Joga snu i śnienia

dyskusje i rozmowy

Moderator: kunzang

Awatar użytkownika
atomuse
Posty: 2817
Rejestracja: pn maja 14, 2007 11:24
Płeć: kobieta
Tradycja: Bön, Kagyu

Re: Joga snu i śnienia

Nieprzeczytany post autor: atomuse »

kunzang pisze:Następnie owa uwaga jednoczy sie z obiektem /dwa/, uwaga i obiekt stają się jednym.
A co trzeba robic, zeby uwaga zjednoczyla sie z obiektem (czakra)? Tzn. uwaga jednoczy sie sama (podczas koncentracji na obiekcie) czy trzeba cos robic? Bo jesli odczuc i mentalnie zjednoczyc (jak pisze Jerez), to nie rozumiem, o jaki stan swiadomosci sie rozbiega w tej calej jodze snienia? Stan godlebnego odczuwania i mentalnego zjednoczenia? I jesli tak, to dlaczego wykorzystuje sie do tego tylko czakry?
Awatar użytkownika
jerez
ex Moderator
Posty: 993
Rejestracja: wt lut 24, 2004 14:30
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Joga snu i śnienia

Nieprzeczytany post autor: jerez »

A co trzeba robic, zeby uwaga zjednoczyla sie z obiektem (czakra)?
pozwolić na to
Stan godlebnego odczuwania i mentalnego zjednoczenia? I jesli tak, to dlaczego wykorzystuje sie do tego tylko czakry?
czakry, jak zapewne wiesz, stanowią ośrodki energetyczne w ciele człowieka. Wykorzystuje się je by poprzez ich oczyszczenie możliwe było by energia płynęła swobodnie w Twoim ciele, żeby nic cię nie blokowało. To uzyskuje sie poprzez wizualizowanie świętych symboli. Skupiając sie na nich, łącząc sie z nimi jest możliwe by wprowadzić swoją świadomość do kanału centralnego, połączyć się najgłębszą swoją istotą, ze swoją naturą buddy, i po prostu spoczywać w tym stanie.

pozdrawiam
Mateusz.
Awatar użytkownika
atomuse
Posty: 2817
Rejestracja: pn maja 14, 2007 11:24
Płeć: kobieta
Tradycja: Bön, Kagyu

Re: Joga snu i śnienia

Nieprzeczytany post autor: atomuse »

Ok, dzieki za wyjasnienia.

Jeszcze inne pytanie:

W praktyce na czakre gardla TWR wymienia w swojej ksiazce sylaby RA LA SHA SA, znajdujace sie na platkach lotosu (RA z przodu, LA po lewej, SHA z tylu i SA po prawej). Jakie znaczenie maja te sylaby?
Awatar użytkownika
jerez
ex Moderator
Posty: 993
Rejestracja: wt lut 24, 2004 14:30
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Joga snu i śnienia

Nieprzeczytany post autor: jerez »

Niestety nie wiem, wydaje mi się że Rinpocze nie wspominał na retricie o tych sylabach, ale to było dawno i mogę sie mylić. Jeżeli ktoś inny wie, niech napisze.

pozdrawiam
Mateusz.
Awatar użytkownika
booker
Posty: 10085
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Yungdrung Bön
Lokalizacja: Londyn/Wałbrzych

Re: Joga snu i śnienia

Nieprzeczytany post autor: booker »

kunzang pisze: pn lip 31, 2006 23:00 Witam
booker pisze:Po trzech tygodniach niezbyt intensywnej i niezbyt upartej praktyki - pierwsze uzyskanie rozpoznania w śnie - iż snię.
Powodzenia w świadomym śnieniu :)
Dzięki, przyda się bo robie restart. Tym razem kurs z nauczycielem.

Ps. Mój boże, to był rok 2006. :wstyd:
"Bądź buddystą, albo bądź buddą."
Awatar użytkownika
GreenTea
ex Global Moderator
Posty: 4801
Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana

Re: Joga snu i śnienia

Nieprzeczytany post autor: GreenTea »

booker pisze: czw kwie 01, 2021 17:56 Ps. Mój boże (...)
Hej :)

z pomocą bożą na pewno restart będzie udany :P
pozdrawiam, gt
Awatar użytkownika
booker
Posty: 10085
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Yungdrung Bön
Lokalizacja: Londyn/Wałbrzych

Re: Joga snu i śnienia

Nieprzeczytany post autor: booker »

GreenTea pisze: czw kwie 01, 2021 18:07 z pomocą bożą na pewno restart będzie udany :P
Wiesz. Na takie widoki raczej nie będę narzekał. :)

Obrazek
"Bądź buddystą, albo bądź buddą."
Awatar użytkownika
booker
Posty: 10085
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Yungdrung Bön
Lokalizacja: Londyn/Wałbrzych

Re: Joga snu i śnienia

Nieprzeczytany post autor: booker »

Ale to, że w tej jodze o wiele ważniejsze jest to, co robimy za dnia niż za nocy, to dość poważnie wstrząsa :) Wydaje mi sie, że 15 lat temu niezbyt jasno zrozumialem tą zasadę. Ot, tyle się ma z praktyką z ksiązki bez nauczyciela czy odbycia retritu :P
"Bądź buddystą, albo bądź buddą."
Awatar użytkownika
booker
Posty: 10085
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Yungdrung Bön
Lokalizacja: Londyn/Wałbrzych

Re: Joga snu i śnienia

Nieprzeczytany post autor: booker »

Inna sprawa też taka, że instrukcja do 9 oddechów ciutkę się zmieniła. Ta z 1999 r. z książki jest miejscami nieco odrealniona, chyba, że pracujesz jako szaman ;) Obecna jest bardziej przemawiająca.
"Bądź buddystą, albo bądź buddą."
Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 13054
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: Joga snu i śnienia

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

witaj

booker pisze: sob kwie 03, 2021 11:09 Inna sprawa też taka, że instrukcja do 9 oddechów ciutkę się zmieniła. Ta z 1999 r. z książki jest miejscami nieco odrealniona, chyba, że pracujesz jako szaman ;) Obecna jest bardziej przemawiająca.
wersji dziewięciu oddechów znam kilkanaście, a pracuję z kilkoma - wszystko zależy od tego w czym na dany moment mają one pomóc, no i nie musi być ich dziewięć, ponieważ to liczba umowna, którą stosuje się podczas grupowych praktyk. ta praktyka może być wykonywana rutynowo, a może być wykonywana z uwzględnieniem danych okoliczność i wtedy bywa różna, przy stałej zasadzie.

pozdrawiam
:14:
Awatar użytkownika
booker
Posty: 10085
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Yungdrung Bön
Lokalizacja: Londyn/Wałbrzych

Re: Joga snu i śnienia

Nieprzeczytany post autor: booker »

kunzang pisze: ndz kwie 04, 2021 21:04 wersji dziewięciu oddechów znam kilkanaście, a pracuję z kilkoma
👍
"Bądź buddystą, albo bądź buddą."
Awatar użytkownika
booker
Posty: 10085
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Yungdrung Bön
Lokalizacja: Londyn/Wałbrzych

Re: Joga snu i śnienia

Nieprzeczytany post autor: booker »

kunzang pisze: ndz kwie 04, 2021 21:04 no i nie musi być ich dziewięć, ponieważ to liczba umowna, którą stosuje się podczas grupowych praktyk. ta praktyka może być wykonywana rutynowo (...)
...a i właśnie, też myślę, żeby wykonywać ją częściej - po prostu kilka razy w ciągu dnia - i więcej, np. po 6 wydechów na kanał. Domyślam się, że liczba 3 i jej wielokrotność ma tu zastosowanie?
"Bądź buddystą, albo bądź buddą."
Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 13054
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: Joga snu i śnienia

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

witaj

booker pisze: pn kwie 05, 2021 16:16
kunzang pisze: ndz kwie 04, 2021 21:04 no i nie musi być ich dziewięć, ponieważ to liczba umowna, którą stosuje się podczas grupowych praktyk. ta praktyka może być wykonywana rutynowo (...)
...a i właśnie, też myślę, żeby wykonywać ją częściej - po prostu kilka razy w ciągu dnia - i więcej, np. po 6 wydechów na kanał. Domyślam się, że liczba 3 i jej wielokrotność ma tu zastosowanie?
formalnie wykonuję się tą praktykę jako dziewięć oczyszczających oddechów /po trzy na kanał/, przed każdą sesja medytacyjną. z tym że, jest to praktyka, która wspomaga i sama w sobie jest kompletną ścieżką /może prowadzić do rozpoznania natury zjawisk/, która ma odniesienie do czterech z dziewięciu głównych wiatrów /są one opisane w ''przebudzanie świętego ciała'', T.W.R./ - ilość jaką się wykonuje i czy jest to praktyka wspierająca czy zasadnicza w danym momencie, zależy od okoliczności. wprzódy trzeba ją ustanowić poprzez systematyczne wykonywanie /właśnie jako praktykę wstępną, która wspiera/, a następnie się ją rozwija, jak wspomniałem, w zależności od okoliczności.
no i tak, liczba trzy i wielokrotność jej jest tu miarą, acz mogłaby być to dowolna liczba, jednak skoro ma tu miejsce kwestia trzech kanałów, to przyjęto jedną serię jako trzy razy na trzy kanały.

Pozdrawiam
:14:

ps
ze swej strony, kiedy dziewięć oczyszczających oddechów jest dla mnie praktyką /w danym momencie/ zasadniczą, to niczego nie zliczam, a pracuję /bywa na przemian/, z oddechami, aż do uzyskania określonych njams'ów lub danego njam

ps ps
''Moc niekonceptualnej świadomości.
(...)
Niektórzy ludzie wręcz w ujmujący sposób wzbraniają się przed bezpośrednią obserwacją własnych kłopotów. Tworzą niesamowite teorie na temat różnych rzeczy. Potrafią bardzo zgrabnie unikać wszelkich trudności. Istnieją też tacy, którzy wyrażają siebie bardzo emocjonalnie i z wielką namiętnością, a jednak ostatecznie nic w ich życiu się nie zmienia. Czasami się skarżymy, że ktoś nas ocenia, ale kiedy sami siebie oceniamy jest to jeszcze bardziej przerażające. Nieustannie się osądzamy w imię samodoskonalenia, a przecież osądzający umysł nigdy nie będzie w stanie poznać czy zrozumieć swej natury.
Fundamentalna zasada buddyzmu mówi, że dopóki nie przekroczymy pojęciowego myślenia, nie dostąpimy oświecenia. Analityczne myślenia nie zapewni nam całkowitej przejrzystości umysłu, ponieważ konceptualny umysł nie jest dość subtelny, aby doświadczyć swej natury. Nie oczekuj jednak, proszę, że w ogóle nie będziesz snuł żadnych myśli, nawet takich, które cię nie niepokoją. Oczekiwanie, że wyzbędziemy się wszelkich myśli, to iluzja. Mówiąc praktycznie, możemy przezwyciężyć nawyk całkowitego utożsamiania się z myślami i tym samym sprawić, że nie będą już one wpływały na naszą rzeczywistość. Praktyka medytacyjna zajmuje się właśnie umiejętnością współistnienia z myśleniem, kiedy to ani nie tłumimy myśli, ani się w nich nie zatracamy, a myślący umysł nie odciąga nas od pełni obecności. Jeżeli nic nie zakłóca twojego doświadczenia pełni istnienia, wówczas myślenie zdobi twoją istotę i nie zaciemnia, czyli nie oddziela cię od naturalnego stanu.
Zasadniczo więc najważniejsze jest więc to: połącz się bezruchem, ciszą i przestrzenią, a następnie wejrzyj bezpośrednio w siebie. Poczuj to, czego doświadczasz w ciele, mowie i umyśle. Nawiąż bezpośredni, czysty kontakt z chwilą obecną. To pozwoli schwytać wiatr poruszającego się umysłu i go uwolnić, odkrywając prawdziwą naturę umysłu.''

Tenzin Wangyal Rinpocze, ''Przebudzenie Świętego Ciała - tybetańska joga oddechu i ruchu.'', Dom Wydawniczy Rebis - 2012.
Awatar użytkownika
booker
Posty: 10085
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Yungdrung Bön
Lokalizacja: Londyn/Wałbrzych

Re: Joga snu i śnienia

Nieprzeczytany post autor: booker »

kunzang pisze: pn kwie 05, 2021 18:39
''Moc niekonceptualnej świadomości.
(...)
Niektórzy ludzie wręcz w ujmujący sposób wzbraniają się przed bezpośrednią obserwacją własnych kłopotów. Tworzą niesamowite teorie na temat różnych rzeczy. Potrafią bardzo zgrabnie unikać wszelkich trudności. Istnieją też tacy, którzy wyrażają siebie bardzo emocjonalnie i z wielką namiętnością, a jednak ostatecznie nic w ich życiu się nie zmienia. Czasami się skarżymy, że ktoś nas ocenia, ale kiedy sami siebie oceniamy jest to jeszcze bardziej przerażające. Nieustannie się osądzamy w imię samodoskonalenia, a przecież osądzający umysł nigdy nie będzie w stanie poznać czy zrozumieć swej natury.
(...)
Tenzin Wangyal Rinpocze, ''Przebudzenie Świętego Ciała - tybetańska joga oddechu i ruchu.'', Dom Wydawniczy Rebis - 2012.
Bardzo dobre. Polecałeś mi już tą pozycję i zapewne ją zakupię. Z mojej strony narazie pouczę się podstaw Tsa Lung. Darmowe materiały w tym temacie są dostępne na https://ligminchalearning.com/pl/rozpoc ... ytacyjnej/ Sekcja 4: Przebudzenie świętego ciała za pomocą Tsa Lung

ps. cały cytat jak znalazł na viewtopic.php?f=96&t=6192
"Bądź buddystą, albo bądź buddą."
Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 13054
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: Joga snu i śnienia

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

booker pisze: wt kwie 06, 2021 10:19 ps. cały cytat jak znalazł na viewtopic.php?f=96&t=6192
stamtąd właśnie go zaczerpnąłem :luka:
Awatar użytkownika
booker
Posty: 10085
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Yungdrung Bön
Lokalizacja: Londyn/Wałbrzych

Re: Joga snu i śnienia

Nieprzeczytany post autor: booker »

kunzang pisze: wt kwie 06, 2021 21:20
booker pisze: wt kwie 06, 2021 10:19 ps. cały cytat jak znalazł na viewtopic.php?f=96&t=6192
stamtąd właśnie go zaczerpnąłem :luka:
:)

Kupiłem sobie tą książkę na Audible. Lubie słuchać tych nauk bardziej, niż je czytać. :)
"Bądź buddystą, albo bądź buddą."
Awatar użytkownika
booker
Posty: 10085
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Yungdrung Bön
Lokalizacja: Londyn/Wałbrzych

Re: Joga snu i śnienia

Nieprzeczytany post autor: booker »

W każdym razie zakończyłem miesięczny workshop z Jogi Śnienia. Wcześniej (zn 15 lat temu) zajmowałem się li jogą snu.

Śnienia jest o wiele trudniejsza, także chyba nie powiem nic nowego, jeżeli tylko rzeknę, że kto szuka w tym szybkich efektów lepiej niech się głęboko zastanowi przed odpaleniem. Tą jogę kultywuje się całe życie, a na owoce czeka nawet latami.

Ps. A jeżeli i to mało, inną nazwą jest Yoga of Clear Light. I to chyba powinno wyjaśnic wiele w temacie ;) Przykładowo ja sobie nie zdawałem do końca sprawy. :)
"Bądź buddystą, albo bądź buddą."
Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 13054
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: Joga snu i śnienia

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

witaj

booker pisze: wt maja 04, 2021 21:50 W każdym razie zakończyłem miesięczny workshop z Jogi Śnienia. Wcześniej (zn 15 lat temu) zajmowałem się li jogą snu.

Śnienia jest o wiele trudniejsza, także chyba nie powiem nic nowego, jeżeli tylko rzeknę, że kto szuka w tym szybkich efektów lepiej niech się głęboko zastanowi przed odpaleniem. Tą jogę kultywuje się całe życie, a na owoce czeka nawet latami.

Ps. A jeżeli i to mało, inną nazwą jest Yoga of Clear Light. I to chyba powinno wyjaśnic wiele w temacie ;) Przykładowo ja sobie nie zdawałem do końca sprawy. :)
:89: ...yoga snu, to yoga odnosząca się do spoczywania w naturalnym stanie /może mieć miejsce w trakcie black outu/ i przejrzystych snów, jeżeli ma miejsce jakaś wizja, inaczej yoga przejrzystego światła. natomiast yoga śnienia, to yoga odnosząca się do fazy snów, marzeń sennych - podaję za: ''tybetańska joga snu i śnienia'', TWR - czy coś się tu zmieniło w nazewnictwie? :)

pozdrawiam
:14:
Awatar użytkownika
booker
Posty: 10085
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Yungdrung Bön
Lokalizacja: Londyn/Wałbrzych

Re: Joga snu i śnienia

Nieprzeczytany post autor: booker »

kunzang pisze: czw maja 06, 2021 12:01 :89: ...yoga snu, to yoga odnosząca się do spoczywania w naturalnym stanie /może mieć miejsce w trakcie black outu/ i przejrzystych snów, jeżeli ma miejsce jakaś wizja, inaczej yoga przejrzystego światła. natomiast yoga śnienia, to yoga odnosząca się do fazy snów, marzeń sennych - podaję za: ''tybetańska joga snu i śnienia'', TWR - czy coś się tu zmieniło w nazewnictwie? :)
Sleep Yoga = Yoga of Clear Light (tu nie mamy ra la sza sa czy czarnego tigle, glowna praktyka jest niebieski lotus z 5 tiglami) i tak jak mówisz, chodzi o stan naturalny.

Dream Yoga = joga snu? Ra LA sza sa, kilka sesji w ciagu nocy itd.

Dla porządku zerknę jeszcze do angielskiej wersji ksiazki i porownam z wersją polską. Ale coś widze, ze namieszalem. :niepewny: :laugh:
"Bądź buddystą, albo bądź buddą."
Awatar użytkownika
booker
Posty: 10085
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Yungdrung Bön
Lokalizacja: Londyn/Wałbrzych

Re: Joga snu i śnienia

Nieprzeczytany post autor: booker »

kunzang pisze: czw maja 06, 2021 12:01 :89:
Oczywiście pomieszałem, problem ino językowy :)

"Dream" dla mnie to sen, więc joga snu to by dla mnie była dream yoga. Natomiast przetłumaczono ją na jogę śnienia.

"Sleep" dla mnie to spanie, więc joga spania najbardziej się wydaje odpowiednią nazwą, choć brzmi nieco dziwnie, więc następną dobrą nazwą było by śnienie. Natomiast przetłumaczono ją na jogę snu.

I ok. :) Przepraszam za zamieszanie. :wstyd:
"Bądź buddystą, albo bądź buddą."
Awatar użytkownika
amogh
Posty: 3525
Rejestracja: pt mar 21, 2008 20:16
Płeć: mężczyzna
Tradycja: hołd nie-nazwanemu
Lokalizacja: piwnica Auerbacha

Re: Joga snu i śnienia

Nieprzeczytany post autor: amogh »

Dobry Sen*

Czy znaczenie snu, jego interpretacja to też karma? To znaczy, czy treść snu, jest karmą, tak jak na jawie, działa ten sam mechanizm, np. intencji?

edit:

Mam tu na myśli tę ulotność snu, jego zapominanie, nie wraca się do tego, wraca się do jawy. Ale na jawie też ma miejsce ta ulotność, w sensie pewnego braku konsekwencji, postępowania, odniesień, trwałości, wartości, moralności, decyzyjności, sumienności**... Gdyby te rzeczy ulatywały nam z jawy, tak szybko jak ze snu, to co uznalibyśmy za trwałe i warte uwagi?



Na przykład śni mi się, że świadomie kontroluję grawitację. Na jawie tego nie jestem w stanie zrobić, etc.
W sensie - karma to karma, nie zależnie od tego, co się robi na jawie czy we śnie?

Karma - działania i skutki

*Fonologicznie brzmi jak czeskie dobry deń, albo soen... fascynuje mnie akustyczna przestrzeń znaczeń, proszę wybaczyć.
** zestaw tych odniesień jest subiektywny, bardziej chodzi o trwałość/powtarzalność/cykliczność ich odniesienia niż etyczne skojarzenia (podejrzewam, że może chodzić tu o tendencje nawykowe)
Awatar użytkownika
booker
Posty: 10085
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Yungdrung Bön
Lokalizacja: Londyn/Wałbrzych

Re: Joga snu i śnienia

Nieprzeczytany post autor: booker »

amogh pisze: pn maja 10, 2021 04:46
Czy znaczenie snu, jego interpretacja to też karma? To znaczy, czy treść snu, jest karmą, tak jak na jawie, działa ten sam mechanizm, np. intencji?



W sensie - karma to karma, nie zależnie od tego, co się robi na jawie czy we śnie?

Tak.

Ps. więcej konkretòw polecałbym książkę TWR Tybetańska Joga Snu i Śnienia.
"Bądź buddystą, albo bądź buddą."
ODPOWIEDZ

Wróć do „Buddyzm Bon”