Znane również jako choroba lungu. Jak dla mnie temat, który przewija się gdzieś tam dosyć wstydliwie, bo jakże to promować, że dostaniesz bólu brzucha przy praktyce. Niemniej z własnych praktyk potwierdzam różne dziwne reakcje organizmu: migreny, ziewania, zmęczenie, niepokój, zimno w kościach, płacze po nocy i nie po nocy, intensywne rozmowy z rodziną, problemy ze snem, rozwolnienie, zatwardzenie, obniżenia nastroju.
No i kwestia, czy taki element praktyki powinien być objaśniany początkującym bardziej otwarcie, czy nie. Bo możesz mieć poczucie, że jesteś niewypałem, a potem zaczynasz rozmawiać, i okazuje się, że nie tylko ty.
Reakcje psychosomatyczne organizmu podczas praktyk
Moderator: kunzang
- nataliablanka
- Posty: 407
- Rejestracja: ndz kwie 17, 2022 16:50
- Płeć: kobieta
- Tradycja: Bon
- kunzang
- Admin
- Posty: 12756
- Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
- Płeć: mężczyzna
- Tradycja: Yungdrung Bon
- Lokalizacja: Zantyr
Re: Reakcje psychosomatyczne organizmu podczas praktyk
witaj

to z jednej strony, a z drugiej, jeżeli dana praktyka jest wykonywana właściwie i konsultowana z nauczycielem, to nie ma mowy o żadnej chorobie - chyba, że organizm znajduje się w stanie chorobowym, lub umysł danej osoby jest zaburzony. wielu ludzi umysłowo zaburzonych uważa, że remedium dla nich jest medytacja, co jest nieporozumieniem, ponieważ są różne typy praktyk medytacyjnych i cała masa z nich nie jest wskazana dla ludzi zaburzonych umysłowo (ludzie nagminnie ukrywają, że są zaburzeni umysłowo w ten czy inny sposób, bo jest to dla nich po prostu wstydliwe, acz to się zmienia powoli).
inną sprawą jest to (a czego jestem świadom od lat), że ludzie sobie modyfikują praktyki i nie przyznają się do tego absolutnie(!), no i pojawiają się problemy (i nie chodzi mi tu tylko o tzw chorobę lungu). odbyłem kilkadziesiąt, jeżeli nie kilkaset rozmów z ludźmi o ich problemach (chorobie lungu też), które przypisywali danej praktyce i gdy pociągnąłem ich bardziej za język i poprosiłem, by opisali mi jak dokładnie praktykują, to w większości przypadków, albo źle zrozumieli instrukcje, albo zmodyfikowali sobie praktykę, jak to mówili "pod siebie", bo uważali, że dana praktyka wtedy lepiej im wychodzi, no i wyszła im... bokiem
następną sprawą jest to, że ludzie pomijają praktyki wstępne (np. w tummo) i biorą się z marszu za praktykę główną - mimo, że mówi się im wyraźnie, że najpierw trzeba przejść praktyki wstępne i ugruntować je, a następnie przejść do praktyk głównych - przechodzą wobec tego mimo, chcą mieć szybko efekt (najlepiej już po paru praktykach), biorą się za praktykę główną, no i mają efekt... tylko, że nie ten, którego się spodziewali
w wielu takich przypadkach ludzie przypisują to praktyce, a nie sobie, to praktyka wg nich to powoduje, a nie ich postawa, czy ich błędne zrozumienie, czy też błędne działania. tu działa stara jak świat zasada: wszyscy (lub wszystko, lub w tym przypadku jakaś praktyka medytacyjna) są winni temu, co się ze mną dzieje, tylko nie ja - mało kto w takich przypadkach zaczyna od siebie.
jeżeli pojawiają się tego typu doświadczenia (problemy), to należy porozmawiać o tym z danym Nauczycielem, na którego wyjaśnieniach, czy komentarzach odnośnie danej praktyki się polega. lub, innego nauczyciel, który w tej praktyce ma rzetelne doświadczenie.
pozdrawiam

pierwszy raz czytam, by było to jakąś regułą, jakby u każdego miało mieć to miejsce. tak dla mnie wybrzmiewa to, co napisałaś - źle Ciebie zrozumiałem?nataliablanka pisze: ↑śr lip 30, 2025 12:03Znane również jako choroba lungu. Jak dla mnie temat, który przewija się gdzieś tam dosyć wstydliwie, bo jakże to promować, że dostaniesz bólu brzucha przy praktyce.
to z jednej strony, a z drugiej, jeżeli dana praktyka jest wykonywana właściwie i konsultowana z nauczycielem, to nie ma mowy o żadnej chorobie - chyba, że organizm znajduje się w stanie chorobowym, lub umysł danej osoby jest zaburzony. wielu ludzi umysłowo zaburzonych uważa, że remedium dla nich jest medytacja, co jest nieporozumieniem, ponieważ są różne typy praktyk medytacyjnych i cała masa z nich nie jest wskazana dla ludzi zaburzonych umysłowo (ludzie nagminnie ukrywają, że są zaburzeni umysłowo w ten czy inny sposób, bo jest to dla nich po prostu wstydliwe, acz to się zmienia powoli).
inną sprawą jest to (a czego jestem świadom od lat), że ludzie sobie modyfikują praktyki i nie przyznają się do tego absolutnie(!), no i pojawiają się problemy (i nie chodzi mi tu tylko o tzw chorobę lungu). odbyłem kilkadziesiąt, jeżeli nie kilkaset rozmów z ludźmi o ich problemach (chorobie lungu też), które przypisywali danej praktyce i gdy pociągnąłem ich bardziej za język i poprosiłem, by opisali mi jak dokładnie praktykują, to w większości przypadków, albo źle zrozumieli instrukcje, albo zmodyfikowali sobie praktykę, jak to mówili "pod siebie", bo uważali, że dana praktyka wtedy lepiej im wychodzi, no i wyszła im... bokiem
następną sprawą jest to, że ludzie pomijają praktyki wstępne (np. w tummo) i biorą się z marszu za praktykę główną - mimo, że mówi się im wyraźnie, że najpierw trzeba przejść praktyki wstępne i ugruntować je, a następnie przejść do praktyk głównych - przechodzą wobec tego mimo, chcą mieć szybko efekt (najlepiej już po paru praktykach), biorą się za praktykę główną, no i mają efekt... tylko, że nie ten, którego się spodziewali
w wielu takich przypadkach ludzie przypisują to praktyce, a nie sobie, to praktyka wg nich to powoduje, a nie ich postawa, czy ich błędne zrozumienie, czy też błędne działania. tu działa stara jak świat zasada: wszyscy (lub wszystko, lub w tym przypadku jakaś praktyka medytacyjna) są winni temu, co się ze mną dzieje, tylko nie ja - mało kto w takich przypadkach zaczyna od siebie.
zdania są podzielone. ze swej strony uważam, że nie. problemy bywają różne, a ten sam objaw (dany problem), może mieć różne przyczyny. jest to bardzo indywidualne i bywa złożone. w większości przypadków powodują to błędy w praktyce.nataliablanka pisze: ↑śr lip 30, 2025 12:03No i kwestia, czy taki element praktyki powinien być objaśniany początkującym bardziej otwarcie, czy nie.
jeżeli pojawiają się tego typu doświadczenia (problemy), to należy porozmawiać o tym z danym Nauczycielem, na którego wyjaśnieniach, czy komentarzach odnośnie danej praktyki się polega. lub, innego nauczyciel, który w tej praktyce ma rzetelne doświadczenie.
pozdrawiam