wizje i szine

dyskusje i rozmowy

Moderator: kunzang

Awatar użytkownika
pawel
Posty: 1271
Rejestracja: czw sie 30, 2007 21:55
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dzogczen Longsal/ZhangZhungNG
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: pawel »

kunzang pisze:Witam
Igo pisze:Czy te wizje, o ktorych piszecie maja cos wspolnego z praktyka togal ?
Wizje thogalu maja miejsce tylko wtedy, gdy znajdujesz się w stanie tregczie.
Kunzang,

a czy gdy znajdujemy się w stanie tregczie i widzimy te 'świetlne plemniki', to jest to wizja togalu?

(jak napisał Tenzin Wangyal Rinpocze w 'Leczenie formą, energią i światłem': "gdy praktyka tregczie jest stabilna, wszystko, co się pojawia, jest togal"; ja jednak pytam o to, czy te wzmiankowane plemniki są czystą spontaniczną wizją togalu, czy też jest to nieczysta karmicznie uwarunkowana wizja?)

Pozdrawiam,
Paweł

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12807
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
pawel pisze:ja jednak pytam o to, czy te wzmiankowane plemniki są czystą spontaniczną wizją togalu, czy też jest to nieczysta karmicznie uwarunkowana wizja?
To jest nieczysta karmicznie uwarunkowana wizja. Natomiast, gdy się znajdujesz w stanie tregczie jest ona thogal.

Pozdrawiam
kunzang

Awatar użytkownika
stepowy jeż
Senior User
Posty: 1852
Rejestracja: pn paź 23, 2006 18:58
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dzogczen, Zen

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: stepowy jeż »

kunzang pisze:Natomiast, gdy się znajdujesz w stanie tregczie jest ona thogal.
Tu nasuwa mi się pytanie: jak rozpoznać czy jest się w tregczie?

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12807
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
stepowy jeż pisze:Tu nasuwa mi się pytanie: jak rozpoznać czy jest się w tregczie?
Weryfikując swe rozpoznanie naturalnego stanu u kompetentnego nauczyciela.

Pozdrawiam
kunzang

Awatar użytkownika
stepowy jeż
Senior User
Posty: 1852
Rejestracja: pn paź 23, 2006 18:58
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dzogczen, Zen

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: stepowy jeż »

Ok. Dzięki

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
TeZeT
Posty: 809
Rejestracja: pn sty 08, 2007 21:20
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Brak

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: TeZeT »

Mam pytanie związane z tematem, czy w shine, wyróżnia się jakieś etapy/ fazy ?

Od pewnego czasu, czuję jakby krąg ciepła wokół dłoni ułożonych w sposób podobny do tego:

Obrazek

Jakbym obejmował taką energetyczną / cieplną rurę prowadzącą z okolicy pępka gdzieś dalej "w nicość", sęk w tym, że daje to dość mocne uczucie w żołądku (jakby ucisk) i w sumie nie wiem w jaki sposób to złagodzić przed zakończeniem medytacji.

Mam wrażenie, że zanim zakończę medytować powinienem coś zrobić aby to wrażenie/wizja się w jakiś sposób "rozpuściło" - w tej chwili po prostu kończę medytację i pozostaje lekki ucisk w żołądku i jakby "naładowanie" energią, ale takie hmmm trudno to opisać - czuję, że tego nie powinno być, że powinienem się tego w jakiś sposób pozbyć/rozpuścić przed wstaniem.

Uprzejmie proszę o radę :)

BTW - obrazek rąk, to jest wycięta część obrazka z portalu budduzm.edu.pl - mam nadzieję, że jw mnie nie pozwie do sądu ;-)
Przez zakopane ścieżki, gdzie marzy senny zmierzch, czas lata zdąża do końca. John Keats

Awatar użytkownika
Milarepa
Posty: 435
Rejestracja: wt lip 25, 2006 13:33
Lokalizacja: kraków

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: Milarepa »

TeZeT pisze:Mam pytanie związane z tematem, czy w shine, wyróżnia się jakieś etapy/ fazy ?
Są etapy czy fazy praktyki szine w tym wypadku wzrok spoczywa na obiekcie czyli literze tybetańskiej A. Opisał je Tenzin Wangyal Rinpocze w swojej książce „Cuda naturalnego Umysłu” w rozdziale „Oznaki duchowego postępu”.cytuje
„ Inne zewnętrzne oznaki to chęć śmiania się i płakania bez żadnego widocznego powodu, ochota na skakanie, zmiana zabarwienia cery, drżenie ciała lub niechęć do dalszego siedzenia. Właściwie możemy otrzymać bardzo różne znaki. Możemy nawet odnieść wrażenie, że trochę wariujemy, ale nie ma w tym nic złego, po prostu przechodzimy określone zmiany wewnętrzne i równoważy się nasza wewnętrzna energia. Wszelkie tego rodzaju oznaki świadczą o tym, że udało nam się opanować umysł”.
Pierwsza faza jest koncentracją "wymuszoną" .Zawiera się w niej wysiłek i dlatego czasami jest zwana "tworem osoby" .Nie ustajemy w praktyce ulepszenia koncentracji, ponieważ nie jesteśmy do niej przyzwyczajeni. Jest to faza spokoju wytwarzanego przez umysł
W drugiej fazie rozwijamy tę wymuszoną koncentrację, dopóki nie przekształci się ona w stan naturalnego uspokojenia.
W trzeciej fazie relaksujemy koncentrację, dopóki nie przekształci się w stan ustabilizowanego spokoju.
TeZeT pisze: Od pewnego czasu, czuję jakby krąg ciepła wokół dłoni ułożonych w sposób podobny do tego:
Obrazek ][/quote]W yungdrung bon stosuje się raczej inną mudre w czasie praktyki szine. Tu jest link do obrazka Tapihritsy. Ten Guru ma ułożone dłonie w mudre jaką stosuje się w bon. Czyli kciuki się nie łączą ze sobą ale zatykają kanały przez które podobno mogą w lecieć dychy na podstawie palca drugi od małego na który przeważnie zakładamy obrączkę. Dłonie łączą się palcami lewa nałożona delikatnie na prawa dłoń. Taka mudra cyrkuluje obrót energii wokół ciała podobno.?
. Kiedyś tez miałem takie zjawisko czułem ciepłotę dłoni w czasie medytacji i uznawałem ze to znak dobrej medytacji?
Ale porostu nie ma się co do tego przywiązywać czy analizować to, wystarczy ze to zjawisko poczucie energii w dłoniach czy wizualizacja się rozpuści w umyśle.
TeZeT pisze: BTW - obrazek rąk, to jest wycięta część obrazka z portalu budduzm.edu.pl - mam nadzieję, że jw mnie nie pozwie do sądu ;-)
Dobre :grin: !!Tapihritsa szine

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12807
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
TeZeT pisze:Mam pytanie związane z tematem, czy w shine, wyróżnia się jakieś etapy/ fazy ?
Tak.
To co opisuje Milarepa nie jest /to istotne/ etapem /fazą/ w praktyce shine , a tzw znakami powodzenia w tej praktyce - to co innego. Można je mieć, lub nie /co nie znaczy, że nie ma powodzenia w tej praktyce, jeżeli znaków do których podał link Milarepa nie ma/ - są różne tzw znaki powodzenia, owe znaki powodzenia są opisywane przez różne systemy, niektóre się pokrywają ze sobą inne nie /w tym wypadku mamy oznaki powodzenia zgodne z a-ti - w ramach linku, który podał Milarepa/.

Pozdrawiam
kunzang

Awatar użytkownika
TeZeT
Posty: 809
Rejestracja: pn sty 08, 2007 21:20
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Brak

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: TeZeT »

W trzeciej fazie relaksujemy koncentrację, dopóki nie przekształci się w stan ustabilizowanego spokoju.
Spróbuję w takim razie to poćwiczyć - bo wystarczy jak siądę, zacznę się koncentrować np. na oddechu to zaraz się ten energetyczny "kabel" pojawia i ściska żołądek (tłoczy energie ??), może pod koniec wyobrażę sobie jakiś relaks etc. - myślałem, że może jest na to jakiś specjalny sposób, ale nic, tak czy inaczej dzięki za podpowiedź - spróbuję inaczej ułożyć mudrę.
Przez zakopane ścieżki, gdzie marzy senny zmierzch, czas lata zdąża do końca. John Keats

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12807
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
TeZeT pisze:Spróbuję w takim razie to poćwiczyć - bo wystarczy jak siądę, zacznę się koncentrować np. na oddechu to zaraz się ten energetyczny "kabel" pojawia i ściska żołądek (tłoczy energie ??), może pod koniec wyobrażę sobie jakiś relaks etc. - myślałem, że może jest na to jakiś specjalny sposób, ale nic, tak czy inaczej dzięki za podpowiedź - spróbuję inaczej ułożyć mudrę.
By to uczynić powinieneś najpierw ugruntować pierwszą fazę /ale widzę, że nie tego shine/.
W shine, o którym tutaj mówimy, nie ma koncentracji na oddechu/sic!!!/ - jeżeli mieszasz praktyki, będziesz popadał w pomieszanie - to nie ma nic wspólnego z shine.
Generalnie, Twe podejście - to co robisz - wnioskując na podstawie Twych opisów do shine ma się nijak. To jakiś Twój miszmasz i tyle. Jak dla mnie, efektem tego też będzie miszmasz - czyli pomieszanie /problemy, wizje, oświecenie/ i nic poza tym.

Pozdrawiam
kunzang

Awatar użytkownika
TeZeT
Posty: 809
Rejestracja: pn sty 08, 2007 21:20
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Brak

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: TeZeT »

Masz rację Kunzangu... chyba kupie sobie jakąś książkę o tym jak zwiększyć koncentracje w życiu codziennym plus coś o technikach relaksacyjnych a Wam dam spokój bo buddystą raczej nie będę - jako zatwardziały ateista nie ma szans abym uwierzył w duchy i inne nieracjonalne rzeczy które można w buddyzmie spotkać.

Tak czy inaczej, dzięki za Wasz czas (trochę stracony :) ).

Pozdrawiam,
TZ
Przez zakopane ścieżki, gdzie marzy senny zmierzch, czas lata zdąża do końca. John Keats

booker
ex Admin
Posty: 9911
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen / Tantra / Dzogchen
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Kontakt:

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: booker »

TeZeT pisze:jako zatwardziały ateista nie ma szans abym uwierzył w duchy i inne nieracjonalne rzeczy które można w buddyzmie spotkać.
No i wychodzi samouczenie się....buddyzmu

Kto Ci karze wierzyć w duchy albo inne nieracjonalne rzeczy w buddyzmie. ? :)

Pozdrawiam
/M
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12807
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
TeZeT pisze:Tak czy inaczej, dzięki za Wasz czas (trochę stracony :) ).
Proszę :D
Ze swej strony, nie wlokę trupa straconego czasu, więc /w mym przypadku/ głowy sobie tym nie zawracaj, proszę :)

Powodzenia
kunzang

Awatar użytkownika
TeZeT
Posty: 809
Rejestracja: pn sty 08, 2007 21:20
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Brak

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: TeZeT »

Żeby było jasnym - nikt mi nic nie karze w tej materii :)

Jednakże w Youndrung Bon jak i w innych odłamach (nie wiem jak jest z tym w ZEN) mamy cały panteon duchów, Jidamów etc. - chyba mi nie powiesz, że można tą całą część od tak sobie zignorować :)

Mimo to z buddyzmu wyciągnąłem samodzielnie pewne wnioski/nauki i bardzo mi one pomogły - chociażby w pogodzeniu się z osobą którą szczerze nienawidziłem wiele lat - i wnioski te zapewne pozostaną we mnie niezmiennie do końca życia.
Przez zakopane ścieżki, gdzie marzy senny zmierzch, czas lata zdąża do końca. John Keats

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12807
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
TeZeT pisze:Jednakże w Youndrung Bon jak i w innych odłamach (nie wiem jak jest z tym w ZEN) mamy cały panteon duchów, Jidamów etc. - chyba mi nie powiesz, że można tą całą część od tak sobie zignorować :)
Można :D W ramach y.b. masz dzogczen, które nie jest tym uwarunkowane.
TeZeT pisze:Mimo to z buddyzmu wyciągnąłem samodzielnie pewne wnioski/nauki i bardzo mi one pomogły - chociażby w pogodzeniu się z osobą którą szczerze nienawidziłem wiele lat - i wnioski te zapewne pozostaną we mnie niezmiennie do końca życia.
Pięknie :D

Pozdrawiam
kunzang

booker
ex Admin
Posty: 9911
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen / Tantra / Dzogchen
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Kontakt:

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: booker »

TeZeT pisze:duchy i inne nieracjonalne rzeczy
No tak, dopóki się z tym nie stanie face-to-face to można powiedzieć, że są nieracjonalne...he he
TeZeT pisze:Jednakże w Youndrung Bon jak i w innych odłamach (nie wiem jak jest z tym w ZEN) mamy cały panteon duchów, Jidamów etc. - chyba mi nie powiesz, że można tą całą część od tak sobie zignorować n
Kuznang odpowiedział do co Y.B.

Co do Zen - to polecam -> idź spytaj się o to mistrza Zen (lub mistrza Dharmy).

" Zen jest bardzo prosty - czym jesteś ?"
kunzang pisze:W ramach y.b. masz dzogczen, które nie jest tym uwarunkowane.
Czy nie wykonuje się w nim Guru Yogi ?

Pozdrawiam
/M
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"

Awatar użytkownika
Milarepa
Posty: 435
Rejestracja: wt lip 25, 2006 13:33
Lokalizacja: kraków

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: Milarepa »

TeZeT pisze: Jednakże w Youndrung Bon jak i w innych odłamach (nie wiem jak jest z tym w ZEN) mamy cały panteon duchów, Jidamów etc. - chyba mi nie powiesz, że można tą całą część od tak sobie zignorować :)
.
W bonie jest inna praktyka szine nie na oddechu tylko na obiekcie zewnętrznym. W bijasz patyk w ziemie lub w wkładasz do butelki ustawisz przed sobą na wyciągniecie ramienia na patyczku mocujesz litera A namalowaną na kartoniku na wysokości wzroku w tęczowej obwódce i na nią patrzysz.
To jest szine praktykowane w bon w Polsce.
Dalajlama kiedyś napisał że Tybetańczycy nie wierzą w boga stwórcę i jego siłę kierowania ludzkim losem ale za to wierzą w duchy i w ich sprawcza siłę na ich los?
Oczywiście tak naprawdę te duchy nie maja takich wielkich wpływów na ludzi ale wiele praktyk tybetańskich wykorzystuje duchy w swojej praktyce. Buddyzm jest założenia religia nieteistyczna, odrzuca wiarę w boga stwórcę.
Dzogczen w ogóle wychodzi poza uwarunkowane kulturą przekonania chociaż w drugorzędnych praktykach dzogczen wykorzystuje się idamy, bóstwa medytacyjne. Co na temat dzogczen pisze mistrz Chogjal Namkhaj Norbu. Cytuje
Nauki Dzogczen nie są ani filozofią, ani doktryną religijną, ani tradycją kulturową.
Zrozumienie nauk oznacza odkrycie własnego prawdziwego stanu, odartego ze wszystkich oszustw i zafałszowań, jakie umysł tworzy na własny użytek. Głębokie znaczenie tybetańskiego terminu "dzogczen" (Wielka Doskonałość) odnosi się do prawdziwego, pierwotnego stanu jednostki,
a nie do jakiejś transcendentalnej rzeczywistości ...
A na temat praktykujących:
Ponieważ w naukach dzogczen nie ma żadnych szczególnych reguł, których trzeba przestrzegać, praktykujący we Wspólnocie Dzogczen nie są zobligowani do prowadzenia jakiego okrelonego trybu życia, przestrzegania ustalonych zasad itd. Członkowie Wspólnoty Dzogczen starają się praktykować esencję nauk Buddy, takich jak Mahajana, co oznacza rozwijanie pozytywnych intencji i pracę dla pożytku innych ...
Tu całośćDzogczen

Awatar użytkownika
sosnowiczanin
Posty: 412
Rejestracja: sob mar 03, 2007 15:48
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Bon
Kontakt:

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: sosnowiczanin »

duchy sa tak samo realne jak twoje mrowienie w dłoniach.

Awatar użytkownika
TeZeT
Posty: 809
Rejestracja: pn sty 08, 2007 21:20
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Brak

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: TeZeT »

booker pisze:No tak, dopóki się z tym nie stanie face-to-face to można powiedzieć, że są nieracjonalne...he he
duchy sa tak samo realne jak twoje mrowienie w dłoniach.

Z "duchami" (?) to już miałem pewne doświadczenia (plus inne jeszcze zanim się buddyzmem zainteresowałem) opisane niefrasobliwie tutaj:

http://forum.medytacja.net/phpBB2/viewtopic.php?t=4916

Mimo to nadal jestem sceptyczny - może gdyby mnie jakiś duch walnął maczugą w głowę to było by inaczej ;-) Wiem, wiem to trochę prymitywne podejście - tak naprawdę tamto doświadczenie dużo mnie zmieniło, może to jest dowód ? W ogóle to czym bardziej dzisiaj to wszystko neguje tym bardziej to czuje... taki trochę ping-pong :roll:

W każdym razie - obiecuję już Was nie zamęczać w kółko tym samym tematem, ode mnie EOT do czasu aż albo ostatecznie nie zdecyduje się zerwać z buddyzmem albo zdecydować się na wizytę w jednym z Bielskich ośrodków (może wtedy zrodzą się jakieś konkretne pytania dot. szine).
Przez zakopane ścieżki, gdzie marzy senny zmierzch, czas lata zdąża do końca. John Keats

Awatar użytkownika
jerez
ex Moderator
Posty: 993
Rejestracja: wt lut 24, 2004 14:30
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: jerez »

Tenzin Wangyal Rinpocze 'Leczenie forma,energia, swiatlem': Stosunek do świętości:

(...)
Spytaj samego siebie, co dla ciebie oznacza pojęcie "świętości"? Czy pozostajesz w jakimś związku, który uważasz za święty? Jeżeli tak, to czy owo przekonanie opiera się na twoim własnym poczuciu świętości, czy składają się na nie zachowania, których nauczyłeś się od innych? Co w swoim życiu naprawdę uznajesz za święte?
Bez poczucia świętości trudno uwierzyć we wskazówki dotyczące praktyki religijnej. W Tybecie mówi się, że jeżeli traktujesz swojego mistrza jak psa nauki, które od niego otrzymujesz są warte tyle, co zgniłe jedzenie. Jeśli zaś traktujesz swojego mistrza jak przyjaciela, nauki odżywiają cię jak świeże pożywienie. Jeśli zaś traktujesz swojego mistrza jak bóstwo, otrzymywane od niego nauki są jak boski nektar. Podobnie, jeśli świat przyrody traktować będziemy jak zbiór pozbawionych życia, mechanicznych procesów, będzie on dla nas martwy. Jeśli do naszego ciała odnosić się będziemy jak do maszyny, nie będzie ono dla nas niczym więcej. Jeśli religię uważać będziemy za fikcję, właśnie tym ona dla nas będzie. Ale jeśli świat natury postrzegać będziemy jako żywy, pełen istot i duchów żywiołów, przemówi on do nas. Jeśli, jak w tantrze, ciało postrzegamy jako pałac boga, a jego posiadanie jest dla nas wielkim szczęściem, jako że stanowi ono najlepszy z możliwych pojazdów do osiągnięcia oświecenia, powiezie nas ono poza śmierć. Jeżeli dharma, duchowe nauki, są dla nas świętością, która prowadzi nas na ścieżce do prawdy, rzeczywiście nas tam ona zaprowadzi. Kiedy więc odnosimy się do żywiołów - zarówno świata przyrody, jak i naszych ciał i umysłów - jako czegoś świętego, stają się one święte. Nie jest to jedynie jakaś psychologiczna sztuczka, ale rozpoznanie naszej sytuacji, ujrzenie jej taką, jaka jest naprawdę."

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12807
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
TeZeT pisze:Jednakże w Youndrung Bon jak i w innych odłamach (nie wiem jak jest z tym w ZEN) mamy cały panteon duchów, Jidamów etc. - chyba mi nie powiesz, że można tą całą część od tak sobie zignorować :)
kunzang pisze:W ramach y.b. masz dzogczen, które nie jest tym uwarunkowane.
booker pisze:Czy nie wykonuje się w nim Guru Yogi ?
A do czego się w guru jodze w dzogczen odnosisz?

Pozdrawiam
kunzang

booker
ex Admin
Posty: 9911
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen / Tantra / Dzogchen
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Kontakt:

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: booker »

kunzang pisze:A do czego się w guru jodze w dzogczen odnosisz?
Nie odnoszę się - bo nie wiem do czego mogę. Pytałem :)

Znam tylko Guru Yogę z wadżrajany na osobę XVI Karmapy lub np. na Czerenzika. Jak pamętam TWR naucza iż sercem Dzogczen jest Guru Yoga - Ty pisałeś iż jest wersja Dzogczen niewarunkowana praktyką z Jidamem.

Stąd zrodziło sie moje pytanie - czy jest taka wersja praktyki Dzogczen pozbawiona Guru Yogi ?

Pozdrawiam
/M
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12807
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
booker pisze:Stąd zrodziło sie moje pytanie - czy jest taka wersja praktyki Dzogczen pozbawiona Guru Yogi ?
Nie wiem. Jak na razie nie spotkałem się z takim cyklem dzogczen. Guru joga w dzogczen, to spoczywanie w naturalnym stanie, więc dziwnym by było, gdyby był taki cykl dzogczen, w którym nie ma guru jogi /to już by nie było dzogczen/.

Pozdrawiam
kunzang

Awatar użytkownika
stepowy jeż
Senior User
Posty: 1852
Rejestracja: pn paź 23, 2006 18:58
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dzogczen, Zen

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: stepowy jeż »

kunzang pisze:By to uczynić powinieneś najpierw ugruntować pierwszą fazę
Rozumiem, że ugruntowaniem tej fazy jest utrzymanie obiektu koncentracji bez rozproszenia przez dłuższy czas. Czy jest to 1 min, czy 5 min czy 10 min czy 30 min (a może dłużej)?

Czy bez ugruntowania I fazy można próbować praktykować II fazę (czyli skupienie na przestrzeni), czy lepiej poczekać do ugruntowania?

Pozdrawiam

booker
ex Admin
Posty: 9911
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen / Tantra / Dzogchen
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Kontakt:

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: booker »

kunzang pisze:Guru joga w dzogczen, to spoczywanie w naturalnym stanie, więc dziwnym by było, gdyby był taki cykl dzogczen, w którym nie ma guru jogi /to już by nie było dzogczen/.
OK. W porządku.

Czyli ta Guru joga - spoczywanie w naturalnym stanie - nie jest taką samą techniką jak g.j. w wadrzajanie ? Chodzi mi o faze czierim, gdzie wizualizujemy jidama/guru, otrzymujemy światła i mantrujemy, i faze dzogrim gdzie rozpuszczamy to w sobie lub ew. wersja gdzie stajemy się jednym z Jidamem. ?

Pozdrawiam
/M
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12807
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
booker pisze:Czyli ta Guru joga - spoczywanie w naturalnym stanie - nie jest taką samą techniką jak g.j. w wadrzajanie ?
Jak dla mnie nie, ale bywa, że w dzogczen wykorzystuje się tantrę np właśnie w guru jodze.
booker pisze:Chodzi mi o faze czierim, gdzie wizualizujemy jidama/guru, otrzymujemy światła i mantrujemy, i faze dzogrim gdzie rozpuszczamy to w sobie lub ew. wersja gdzie stajemy się jednym z Jidamem. ?
Guru joga w dzogczen to po prostu A i... tyle. Albo odnalazłeś się w naturalnym stanie, albo nie.
Takiej guru jogi naucza np Namkhai Norbu Rinpocze /guru joga białego A/.
Z drugiej strony w dzogczen są guru jogi w których wykorzystuje się podejście tantryczne: budowanie od pierwotnego A, poprzez elementy, aspekty, i formę np Tapihritsy itd...

Pozdrawiam
kunzang
Ostatnio zmieniony pn wrz 24, 2007 12:05 przez kunzang, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12807
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
stepowy jeż pisze:Rozumiem, że ugruntowaniem tej fazy jest utrzymanie obiektu koncentracji bez rozproszenia przez dłuższy czas. Czy jest to 1 min, czy 5 min czy 10 min czy 30 min (a może dłużej)?
Nie wiem - pewnie różnie. Weź pod uwagę i to, że chodzi też o integrację tego etapu z czasem poza sesją, nie wiem ile trwającym bo tu reguł nie ma.
stepowy jeż pisze:Czy bez ugruntowania I fazy można próbować praktykować II fazę (czyli skupienie na przestrzeni), czy lepiej poczekać do ugruntowania?
To jest zależne od tego, co odpowie Tobie na to pytanie, Twój nauczyciel.

Pozdrawiam
kunzang

rudeee

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: rudeee »

Mam problem dot. szine
"nie mrugaj oczami, nawet jeśli polecą łzy"
i tu tkwi ten właśnie problem - w momencie kiedy oczy napełniają się łzami, poeiki zaczynają drgać i same mrugać. Nie dość, że sprawia to ból (oczy bolą jeszcze długi czas potem) to w dodatki cała moja uwaga przenosi się na te bolące i drgające oczy...
Czy jest na to jakiś sposób?

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12807
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witamy na forum Rudeee :)
rudeee pisze:Czy jest na to jakiś sposób?
Tak. Należy przez to przejść. Przemóc się. W pewnym momencie popłyną łzy i zrobi się spokojniej.

Pozdrawiam
kunzang

rudeee

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: rudeee »

dzięki za powitanie kunzang :)

problem jest taki, że łzy płyną, a potem od nowa to samo... i cała koncentracja na powiekach :/

Awatar użytkownika
sosnowiczanin
Posty: 412
Rejestracja: sob mar 03, 2007 15:48
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Bon
Kontakt:

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: sosnowiczanin »

oczy przymrużone.
to nie chodzi o to żeby sobie wysuszac oczy bo organizm musi zareagować.

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12807
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
rudeee pisze: (...) i cała koncentracja na powiekach :/
W tym rzecz. To kwestia siły koncentracji. Powinno być tylko A i my nawet przez łzy w oczach. Od tego się nie umiera ;) Przykre to jest, fakt, ale da się przez to przejść.
Trzeba przez to przejść jeden, drugi, trzeci raz... po pewnym czasie łzawienie pojawia się już tylko sporadycznie, a będąc całkowicie skoncentrowanym na A nawet się tego za bardzo nie zauważa.

Pozdrawiam
kunzang

rudeee

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: rudeee »

Dziękuję za odpowiedzi :)
Ale na prawdę... praktykuję już szine jakiś czas. łzawienie pojawia się regularnie, coraz mniejsze, ale za to z coraz większym bólem gałek ocznych. Ból jest tak silny, że, uwierzcie mi NIE DA się go nie zauważyć.
sosnowiczanin, napisał:
sosnowiczanin pisze:to nie chodzi o to żeby sobie wysuszac oczy bo organizm musi zareagować.
Ja zdaje sobie z tego doskonale sprawę. Nie da się wpatrywać w obiekt żeby oczy nie łzawiły. Ale do tego dochodza skurcze i zdecydowany, ostry, przenikliwy ból. Chwilami aż boję sie siadać do szine, kiedy myślę o tym, jak to sie zakończy.
Zastanawia mie po prostu, czy nie lepiej naturalnie mrugać oczami, wtedy koncentracja nie kieruje się na ból, ale na obiekt. W tym momencie nie mam kogo spytać, a nie wiem czy to ma sens...

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12807
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
rudeee pisze:Ale na prawdę... praktykuję już szine jakiś czas. łzawienie pojawia się regularnie, coraz mniejsze, ale za to z coraz większym bólem gałek ocznych. Ból jest tak silny, że, uwierzcie mi NIE DA się go nie zauważyć.
To stanowisz wyjątek. Nosisz może szkła kontaktowe?
rudeee pisze:Ja zdaje sobie z tego doskonale sprawę. Nie da się wpatrywać w obiekt żeby oczy nie łzawiły.
Da się - swobodnie. Przykładem pierwszym z brzegu są osoby praktykujące szine w sandze warszawskiej. Rozumiem, ze w twym wypadku nie da się.
rudeee pisze:Ale do tego dochodza skurcze i zdecydowany, ostry, przenikliwy ból. Chwilami aż boję sie siadać do szine, kiedy myślę o tym, jak to sie zakończy. Zastanawia mie po prostu, czy nie lepiej naturalnie mrugać oczami, wtedy koncentracja nie kieruje się na ból, ale na obiekt. W tym momencie nie mam kogo spytać, a nie wiem czy to ma sens...
Jeżeli w Twym przypadku ma to taki wymiar, to skontaktuj się z kompetentnym nauczycielem.
Co jest podstawą Twej praktyki szine - jakie nauki? Czy byłaś na jakiś odosobnieniu szine?

Pozdrawiam
kunzang

Awatar użytkownika
Monika
Posty: 337
Rejestracja: śr paź 01, 2003 11:09
Lokalizacja: Warszawa

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: Monika »

Proponuje tez wizyte u okulisty - to moze byc "zespol suchego oka".
Monika

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12807
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
Monika pisze:Proponuje tez wizyte u okulisty - to moze byc "zespol suchego oka".
W zasadzie od tego należałoby zacząć.

Pozdrawiam
kunzang

Awatar użytkownika
Milarepa
Posty: 435
Rejestracja: wt lip 25, 2006 13:33
Lokalizacja: kraków

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: Milarepa »

rudeee pisze:Ja zdaje sobie z tego doskonale sprawę. Nie da się wpatrywać w obiekt żeby oczy nie łzawiły. Ale do tego dochodza skurcze i zdecydowany, ostry, przenikliwy ból. Chwilami aż boję sie siadać do szine, kiedy myślę o tym, jak to sie zakończy.
Zastanawia mie po prostu, czy nie lepiej naturalnie mrugać oczami, wtedy koncentracja nie kieruje się na ból, ale na obiekt. W tym momencie nie mam kogo spytać, a nie wiem czy to ma sens...
Ja osobiście mrugam.
Czasem gdy zbyt sztywno traktujemy instrukcje medytacyjną pojawiają się takie problemy, ze w czasie medytacji nie koncertujesz się na literze A tylko zastanawiasz się czy mrugnąć lub nie? Przypomina to stonogę ,która zastanawia się nad ruchem każdej swojej nogi w końcu się pląta i potyka?
Po prostu mrugnij od czasu do czasu.
Ludzie jak zaczynają medytować to myślą wszystko albo nic albo doskonale medytuje albo w ogóle? Medytacja to ciągła droga podejmowanie prób. Twoje problemy wynikają z tego, ze zbyt ambitnie podchodzisz do medytacji?
Ja osobiście nie fiksuje swojej koncentracji na literze A raczej jestem jej świadomy czyli rozwijam świadomość czy patrzę na A, czy myślę o czymś jeśli zauważę ze myślę to wracam do A i tak ciągle.
To co Rinpocze opisuje, ze nie powinno się mrugać ani powstrzymywać przepływu trzech wód: śliny, śluzu z nosa i łez, to opis doskonałej medytacja nikt doskonale na początku nie medytuje.
Trzeba dać sobie luzu!!! Medytacja to przede wszystkie relaks! Twoja medytacja rozwija napięcie przypomina atak ostrej hipochondrii za bardzo koncertujesz się na swoim ciele i jesteś napięty? Gdy mamy prawdziwy stan samdhi to nawet siedząc kilka godzin będziemy czuli jak by to była minuta ale to trzeba być zaawansowanym praktykującym.

rudeee

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: rudeee »

Monika, kunzang, Milarepa, dzięki :)

Po kolei: mam astygmatyzm i jestem krótkowidzem, ale używam okularów :)

Co do zespołu suchego oka to może coś w tym jest - bo wczoraj i dziś użyłam kropli nawilżających i poszło znacznie lepiej :)

Skontaktuję się z nauczycielem lada dzień, tyle że aktualnie nie mam możliwości (jestem w innym mieście), dlatego radzę się Waa :) (i trzeba przyznać, że jesteście pomocni :) )

Chyba też powinnam wybrać się na odosobnienei szine (co odkładam z braku czasu...)

Milarepa, chyba masz rację :) w związkuz tym (nie wiem czy o tym wcześniej pisałam) mrugałam z braku wyjścia i nawet bezwolnie :) Więc chyba będę tak robić dalej. DziękI!
Milarepa pisze:Twoja medytacja rozwija napięcie przypomina atak ostrej hipochondrii
no bez przesady :D dużo w Tobie agresji, tak przynejmniej to brzmi :P

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12807
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
Milarepa pisze:Ludzie jak zaczynają medytować to myślą wszystko albo nic albo doskonale medytuje albo w ogóle? Medytacja to ciągła droga podejmowanie prób.
Właśnie. I tu chodzi o to, by próbować.
Milarepa pisze:Po prostu mrugnij od czasu do czasu.
A to - co piszesz powyżej jako radę - owo próbowanie wyklucza. Zalecenia wykwalifikowanych nauczycieli swoje a Ty swoje. Jasne, że w pewnym momencie mrugniemy - dobra jest na to przerwa między sesjami - ale podawanie tego: ''po prostu mrugnij od czasu do czasu'' jako zalecenie jest nieporozumieniem co najmniej.
Milarepa pisze:To co Rinpocze opisuje, ze nie powinno się mrugać ani powstrzymywać przepływu trzech wód: śliny, śluzu z nosa i łez, to opis doskonałej medytacja nikt doskonale na początku nie medytuje.
Nie - to nie jest opis ''doskonałej medytacji'', to jest podejście jakie należy przyjąć.
Milarepa pisze:Trzeba dać sobie luzu!!! Medytacja to przede wszystkie relaks!
Nie wiem jaką masz medytację na myśli - szine na początku, to żaden relaks, to zmagania i trzeba przez to przejść, by być w stanie rozluźnić się w stanie szine /w stanie wyciszenia umysłu/, a nie popaść w szine kota.
Milarepa pisze:Twoja medytacja rozwija napięcie przypomina atak ostrej hipochondrii za bardzo koncertujesz się na swoim ciele i jesteś napięty?
To jest kwestia przyłożenia uwagi. Całym sobą powinniśmy być skoncentrowani na A, a wtedy to, co zaczyna się dziać z naszym ciałem /na początku praktyki szine/ przechodzimy lżej, ale przejść przez to trzeba - umysł zaczyna najzwyczajniej w świecie ''szaleć'', a to przekłada się na ciało.

Pozdrawiam
kunzang

Awatar użytkownika
Intraneus
ex Moderator
Posty: 3671
Rejestracja: pt cze 25, 2004 13:03
Tradycja: Youngdrung Bon
Lokalizacja: Pless/Silesia
Kontakt:

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: Intraneus »

rudeee pisze:problem jest taki, że łzy płyną, a potem od nowa to samo... i cała koncentracja na powiekach
zastanów się nad zmianą obiektu. może przejdź na mantrę hunghri.

i tu pytanie do kunziego. podczas koncentracji na mantrze, można miec oczy zamknięte, czy męczymy sie z nimi tak jak przy szine na litere?
Radical Polish Buddhism

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12807
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
Intraneus pisze:zastanów się nad zmianą obiektu. może przejdź na mantrę hunghri.
I nie tylko ten dźwięk - ale tu, należałoby też wysłuchać stosownych wyjaśnień odnośnie szine z dźwiękiem np od instruktora medytacji.
Intraneus pisze:i tu pytanie do kunziego. podczas koncentracji na mantrze, można miec oczy zamknięte, czy męczymy sie z nimi tak jak przy szine na litere?
Wskazane jest mieć oczy otwarte, ale... możne i można mieć zamknięte. Nie jestem pewnym na ten moment, ale kiedyś na takie pytanie T.W.R. odpowiedział, że można - upewnię się /o ile znajdę tą wypowiedź/ i dam znać.

Pozdrawiam
kunzang

rudeee

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: rudeee »

Jeszcze raz dziękuję kunzang, rozwiałeś ostatecznie moje wątpliwości.

Myślę, że dopóki nie skontaktuję się z nauczycielem, pozostawię ten obiekt. Tak jak napisałeś.

Wykorzystam krople do oczu, które jak sie okazało są bardzo pomocne i spróbuję przez to przejść :)

A pomrugam sobie do woli w przerwach :D

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12807
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
rudeee pisze:A pomrugam sobie do woli w przerwach :)
Mruganie to jedno... nie zdziw się, gdy nagle podczas sesji zacznie ni stego ni z owego lecieć Tobie z nosa katar. Wtedy, nie pociągamy nosem, ale zostawiamy katar w spokoju /niech leci/, a w przerwach wycieramy nos. Podobnie ze śliną. Mamy lekko uchylone usta, gdy ślina się zbiera nie przełykamy jej - jej nadmiar wydostaje się przez usta, a twarz wycieramy podczas przerwy. Generalne, bywa różnie na początku i nie należy się tym zrażać, tylko przez to przejść. Powodzenia :)

Pozdrawiam
kunzang

rudeee

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: rudeee »

kunzang, na ślinę jest bardzo dobry sposób, polecił mi go nauczyciel. Najpierw połknij całą ślinę w ustach, a potem wydmuchał całe powietrze jakie jest w jami ustnej (tak się wtedy gęba skleja :D) i zamknij usta. Ślina się nie zbiera przez długi czas wtedy :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Buddyzm Bon”