witaj
woy pisze: ↑ndz lut 15, 2026 19:52 1. Czy to jest autorska metoda TWR, chodzi o wew. schronienie? (Czy Rinpocze to zebrał i stworzył taką ramę. Bo w którejś z jego książek tak przeczytałem?).
Tak, to jest rama w ramach Jego podejścia do tej praktyki. Rinpocze niczego nie stworzył tej praktyk, tylko jak każdy nauczyciel opatrzył ją swym komentarzem, zaproponował określone podejście do tej praktyki. różni nauczyciele, komentują i udzielają wyjaśnień do tych samych praktyk w różnym stylu, mniej lub bardzie tradycyjnym czy autorskim, nowatorskim. ma to swój urok - jest wybór
woy pisze: ↑ndz lut 15, 2026 19:52 2. Faktycznie w tych publikacjach jest to dobrze i klarownie wytłumaczone tak jak piszesz "łopatologicznie" Zatem czy do tego potrzebny jest lung?
Rinpocze o tym nie wspomina.
lung, to ustny przekaz (odczytanie rdzennego tekstu danej praktyki). lung ma znaczenie w zachowaniu ciągłości przekazu danego rdzennego teksu.
jeżeli to, co czytasz lub słuchasz zawiera rdzenny tekst praktyki w całości, a nie tylko komentarz do niej, lub jej fragmenty, to jest to lung lecz w tym sensie, że jeżeli zaczniesz zgodnie z tym praktykować, a co za tym idzie pojawi się wiedza na dany moment praktykowania, no to znaczy, że przekaz wiedzy zaczyna właśnie mieć miejsce, czyli lung działa
woy pisze: ↑ndz lut 15, 2026 19:523. Czy 5 wersetów Dawy Gyaltsena powinno się wykonywać w całości czy w częściach? Przynajmniej na początku zapoznawania się z tą praktyką. Kunzang, a jak to u Ciebie się sprawdziło?
to jest całość - tu nie ma podziału na alternatywne części, ponieważ ta praktyka jest nastawiona na określony proces. z jednej strony, a z drugiej, warto mieć na uwadze to, że każdej z części, nie przysługują jakieś równe czy stałe ramy czasowe. to praktyka kontemplacyjna, gdzie w pewnym momencie części po prostu zaczynają się zlewać.
ta praktyka opiera się na tym, co jest bezustanne, a więc na przepływie i ze swej strony tak do niej podchodzę i podchodziłem. uważam też, że ustanawianie jakiś determinantów czasowych dla całości trwania praktyki, będzie nieporozumieniem. koniec końców, chodzi o rozpoznanie naturalnego stanu, który w całym tym procesie jest stale obecny w tym sensie, że jest jej celem.
woy pisze: ↑ndz lut 15, 2026 19:524. Czy do tej w/w kolekcji nauk można coś jeszcze dodać? Tzn jakąś książke, wyjasnienia etc?
nie wiem, możliwe - mistrz mego serca (i nie tylko On), udzielił wielu komentarzy do tej praktyki, które być może opublikowano.
pozdrawiam
