żadna myśl nie jest moja

Wasze pierwsze pytania tyczące się buddyzmu

Moderator: forum e-budda team

Filipkts
Posty: 2
Rejestracja: ndz lut 03, 2019 18:27
Płeć: mężczyzna
Tradycja: narazie żadna

żadna myśl nie jest moja

Nieprzeczytany post autor: Filipkts »

Witam, skoro wygląda to tak, ze żadna myśl nie jest moja, wszystkie pragnienia jaki mam od urodzenia, zostały mi wgrane do głowy. W sensie, to co lubię zidentyfikowało to co widziałem od urodzenia. Mam pytanie, czy w takim razie cokolwiek jest tutaj moje, W sensie czy jakieś pragnienia sa takie czysto"moje" W sensie , urodziłem się z nimi i one kierują moim życiem , bo chce je spełnić? Czy ja jestem jedynie świadomością, i mam sobie wybierać z tych rzeczy które mi tutaj zaserwowano co mi się podoba i żonglować tym tym? Nie podoba mi się ta perspektywa. Proszę żeby ktoś się na ten temat wypowiedział :)

Awatar użytkownika
GreenTea
Global Moderator
Posty: 4685
Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)

Re: żadna myśl nie jest moja

Nieprzeczytany post autor: GreenTea »

Filipkts pisze:
ndz cze 02, 2019 16:30
(...) skoro wygląda to tak, ze żadna myśl nie jest moja (...)

Hej, jak to nie jest Twoja? A kto niby miałby Ci "wgrać" myśli czy pragnienia i "serwować" rzeczy do wyboru? Czytałam Twój post wiele razy, jednak przyznam, że nadal nie rozumiem, o czym piszesz i o co pytasz. Mógłbyś wypowiedzieć się jaśniej? Może zabrzmi to okrutnie, ale według buddyzmu za sposób myślenia i odczuwania odpowiada zawsze właściciel myśli i uczuć, one od urodzenia są wyłącznie jego i niczyje poza tym.


Pozdrawiam, gt

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12807
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: żadna myśl nie jest moja

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

witaj

GreenTea pisze:
czw cze 06, 2019 01:12
(...) Może zabrzmi to okrutnie, ale według buddyzmu za sposób myślenia i odczuwania odpowiada zawsze właściciel myśli i uczuć, one od urodzenia są wyłącznie jego i niczyje poza tym.
...no tak, raczej nie do końca, to jest tak :89:
mogę powiedzieć, że myśli się manifestują, ale nie mogę powiedzieć, że jestem myślą. mogę powiedzieć, że myśli się, ale nie mogę powiedzieć, że jestem procesem myślenia. itd
...to ani nie jest moje, ani nie jest mną :oczami:

pozdrawiam
:14:

Awatar użytkownika
GreenTea
Global Moderator
Posty: 4685
Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)

Re: żadna myśl nie jest moja

Nieprzeczytany post autor: GreenTea »

kunzang pisze:
czw cze 06, 2019 16:28
(...)
mogę powiedzieć, że myśli się manifestują (...)

Cześć :)

nie pisałam o myślach i odczuciach, a o sposobie, w jaki myślimy i odczuwamy, ściślej mówiąc, o stosunku do własnych myśli i uczuć, także o nawykach, które decydują, że sposób jest taki, a nie inny. Słowa "moje", "twoje", "właściciel" mają podkreślić indywidualność myślenia i odczuwania. Co by nie powiedzieć o "ja", indywidualności procesów psychicznych nie da się wyminąć. Nie da się również wyminąć odpowiedzialności za indywidualne manifestacje tych procesów w postaci intencji, słów czy działań, jeśli miałoby wchodzić w grę osiągnięcie celu buddyjskiej praktyki. Tak bym to uściśliła.


Pozdrawiam, gt

Awatar użytkownika
piotr
ex Global Moderator
Posty: 3579
Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak

Re: żadna myśl nie jest moja

Nieprzeczytany post autor: piotr »

GreenTea pisze:
czw cze 06, 2019 17:24
Co by nie powiedzieć o "ja", indywidualności procesów psychicznych nie da się wyminąć. Nie da się również wyminąć odpowiedzialności za indywidualne manifestacje tych procesów w postaci intencji, słów czy działań, jeśli miałoby wchodzić w grę osiągnięcie celu buddyjskiej praktyki. Tak bym to uściśliła.
Właśnie też jestem na stanowisku, że osobista odpowiedzialność za działania (kamma) myślą, mową i ciałem powinna być ramą, w której osadzona jest praktyka percepcji "nie moje, nie ja, nie moja jaźń" (anatta-sañña).

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wasze pierwsze pytania”