Buddyjska terminologia

dyskusje i rozmowy

Moderator: Har-Dao

Isidatta
Posty: 370
Rejestracja: czw maja 17, 2007 13:23
Lokalizacja: Paragwaj
Kontakt:

Buddyjska terminologia

Nieprzeczytany post autor: Isidatta »

Prosilbym o wypowiedz/opinie w nastepujacych kwestiach zwiazanych z tlumaczeniem buddyjskich tekstów Therawady na polski:

1. Czynniki jhany:

Jakie tlumaczenie wydaje Wam sie najbardziej odpowiednie?

- Vitakkha: swiadomosc postrzegajaca - swiadomosc postrzegania - uwaga ogniskujaca - mysl ogniskujaca - mysl postrzegajaca
- Vicara: swiadomosc podtrzymujaca - uwaga podtrzymujaca - mysl podtrzymujaca
- Piti: radosne uniesienie - zachwyt - blogostan - blogosc - wewnetrzna ufnosc (to ostatnie ktos tak kiedys przetlumaczyl, ale ja osobiscie na razie nie dostrzeglem podstaw to takiego oddania "piti")
- Sukkha: szczescie - radosc - szczesliwosc
- Ekaggata: skupienie w jednym punkcie - jednosc umyslu - jednopunktowosc

A moze jakies inne? Prosze dopisac.

2. Piec "hindrances"

- pozadanie zmyslowe
- niechec
- ospalosc i apatia
- niepokój i zmartwienie
- watpliwosc

3. Czy pierwsze cztery jhany (te jedyne wg. sutt) powinny byc "swiatowe" czy "przyziemne"? "Swiatowe" w jezyku polskim kojarzy sie z Hollywoodem zas "przyziemne" z czyms raczej wulgarnym: jedno i drugie wypacza nature jhan (ale nie jest to problemem zwiazanym z nauka Buddy bo rupa-jhana to nie jest okresleniem, którego on uzywal). A moze jest jakis inny odpowiedni termin na "rupa-jhana"?
If our mind is good & virtous it is happy. There's a smile in our heart (Ajahn Chah).
www.antonbaron.com

Awatar użytkownika
piotr
ex Global Moderator
Posty: 3575
Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak

Re: Buddyjska terminologia

Nieprzeczytany post autor: piotr »

Czołem Isidatto,

1) Obecnie dla mnie najlepiej działają:
  • vitakka — myśl
    vicāra — ocena
    pīti — przyjemność
    sukha — lekkość
    ekagatta — pojedynczość, jedność
2) Hindrance to chyba po prostu przeszkoda?

3) A dla lokiya w języku polskim mamy chyba piękne słowo doczesny.

Pozdrawiam,
Piotr

P.S.:
A moze jest jakis inny odpowiedni termin na "rupa-jhana"?
Sammā-samādhi?

ikar
Posty: 1044
Rejestracja: pn lis 21, 2005 14:20
Tradycja: Theravada

Re: Buddyjska terminologia

Nieprzeczytany post autor: ikar »

3.Czy pierwsze cztery jhany (te jedyne wg. sutt) powinny byc "swiatowe" czy "przyziemne"? "Swiatowe" w jezyku polskim kojarzy sie z Hollywoodem zas "przyziemne" z czyms raczej wulgarnym: jedno i drugie wypacza nature jhan (ale nie jest to problemem zwiazanym z nauka Buddy bo rupa-jhana to nie jest okresleniem, którego on uzywal). A moze jest jakis inny odpowiedni termin na "rupa-jhana"?
A dla lokiya w języku polskim mamy chyba piękne słowo doczesny.
Blogoslawiony mial na mysli ze te Jhany nadal prowadza do stwarzania kolejnych swiatow do ponownego odradzania sie, dalszego stawania sie i smierci.
"Chcemy iść łatwą drogą, ale jeżeli nie ma cierpienia, to nie ma mądrości. By dojrzeć do mądrości, musisz na swojej ścieżce naprawdę załamać się i zapłakać co najmniej trzy razy" Ajahn Chah

ikar
Posty: 1044
Rejestracja: pn lis 21, 2005 14:20
Tradycja: Theravada

Re: Buddyjska terminologia

Nieprzeczytany post autor: ikar »

2) Hindrance to chyba po prostu przeszkoda?
5 Nivarana , czyli piec przeszkod lub piecu wrogow.
Ale spotkalem sie z jeszcze innym tlumaczeniem "zaslona, kurtyna"
cos co zaslania nam mozliwosc poznania i zobaczenia prawdy.
"Chcemy iść łatwą drogą, ale jeżeli nie ma cierpienia, to nie ma mądrości. By dojrzeć do mądrości, musisz na swojej ścieżce naprawdę załamać się i zapłakać co najmniej trzy razy" Ajahn Chah

Isidatta
Posty: 370
Rejestracja: czw maja 17, 2007 13:23
Lokalizacja: Paragwaj
Kontakt:

Re: Buddyjska terminologia

Nieprzeczytany post autor: Isidatta »

ikar pisze:
2) Hindrance to chyba po prostu przeszkoda?
5 Nivarana , czyli piec przeszkod lub piecu wrogow.
Ale spotkalem sie z jeszcze innym tlumaczeniem "zaslona, kurtyna"
cos co zaslania nam mozliwosc poznania i zobaczenia prawdy.
Ja tez mysle, ze hindrance to prostu przeszkoda, wersja Ikara -choc jak najbardziej wlasciwa- jest jednak bardziej interpretacja niz tlumaczeniem. Ale chodzilo mi bardziej o kazda jedna z tych pieciu przeszkód:

1. pozadanie zmyslowe
2. niechec
3. ospalosc i apatia
4. niepokój i zmartwienie
5. watpliwosc

Har-Dao proponuje np.

1. pragnienie
2. niechęć
3. lenistwo fizyczne i umysłowe , odrętwienie
4. wzburzenie i martwienie się
5. zwątpienie, niepewność

Jak uwazacie?
If our mind is good & virtous it is happy. There's a smile in our heart (Ajahn Chah).
www.antonbaron.com

Isidatta
Posty: 370
Rejestracja: czw maja 17, 2007 13:23
Lokalizacja: Paragwaj
Kontakt:

Re: Buddyjska terminologia

Nieprzeczytany post autor: Isidatta »

ikar pisze:Blogoslawiony mial na mysli ze te Jhany nadal prowadza do stwarzania kolejnych swiatow do ponownego odradzania sie, dalszego stawania sie i smierci.
nie wiem skad to wytrzasnales Ikar? Blogoslawiony mial na mysli, ze te jhany prowadza do wyzwolenia, do Nibbany, sa integralna czescia Osmiorakiej Sciezki (Samma Samadhi). Ale to juz na pewno nie kwestia tlumaczen czy terminologii, tylko temat na inny watek :)
If our mind is good & virtous it is happy. There's a smile in our heart (Ajahn Chah).
www.antonbaron.com

Isidatta
Posty: 370
Rejestracja: czw maja 17, 2007 13:23
Lokalizacja: Paragwaj
Kontakt:

Re: Buddyjska terminologia

Nieprzeczytany post autor: Isidatta »

Czolem Piotrze,

jesli pozwolisz chcialbym przedstawic pare uwag, pytan lub watpliwosci na temat tych tlumaczen.
piotr pisze: vitakka — myśl
vicāra — ocena
wydaje mi sie, ze trzeba by rozróznic miedzy znaczeniami tych slów w sensie potocznym i w sensie czynników jhany. Jesli bowiem w tym pierwszym, tak jak to oddajesz nie stanowiłoby zadnego problemu, to jednak w jhanie, myslenie i ocenianie sa aktywnosciami zbyt malo subtelnymi, zeby mogly zaistneic w tym stanie umyslu. W koncektracji zalecane jest odciecie sie od mysli, myslenia, dlatego wiec ja wymyslilem ta "swiadomosc postrzegajaca i podtrzymujaca", ale nie wiem czy to cokolwiek zmienia?

Z drugiej strony ten przedrostek "vi" wskazywalby, na wspólny czynnik istniejacy w vitace i vikarze (chyba, ze sie tu myle zupelnie, bo Pali jeszcze nie jest moja mocna strona ;)), dlatego tez w angielskim oddaja to jako "applied thought" i "sustained thought".
piotr pisze:pīti — przyjemność
sukha — lekkość
te parke trudno jest rozróznic w slownikach, oba terminy maja kilka znaczen i czasami sie ze soba pokrywaja. Co jednak rozumiem w kontekscie jhan, ze piti jest mniej subtelne niz sukkha. Myslisz tak samo? W tym sensie, rzeczywisicie lekkosc wydaje sie subtelniejsza niz przyjemnosc, jednak te slowa wydaja mi sie zbyt frywolne jak na tak glebokie i duchowe doswiadczenie: ma sie wrazenie, ze jhana to taka sobie przyjemna chwilka, podobna do spogladania na jasne niebo kiedy przez chwile zapominanmy o problemach: i tak lekko na duszy :)
piotr pisze:ekagatta — pojedynczość, jedność
czasami to oddaja jako jednopunktowosc, ale chyba niezbyt dobrze to brzmi po polsku? Co myslisz o "koncentracja w jednym punkcie"? Bardziej interpretacja niz tlumaczenie, nie?
piotr pisze:3) A dla lokiya w języku polskim mamy chyba piękne słowo doczesny.
Rzeczywiscie ladne.
Ostatnio zmieniony wt paź 23, 2007 20:38 przez Isidatta, łącznie zmieniany 1 raz.
If our mind is good & virtous it is happy. There's a smile in our heart (Ajahn Chah).
www.antonbaron.com

Awatar użytkownika
piotr
ex Global Moderator
Posty: 3575
Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak

Re: Buddyjska terminologia

Nieprzeczytany post autor: piotr »

Czołem Isidatto,
jesli pozwolisz chcialbym przedstawic pare uwag, pytan lub watpliwosci na temat tych tlumaczen.
jasne. :)
wydaje mi sie, ze trzeba by rozróznic miedzy znaczeniami tych slów w sensie potocznym i w sensie czynników jhany. (...) W koncektracji zalecane jest odciecie sie od mysli, myslenia, dlatego wiec ja wymyslilem ta "swiadomosc postrzegajaca i podtrzymujaca", ale nie wiem czy to cokolwiek zmienia?
Rozumiem twoje obawy i je podzielam, ponieważ myślenie i ocenianie w rozwijaniu koncentracji zwykle staje się tak subtelne, że ma mało wspólnego ze znaczeniem tych słów w mowie potocznej, gdzie mogą się one odnosić do przyszłości i przeszłości. Jednak, moim zdaniem, niewątpliwą zaletą takiego przekładu, jest danie do zrozumienia, że w jakimś sensie i stopniu mamy już te czynniki koncentracji ze sobą i powinniśmy je doskonalić i być coraz bardziej zręczni w ich rozwijaniu i stosowaniu.

Według komentarzy poszczególne czynniki jhāna' zwalczają odpowiadające im przeszkody, i tak:
  • myślenie (vitakka) → ospałość i apatię (thīna middha)
    ocenianie (vicāra) → wątpienie (vicikicchā)
    przyjemność (pīti) → awersję (vyāpāda)
    lekkość (sukha) → niepokój i wzburzenie (uddhacca kukkucca)
    pojedynczość (ekagatta) → pożądanie zmysłowe (kāmacchanda)
czasami to oddaja jako jednopunktowosc, ale chyba niezbyt dobrze to brzmi po polsku? Co myslisz o "koncentracja w jednym punkcie"? Bardziej interpretacja niz tlumaczenie, nie?
Myślę, że sama koncentracja też by zdała egzamin. Chociaż pewnie ten termin zarezerwowałeś już dla samādhi... Dlatego pojedynczość, albo jedność wydała mi się właściwa.
nie wiem skad to wytrzasnales Ikar? Blogoslawiony mial na mysli, ze te jhany prowadza do wyzwolenia, do Nibbany, sa integralna czescia Osmiorakiej Sciezki (Samma Samadhi). Ale to juz na pewno nie kwestia tlumaczen czy terminologii, tylko temat na inny watek
Zapewne stąd i stąd. :) Jhāna'y niewątpliwie są jednym z czynników Ośmioaspektowej Ścieżki, jednak dopóki nie są wykorzystane do rozwijania i doprowadzenia do kulminacji Czterech Odniesień Uważności i Siedmiu Czynników do Przebudzenia (tak jak opisane to jest w Ānāpānasati Sutta, MN 118 <iii,78>), dopóty nie będą prowadziły do tego wyzwolenia.

Pozdrawiam,
Piotr

Isidatta
Posty: 370
Rejestracja: czw maja 17, 2007 13:23
Lokalizacja: Paragwaj
Kontakt:

Re: Buddyjska terminologia

Nieprzeczytany post autor: Isidatta »

piotr pisze:
nie wiem skad to wytrzasnales Ikar? Blogoslawiony mial na mysli, ze te jhany prowadza do wyzwolenia, do Nibbany, sa integralna czescia Osmiorakiej Sciezki (Samma Samadhi). Ale to juz na pewno nie kwestia tlumaczen czy terminologii, tylko temat na inny watek
Zapewne stąd i stąd. :) Jhāna'y niewątpliwie są jednym z czynników Ośmioaspektowej Ścieżki, jednak dopóki nie są wykorzystane do rozwijania i doprowadzenia do kulminacji Czterech Odniesień Uważności i Siedmiu Czynników do Przebudzenia (tak jak opisane to jest w Ānāpānasati Sutta, MN 118 <iii,78>), dopóty nie będą prowadziły do tego wyzwolenia.

Pozdrawiam,
Piotr
Czesc,

w tych suttach pisze tylko, ze im wyzsza jhana tym wyzszy plan egzystencji ewentualnego odrodzenia, czyli coraz blizej Nibbany. Potwierdza to tylko sedno nauk Blogoslawionego, wg. których sa one niezbedna czescia Jego Sciezki. Wyciagac z tego wniosek, ze "Blogoslawiony mial na mysli ze te Jhany nadal prowadza do stwarzania kolejnych swiatow do ponownego odradzania sie, dalszego stawania sie i smierci" wypacza cale znaczenie jhan na owej Sciezce, bo daje do zrozumienia, ze sa one zbedne, lub nawet niepozadane: Uwazasz, ze sa zbedne lub niepozadane? Ten sam argument mozna by przylozyc do jakiegokolwiek innego punktu Sciezki. Np. mozna by argumentowac tak:

Sila: zachowanie moralnosci, wlasciwa mowa, wlasciwy sposób zycia, wlasciwe uczynki powoduja gromadzenie zdrowej karmy. Jesli wiec nie uda sie komus zdobyc Nibbany w tym zyciu, ta zdrowa karma przynajmniej zapemni mu mozliwosc korzystnego nastepnego wcielenia. Ale nastepne wcielenie to oczywiscie nowe narodziny, cierpienie i nowa smierc. Wniosek: Blogoslawiony mial na mysli ze zachowanie moralnosci nadal prowadzi do stwarzania kolejnych swiatow do ponownego odradzania sie, dalszego stawania sie i smierci. No jak: zgodzilibyscie sie na to?
If our mind is good & virtous it is happy. There's a smile in our heart (Ajahn Chah).
www.antonbaron.com

booker
ex Admin
Posty: 9911
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen / Tantra / Dzogchen
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Kontakt:

Re: Buddyjska terminologia

Nieprzeczytany post autor: booker »

Isidatta pisze:Blogoslawiony mial na mysli ze zachowanie moralnosci nadal prowadzi do stwarzania kolejnych swiatow do ponownego odradzania sie, dalszego stawania sie i smierci. No jak: zgodzilibyscie sie na to?
Co do stwarzania nowych światow to nie znam tej nauki ale reszta z tego kłamstwem to raczej nie jest?

Pozdrawiam
/M
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"

Isidatta
Posty: 370
Rejestracja: czw maja 17, 2007 13:23
Lokalizacja: Paragwaj
Kontakt:

Re: Buddyjska terminologia

Nieprzeczytany post autor: Isidatta »

klamstwem nie jest, ale jest odwracaniem kota ogonem: bo wlasciwa zrosumienie, wlasciwa intencja, wlasciwa mowa, wlasciwe uczynki, wlasciwy sposób zycia, wlasciwy wysilek, wlasciwa uwaga i wlasciwa koncentrcaja sa dane po to wyzwolic czlowieka z samsary, z cierpienia, ze smierci a nie po to by spowodowac dalsze ciagniecie tej samsary, cierpienie i smierc. Jesli bowiem przyjac, ze praktyka jhan, moralnosci itp. prowadzi do cierpienia i smierci, no to lepiej byc niemoralnym, zostawic te jhany ito. aby osiagnac wyzwolenie.
If our mind is good & virtous it is happy. There's a smile in our heart (Ajahn Chah).
www.antonbaron.com

Awatar użytkownika
piotr
ex Global Moderator
Posty: 3575
Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak

Re: Buddyjska terminologia

Nieprzeczytany post autor: piotr »

Cześć Isidatto,
w tych suttach pisze tylko, ze im wyzsza jhana tym wyzszy plan egzystencji ewentualnego odrodzenia, czyli coraz blizej Nibbany.
dlaczego myślisz, że bliżej nibbāny? Przecież te istoty, które zamieszkują te plany posiadają niewłaściwe postrzeganie, dukkha tam jest tak subtelna, że nie w głowie im praktykowanie, a niektóre nie są w stanie nawet usłyszeć Dhammy.
Uwazasz, ze sa zbedne lub niepozadane?
hola, hola. :) Ja nawet o czymś takim nie pomyślałem i nie mam zamiaru nikomu sprzedawać siedmio albo dwu aspektowej ścieżki do nibbāny. Nie wiem za to, jaką intencją kierował się Ikar, ale też nie sądzę by miał na myśli, to o czym ty piszesz. Uważam, że wszystkie aspekty Ścieżki powinny być praktykowane, gdyż każdy z nich jest podporą dla innych. Oprócz tego, że sammāsamādhi jest opisane jako jhāny, to w jednym miejscu (Mahācattārīsaka Sutta, MN 117 <iii,71>) w Błogosławiony mówi o nich w trochę innych terminach (w okół czego zresztą, jak wiesz, później narosło wiele kontrowersji), mianowicie jako pojedynczość umysłu wyposażona w siedem pozostałych czynników Ośmioaspektowej Ścieżki. Moim zdaniem, mówi tu o czymś bardzo ważnym: Jeśli koncentracja ma być właściwa i jako czynnik Ścieżki prowadzić do nibbāny, to musi być nierozerwalnie związana z właściwym postrzeganiem (czterech szlachetnych prawd), właściwym wysiłkiem, właściwą uważnością (czterech jej odniesień), itd... I to jest to, o czym napisałem poprzednio: Jeśli rozwija się koncentrację dla samej koncentracji, nie mając na celu doprowadzenia do kulminacji Czterech Odniesień Uważności i Siedmiu Czynników do Przebudzenia, to zamiast do nibbāny, zaprowadzą one do narodzin w wyższych planach egzystencji. To jest też, moim zdaniem to co odróżnia rozumienie koncentracji w Dhammie Buddhy, od koncentracji nauczanej przez nauczycieli współczesnych Błogosławionemu, którzy traktowali ją jako cel sam w sobie, a ponad to zbudowany na niewłaściwym postrzeganiu.

Mam nadzieję, że trochę wyjaśniłem. :675:

Pozdrawiam,
Piotrek

Isidatta
Posty: 370
Rejestracja: czw maja 17, 2007 13:23
Lokalizacja: Paragwaj
Kontakt:

Re: Buddyjska terminologia

Nieprzeczytany post autor: Isidatta »

Czesc Piotrek,

oczywiscie, ze wyjasniles: ja tez to tak rozumiem. Wypowiedz Ikara zrozumialem jednak w innym sensie: jhany jako cos niebezpiecznego, jako cos co prowadzi do lgniecia, do nowych narodzin, smierci, itd. Byc moze jestem przewrazliwiony i zrozumialem go opacznie, ale to dlatego, ze tego typu nauki sa powszechne obecnie w tradycji Therawady.

Oczywistym tez jest (choc zdaje sie, ze nie dla wszystkich tzw. nauczycieli medytacji), ze Sciezka jest Osmioraka i tylko jako taka prowadzi do Nibbany. Ale tak sobie przed chwila myslalem, ze kazdy jeden z jej elementów jest tez pozytywny sam w sobie. Np. gdyby ktos postanowil sobie od dzisial praktykowac wlasciwa mowe i nic poza tym, nie doszedl by w wyniku tego do Nibbany, ale sama praktyka bylaby jak najbardziej pozadana z buddyjskiego, chrzescijanskiego i jakiegokolwiek innego moralnego punktu widzenia? Nie uwazasz? A jesli tak jest z wlasciwa mowa, to powinna tez byc z jakikolwiek innym elementem tej Sciezki.
If our mind is good & virtous it is happy. There's a smile in our heart (Ajahn Chah).
www.antonbaron.com

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12758
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: Buddyjska terminologia

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
Isidatta pisze:(...) Wypowiedz Ikara zrozumialem jednak w innym sensie: jhany jako cos niebezpiecznego, jako cos co prowadzi do lgniecia, do nowych narodzin, smierci, itd. (...)
Zrozumiałem Go podobnie... no ale może sam Ikar nam to wyjaśni :okulary2:

Pozdrawiam
kunzang

ikar
Posty: 1044
Rejestracja: pn lis 21, 2005 14:20
Tradycja: Theravada

Re: Buddyjska terminologia

Nieprzeczytany post autor: ikar »

chlopaki,

piotr juz wyjasnil co mialem na mysli. Niechcem sie wglebiac w problem, bo problemu tak naprawde nie ma ;>

Blogoslawiony mowil nie tyle o Jhana ale bardziej o ich porzuceniu,

milej nocy
lukasz

p.s
Oczywiscie niebezpieczenstwo Jhana zawsze istnieje :>
"Chcemy iść łatwą drogą, ale jeżeli nie ma cierpienia, to nie ma mądrości. By dojrzeć do mądrości, musisz na swojej ścieżce naprawdę załamać się i zapłakać co najmniej trzy razy" Ajahn Chah

Awatar użytkownika
piotr
ex Global Moderator
Posty: 3575
Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak

Re: Buddyjska terminologia

Nieprzeczytany post autor: piotr »

Witaj Ikar,
ikar pisze:Blogoslawiony mowil nie tyle o Jhana ale bardziej o ich porzuceniu
oj... no tego to nie miałem na myśli.

Pozdrawiam,
Piotr
Ostatnio zmieniony ndz paź 28, 2007 09:46 przez piotr, łącznie zmieniany 1 raz.

Isidatta
Posty: 370
Rejestracja: czw maja 17, 2007 13:23
Lokalizacja: Paragwaj
Kontakt:

Re: Buddyjska terminologia

Nieprzeczytany post autor: Isidatta »

Ja to rozumiem tak, Ikar, ze jhana jest pewnym stanem umyslu wynikajacym z porzucenia: porzucenie i jhany ida ze soba w parze a nie, ze sa do siebie przeciwne. Jhana jest stanem blogoslawionym, bowiem zwalczamy w nim (chociaz nie do konca, tylko chwilowo, acz chwila ta moze byc wystarczajaco dluuuuuuga :)) 5 mentalnych przeszkód i negatywny wplyw zmyslów, dlatego Budda nieustannie zachecal do osiagania jhan i nigdy przed nimi nie przestrzegal. To tak samo jakbys ostrzegal ludzi by nie dali sie zniewolic wolnosci ;) Pzdr.
If our mind is good & virtous it is happy. There's a smile in our heart (Ajahn Chah).
www.antonbaron.com

ikar
Posty: 1044
Rejestracja: pn lis 21, 2005 14:20
Tradycja: Theravada

Re: Buddyjska terminologia

Nieprzeczytany post autor: ikar »

no coz chyba bede musial zrewidowac swoja wiedze na ten temat :>
"Chcemy iść łatwą drogą, ale jeżeli nie ma cierpienia, to nie ma mądrości. By dojrzeć do mądrości, musisz na swojej ścieżce naprawdę załamać się i zapłakać co najmniej trzy razy" Ajahn Chah

Isidatta
Posty: 370
Rejestracja: czw maja 17, 2007 13:23
Lokalizacja: Paragwaj
Kontakt:

Re: Buddyjska terminologia

Nieprzeczytany post autor: Isidatta »

Czolem Ikar,

Rozumiem, ze Twoje wypowiedzi na ten temat odzwierciedlaja forme nauczania medytacji pewnych ruchów, które utozsamiaja sie czesto z Therawada i z Kanonem Pali. Ja osobiscie, radzilbym badac i pytac sie czy podawane nauki pochodza z owego Kanonu czy raczej ze spisanych do niego 1000 pózniej Komentarzy. Nie chce przez to powiedziec, ze owe Komentarze stoja w sprzecznosci z nauka Buddy, wrecz przeciwnie, wydaje mi sie, ze w wiekszosci przypadków ja organizuja, klasyfikuja i tym samym, wyjasniaja. Czasami jednak, te wyjasnienia sa naciagane a zdarzaja sie wypadki, ze i sprzeczne. I ten temat to moim zdanim taki przyklad na to ostatnie. W moim odczuciu, role jaka dani nauczyciele medytacji przypisuja jhanom na buddyjskiej Sciezce zalezy od tego czy opieraja sie bardziej na Komentarzach czy na Suttach.

Pozdrawiam i zycze, abys jak najszybciej osiagnal w medytacji jhany :)
If our mind is good & virtous it is happy. There's a smile in our heart (Ajahn Chah).
www.antonbaron.com

ikar
Posty: 1044
Rejestracja: pn lis 21, 2005 14:20
Tradycja: Theravada

Re: Buddyjska terminologia

Nieprzeczytany post autor: ikar »

Pozdrawiam i zycze, abys jak najszybciej osiagnal w medytacji jhany
dziekuje :D
Rozumiem, ze Twoje wypowiedzi na ten temat odzwierciedlaja forme nauczania medytacji pewnych ruchów, które utozsamiaja sie czesto z Therawada i z Kanonem Pali.
Nie nie ja nie reprezentuje zadnych stanowisk. Duzo w zyciu czytalem i slyszalem, ale robie tylko to co przynosi mi owoc.

Pozdrawiam

P.s
Ja bym zostawil ten temat o Jhana , bo my sobie i tak tego niemamy jak udowodnic.
A mysle ze kiedys wszystko sie wyjasni.

trzymajcie sie
"Chcemy iść łatwą drogą, ale jeżeli nie ma cierpienia, to nie ma mądrości. By dojrzeć do mądrości, musisz na swojej ścieżce naprawdę załamać się i zapłakać co najmniej trzy razy" Ajahn Chah

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12758
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: Buddyjska terminologia

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
ikar pisze:P.s
Ja bym zostawil ten temat o Jhana , bo my sobie i tak tego niemamy jak udowodnic.
A mysle ze kiedys wszystko sie wyjasni.
Powodowany ciekawością kota zapyta - kiedyś wyjaśnić... w jaki sposób może sie kiedyś to wszystko wyjaśnić?
Zakładasz, że Twym rozmówcom są obce przeżycia związane ze stanami jhan?

Pozdrawiam
kunzang

ikar
Posty: 1044
Rejestracja: pn lis 21, 2005 14:20
Tradycja: Theravada

Re: Buddyjska terminologia

Nieprzeczytany post autor: ikar »

kiedyś wyjaśnić... w jaki sposób może sie kiedyś to wszystko wyjaśnić?
Zakładasz, że Twym rozmówcom są obce przeżycia związane ze stanami jhan?
kunzang,
nie za bardzo rozumiem.
"Chcemy iść łatwą drogą, ale jeżeli nie ma cierpienia, to nie ma mądrości. By dojrzeć do mądrości, musisz na swojej ścieżce naprawdę załamać się i zapłakać co najmniej trzy razy" Ajahn Chah

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12758
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: Buddyjska terminologia

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
ikar pisze:P.s
Ja bym zostawil ten temat o Jhana , bo my sobie i tak tego niemamy jak udowodnic.
A mysle ze kiedys wszystko sie wyjasni.
kunzang pisze:Cytat:
kiedyś wyjaśnić... w jaki sposób może sie kiedyś to wszystko wyjaśnić?
Zakładasz, że Twym rozmówcom są obce przeżycia związane ze stanami jhan?
ikar pisze:kunzang,
nie za bardzo rozumiem.
Piszesz, że temat jhan należy pozostawić, bo nie ma jak coś tu teraz udowadniać i dodajesz, że kiedyś się wszystko wyjaśni - jak rozumiem.
Pytam: w jaki sposób to się wyjaśni?
No i jak ktoś /kiedyś/ będzie mógł komuś coś w sprawie jhan udowodnić - dlaczego uważasz, że nie teraz?

Pozdrawiam
kunzang

ikar
Posty: 1044
Rejestracja: pn lis 21, 2005 14:20
Tradycja: Theravada

Re: Buddyjska terminologia

Nieprzeczytany post autor: ikar »

P.s
Ja bym zostawil ten temat o Jhana , bo my sobie i tak tego niemamy jak udowodnic.
A mysle ze kiedys wszystko sie wyjasni.
Pytam: w jaki sposób to się wyjaśni?
Kazdy ma swoja praktyke i powinien sie jej trzymac. Wtedy wszystko bedzie jasne.
"Chcemy iść łatwą drogą, ale jeżeli nie ma cierpienia, to nie ma mądrości. By dojrzeć do mądrości, musisz na swojej ścieżce naprawdę załamać się i zapłakać co najmniej trzy razy" Ajahn Chah

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12758
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: Buddyjska terminologia

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
ikar pisze:Kazdy ma swoja praktyke i powinien sie jej trzymac. Wtedy wszystko bedzie jasne.
To chwalebne g:)
Niemniej dyskusja o jhana jest tylko dyskusją o jhana - doświadczenia nie niesie g:okulary ale może nieść inny punkt widzenia... ot, tak w ramach relaksu i wymiany poglądów g:)

Co do owego, że: ''Wtedy wszystko będzie jasne.'' - to wprawdzie, nie mam bladego pojęcia o theravadzie g:~ jednak jasnym - jak sądzę g:hmm2 - jest dla mnie to, o czym teraz dyskutujecie.
Za co Wam dziękuję, bo mi to horyzont poglądów buddyjskich, o rozumienie jhan w theravadzie, poszerza g:)

Pozdrawiam
kunzang

ODPOWIEDZ

Wróć do „Buddyzm Theravada”