wizje i szine

dyskusje i rozmowy

Moderator: kunzang

Awatar użytkownika
jw
Senior User
Posty: 2151
Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Kontakt:

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: jw »

nayael pisze:
booker pisze:Chodzi mi, ze jak wyjdę teraz na dwór spojże w niebo to je odrazu widać, zn. żadnego szine a one tam są. W sumie to czy je łatwo widać czy nie to jak widze zależy od tła chyba ? Czy raczej słońce coś tu ma do rzeczy ?
Właśnie sobie pokojarzyłem, że widuję coś podobnego, właśnie przy świetle słońca, nieco słabiej na tle monitora / białej ściany. Z tym że mam wrażenie, jakby te "światełka" lekko poruszały się w kierunku punktu, na który skierowany jest wzrok. Natomiast w wokół tego punktu widać je nieco słabiej. Kiedy przesunę wzrok, ten punkt również się przesuwa i cała chmara zmienia trochę swój kierunek. Czy coś takiego podchodzi pod to, o czym mówicie?
Nie ma w tym żadnego mistycyzmu. To kwestia budowy oka, rozpraszania się światła i niejednorodnej struktury ciała szklistego we wnętrzu oka. Tak zwane "mroczki". Ot i zagadka wizji rozwiązana:
http://www.rumburak.friko.pl/ARTYKULY/z ... roczki.php
http://www.rogatybudda.pl
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.

Awatar użytkownika
jw
Senior User
Posty: 2151
Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Kontakt:

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: jw »

LordD pisze:Mam podobnie, jak się wpatruje w specyficzny sposób w przestrzeń (ciężko mi powiedzieć dokładnie w jaki sposób) to obraz się ściemnia i zaczynam widzieć "aury" przedmiotów/istot, na początku jednobarwne, potem czasem pojawiają się też kolory. Czasem nie widzę już przedmiotów, a jedynie same "aury", a czasem nawet jest idealna ciemność przez chwilę.
Być może działa to na zasadzie podobnej do powstawania powidoków:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kontrast_nast%C4%99pczy
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kontrast_r%C3%B3wnoczesny

Wzrokowym złudzeniom ulegamy częściej niż się to nam wydaje :-)
http://www.rogatybudda.pl
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12816
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
rudeee pisze:Najpierw połknij całą ślinę w ustach, a potem wydmuchał całe powietrze jakie jest w jami ustnej (tak się wtedy gęba skleja n) i zamknij usta. Ślina się nie zbiera przez długi czas wtedy :)
Dzięki :) Akurat przez to nie przechodziłem, miałem problem z oczami gdy startowałem z szine.
Podczas szine, należy mieć usta lekko rozchylone, a koniec języka powinien dotykać podniebienia tuż za zębami.

Pozdrawiam
kunznag

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12816
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
jw pisze:Ot i zagadka wizji rozwiązana: (...)
Czy mógłbyś zatem przedstawić wyjaśnienie, jak to jest, że owe punkty świetlne się w pewnym momencie przestają się ruszać - stają się stabilne?

Pozdrawiam
kunzang

Awatar użytkownika
jw
Senior User
Posty: 2151
Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Kontakt:

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: jw »

kunzang pisze:
jw pisze:Ot i zagadka wizji rozwiązana: (...)
Czy mógłbyś zatem przedstawić wyjaśnienie, jak to jest, że owe punkty świetlne się w pewnym momencie przestają się ruszać - stają się stabilne?
Skoro potrafisz ustabilizować pozycję gałki ocznej, to owe punkty, których źródłem są różne drobinki w ciele szklistym oka, też się nie ruszają. Znaczy się, że koncentracja jest dobra :-)
http://www.rogatybudda.pl
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12816
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
jw pisze:Skoro potrafisz ustabilizować pozycję gałki ocznej, to owe punkty, których źródłem są różne drobinki w ciele szklistym oka, też się nie ruszają. (...)
Być może, acz ich ruch nie jest zależny tylko od ruchu gałki ocznej, ale także od drgań ciała i temperatury - różnica między temperaturą w gałce ocznej, a tą na zewnątrz, powoduje ruch płynu w gałce ocznej.

Pozdrawiam
kunzang

Awatar użytkownika
Milarepa
Posty: 435
Rejestracja: wt lip 25, 2006 13:33
Lokalizacja: kraków

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: Milarepa »

kunzang pisze: Nie wiem jaką masz medytację na myśli - szine na początku, to żaden relaks, to zmagania i trzeba przez to przejść, by być w stanie rozluźnić się w stanie szine /w stanie wyciszenia umysłu/, a nie popaść w szine kota.
kunzang
Nie wiem z kim i z czym się zmagałeś w czasie medytacji szine? Ale przypomnę ci słowa twojego nauczyciela na temat szine. Cytuje
Za każdym razem kiedy praktykujecie szine, obserwujcie wtedy sposób w jaki się ona rozwija. Ważne jest, aby wykonywać tę praktykę nie zmuszając się do niej. Musi się ona rozwijać sukcesywnie. Umysł sam z siebie będzie się stopniowo uspokajał i osadzał, szukając bardziej obserwatora niż obserwowanego.
Jeżeli chodzi o stan kota to twój nauczyciel pisał ze jest wtedy jak nie ma przejrzystości?
Jeżeli praktykuje się szine bez przejrzystości, to bardzo możliwe, że uzyskamy zwierzęce odrodzenie. Podobnie jak siedzą godzinami nieruchome koty.

booker
ex Admin
Posty: 9911
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen / Tantra / Dzogchen
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Kontakt:

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: booker »

jw pisze:Nie ma w tym żadnego mistycyzmu. To kwestia budowy oka, rozpraszania się światła i niejednorodnej struktury ciała szklistego we wnętrzu oka.
A co powiesz na widzenie muszek w niemal całkowitej ciemności przy zamkniętych oczach ?
Tak zwane "mroczki". Ot i zagadka wizji rozwiązana:
http://www.rumburak.friko.pl/ARTYKULY/z ... roczki.php
OK
Czym są te mroczki, nazywane też mętami? Czy znajdują się na powierzchni gałki ocznej, czy gdzieś w środku? Mrugnij, nie poruszając oczami. Jeśli mroczki zmieniają położenie albo znikają, mają związek z powierzchnią gałki i nie ich dotyczy ten artykuł.[/i]
Bez względu na to czy mrugam czy nie one zmieniają położenie, pojawiają się i rozpływają. Kiedy pojawiają się i rozpływają w tym samym miejscu są to punkty. Kiedy jednak pojawi się i zacznie poruszać by się rozpłynąć, tym ruchem stwarza "smóżkę". Muszka smóżka. Wielkością są bardzo niewielkie, jak kropka bold -> .
Zawsze są okrągłe.

Stąd wzięła się ich nazwa medyczna muscae volitantes, czyli dosłownie „latające muszki”.
Muszki muszkami. Czasami jednak - lecz b.żadko- pojawia się samotna znacznie grubsza biała albo czerwona mucha i potrafi w odległości dwoch metrów odemnie zakreślić parometrową kreskę. Kiedy mam atak śmiechu w tej dwumetrowej odległości, w przestrzeni, dwie lub trzy potrafią zakreślić tak łukiem z pół do metra. Białe będą wówczas grube, z 3-4 razy. Czerwone zazwyczaj nie są aż takie. Chyba raz widziałem niebieską. Kiedyś widziałemm czarne, ze dwie, ale były grube i kwadratowa jak niewieki kawałek węgla przetaczając się mozolnie z okolic serca w dal na ogległości ok 30cm.

Pisząc to właśnie mała lecz wyrazna biała przeleciała sobie kreśląc odległość mniej więcej od słowa "mała" do słowa "biała" w ogległości długości dłoni licząc od mego nosa. Pozostały rój muszek obecnie widze, lecz bardzo słabo. Zasadniczo niemal wcale, więc np. nie przeszkadzają w niczym.

Zobacze je wyraźnie i ostro kiedy tylko spojżę w niebo. I tak też jest za każdym razem.
Ale jeśli zmiana jest niewielka albo nie nastąpiła wcale, męty pochodzą ze środka, są zawieszone w cieczy szklistej - płynie wypełniającym ciało szkliste we wnętrzu gałki ocznej. Ponieważ znajdują się za soczewką, widzisz je niewyraźnie.
Widze je zawsze bardzo wyraźnie.
Dlatego, jeśli zaobserwujesz nagły wzrost liczby mroczków, zwłaszcza gdy towarzyszą im błyski, natychmiast udaj się do okulisty albo do szpitala! Niewykluczone, że doszło do odwarstwienia siatkówki. Rozległej zmiany może nie udać się cofnąć.
Błyski? One wszystkie wyglądają jakby były zrobione ze światła.

Jakiego koloru są te mroczki?
Przydało by się video jak to jest z muszkami mroczkami.
Jednakże każdy, kto widzi mroczki, powinien zostać przebadany przez okulistę lub optyka i upewnić się, że naprawdę nie ma powodu do obaw.
Możliwe iż zrobie to badanie - dla świetego spokoju.
Dzięki za troskę JW.

Pozdrawiam
/M
Ostatnio zmieniony wt wrz 25, 2007 15:37 przez booker, łącznie zmieniany 2 razy.
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"

booker
ex Admin
Posty: 9911
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen / Tantra / Dzogchen
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Kontakt:

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: booker »

Okidoki znalazłem floaterki, czyli muszki mroczki.
booker pisze: Zobacze je wyraźnie i ostro kiedy tylko spojżę w niebo. I tak też jest za każdym razem.
http://en.wikipedia.org/wiki/Floater

Obrazek
Muszka widziana na niebieskim niebie.

JW - To nie to. Te też widzę, wyglądają jak przeźroczyste bakterie. Tylko, że ja widze takie jak na tym zdjęciu, ale szare. Więc jakby brud.
Świecące plemiki to zupełnie inna sprawa.

Pozdrawiam
/M
Ostatnio zmieniony wt wrz 25, 2007 15:33 przez booker, łącznie zmieniany 2 razy.
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12816
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
Milarepa pisze:Nie wiem z kim i z czym się zmagałeś w czasie medytacji szine? Ale przypomnę ci słowa twojego nauczyciela na temat szine. Cytuje
Cytat:
Za każdym razem kiedy praktykujecie szine, obserwujcie wtedy sposób w jaki się ona rozwija. Ważne jest, aby wykonywać tę praktykę nie zmuszając się do niej. Musi się ona rozwijać sukcesywnie. Umysł sam z siebie będzie się stopniowo uspokajał i osadzał, szukając bardziej obserwatora niż obserwowanego.
Tylko widzisz, ten cytat nie odnosi sie do tego kiedy siedzisz i praktykujesz szine - bo gdy siedzisz i praktykujesz szine, to nie obserwujesz w jaki sposób się owa praktyka rozwija, gdyż to po prostu nie będzie wtedy szine :)
Ta wypowiedź mówi o tym, by nie zmuszać siebie do praktyki szine, a to inna bajka :)

Mistrz mego serca, napisał też wyraźnie odnośnie szine:
Tenzin Wangyal Rinpocze pisze:Pierwsza faza jest koncentracją "wymuszoną" .Zawiera się w niej wysiłek i dlatego czasami jest zwana "tworem osoby" .Nie ustajemy w praktyce ulepszenia koncentracji, ponieważ nie jesteśmy do niej przyzwyczajeni. Jest to faza spokoju wytwarzanego przez umysł
Pozdrawiam
kunzang

Awatar użytkownika
Milarepa
Posty: 435
Rejestracja: wt lip 25, 2006 13:33
Lokalizacja: kraków

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: Milarepa »

kunzang pisze:Mistrz mego serca, napisał też wyraźnie odnośnie szine:
Tenzin Wangyal Rinpocze pisze:Pierwsza faza jest koncentracją "wymuszoną" .Zawiera się w niej wysiłek i dlatego czasami jest zwana "tworem osoby" .Nie ustajemy w praktyce ulepszenia koncentracji, ponieważ nie jesteśmy do niej przyzwyczajeni. Jest to faza spokoju wytwarzanego przez umysł
Pozdrawiam
kunzang
Chodzi mi to jak jest rozumiane słowo, wymuszone szine? Z własnej obserwacji jak jeszcze praktykowałem w bon. Wiem jakie rożne podejścia ludzie mają do szine? Często zauważyłam tak zwane męczeńskie szine i rożne histeryczne reakcje w czasie praktyki? Właściwie tylko pierwsza faza mówi o pewnym wysiłki w czasie praktyki szine ale to nie znaczy, ze nie jesteśmy zrelaksowani! Relaks jest ważny na początku praktyki i na końcu. Znalazłem dokładniejszy komentarz do tej pierwszej fazy szine cytuje TWR: Cytuje
Pozostań w "tu i teraz", a całą swoją moc i uwagę skoncentruj poprzez oko na obiekcie. Nie trać świadomości istnienia obiektu nawet na sekundę. Oddychaj spokojnie, a potem jeszcze spokojniej, aż całkiem stracisz poczucie tego, że oddychasz. Powoli wejdź jeszcze głębiej w ciszę i spokój. Upewnij się, że ciało jest przez cały czas rozluźnione, nie napinaj się w koncentracji. Nie wpadaj w odrętwienie, ospałość, ani w ekstazę.
Jeszcze zacytuje mistrza Namkhaja Norbu na temat relaksu. Cytuje
Ażeby okryć prawdziwy spokój, musisz mieć doświadczenie stanu wiedzy i wiedzieć jak się zrelaksować. Kiedy sam odkrywasz prawdziwy stan i rzeczywiście się w nim znajdujesz, odkrywasz prawdziwe znaczenie relaksacji, rozluźnienia. Aż do tej pory, nawet chociaż myślisz, że jesteś zrelaksowany, rozluźnienie pozostaje tylko konstrukcją twojego umysłu.

Zawsze używamy słowa "relaks". Bardzo łatwo jest powiedzieć "Zrelaksuj się, rozluźnij się. Nie bądź taki spięty!" Ale większość ludzi w ogóle nie wie jak się rozluźnić. Niektórzy potrafią rozluźnić trochę swoje ciało, kładąc się na łóżku, inni wiedzą jak rozluźnić energię ciała, wykonując pewne ćwiczenia oddechowe. Ale wszystko są to względne sposoby rozluźniania się, relaksowania się, ponieważ ten rodzaj relaksu na poziomie względnym jest związany z czasem, a czas wiąże się z drugorzędnymi warunkami.

Teraz jestem zrelaksowany. Wszyscy przychodzą do mnie i mówią, "Wesołych świąt". Dają mi ciastka albo prezenty, więc dlaczego miałbym być spięty? Warunki są bardzo pozytywne. Ale jutro może zacząć padać śnieg i być może nie będę nawet mógł chodzić. Ktoś może przyjść do mnie i zamiast dać mi prezenty zacznie się ze mną kłócić. Oczywiste jest, że w takich warunkach dużo trudniej jest się zrelaksować. Warunki na poziomie względnym pozostają związane z czasem, więc wszystko się zmienia. Możesz być w stanie rozluźnić swoje ciało, mowę i umysł, ale to wciąż będzie tymczasowe. Dlatego też nauki są konieczne.

Kiedy mamy problemy jesteśmy podenerwowani i napięci, a wtedy proste rzeczy stają się skomplikowane. Możesz intelektualnie podchodzić do tego i mówić sobie: "Nie wolno mi się denerwować, muszę się zrelaksować" Ale nie jest to takie łatwe. Potrzebujesz pewnej wiedzy, którą da się praktycznie zastosować, a do tego trzeba podstawy. Możemy powiedzieć, że nauki dzogczen stanowią sposób na całkowite rozluźnienie się.
Wymuszone szine

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12816
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
Milarepa pisze:Chodzi mi to jak jest rozumiane słowo, wymuszone szine? Z własnej obserwacji jak jeszcze praktykowałem w bon. Wiem jakie rożne podejścia ludzie mają do szine? Często zauważyłam tak zwane męczeńskie szine i rożne histeryczne reakcje w czasie praktyki?
Nie wiem co widziałeś :roll: To co było dla Ciebie czyjąś chisteryczną reakcją, mogło być najzwyczajniejszym w świecie uwolnieniem napięć, co się zdarza podczas szine /histeryczny śmiech, szloch itp/ - prawie reguła.
Ze swej strony polegam na wyjaśnieniach mych nauczycieli, na swej praktyce, oraz bazuję też na tym, że od ponad roku prowadzę praktyki szine w wawie.
Milarepa pisze:(...) Właściwie tylko pierwsza faza mówi o pewnym wysiłki w czasie praktyki szine ale to nie znaczy, ze nie jesteśmy zrelaksowani! (...)
Rzecz w tym, że by dojść do owego stanu rozluźnienia w szine najpierw trzeba przejść przez owe łzawienia, przełykania śliny, czy katar - i tyle. Ze swej strony cały czas odnoszę się do pierwszej fazy szine bo podczas niej /głównie/ mają miejsce tego typu problemy i o takim problemie jest wg mnie ta rozmowa.
Natomiast wobec Twych wizji na temat tego, jaka jest Jej praktyka, czyli:
Milarepa pisze:Twoja medytacja rozwija napięcie przypomina atak ostrej hipochondrii za bardzo koncertujesz się na swoim ciele i jesteś napięty?
...przechodzę mimo.

Pozdrawiam
kunzang
Ostatnio zmieniony wt wrz 25, 2007 17:45 przez kunzang, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
jw
Senior User
Posty: 2151
Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Kontakt:

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: jw »

kunzang pisze:
jw pisze:Skoro potrafisz ustabilizować pozycję gałki ocznej, to owe punkty, których źródłem są różne drobinki w ciele szklistym oka, też się nie ruszają. (...)
Być może, acz ich ruch nie jest zależny tylko od ruchu gałki ocznej, ale także od drgań ciała i temperatury - różnica między temperaturą w gałce ocznej, a tą na zewnątrz, powoduje ruch płynu w gałce ocznej.
Nie wiem czy różnica ciśnienia i temperatury mogłaby wpływać tak znacząco na ruch owych drobinek w ciele szklistym, żeby dało się go zauważyć... Ten płyn ma ponadto gęstość większą niż woda, więc trochę większe różnice temperatur byłyby potrzebne, żeby wywołać ruchy konwekcyjne płynu w gałce ocznej.

Co do drgania ciała, to owo drgnięcie musiałoby przełożyć się inaczej na ciało szkliste i inaczej na soczewkę, żeby zauważyć ruch drobinek. Raczej musiałoby to być naprawdę mega-drgnięcie, a nie nieodczuwalne drgania ciała podczas spokojnego siedzenia w medytacji.

W każdym razie mi się udaje "unieruchomić" ruch tych drobinek na kilka chwil bez praktykowania szine. Wystarczy nieco "rozluźnić spojrzenie", spojrzeć w dal i nie kierować wzroku na drobinki, bo właśnie próba skierowania wzroku, na którąś z nich powoduje ruch gałki ocznej, a tym samym ucieczkę drobinki - czyli błędne koło. Jeśli nie gonisz spojrzenim za drobinkami, wtedy kątem oka widać, że są nieruchome i nigdzie nie uciekają. A jak człowiek w miarę spokojny i skoncentrowany, to może nie poruszać gałką oczną przez dłuższy czas :lol:
http://www.rogatybudda.pl
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.

Awatar użytkownika
jw
Senior User
Posty: 2151
Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Kontakt:

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: jw »

booker pisze: Pisząc to właśnie mała lecz wyrazna biała przeleciała sobie kreśląc odległość mniej więcej od słowa "mała" do słowa "biała" w ogległości długości dłoni licząc od mego nosa. Pozostały rój muszek obecnie widze, lecz bardzo słabo. Zasadniczo niemal wcale, więc np. nie przeszkadzają w niczym.

Zobacze je wyraźnie i ostro kiedy tylko spojżę w niebo. I tak też jest za każdym razem.

(...) One wszystkie wyglądają jakby były zrobione ze światła.
Hmmmm.... Albo za dużo narkotyków w przeszłości, albo masz okazję dać optyce wiele intrygujących materiałów do badań :-)


A co powiesz na widzenie muszek w niemal całkowitej ciemności przy zamkniętych oczach ?
A co powiesz na siatkę przeplatających się sinusoid widoczną na niebie? Nie taką zwykłą siatkę narysowaną cienką linią, ale opartą jakby na niewyrazistym optycznym "łamaniu się" nieba (coś jak efekt soczewki w Photoshopie). W dodatku siatka ta nie jest statyczna, tylko cały czas pulsuje, przepuszczając jednocześnie zniekształcony obraz chmur i nieba, który znajduje się "za nią".

Albo co powiesz o wzorzystych mandalo-fraktalo-tunelach? Animowanych. I w dodatku widocznych przy zamkniętych oczach? Ja takie cuda widziałem. Na kwasie :-)

A bez kwasu, to widziałem różne inne dziwne zjawiska i o wiele bardziej złożone. Ba! Towarzyszyło im poczucie smaków, zapachów, faktury powierzchni. To było podczas snów, kiedy oczy są na pewno zamknięte.

Świecące drobinki przy zamkniętych oczach (które też zdarza mi się widzieć, a czasem nawet z zainteresowaniem skupić na nich i obserwować, jak przekształcają się w bardziej złożone wzory) to mały pikuś w porównaniu z tym, co można ujrzeć z zamkniętymi oczami na kwasie, albo podczas snu :grin:

Jedyna nadzieja rozwiązania tych zagadek wizji kreowanych w umyśle (przez umysł?) w tym:
http://www.mindandlife.org/
http://www.rogatybudda.pl
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.

Awatar użytkownika
jerez
ex Moderator
Posty: 993
Rejestracja: wt lut 24, 2004 14:30
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: jerez »

tez widuje te drobinki. I zawsze uwazalem ze albo to moja wrodzona niedoskonalosc wzroku (niestety) albo po prostu paprochu NA galce ocznej.

generalnie nic specjalnego.
aha, jw, tez na chwile moge zatrzymac ruch tych paprochow lub zmienic ich kierunek poruszajac galka oczna. ale nie sadze by bylo czym sie przejmowac... (choc zalecam wizyte u okulisty. Kiedys pytalem o to swojego lekarza okuliste, ale nie pamietam teraz co gadal, bo to bylo dosc dawno temu).

Awatar użytkownika
jw
Senior User
Posty: 2151
Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Kontakt:

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: jw »

jerez pisze:ale nie sadze by bylo czym sie przejmowac...
Też tak sądzę. Podobnie, jak nie ma sięco przejmować, że ktoś Matkę Boską zobaczył :shock: na brudnej szybie :D
http://www.rogatybudda.pl
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.

booker
ex Admin
Posty: 9911
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen / Tantra / Dzogchen
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Kontakt:

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: booker »

jw pisze:Na kwasie :)
Aha.
jw pisze:Jedyna nadzieja rozwiązania tych zagadek wizji kreowanych w umyśle (przez umysł?) w tym:
Na ten moment nie jest to dla mnie zagadką - ot sobie są, i już.

Napewno nie są tymi muszkami jak bakterie, ani tym niewyraźnym ciemnym "czymś" - oba jak na załączonej fotografii.

Pozdrawiam
/M
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"

Awatar użytkownika
Milarepa
Posty: 435
Rejestracja: wt lip 25, 2006 13:33
Lokalizacja: kraków

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: Milarepa »

kunzang pisze:Witam
Milarepa pisze:Chodzi mi to jak jest rozumiane słowo, wymuszone szine? Z własnej obserwacji jak jeszcze praktykowałem w bon. Wiem jakie rożne podejścia ludzie mają do szine? Często zauważyłam tak zwane męczeńskie szine i rożne histeryczne reakcje w czasie praktyki?
Nie wiem co widziałeś :roll: To co było dla Ciebie czyjąś chisteryczną reakcją, mogło być najzwyczajniejszym w świecie uwolnieniem napięć, co się zdarza podczas szine /histeryczny śmiech, szloch itp/ - prawie reguła.
kunzang
Z tego co zrozumiałem pani, która zadała pytanie na temat problemu z oczami praktykuje od dłuższego czasu? Jak zaczynałem szine tez miałem problemu z oczami, piekły mnie lub urojenia, literka zmieniała kolor lub skakała robiła się podwójna ale te objawy szybko minęły. TWR pisze cytuje
„Pojawienia się tych oznak jest ważne, ale równie ważne jest niedazenie do nich. Właściwie wczesne ich poznanie niesie ze sobą ryzyko, ze możemy je umyślnie wywoływać i stwarzać”.

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12816
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
Milarepa pisze:(...) Jak zaczynałem szine tez miałem problemu z oczami, piekły mnie lub urojenia, literka zmieniała kolor lub skakała robiła się podwójna ale te objawy szybko minęły. TWR pisze cytuje
Cytat:
„Pojawienia się tych oznak jest ważne, ale równie ważne jest niedazenie do nich. Właściwie wczesne ich poznanie niesie ze sobą ryzyko, ze możemy je umyślnie wywoływać i stwarzać”.
Manipulujesz cytatem.
Ów cytat nie odnosi do łzawień, czy zmiany koloru literki itp, tylko do oznak powodzenia w praktyce, do których podałeś wcześniej link. A owe oznaki, to inna bajka.

Proszę, byś podając cytat podawał też źródło cytatu, Milarepo.

Pozdrawiam
kunzang
Ostatnio zmieniony wt wrz 25, 2007 21:37 przez kunzang, łącznie zmieniany 5 razy.

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12816
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
jw pisze:Hmmmm.... Albo za dużo narkotyków w przeszłości, albo masz okazję dać optyce wiele intrygujących materiałów do badań :)
Widzę to co Booker. Sądząc po opisach innych, to jest nas kilku. Ze swej strony zweryfikowałem ten fenomen u Jongdzina Tenzina Namdaka Rinpocze kilka lat temu. Jest to w tym wątku, lub w temacie: ''Pozytywny karmiczny zwiazek czy misjonarz?'', gdzie też rozmawiamy o świetlnych punktach.
To czego jestem teraz pewnym to, to, że mówimy o innych ''drobinkach'' niż Ty.
jerez pisze:tez widuje te drobinki. I zawsze uwazalem ze albo to moja wrodzona niedoskonalosc wzroku (niestety) albo po prostu paprochu NA galce ocznej.
Nie chodzi o żadne drobinki, ale o jaskrawe punkty świetlne, których są chmary i zachowują się one w określony sposób. Nie chodzi o ''mroczki''.

Pozdrawiam
kunzang

Awatar użytkownika
jerez
ex Moderator
Posty: 993
Rejestracja: wt lut 24, 2004 14:30
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: jerez »

kunzang pisze:Nie chodzi o żadne drobinki, ale o jaskrawe punkty świetlne, których są chmary i zachowują się one w określony sposób. Nie chodzi o ''mroczki''.
hm. to chyba wiem o czym mowisz. mozliwe ze tez to miewam, ale bardzo rzadko. I de facto te moje 'doznania' predzej przypisuje zmeczeniu oczu niz czemus innemu. ale ja to ja :)

pozdrawiam
mat

Awatar użytkownika
jw
Senior User
Posty: 2151
Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Kontakt:

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: jw »

jerez pisze:
kunzang pisze:Nie chodzi o żadne drobinki, ale o jaskrawe punkty świetlne, których są chmary i zachowują się one w określony sposób. Nie chodzi o ''mroczki''.
hm. to chyba wiem o czym mowisz. mozliwe ze tez to miewam, ale bardzo rzadko. I de facto te moje 'doznania' predzej przypisuje zmeczeniu oczu niz czemus innemu. ale ja to ja :)
Raczej nie zmęczenie oczu... Taka "zawiesina" błyszczących, migotających punkcików (to chyba ma na myśli Kunzang?), faktycznie może mieć więcej wspólnego z pracą mózgu niż z zewnętrznym układem optycznym. Czasem pojawiają się na jawie nakładając się na widziany obraz, ale najłatwiej zaobserwować to zjawisko podczas procesu zasypiania. To jest chyba podobna klasa zjawisk, co senne wizje.
http://www.rogatybudda.pl
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.

booker
ex Admin
Posty: 9911
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen / Tantra / Dzogchen
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Kontakt:

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: booker »

jw pisze:. Taka "zawiesina" błyszczących, migotających punkcików (to chyba ma na myśli Kunzang?)
Kuznang, ty to widzisz jako "zawiesinę" ?
jw pisze:Czasem pojawiają się na jawie nakładając się na widziany obraz, ale najłatwiej zaobserwować to zjawisko podczas procesu zasypiania.
Hm, zawsze je mam na jawie, kiedykolwiek spojżę w niebo. Kiedykolwiek patrzę w obraz monitora (aczkolwiek wówczas potrzebuję skupić wzrok na przestrzeni pomiędzy monitorem a własną głową).

Podczas zasypiania w ogóle ich nie widzę. Chyba, że z jednego, dwa, który "przelatując" zostawi po sobie "kreskę". (nie tą kreskę do wciągania, bynajmniej :) ) ale to się zdarza b.żadko.

Pozdrawiam
/M
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12816
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
booker pisze:Kuznang, ty to widzisz jako "zawiesinę" ?
Nie - przecież to opisywane już było :)
Rozumiem, że owo: ''zawiesina'' - JW użył umownie /stąd cudzysłów/... tak więc przeszedłem wobec tego mimo.

Pozdrawiam
kunzang

Awatar użytkownika
Intraneus
ex Moderator
Posty: 3671
Rejestracja: pt cze 25, 2004 13:03
Tradycja: Youngdrung Bon
Lokalizacja: Pless/Silesia
Kontakt:

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: Intraneus »

Znowu męczę shine, tudziez shine męczy mnie ;)

Kunzi mam pytanko. Koncentruje się na A i nagle zdaję sobie sprawę, że to A, to przecież taki kawał literki, że się normalnie można na niej zgubić. Mogę się koncentrować na jednym, czy drugim dziubku, na zakrętasie, daszku itp. Jednym słowem, idealny przykład tego, jak można sobie skomplikować praktykę ;)

Abstrachując od tego, że oczywiście koncentracja się w tym momencie rozprasza, czy mogę od razu siadając do szine uznać, że koncentruję się np. na daszku literki A i tej wersje się trzymać, choćby nie wiem co?

Ratuj panie umdze ;)
Radical Polish Buddhism

Awatar użytkownika
LordD
Posty: 2542
Rejestracja: czw sie 31, 2006 09:12
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Karma Kamtsang
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: LordD »

Jak się patrzy na błękitne niebo to widać takie latające punkciki, zachowują się one mniej-więcej jak plankton w wodzie. Oprócz tego podczas siedzenia czasem obserwuję takie małe rozbłyski świetlne w różnych miejscach się pojawiające. Się zastanawiam czy to (te rozbłyski) nie jest skutek niedotlenienia lub przetlenienia. :)

Awatar użytkownika
miluszka
ex Global Moderator
Posty: 1520
Rejestracja: śr sie 04, 2004 15:27
Tradycja: buddyzm tybetański Kagju
Lokalizacja: Kraków

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: miluszka »

Jesłi ktoś praktykuje dzogczen mengak ki de, wyjaśnienia o drobinkach i co z nimi robić otrzyma od nauczyciela.

Awatar użytkownika
LordD
Posty: 2542
Rejestracja: czw sie 31, 2006 09:12
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Karma Kamtsang
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: LordD »

miluszka pisze:Jesłi ktoś praktykuje dzogczen mengak ki de, wyjaśnienia o drobinkach i co z nimi robić otrzyma od nauczyciela.
Kiedyś lubiłem się bawić z tymi drobinkami, ale nie praktykuję dzogczen. Tak z ciekawości, co właściwie się z nimi robi w dzogczen :)

Awatar użytkownika
miluszka
ex Global Moderator
Posty: 1520
Rejestracja: śr sie 04, 2004 15:27
Tradycja: buddyzm tybetański Kagju
Lokalizacja: Kraków

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: miluszka »

To już są instrukcje medytacyjne. I chyba jedynie nauczyciel może je przekazać . Ogólnie mówiąc obserwuje się je bez przywiązania do ich kształtu, czy wyglądu.

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12816
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
Intraneus pisze:(...) Abstrachując od tego, że oczywiście koncentracja się w tym momencie rozprasza, czy mogę od razu siadając do szine uznać, że koncentruję się np. na daszku literki A i tej wersje się trzymać, choćby nie wiem co?
Powinno koncentrować się na całym A. Prawdopodobnie za blisko masz A. Odsuń je dalej, lub siądź dalej od niego.

Pozdrawiam
kunzang

Awatar użytkownika
Intraneus
ex Moderator
Posty: 3671
Rejestracja: pt cze 25, 2004 13:03
Tradycja: Youngdrung Bon
Lokalizacja: Pless/Silesia
Kontakt:

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: Intraneus »

kunzang pisze:Witam
Intraneus pisze:(...) Abstrachując od tego, że oczywiście koncentracja się w tym momencie rozprasza, czy mogę od razu siadając do szine uznać, że koncentruję się np. na daszku literki A i tej wersje się trzymać, choćby nie wiem co?
Powinno koncentrować się na całym A. Prawdopodobnie za blisko masz A. Odsuń je dalej, lub siądź dalej od niego.

Pozdrawiam
kunzang
ok. spróbuję wieczorem

dzięki
Radical Polish Buddhism

Igo
Posty: 962
Rejestracja: czw kwie 26, 2007 17:37
Tradycja: Bon i buddyzm tybetański

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: Igo »

LordD pisze:Jak się patrzy na błękitne niebo to widać takie latające punkciki, zachowują się one mniej-więcej jak plankton w wodzie. Oprócz tego podczas siedzenia czasem obserwuję takie małe rozbłyski świetlne w różnych miejscach się pojawiające. Się zastanawiam czy to (te rozbłyski) nie jest skutek niedotlenienia lub przetlenienia. :)
Gdy John Myrdhin Reynolds byl pod koniec 2008 roku w Warszawie i na wykladzie mowil, ze podczas trekchod moga sie pojawic wizje (wizje thogal) zadalem mu nastepujace pytanie: czy u praktykujacych zazen rowniez moga sie pojawic te wizje ?

Odpowiedzial, ze owszem tak. Dodal jeszcze, ze prawdopodobnie mistrz zen okreslilby je jako makyo i polecil zignorowac.

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12816
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
miluszka pisze:Jesłi ktoś praktykuje dzogczen mengak ki de, (...)
Chodzi o dzogczen menagde?

Pozdrawiam
kunzang

Awatar użytkownika
miluszka
ex Global Moderator
Posty: 1520
Rejestracja: śr sie 04, 2004 15:27
Tradycja: buddyzm tybetański Kagju
Lokalizacja: Kraków

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: miluszka »

Tak, to to samo. Nazwa , która ja napisałam jest pełna, tzn zawiera też dopełniaczowe "ki".

Senny
Posty: 20
Rejestracja: czw gru 10, 2009 21:47
Tradycja: Bön

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: Senny »

no ciekawi mnie jak przez okres tych ostatnich dwóch lat (posty z 2007) forumowicze udzielający się
na wątku rozwinęli praktykę szine ?

Ciekawi mnie dlatego że od ok 2 m-cy wlasnie szine praktykuję, co prawda tylko w weekendy
mam więcej czasu, w tygodniu roboczym tylko wieczorem codziennie ok 1h.

Jak na razie to efektem ubocznym są ... świadome sny.

No i zmniejszone łzawienie oczu - pracuję przy kompie i wzrok przez cały dzień dostaje w d...
na początku praktyki bałem się że nie mam karmy do szine - po 30 sek oczy piekly jak
zasypane solą a teraz na lzy po 30-40min nie zwracam już uwagi.

jak bylo u Was ?

pozdrawiam
Senny

Senny
Posty: 20
Rejestracja: czw gru 10, 2009 21:47
Tradycja: Bön

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: Senny »

z szine mam taki wniosek ze jest podobne do ... seksu

napiecie/koncentracja narasta az osiaga punkt krytyczny, zwrotny, wrecz zostaje
uwolniona zamieniona w czysty relaks, spoczęcie

:namaste:

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12816
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
Senny pisze:no ciekawi mnie jak przez okres tych ostatnich dwóch lat (posty z 2007) forumowicze udzielający się
na wątku rozwinęli praktykę szine ?
Tak, wystarczająco.

Pozdrawiam
kunzang

Awatar użytkownika
amogh
Posty: 3360
Rejestracja: pt mar 21, 2008 20:16
Płeć: mężczyzna
Tradycja: hołd nie-nazwanemu
Lokalizacja: piwnica Auerbacha

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: amogh »

Wątek jak wątek. Witam praktykujących.



siadamy. tutaj :wstyd:

Awatar użytkownika
Intraneus
ex Moderator
Posty: 3671
Rejestracja: pt cze 25, 2004 13:03
Tradycja: Youngdrung Bon
Lokalizacja: Pless/Silesia
Kontakt:

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: Intraneus »

kunzang pisze:Witam
Senny pisze:no ciekawi mnie jak przez okres tych ostatnich dwóch lat (posty z 2007) forumowicze udzielający się
na wątku rozwinęli praktykę szine ?
Tak, wystarczająco.
Wystarczająco do czego? :)
Radical Polish Buddhism

Awatar użytkownika
LordD
Posty: 2542
Rejestracja: czw sie 31, 2006 09:12
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Karma Kamtsang
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: LordD »

amogh pisze:Wątek jak wątek. Witam praktykujących.



siadamy. tutaj :wstyd:
:rotfl: zaspanym okiem przeczytałem "wątek jak statek" :P

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12816
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
Intraneus pisze:
kunzang pisze:Witam
Senny pisze:no ciekawi mnie jak przez okres tych ostatnich dwóch lat (posty z 2007) forumowicze udzielający się
na wątku rozwinęli praktykę szine ?
Tak, wystarczająco.
Wystarczająco do czego? :)
Do tego, by uzyskać moc związaną z tą praktyką oraz to, co nazywamy oznakami powodzenia w tej praktyce i powracać do niej jako do praktyki wspierającej, z jednej strony a z drugiej, jako, że wszelkiej maści praktyki szine i szinopodobne są mym ''hobby'', to także wystarczająco do tego, by łatwiej wchodzić w wymiar takich praktyk.

Pozdrawiam
kunzang

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12816
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

amogh pisze:Wątek jak wątek. Witam praktykujących.
Bry.
amogh pisze:siadamy. tutaj :wstyd:
To jest dobry pomysł, acz wstydzić się nie ma czego.

Pozdrawiam
kunzang

Igo
Posty: 962
Rejestracja: czw kwie 26, 2007 17:37
Tradycja: Bon i buddyzm tybetański

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: Igo »

kunzang pisze: wszelkiej maści praktyki szine i szinopodobne są mym ''hobby'',
Co to sa praktyki "szinopodobne" ? Masz na mysli zen ?

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12816
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: wizje i szine

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
Igo pisze:
kunzang pisze: wszelkiej maści praktyki szine i szinopodobne są mym ''hobby'',
Co to sa praktyki "szinopodobne" ? Masz na mysli zen ?
Nie - mam tu na myśli np praktyki z tantry matki takie jak: podnoszenie miejsca, podnoszenie ciała, czy podnoszenie umysłu. W owych praktykach poprzez ruch dochodzi się do wyciszenia w sensie uczynienia umysłu bardziej stabilnym, mniej rozproszonym.

Pozdrawiam
kunzang

ODPOWIEDZ

Wróć do „Buddyzm Bon”