uważność

dyskusje i rozmowy

Moderator: kunzang

Awatar użytkownika
Andrewek
Posty: 115
Rejestracja: wt wrz 14, 2010 17:08
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Jungdrung Bon
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

uważność

Nieprzeczytany post autor: Andrewek »

Witam!
Utrzymywać uwagę można na różnych obiektach- oddechu, ciele jako calości, wrażeniach w ciele, percepcji.
Co na ten temat mówi y.b? Czy są jakieś konkretne wskazania na ten temat, w jaki sposób ćwiczyć uważność i gdzie tę uwagę zaczepiać?
A może jest to spoczywanie uwagi na przestrzeni czyli szine bez obiektu? Są jakieś teksty na ten temat?
Np. TWR w książce o jodze snu i śnienia pisze o utrzymywanie uważności na ciele jako calości.

Chodzi mi o to, czy są jakieś zalecenia, metody, ćwiczenia? Czy każda metoda która prowadzi do uważności jest dobra?

Pozdrawiam.
Zapraszam na mój blog:
https://medytuj.wordpress.com/

kuba77
Posty: 705
Rejestracja: śr gru 01, 2010 17:52
Płeć: mężczyzna
Tradycja: jungdrung bon
Lokalizacja: Siedlątków

Re: uważność

Nieprzeczytany post autor: kuba77 »

Cześć.
Myślę, że na początek dobra by była praktyka szine z obiektem (np. białe A). Koncentracja na oddechu też jest zalecana. Ja np. w ciągu dna wizualizuję sobie nad głowa mojego nauczyciela w formie Szenla Okar. Oczywiście nie daję rady przez cały dzień utrzymać wizualizacji, ale co jakis czas odświeżam ją sobie. Ta wizualizacja jest oczywiście dodatkiem do szine z obiektem.

Awatar użytkownika
stworzenie
Posty: 1058
Rejestracja: śr maja 28, 2008 21:24
Płeć: kobieta
Tradycja: bon
Lokalizacja: Reda

Re: uważność

Nieprzeczytany post autor: stworzenie »

Zależy, w jakiej praktyce. Jak robisz np. szine z obiektem, to koncentrujesz się na obiekcie. Jak ćwiczysz z czakrami, to kierujesz uwagę do poszczególnych czakr itd. Zawsze zgodnie z instrukcjami dla tej konkretnej praktyki.

Awatar użytkownika
Andrewek
Posty: 115
Rejestracja: wt wrz 14, 2010 17:08
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Jungdrung Bon
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: uważność

Nieprzeczytany post autor: Andrewek »

Robię szine z obiektem i bez obiektu też.
Chodzi mi o utrzymywanie uważności w zwyklych czynnościach.
Wiem że można zaczepiać uwagę na tym i na tamtym i na czymś jeszcze innym, ale chodzi mi o to czy są konkretne metody w bonie, zalecenia na czym uwaga ma spoczywać. Zależy też co mamy na myśli mówiąc uważność, mi chodzi tu konkretnie o utrzymywanie na czymś uwagi co do końca czystą uważnością nie jest.
Zapraszam na mój blog:
https://medytuj.wordpress.com/

Awatar użytkownika
Intraneus
ex Moderator
Posty: 3671
Rejestracja: pt cze 25, 2004 13:03
Tradycja: Youngdrung Bon
Lokalizacja: Pless/Silesia
Kontakt:

Re: uważność

Nieprzeczytany post autor: Intraneus »

Na początku robisz sesje szine na obiekcie fizycznym, zewnętrznym, nie wizualizowanym. To jest najczęściej spotykane.
Poza tym można robić np. na mantrze lub tigle wizualizowanym między gałami.
Radical Polish Buddhism

Awatar użytkownika
stworzenie
Posty: 1058
Rejestracja: śr maja 28, 2008 21:24
Płeć: kobieta
Tradycja: bon
Lokalizacja: Reda

Re: uważność

Nieprzeczytany post autor: stworzenie »

Andrewek pisze: Chodzi mi o utrzymywanie uważności w zwyklych czynnościach.
Czyli po prostu o obecność w tym co robisz. To jest chyba we wszystkich szkołach - żeby nie robić rzeczy nieprzytomnie, tylko być obecnym. Na czym się skupiać? Po prostu na tym, co robisz w danej chwili, tak, żeby robić to ze świadomością, że to robisz.

Awatar użytkownika
TeZeT
Posty: 809
Rejestracja: pn sty 08, 2007 21:20
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Brak

Re: uważność

Nieprzeczytany post autor: TeZeT »

[quote="Andrewek"]Robię szine z obiektem i bez obiektu też.
Chodzi mi o utrzymywanie uważności w zwyklych czynnościach.
[...]/quote]

Kiedy robisz szine, w pewnym momencie osiągasz pewien stan, prawda ?

W celu osiągnięcia tego stanu skupiasz się na obiekcie/oddechu/etc.

Możliwe jest osiągnięcie podobnego stanu kiedy wykonujesz cokolwiek, polega to na tym aby osiągać go w sposób naturalny, niejako automatycznie.

Kiedy robisz te codzienne czynności, oddychasz, spróbuj wtedy słuchać swojego oddechu tak jak podczas szine, a czynności nich będą podobne do myśli które pojawiają się podczas medytacji.

Żeby było jasnym - to nie są nauki y.b. tylko moje skromne doświadczenia ;-)
Przez zakopane ścieżki, gdzie marzy senny zmierzch, czas lata zdąża do końca. John Keats

Awatar użytkownika
Andrewek
Posty: 115
Rejestracja: wt wrz 14, 2010 17:08
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Jungdrung Bon
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: uważność

Nieprzeczytany post autor: Andrewek »

Tak, wiem o co chodzi. Wystarczy rozluźnić mięśnie wokól oczu i skupić się na przestrzeni/ percepcji, ale nie zawsze jesteśmy (albo ja nie jestem) w stanie tego zrobić.

Ale żeby być w takim stanie obecności to trzeba najpierw uspokoić umysl. Jeśli idę sobie ulicą i mam niespokojny umysl to nie wejde w taki stan obecności, tylko najpierw skoncentruję się na czymś (np. na oddecu) na pewien czas aby umysl się uspokoil. Dalej już swobodniej utrzymuję na czymś uwagę- np. na ciele, oddechu, przestrzeni, dźwięku ale nadal jest to pewien wysilek. Dopiero utrzymując tak uwagę przez pewien czas umysl uspokaja się i można już naturalnie tą obecność utrzymywać.

Też kwestia tego że nie zawsze w taki stan obecności wejdziemy (przynajmniej u mnie tak jest) ze względu na np. napięcia w ciele, natlok myśli. Wtedy możemy utrzymywać uwagę na czymś np. ciele albo oddechu czy wielu innych rzeczach.

Mi chodzi wlaśnie o to utrzymywanie uwagi na czymś w celu wejścia w stan obecności albo gdy w owy stan nie jesteśmy w stanie aktualnie wejść i zadowolić się możemy utrzymywaniem na czymś uwagi. I czy wlasnie w y.b używa się do tego czegoś konkretnego?
Zapraszam na mój blog:
https://medytuj.wordpress.com/

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12788
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: uważność

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam :14:
Andrewek pisze:(...) Ale żeby być w takim stanie obecności to trzeba najpierw uspokoić umysl.
Tak i to uzyskuje się poprzez sesje praktyki formalnej - im więcej tym lepiej, ponieważ wraz z ilością ''dupogodzin'', pojawia się obznajmienie z różnymi stanami umysłu, a przede wszystkim ze stanem wyciszenia.
Andrewek pisze:Jeśli idę sobie ulicą i mam niespokojny umysl to nie wejde w taki stan obecności, tylko najpierw skoncentruję się na czymś (np. na oddecu) na pewien czas aby umysl się uspokoil. Dalej już swobodniej utrzymuję na czymś uwagę- np. na ciele, oddechu, przestrzeni, dźwięku ale nadal jest to pewien wysilek.
Andrewek pisze:(...) Mi chodzi wlaśnie o to utrzymywanie uwagi na czymś w celu wejścia w stan obecności albo gdy w owy stan nie jesteśmy w stanie aktualnie wejść i zadowolić się możemy utrzymywaniem na czymś uwagi. I czy wlasnie w y.b używa się do tego czegoś konkretnego?
Na początku zawsze jest to związane z pewnym wysiłkiem. Tak czy inaczej, mamy tu pewne nieporozumienie /chyba/ - to nie obiekt powinien być przenoszony poza sesje praktyki formalnej, a stan umysłu. A umiejętność ''radzenia sobie z tym'' nabywa się poprzez sesje praktyki formalnej.
Wraz z nabywaniem doświadczenia podczas sesji praktyki formalnej uczysz się ''blokować poprzez obiekt'' a następnie ''puszczać dzięki obiektowi'' myśli i wraz z upływem czasu staje się to coraz prostszym oraz mniej wysiłkowym, poza sesjami formalnymi praktyki szine - ma wtedy miejsce odkrycie, że nie ''myślę'', a ''myśli się''.
Napisałeś, że robisz też szine bez podpory /obiektu/ - jeżeli tak, to nie powinieneś mieć z tym problemu, problemu z tym o czym tu piszesz, ponieważ znaczy to, że szine z podporą masz już ugruntowane, opanowane, skoro praktykujesz szine bez podpory /tzw absolutne szine/.

Z drugiej strony jednak, na początku można /bywa, że nauczyciel wręcz to zaleca/ korzystać z obiektu jako ''przypominajki'', dzięki której można odnieść się do stanu obecności i wyciszenia, niejako ''przywołując'' go.
W ramach przykładu, ale nie reguły. Gdy praktykowałem szine miałem w swym mieszkaniu sporą ilość ''A'' rozmieszczonych w różnych częściach mieszkania, czy to jako kaligrafię zawieszoną na ścianie, czy to napisane mazakiem na lustrze, czy jako tło pulpitu na monitorze, lub przyklejone ponad monitorem ''A'' do szine. Za każdym razem gdy zdarzyło mi się spojrzeć na ''A'' odnosiłem się do stanu umysłu, który uzyskiwałem podczas praktyki, odnosiłem się do bycia obecnym - myśli, czy emocje rzecz jasna mogą tu być na początku przeszkodą, niemniej, to podczas sesji formalnych praktyki, uczysz się, jak sobie z nimi radzić i ten stan poprzez ową ''przypominajkę'' przywołujesz, odnosisz się do niego. Wystarczy chwila /dosłownie/ skupienia na ''A'' np napisanego na lustrze, by wejść w stan obecności, tylko trzeba go po prostu znać, a im bardziej jest on ugruntowany podczas sesji formalnych, tym staje się to prostszym poza sesjami formalnymi.
Nosiłem też w kieszeni płaski mały kamyk na którym miałem wydrapane ''A'' i za każdym razem gdy sięgałem do kieszeni natykałem się na niego - to wystarczyło, nie musiałem go wyjmować z kieszeni, wiedziałem /pamiętałem/, że jest na nim ''A'', a to przypominało mi o byciu obecnym i wtedy odwoływałem się do stanu obecności.
Wraz z rozwojem praktyki pojawiało się też coś takiego jak ''wyobrażenia'' ''A''. Np jechałem tramwajem i podczas padającego deszczu ''wzór'' spływających kropli po szybie automatycznie kojarzył mi się z ''A'', a to niejako już z automatu prokurowało stan obecności.
Pojawiały się też ''powidoki'' /głównie, gdy praktykowałem pierwszą fazę szine/, które często miały miejsce przez jakiś czas po zakończeniu sesji formalnej, a bywało, że po wielu godzinach od jej zakończenia i to /znowu/ przypominało mi o stanie obecności, odwołaniu się do niego i ustanowieniu w nim.

Szersze wyjaśnienia na ten temat można odnaleźć np w komentarzu Tenzina Wangyala Rinpocze do A-ti /''Etapy medytacji A-khrid'' Tenzin Wangyal Rinpocze/.

Pozdrawiam
kunzang

Awatar użytkownika
Andrewek
Posty: 115
Rejestracja: wt wrz 14, 2010 17:08
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Jungdrung Bon
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: uważność

Nieprzeczytany post autor: Andrewek »

Źle się wyrazilem. Chodzi mi o szine na przestrzeni (która w sumie jest nadal obiektem). Szine bez obiektu to pojawia się może czasem, po dluższej praktyce.

Dzięki. Pozdro!
Zapraszam na mój blog:
https://medytuj.wordpress.com/

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12788
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: uważność

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam :14:
Andrewek pisze:Źle się wyrazilem. Chodzi mi o szine na przestrzeni (która w sumie jest nadal obiektem). Szine bez obiektu to pojawia się może czasem, po dluższej praktyce.
To jakieś nieporozumienie, znowu...
Nie, przestrzeń nie jest obiektem, a podejście do praktyki z przestrzenią jak do praktyki z obiektem jest zaprzeczeniem tej praktyki - to tak jakby co.
A jeżeli rozumiesz przestrzeń jako obiekt, to tak rozumując szine absolutne nie byłoby szine absolutnym, a szine z obiektem, gdzie obiektem byłby umysł sam w sobie.
Praktyka integracji z przestrzenią /to integracja trzech przestrzeni/, czy wpatrywania się w niebo, itp, to nie jest praktyka szine. Praktyka związana z przestrzenią, to niamsziag, a nie szine i jest ona następnym etapem po ugruntowaniu się w szine absolutnym /szine bez obiektu/.

Stosowne wyjaśnienia odnośnie tego znajdziesz np w ''Cuda naturalnego umysłu'' Tenzin Wangyal Rinpocze.

Pozdrawiam
kunzang

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12788
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: uważność

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam :14:

Jeszcze dwie uwagi odnośnie powyższego.

To nie jest tak, że sobie coś nazywamy szine, a coś niamsziag i już - kwestią /istotną kwestią/ jest tu różnica w podejściu. Różnica między szine /koncentracja/ a niamsziag /kontemplacja/ jest pokrótce przedstawiona TUTAJ.

Druga uwaga tyczy się obiektu. Obiekt przez cały cykl szine nie powinien być zmieniany. Ze swej strony praktykowałem szine z dwoma obiektami. Najpierw, to było białe ''A'' a następnie swastyka, jednak nie mieszałem ich praktykując dany cykl, a to raz z ''A'', a to raz ze swastyką, tylko jeden cykl przeszedłem z ''A'' a drugi ze swastyką. Ma to znaczenie, by nie zmieniać obiektu w trakcie cyklu szine, czy nie mieszać obiektów podczas jego trwania, ponieważ umysł wpada wtedy w pewien nawyk, łatwiej wchodzi w koncentrację gdy za każdym razem ma do czynienia z tym samym obiektem, no i dany obiekt działa wtedy intensywniej jako ''przypominajka''.

Pozdrawiam
kunzang

Awatar użytkownika
Andrewek
Posty: 115
Rejestracja: wt wrz 14, 2010 17:08
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Jungdrung Bon
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: uważność

Nieprzeczytany post autor: Andrewek »

Ok. Dzięki :)
A co do szine a niamsziag. Czy aby zacząć praktykować niamsziag po ugruntowaniu szine absulotnego wymagane jest aby pojechać na retrit z tym związany? Czy można dostać jakoś instrukcję do niamsziag "przy okazji"? Bo szine praktykuję bez przekazu, ucząc się z książek i nagrań z retritu szine.

Pozdrawiam.
Zapraszam na mój blog:
https://medytuj.wordpress.com/

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12788
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: uważność

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
Andrewek pisze:(...) Bo szine praktykuję bez przekazu, ucząc się z książek i nagrań z retritu szine.
No to może zapytaj o to owe książki i nagrania, skoro są Twymi nauczycielami :oczami:

Celem szine jest wprowadzenie do naturalnego stanu i rozpoznanie owego stanu weryfikujesz u kompetentnego Nauczyciela, a następnie ma miejsce niamsziag lub trekczie /jak kto woli/. To ów Nauczyciel już powie Tobie co i jak dalej.

Przepraszam, ale z mej strony to już wszystko co miałem na ten temat do powiedzenia.

Powodzenia
:14:

booker
ex Admin
Posty: 9911
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen / Tantra / Dzogchen
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Kontakt:

Re: uważność

Nieprzeczytany post autor: booker »

kunzang pisze: Stosowne wyjaśnienia odnośnie tego znajdziesz np w ''Cuda naturalnego umysłu'' Tenzin Wangyal Rinpocze.
Bardzo fajna ksiażka (tak na marginesie).
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"

ODPOWIEDZ

Wróć do „Buddyzm Bon”