Devy

dyskusje i rozmowy

Moderator: Har-Dao

truelove
Posty: 217
Rejestracja: czw gru 14, 2006 16:50
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Hindu

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: truelove »

booker,

Taki styl myślenia wydaje się nieco niebezpieczny (w sensie stresu)....

na moje oko prawidłowa wiara w ochronę Deva jest czymś odwrotnym- masz tyle Metty do całego świata i do Dev, że Twój umysł, tak jak mówiłeś, wysyła dobro które wraca w postaci ochrony. Co się wtedy czuje? Błogość, przyjemność; zero stresu.

praktykujmy właściwie, jesteśmy joginami :D

tl
"Dieta może wynieść cię bardzo wysoko, przez dietę możesz też upaść bardzo nisko"- Swami Jyothirmaya.

Awatar użytkownika
piotr
ex Global Moderator
Posty: 3582
Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: piotr »

Witaj,
truelove pisze:praktykujmy właściwie, jesteśmy joginami :D
zgodnie z komentarzami do sutta-piṭaki, devy są całkiem zajętymi istotami i zbytnio czasu na tą ochronę nie mają — zważywszy na to jest to dosyć bezinteresowna praktyka. ;)

Pozdrawiam,
Piotr

booker
ex Admin
Posty: 9911
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen / Tantra / Dzogchen
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Kontakt:

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: booker »

truelove pisze:na moje oko prawidłowa wiara w ochronę Deva jest czymś odwrotnym- masz tyle Metty do całego świata i do Dev, że Twój umysł, tak jak mówiłeś, wysyła dobro które wraca w postaci ochrony.
Wiesz co, sensowniej moim zdaniem spożytkował bym czas na jakimś ostrym siedzeniu ala Vipassana niż na zajmowaniu się takimi sprawami. Jak masz Mette to poślij ją (pomyśl o ) bezinteresownie w całą samsarę od najniższych piekieł począwszy. I w zasadzie to tyle.

Rączkami też coś dla istot trzeba porobić.
Popraktykuj z ludźmi, może załóż jakąś grupę medytacyjną, albo przyłącz się do istniejącej, ściągnij nauczyciela, popracuj z tymi co już coś robią.
Przychodzi głodny daj mu jeść, przychodzi spragniony daj mu pić.
Takie rzeczy.
truelove pisze:Co się wtedy czuje? Błogość, przyjemność; zero stresu.
Ale to jest tylko przyjemne uczucie, które przychodzi, posiedzi i za jakiś czas odchodzi.
Praktyka nakierowana mocno na taki cel przypomina trochę ćpanko - śup tabletkę i jakiś czas jest miło, zero stresu. A kiedy jest jakaś trudna sytuacja to zaczyna się zgryz, bo nie jest miło. Zaczyna się uciekanie... Nie można tak ciągle liczyć na niańczenie, czy to przez Devy czy przez kogokolwiek innego. Trochę więcej wiary w siebie też jest potrzebne. Uprawiasz jakąś medytację ?

Pozdrawiam
/M
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"

ikar
Posty: 1043
Rejestracja: pn lis 21, 2005 14:20
Tradycja: Theravada

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: ikar »

Ależ ja nie mówię o czczeniu boskich istot.
Często się słyszy, że są to elementy które Błogosławiony tylko zapożyczył z kultury w której żył, że nie są istotne z punktu widzenia praktyki. Całkowicie się z tym nie zgadzam. Przyjęcie schronienia w Trzech Klejnotach, oznacza przede wszystkim przyjęcie schronienia w prawie kammy nauczanym przez Błogosławionego (a nie w hinduskim fatalizmie, czy w czymkolwiek innym).
Piotrek,
No wiec ok ;>
Prawo kammy to jest czesc sciezki(Magga).
Prawo kammy jest do doswiadczenia.
Jest stara kamma i nowa kamma, wstrzymanie kammy i droga prowadzaca do wstrzymania kammy :>
Jest dzialanie i jego owoc.
Prawo kammy i uwarunkowane powstawanie to jest wlasnie Magga.

Chodzi mi jednak o cos zupelnie innego.
Jak twierdzenie ze istnieja deva, albo ze podczas smierci powstaje swiadomosc co warunkuje kolejne zrodzenie. Jak to pisal Krasicki "moze to i prawda, jednak ja to miedzy bajki wloze";>

Bardzo dawno temu Agrios opowiedzial jak to Blogoslawiony i Sariputta udali sie na jakos mowe.
Blogoslawiony prawil o Dhammie, ze to tak a to tak.
Gdy skonczyl popatrzyl po sluchaczach i zgadnal:
-Czy wierzycie w to co powiedzialem?
-Tak Panie wierzymy - odparli
Poczym blogoslawiony zerknal na Sariputte:
-A czy ty mi wierzysz drogi Sariputto?
Sariputta usmiechnal sie i odparl
-Nie nie wierze, ale sprawdze :D

To tyle co pamietam, moze znasz ta Sutte?
"Chcemy iść łatwą drogą, ale jeżeli nie ma cierpienia, to nie ma mądrości. By dojrzeć do mądrości, musisz na swojej ścieżce naprawdę załamać się i zapłakać co najmniej trzy razy" Ajahn Chah

Awatar użytkownika
piotr
ex Global Moderator
Posty: 3582
Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: piotr »

Witaj,
ikar pisze:To tyle co pamietam, moze znasz ta Sutte?
nie ma takiej sutty w kanonie pāḷi. Agrios cytując pomylił się i zacytował książkę z mowami Ajahna Chah. Isidatto, która to była?

Rezultat działania powstaje:
  • (a) natychmiast
    (b) później w tym życiu
    (c) w kolejnych
Prawo kammy, tak jak nauczane przez Błogosławionego implikuje ponowne narodziny, oraz istnienie różnych planów narodzin.

Pozdrawiam,
Piotr

ikar
Posty: 1043
Rejestracja: pn lis 21, 2005 14:20
Tradycja: Theravada

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: ikar »

nie ma takiej sutty w kanonie pāḷi. Agrios cytując pomylił się i zacytował książkę z mowami Ajahna Chah
ok, ale tak czy siak te slowa mowia wiele.
Podobnie bylo z Kalamami.
Rezultat działania powstaje:


(a) natychmiast
(b) później w tym życiu
(c) w kolejnych


Prawo kammy, tak jak nauczane przez Błogosławionego implikuje ponowne narodziny, oraz istnienie różnych planów narodzin
mozliwe.
U Goenki zaslyszalem fajno historyjke.
Matka daje dziecku, slodki przysmak zwany Khir(ryz mleko i jakies jagody slodycze).
Dziecko zaglada do miski i mowi do matki:
- Nie nie bede tego jadl!!!Nie bede!!!Tam jest kamien!!
- To nie jest kamien!!-odpiera matka- Spojrz to jagoda
No a dzieko swoje:
- nie to jest kamien!!
i odstawia miske na bok.
Tak wiec moral z tego taki ze moze masz racje. Ja poprostu uwazam plany egzystencji za kamien. Moze kiedys to sie zmieni. Oczywiscie ja swojej miski nie odkladam ;>
Ostatnio zmieniony wt sie 21, 2007 17:17 przez ikar, łącznie zmieniany 1 raz.
"Chcemy iść łatwą drogą, ale jeżeli nie ma cierpienia, to nie ma mądrości. By dojrzeć do mądrości, musisz na swojej ścieżce naprawdę załamać się i zapłakać co najmniej trzy razy" Ajahn Chah

Awatar użytkownika
piotr
ex Global Moderator
Posty: 3582
Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: piotr »

Witaj,
ikar pisze:ok, ale tak czy siak te slowa mowia wiele.
Podobnie bylo z Kalamami.
one są wymyśloną historią, prawdopodobnie po to aby zachęcić uczniów do praktyki. Przypadek Kalamów odnosi się zupełnie do czegoś innego.
Ja poprostu uwazam plany egzystencji za kamien. Moze kiedys to sie zmieni. Oczywiscie ja swojej miski nie odkladam
Sutty są o tyle dobre, że nie tylko coś mówią, ale również mówią co mówią — wyjaśniają same siebie. Jest nawet gdzieś w Aṅguttara Nikāya sutta, która mówi, że kazania Buddhy powinny być brane wprost, dosłownie.

Pozdrawiam,
Piotr

ikar
Posty: 1043
Rejestracja: pn lis 21, 2005 14:20
Tradycja: Theravada

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: ikar »

Sutty są o tyle dobre, że nie tylko coś mówią, ale również mówią co mówią — wyjaśniają same siebie. Jest nawet gdzieś w Anguttara Nikāya sutta, która mówi, że kazania Buddhy powinny być brane wprost, dosłownie
Sam czytam Sutty, wiec wiem ze sa bardzo przydatne i bardzo wazne.
Podobno czytanie Sutt warunkuje powstanie sutta-maja-panja, czyli madrosci powstalej na skutek studiowania Dhammy.
Podejmowanie refleksji nad Suttami rozwija czinta-maja-panja,czyli madraosc rozwinieta na bazie kontemplacji.
No i praktykowanie Maggi rozwija Bhava-maja-panja, czyli madrosc doswiadczona.
"Chcemy iść łatwą drogą, ale jeżeli nie ma cierpienia, to nie ma mądrości. By dojrzeć do mądrości, musisz na swojej ścieżce naprawdę załamać się i zapłakać co najmniej trzy razy" Ajahn Chah

truelove
Posty: 217
Rejestracja: czw gru 14, 2006 16:50
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Hindu

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: truelove »

ech, booker

nie praktykować Metty albo praktykować ją w niewłaściwy sposób, tylko praktykować Vipassanę? Mógłbym porzucić wiele praktyk których Błogosławiony nauczał, ale dałoby to efekt oddalający mnie od Nibbany; to co robię jest właściwe- więc sorry ale nie wejdę w to co proponujesz. Samo skanowanie światów bez np uświadomienia sobie niezakłócalności jaka winna cechować Mettę, tego że należy ów stan umysłu chronić, cenić, ba, czcić i doznawać błogości właściwej również wielu innym aspektom Ścieżki Błogosławionego mija się z celem według mnie. A to że ona przeminie? Wiem, że przeminie, co nie jest przeciwwskazaniem do doznawania jej i cieszenia się nią, to przywilej joginów, byle nie stało się to celem praktyki, tu się zgodzę. Jest jeszcze inna błogość która nie przeminie, wiesz jaka ;)

dzięki za rady, te trafne mnie cieszą :)

pozdrawiam
tl
"Dieta może wynieść cię bardzo wysoko, przez dietę możesz też upaść bardzo nisko"- Swami Jyothirmaya.

Anatta
Posty: 43
Rejestracja: ndz kwie 09, 2006 18:34
Lokalizacja: z grodu Kraka
Kontakt:

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: Anatta »

Intraneus pisze:
Anatta pisze:Mnie jednak nie interesuje buddyzm, lecz Dhamma nauczana przez Gotamę.
Masz na myśli Dhammę jak ją rozumieli/usłyszeli/interpretowali ci mnisi, którzy zapisali jakoby słowa Gotamy?
Jeśli masz na myśli Kanon Palijski, to - ściślej rzecz biorąc - mnisi spisali w niej słowa Buddy, które usłyszeli od tych, którzy je usłyszeli od tych, którzy je usłyszeli od tych, którzy je usłyszeli od tych, którzy je usłyszeli od tych, którzy je usłyszeli od tych, którzy je usłyszeli od tych, którzy je słyszeli po części sami, a po części od Anandy, który chodził za Buddą niczym cień. Tak to mniej/więcej wyglądało. Dlatego uważam, że Kanon należy czytać jak inspirującą poezję, a nie jak dzieło logiczno-filozoficzne.

A jeśli chodzi o Dhammę, to miałem na myśli właśnie tę, którą można widzieć, i której można doświadczać w praktyce, inspirując się tym, czego wedle największego prawdopodobieństwa nauczał Gotama, a nie - próbując pojąć to, co głosi ten czy inny buddyzm [tzn. sformalizowany system religijny lub filozoficzny (w mniejszym lub większym stopniu) powołujący się na autorytet historycznego (a czasem i nie) Buddy].
Theravada & Vipassana:
http://wydawnictwo.anatta.pl

booker
ex Admin
Posty: 9911
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen / Tantra / Dzogchen
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Kontakt:

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: booker »

truelove pisze: nie praktykować Metty albo praktykować ją w niewłaściwy sposób, tylko praktykować Vipassanę?
W sumie to chodziło mi o obie. No ale to tylko jeden z aspektów Ściezki.

Pozdrawiam
/M
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"

Awatar użytkownika
piotr
ex Global Moderator
Posty: 3582
Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: piotr »

Witam,

i jeszcze głos w dyskusji z kwartalnika Buddhadharma:
  • Większość ludzi Zachodu, przechodząc na buddyzm, świadomie zanegowała część tradycji opartej na wierze. To co wstępnie zachwyca w buddyzmie, to jego nacisk na osobisty i oparty na doświadczeniu rozwój. To wszystko jest właściwe i dobre, ale może stać się bardzo jednostronne. Duchowa zdolność rozróżniającej mądrości musi być uzupełniona wiarą lub, słowami Buddhy, stanie się "cwaniactwem, które jest trudne do wyleczenia, jak choroba spowodowana lekarstwem".The Right View of Rebirth, Ajahn Punnadhammo
AJAHN PUNNADHAMMO jest opatem Leśnej Pustleni Arrow River, w północnej częsci Ontario, w Kanadzie. W 1990 roku został wyświęcony w Tajlandii, w leśnej tradycji Ajahna Chah.

Pozdrawiam,
Piotr

Isidatta
Posty: 370
Rejestracja: czw maja 17, 2007 13:23
Lokalizacja: Paragwaj
Kontakt:

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: Isidatta »

piotr pisze:Witaj,
ikar pisze:To tyle co pamietam, moze znasz ta Sutte?
nie ma takiej sutty w kanonie pāḷi. Agrios cytując pomylił się i zacytował książkę z mowami Ajahna Chah. Isidatto, która to była?
Ven. Ahahn Chah uzywal tego przykladu w wielu przemowach, ale w taki sposób jakby to to bylo wyjete z Kanonu. Z tego co wiem, Bhikhu Bodhi korespondowal kiedys z któryms z angielskich mnichów na ten temat i nie mogli dojsc do sedna. B.B. sugerowal pewne wiersze, ale zaden nie mówil tego tak wprost jak to dawal do zrozumienia A. Chah. Czytalem te korrespondencje bo mi ja przyslali jak zapytalem w monasterium lesnym w GB na ten temat. Ja juz tez przeczytalem dwa pierwsze koszyki i moge stwierdzic, ze tego tam nie ma. Chyba, ze w Niddesa, której przekladu nie udalo mi sie zdobyc, a mogloby to byc prawdopodobne, bo przypisuje sie te ksiege Ven. Sariputtcie. Mnie jest ciezko przyjac i uwierzyc (tak i Czcigodnym Bhikkhom, których to listy niechcacy czytalem), ze Ajahn Chah tak sobie tylko to sam wymyslil.... :(
If our mind is good & virtous it is happy. There's a smile in our heart (Ajahn Chah).
www.antonbaron.com

Awatar użytkownika
piotr
ex Global Moderator
Posty: 3582
Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: piotr »

Czołem Isidatto,

dzięki za dodanie tych paru słów. Jak coś się zmieni, to daj znać. :)

Pozdrawiam,
Piotr

P.S.: Nigdy nie przeczytałem całej Vinaya i Sutta-piṭaki.

Isidatta
Posty: 370
Rejestracja: czw maja 17, 2007 13:23
Lokalizacja: Paragwaj
Kontakt:

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: Isidatta »

piotr pisze:Czołem Isidatta,

jeśli Ñāṇavīra Thera Cię tak zainspirował, to pozwól, że odeślę Cię do jego listu (L. 91). Polecam uwadze fragment zaczynający się od:
  • In the Suttas, too, we find something of this distinction between those sekhá who are ditthipattá ('attained-through-view') and those who are saddhávimuttá ('released-through-faith').Collected Letters, Ñāṇavīra Thera
Oraz do całego listu (L. 60).

Pozdrawiam,
Piotr
Czesc,

rzeczywiście ciekawe. Z listu 60 najbardziej spodobało mi sie to: 'A more intelligent approach to the mass of Pali books, to separate the right from the wrong, is essential if the Sásana is to become alive again.'
If our mind is good & virtous it is happy. There's a smile in our heart (Ajahn Chah).
www.antonbaron.com

Isidatta
Posty: 370
Rejestracja: czw maja 17, 2007 13:23
Lokalizacja: Paragwaj
Kontakt:

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: Isidatta »

piotr pisze:Właściwe postrzeganie (sammā-diṭṭhi) jest dwojakiego rodzaju i oba powinny być częścią życia ucznia czcigodnych. Porzucając niewłaściwe postrzeganie, tzn.:
  • Nic nie jest dane, nic ofiarowane, nic złożone w ofierze. Nie ma owocu ani rezultatu dobrych i złych działań. Nie ma tego ani następnego świata, nie ma matki, ojca, spontanicznie ponownie narodzonych istot. Nie ma kapłanów ani pustelników, którzy żyjąc i praktykując właściwie, ogłaszają ten i następny świat, po tym jak bezpośrednio go poznali i zrealizowali. — Maha-cattarisaka Sutta
starają się nabyć właściwe postrzeganie:
  • (a) ze wzburzeniami, które wspiera zasługę, sprawiające nabytek — czyli przeciwieństwo powyższego

    (b) bez wzburzeń, niedoścignione, jako czynnik ścieżki — w skrócie zdolność wnikliwości (paññindriya).
Porzucenie niewłaściwego i nabycie właściwego postrzegania jest właściwym wysiłkiem. A uważność tego jest właściwą uważnością.

Więc, właściwe postrzeganie nie jest li tylko postrzeganiem rzeczy jako "nietrwałych, bolesnych i pozbawionych jaźni", ale także zaufaniem w prawo kammy, ponowne narodziny, istnienie dev, oraz możliwość przebudzenia (bodhi).

Nie da się jednego od drugiego oddzielić, ponieważ właściwe postrzeganie obraca się i otacza właściwe postrzeganie jako całość.

Wszyscy buddyści przyjmują, również, schronienie w trzech klejnotach. Przyjęcie schronienia w Przebudzonym (buddha), oznacza zaufanie, że faktycznie się przebudził:
  • Zaprawdę, Błogosławiony jest godny i właściwie samoprzebudzony, doskonały w wiedzy i postępowaniu, właściwie przechodzący, znawca w odniesieniu do tego świata, nieprzewyższony jako prowadzący tych, których da się okiełznać, Nauczyciel istot ludzkich i boskich, przebudzony, błogosławiony. — Indriya-vibhanga Sutta
Pozdrawiam,
Piotr
Jak juz wspomnialem samma-ditthi pojawia sie w weilu miejscach, jednak spis najbardziej kompletny niewlasciwego postrzegania zawarty jest w Pierwszej Suttcie (Brahmajala Sutta DN 1) gdzie Budda wylicza i opisuje jego 62 rodzaje. Zrobila sie z tego tradycyjna lista powtórzona potem w skrócie w Abhiddhamie (Khuddakavibhanga 17, 977). Jako, ze Sutty tej nie znalazlem w Access to Insight, pozwole sobie te skrótowa liste tu przytoczyc:

- Four eternalistic theories;
- Four partial eternalistic theories;
- Four finite and infinite theories;
- Four eel-wriggling theories;
- Two theories of (of occurrences) arising wthout cause;
- Sixteen theories on having perception;
- Eight theories on having non-perception;
- Eight theories on ´neither perception nor non-perception´
- Seven annihilationistic theories;
- Five theories on Nibbana in the present existence.

= 62 (nie liczylem, ufam, ze zrobili to dobrze poprzednicy... troche wiary, jak juz zesmy wspominali, miec trzeba :))
If our mind is good & virtous it is happy. There's a smile in our heart (Ajahn Chah).
www.antonbaron.com

Awatar użytkownika
piotr
ex Global Moderator
Posty: 3582
Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: piotr »

Witam,

jeszcze odnośnie saddhā i ponownych narodzin, dwie sutty do lektury i refleksji :arrow:

Pubbakotthaka Sutta (SN 48.44)
Mahanama Sutta (AN 11.12)

Pozdrawiam,
Piotr

truelove
Posty: 217
Rejestracja: czw gru 14, 2006 16:50
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Hindu

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: truelove »

Drodzy Przyjaciele,

zastanawiałem się przed chwilą nad tym czy Deva praktykują Dhammę- jeśli Sotapanna odradzają się siedem razy najwyżej, zatem odrodzenia w światach Deva są okraszone praktyką, inaczej byłyby tylko spalanie Kammy jaką nabywały w świecie ludzkim i takie przeskakiwanie- odrobina praktyki w świecie ludzkim przybliżająca do Nibbany, potem odrodzenie jako Deva i spalanie dobrej Kammy, potem znów w ludzkiej postaci żeby się przybliżyć do Nibbany... Jeśli Anangami są Deva praktykującymi, dlaczemuby nie mogły Deva z innych światów praktykować...? I słyszałem że Sakka (piastujący pozycję Indry obecnie) jest praktykującym buddystą który osiągnął stopień Sotapanna.

moje pytanie- co na ów temat mówią Pisma i nasza tradycja?

Metta for everyone

tl
"Dieta może wynieść cię bardzo wysoko, przez dietę możesz też upaść bardzo nisko"- Swami Jyothirmaya.

Isidatta
Posty: 370
Rejestracja: czw maja 17, 2007 13:23
Lokalizacja: Paragwaj
Kontakt:

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: Isidatta »

Anagami nie moga sie odrodzic devami, bo te zamieszkuja plany egzystencji bardzo zblizone do naszych, mianowicie sa to sfery zmyslowe ("The Sense Sphere Realm", pewnie dlatego ciagle mam wrazenie jakby te devy przechadzaly sie miedzy nami... zdaje sie nawet, ze jedna przybrala postac jednej mojej studentki :? ). Anagami rodza sie natomiast, jak sie nie myle, w sferach bezksztaltnych... Nigdy nie bylem zbyt silny w tej kosmologii... Kiedys sie spytalem niechcacy mojego nauczyciela medytacji jak sie te plany maja do wspolczesnej astrofizyki to mnie zbesztal, ze po co sobie glowe zawracam takimi bajkami, w które juz nikt nie wierzy... :razz:
If our mind is good & virtous it is happy. There's a smile in our heart (Ajahn Chah).
www.antonbaron.com

truelove
Posty: 217
Rejestracja: czw gru 14, 2006 16:50
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Hindu

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: truelove »

hej,

tutaj : http://theravada.int.pl/projektdhamma/loka.htm wpisane jest we wszystkich planach egzystencji że to Deva... w sumie może to być tylko nazwa jeśli możesz Isidatto, wyjaśnij dlaczemu Anangami to nie Deva (być może chodzi Ci o to że Anangami zamieszkują arupa-loka, co się nie zgadza z tabelką accesstoinsight w której zamieszkują oni ostatnie pięć światów rupa-loka a nie ostatnie cztery arupa-loka- informację że zamieszkują arupa-loka można spotkać np. http://www.buddhanet.net/pdf_file/allexistence.pdf. tutaj, co jest sprzeczne z tabelką z accesstoinsight.

bajki o astrofizyce czy bajki o Deva?

nie no przepraszam, wszystko się zgadza, w obu tabelkach do jakich dałem linki jest że Anangami zamieszkują pięć ostatnich rupa-loka a nie cztery arupa-loka. Jednakże w obydwu, rupa czy arupa-loka jest napisane Deva.

pozdrawiam

tl
"Dieta może wynieść cię bardzo wysoko, przez dietę możesz też upaść bardzo nisko"- Swami Jyothirmaya.

booker
ex Admin
Posty: 9911
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen / Tantra / Dzogchen
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Kontakt:

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: booker »

Zauważyliście, że w kama-loka nie ma roślin ? :)

Ok, tak czy siak, od planu MahaBrahma zaczyna się ciekawa długość życia - 1 Mahakalpa, czasami oznacza to 311,040,000,000,000 ludzkich lat :D

Pozdrawiam
/M
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"

truelove
Posty: 217
Rejestracja: czw gru 14, 2006 16:50
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Hindu

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: truelove »

z accesstoinsight:

http://www.accesstoinsight.org/lib/auth ... el414.html

It is difficult for deities to appreciate that everything changes and to recognize that their present pleasure and bliss do not last forever. Like Baka Brahma, many imagine that they are eternal. The subtler forms of suffering tend to escape them as well. Without help from a Buddha or one of his disciples, they do not understand that the impersonal conditions that will terminate their felicity are already in operation. Many of the higher beings, as we have seen, have no idea that they will die, that their worlds and lives are in flux, that they are not fully in control, but are decaying at every instant. So in spite of their excellent concentration and present opulence, they are even at a disadvantage compared to human beings, who are driven by pain and frustration to seek the path to deliverance.

Z tego co zrozumiałem z accesstoinsight, Deva mogą praktykować tylko trudniej im oderwać się od przyjemności życia, muszą też spotkać Buddę albo jego uczniów... tak samo w sumie ma zdecydowana większość ludzi...

The very bliss of the higher planes beclouds the universal characteristics of all phenomena: impermanence, unsatisfactoriness, and the lack of any lasting, controlling self. And without fully comprehending these principles, there is no motivation to develop the detachment from the world that is essential to liberation.

To że błogość niebios przesłania fenomeny nie znaczy że przesłania całkowicie- kiedy Deva spotka Buddę albo jego ucznia, może się wyzwolić. Zatem Deva mogą praktykować. Albo ten ciąg myśli jest błędny ;)

nie wyobrażam sobie też wszechświata z wszystkimi prócz arupa-loka światami, gdzie nie praktykuje się Dhammy na podobnych jak w naszym świecie zasadach. I jeśli przyjąć, że uczniami Buddy są Deva, to inne Deva w swoim świecie mogą spotkać uczniów Buddy. Zatem tak samo jak na ziemi.

pytanie- czy ktoś czytał (czy w ogóle istnieją) miejsca w Kanonie w których Budda odradzał odrodzenia w Niebiosach jako oddalające od Nibbany?

pozdrawiam

tl
"Dieta może wynieść cię bardzo wysoko, przez dietę możesz też upaść bardzo nisko"- Swami Jyothirmaya.

Isidatta
Posty: 370
Rejestracja: czw maja 17, 2007 13:23
Lokalizacja: Paragwaj
Kontakt:

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: Isidatta »

to juz chyba sobie odpowiedziales sam, czemu anagami nie odradza sie wsród dev? Albo nie? Juz mi sie poplataly Twoje posty... to oczywisicie, proste bo taki anagami wykorzenil juz zmyslowe ciagoty i niechec (zla wole, ill-will), wiec nie moze sie narodzic w sferze zmyslowej, nawet jesli jest to materia subtelna.
If our mind is good & virtous it is happy. There's a smile in our heart (Ajahn Chah).
www.antonbaron.com

truelove
Posty: 217
Rejestracja: czw gru 14, 2006 16:50
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Hindu

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: truelove »

jednak jest błąd, sprzeczność w samej książce- mówi się o 4 arupa-loka w środku książki że są zamieszkiwane przez Anagami, potem jest tabelka przy końcu która mówi o zamieszkiwaniu Anagami w ostatnich 5 rupa-loka.

http://www.buddhanet.net/pdf_file/allexistence.pdf

pozdrawiam
"Dieta może wynieść cię bardzo wysoko, przez dietę możesz też upaść bardzo nisko"- Swami Jyothirmaya.

Isidatta
Posty: 370
Rejestracja: czw maja 17, 2007 13:23
Lokalizacja: Paragwaj
Kontakt:

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: Isidatta »

ja sie pomylilem, truelove. Myslalem tylko o tych nizszych devach: teraz sprawdzilem i zeczywisicie, mieszkaja oni/one tam sobie w tych wyzszych planach gdzie i anagami bywaja. Pzdr.
If our mind is good & virtous it is happy. There's a smile in our heart (Ajahn Chah).
www.antonbaron.com

truelove
Posty: 217
Rejestracja: czw gru 14, 2006 16:50
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Hindu

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: truelove »

światy w których przebywają Anagami są o ile mi wiadomo światami zamieszkiwanymi wyłącznie przez Anagami i Arahantów (jeśli dobrze rozumuję, przez Arahantów urzeczywistnionych po pierwotnym odrodzeniu się w tych światach). Brahma Sahampati który w nich mieszka musiał zatem wcześniej osiągnąć stan Anagamina. Czy chodzi Ci o to, Isidatto, że mieszkają tam również prócz Anagaminów i Arahantów inne Deva? Jeśli tak, jest to sprzeczne z tabelką na accesstoinsight w której napisane jest, że wyłącznie Anagami i Arahanci tam mieszkają.

wyjaśnij, proszę, kwestię terminów jakimi się posługujesz, domyślam się że mówiąc Deva chodzi Ci o mieszkańców sfer zmysłowych (kama-loka), zaś istoty w wyższych światach nazywa się, o ile dobrze pamiętam, Brahmami (zatem Anagamini są również Brahmami). Dobrze rozumuję?

Ale wszystkie razem nazywa się tez Devami. Ja chciałbym się dowiedzieć czy bez klasyfikacji na Deva czy Brahmy, istoty w światach wyższych od ludzkiego, praktykują Dhammę.

pozdrawiam

tl
"Dieta może wynieść cię bardzo wysoko, przez dietę możesz też upaść bardzo nisko"- Swami Jyothirmaya.

Isidatta
Posty: 370
Rejestracja: czw maja 17, 2007 13:23
Lokalizacja: Paragwaj
Kontakt:

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: Isidatta »

truelove, nie wiem po co sie w to zaplatalem, ale takie juz jest moje zycie... Nie oczekuj ode mnie, ze Ci to wyjasnie, bo jest to temat, którym nigdy powaznie sie interesowalem (pisalem juz jak to mnie zbesztal mój nauczyciel)... ale przeciez w tej tabelce stoi wyraznie, ze Arahanci i Anagami przebywaja w sferach od 22 do 27 a tam przeciez sa same deva: akanittha, sudassi, sudassa (ta to znam ;) ), atappa, itd. Inne deva, znacznie gorszej jakosci, znajduja sie tez w planach sugati, bardziej zblizonych do naszego. Pozdrawiam
If our mind is good & virtous it is happy. There's a smile in our heart (Ajahn Chah).
www.antonbaron.com

Ronin
Posty: 131
Rejestracja: sob cze 26, 2004 13:43
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: Ronin »

Witam
Anatta pisze:W tym tkwi właśnie różnica pomiędzy szlachetną ścieżką Buddy a Mahajaną i inszymi religiami.
Eeeee... Ych... Myślałem, że Mahajana (Wielki Wóz) to taki se kierunek Buddyzmu i że mimo wszystko jest "Szlachetną Ścieżką Buddy" :shock: A tu wrzucony jest do wora z "inszymi religiami" wyraźnie sugerując utratę szlachetności :?
Proszę o jakowyś cząstkowy koment. Wicie rozumicie :P
Przeca Bodhiczita to poziom Mahajany (chociażby linia Gelug Pa - i nie jest wcale martwa), poza tym madrosc pustki jest na poziomie hinajany, "naszej" mahajany, oraz wadżrajany (tantrajany). W myśl w/w cytatu, to można se te głupoty do kieszeni schować - sorry za mocne słowa, lecz taki wniosek mi się ciśnie dosłownie :shock: To trochę takie "Hinajana rulez" ??? ;) Czy co... ?

p.s. chyba że chodziło o rozróżnienie, coś w tym stylu:
"...różnica pomiędzy:
  • a - szlachetną ścieżką Buddy
    b - Mahajaną
    c - inszymi religiami"
No ale to też nie wiele zmienia...

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
piotr
ex Global Moderator
Posty: 3582
Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: piotr »

Czołem Ronin,

sprawa nie jest taka prosta. Równie dobrze można powiedzieć, że to sūtry mahāyāny pozbawiły "szlachetności" bliskich uczniów Buddhy robiąc z nich "głupków" (np. z Śāriputry), przywiązanych do reguł, niepotrafiących zrozumieć pewnych nauk, etc.. Ot koleje historii, jak dla mnie, i krytyka pewnych postaw—które zapewne nie rzadko występowały i występują—chociaż obleczona czasami w niezbyt smaczną formę.

Pozdrawiam,
Пиотр

Ronin
Posty: 131
Rejestracja: sob cze 26, 2004 13:43
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: Ronin »

Witam piotr
piotr pisze:sprawa nie jest taka prosta.
Dziękuję. O tym to nie wiedziałem. A dla mnie sprawa jest o tyle ważna, że niemal wybrałem sobie tradycję - Gekug. NIEMAL. No i znów mam dylemat, zakręcony jestem jak ruski słoik :551:
Poprostu uważam to za na tyle ważne, żeby później nie miotać się to tu to tam oszalały z wątpliwości.
Jak widać Buddyzm, wcale nie musi się równać Buddyzm ;)

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
piotr
ex Global Moderator
Posty: 3582
Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: piotr »

Witaj Ronin,

dodam, żeby było jasne, że ta krytyka w niesmacznej formie odbywała i się odbywa po każdej ze stron.

Natomiast jeśli chodzi o tradycje tybetańskie, to moje osobiste odczucie jest takie, że są zwykle bardzo dżentelmeńskie, w tym co i jak mówią, z wyczuciem, dokonawszy, na przykład, reformy niezbyt miłej terminologii, na temat innych ścieżek.

Pozdrawiam,
Пиотр

Isidatta
Posty: 370
Rejestracja: czw maja 17, 2007 13:23
Lokalizacja: Paragwaj
Kontakt:

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: Isidatta »

Ronin, wybacz jesli to zabrzmi zbyt glupio, ale nigdy nie mozemy byc pewni przed, jedynie potem. Tak wiec doza sceptycyzmu, zdrowej krytyki do Sciezki, która sie kroczy uwazam za wskazane i nawet zalecane przez Budde. Pzdr.
If our mind is good & virtous it is happy. There's a smile in our heart (Ajahn Chah).
www.antonbaron.com

Awatar użytkownika
piotr
ex Global Moderator
Posty: 3582
Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: piotr »

Czołem Isidatta,

oprócz tego co napisałeś, myślę że warto jeszcze dodać, że też jest dobrze sobie zdawać sprawę z tego jakie poglądy przyjęło się na wiarę, a jakie wynikają z własnego doświadczenia i są podzielane przez tych do których mamy zaufanie. Sam u siebie obserwuję, że o to co chwyciłem i czego się trzymam, jestem bardziej skłonny się kłócić i walczyć ze złością, niż o to co stało się jakimś małym wglądem w rzeczywistość.

Wydaje mi się, że poglądów branych na wiarę nie da się uniknąć na ścieżce. Zatem, chyba warto do nich rozwijać nastawienie takie jak do tego co się zobaczyło samemu.

Pozdrawiam,
Пиотр

Ronin
Posty: 131
Rejestracja: sob cze 26, 2004 13:43
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: Ronin »

Witam
piotr pisze:Czołem Isidatta, oprócz tego co napisałeś, myślę że warto jeszcze dodać, że
Isidatta pisze:Ronin, wybacz jesli to zabrzmi zbyt glupio, ale nigdy nie mozemy byc pewni przed, jedynie potem.
Jako że w Interku panuje kakofonia informacji, zapytam: Któraż z obecnie panujących nam linii w/g Was jest tą, która jest najbliżej Buddy, historycznie może... ? (tak w/g Was - liczę na Wasze doświadczenie, tak bez uprzedzeń "poglądów na wiarę" etc)

p.s. zaczynam odbiegać od tematu... więc to ostatni post w "Devach" Nie ma sensu zakładać nowego tematu.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
piotr
ex Global Moderator
Posty: 3582
Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: piotr »

Witaj Ronin,
Jako że w Interku panuje kakofonia informacji, zapytam: Któraż z obecnie panujących nam linii w/g Was jest tą, która jest najbliżej Buddy, historycznie może... ?
moim zdaniem, to źle i niezręcznie postawione pytanie z punktu widzenia poznawania i praktykowania Dhammy Buddhy.

Pozdrawiam,
Пиотр

booker
ex Admin
Posty: 9911
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen / Tantra / Dzogchen
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Kontakt:

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: booker »

piotr pisze:
Jako że w Interku panuje kakofonia informacji, zapytam: Któraż z obecnie panujących nam linii w/g Was jest tą, która jest najbliżej Buddy, historycznie może... ?
moim zdaniem, to źle i niezręcznie postawione pytanie z punktu widzenia poznawania i praktykowania Dhammy Buddhy.
Lub....dobre i zręcznie postawione pytanie.....na które nie ma jak odpowiedzieć.

Pozdrawiam
/M
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"

Ronin
Posty: 131
Rejestracja: sob cze 26, 2004 13:43
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: Ronin »

Witam
piotr pisze:moim zdaniem, to źle i niezręcznie postawione pytanie z punktu widzenia poznawania i praktykowania Dhammy Buddhy.
booker pisze:Lub....dobre i zręcznie postawione pytanie.....na które nie ma jak odpowiedzieć.
...No właśnie... Niby jest jakowyś podział, a go nie ma, jednakowoż jest... Wszystkie podteksty zrozumiałem... :570:

Pytania nie było. Dzięki

Pozdrawiam Serdeczniaście.

Isidatta
Posty: 370
Rejestracja: czw maja 17, 2007 13:23
Lokalizacja: Paragwaj
Kontakt:

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: Isidatta »

piotr pisze:Wydaje mi się, że poglądów branych na wiarę nie da się uniknąć na ścieżce.
Dokladnie sie z tym zgadzam;
piotr pisze:jest dobrze sobie zdawać sprawę z tego jakie poglądy przyjęło się na wiarę, a jakie wynikają z własnego doświadczenia i są podzielane przez tych do których mamy zaufanie.
tu oczywiscie tez, tylko ze bym dodal jeszcze ze te drugie sa o wiele cenniejsze o ile rzeczywiscie wyplywaja z doswiadczenia a nie tylko z dobrej wiary (nie zawsze przychodzi latwo to rozróznic). Bo jak nastapi ich odwrócenie to znajdziemy sie w sytuacji zaslepionej walki o nasze opinie, przed czym Budda ostrzegal jako przed przeszkoda do oswiecenia.
Ronin pisze:Któraż z obecnie panujących nam linii w/g Was jest tą, która jest najbliżej Buddy, historycznie może... ?
piotr pisze:moim zdaniem, to źle i niezręcznie postawione pytanie z punktu widzenia poznawania i praktykowania Dhammy Buddhy.
booker pisze:Lub....dobre i zręcznie postawione pytanie.....na które nie ma jak odpowiedzieć.
Ronin, prawdopodobnie te odpowiedzi udzielone Ci przez Admina i Bardzo Poprawnego Forumowicza niewiele Ci mówia :twisted: Wiec pozwól, ze walne prosto z mostu: moim zdaniem to co dzisiaj najbardziej zblizone jest do historycznego ruchu Dhamma-Vinaya zalozonego przez Sidhathe Gotame to Buddyzm Theravady, chocby tylko dlatego, ze pielegnuje najstarsze istniejecy pisma buddyjskie tzw. Kanon Pali. W praktyce tego buddyzmu znajdziesz jednak wiele wypaczen, które z Kanonem tym niewiele maja wspólnego, wiec zebys za dlugo nie bladzil to ruch wewnatrz tej Theravady, który najbardziej zblizyl sie w praktyce do pierwotnego idealu to tzw. Tajska Tradycja Lesna (popatrz im w oczy tutaj to zobaczysz: http://www.vimutti.org.nz/lineage.php).

Szanownych adminów -zanim mi to skresla- prosze uwzglednic, ze:

a) wyrazam tylko swoja prywatna opinie
b) odpowiadam scisle na pytanie: "Któraż z obecnie panujących nam linii w/g Was jest tą, która jest najbliżej Buddy, historycznie może... ?"
If our mind is good & virtous it is happy. There's a smile in our heart (Ajahn Chah).
www.antonbaron.com

Ronin
Posty: 131
Rejestracja: sob cze 26, 2004 13:43
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: Ronin »

Witam
Isidatta pisze:Szanownych adminów -zanim mi to skresla- prosze uwzglednic, ze:
No właśnie... Szkoda, że wcześniej nie poczytałem Czy Theravada to Hinajana gdzie jest szeroko przedyskutowana kwestia mego tutaj pytania. Resztę wyjaśniam Tu.

Mea Culpa :oops:

Pozdrawiam

truelove
Posty: 217
Rejestracja: czw gru 14, 2006 16:50
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Hindu

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: truelove »

hej,

Mowa tu była o głodnych duchach- zostawiam im jedzenie i gdy to czuję wypełnia mnie pewien rodzaj głębokiego zadowolenia. Słowa tej Sutty http://www.accesstoinsight.org/tipitaka ... .than.html mówią że zasługa jaką się wtedy nabywa nie jest mała. Dla mnie osobiście ta część praktyki jest dość ważna.

pozdrawiam

truelove
"Dieta może wynieść cię bardzo wysoko, przez dietę możesz też upaść bardzo nisko"- Swami Jyothirmaya.

Isidatta
Posty: 370
Rejestracja: czw maja 17, 2007 13:23
Lokalizacja: Paragwaj
Kontakt:

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: Isidatta »

Hej Truelove,

Ty juz wspominales, ze dajesz zarcie glodnym duchom... Pamietam, ze mówiles tez, iz Twój rodzic puka sie przy tym w czolo ;) Uwazam jednak, ze jesli poza tym tryskasz zdrowiem i nic Ci nie dolega, to nie ma sie o co martwic ;)

Problem z glodnymi duchami jest jednak taki, ze ich glód nie jest spowodowany brakiem jedzenia, tylko tym, ze maja one tak waski przelyk, ze chocby nie nie wiem ile zarcia mialy przed soba, nigdy nie sa w stanie sie nasycic i zawsze pozostana glodne... Daremny trud...

Moze by pomyslec raczej o dokarmianiu golebi, glodnych bezdomnych psów, a moze nawet ludzi?
If our mind is good & virtous it is happy. There's a smile in our heart (Ajahn Chah).
www.antonbaron.com

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12855
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
Isidatta pisze:Problem z glodnymi duchami jest jednak taki, ze ich glód nie jest spowodowany brakiem jedzenia, tylko tym, ze maja one tak waski przelyk, ze chocby nie nie wiem ile zarcia mialy przed soba, nigdy nie sa w stanie sie nasycic i zawsze pozostana glodne... Daremny trud...
W theravadzie jest to rozumiane w ten tak dosłowny sposób?

Pozdrawiam
kunzang

truelove
Posty: 217
Rejestracja: czw gru 14, 2006 16:50
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Hindu

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: truelove »

Witaj Isi,

mówiłeś w tym temacie o tym że Peta Vatthu ma mało wspólnego z Thera a ja odpisałem że Twój post mnie przekonuje, w domyśle że nie będę zostawiał jedzenia duchom. Ostatnio zaś zmieniłem zdanie i wrosło to w moją praktykę dość mocno, nie będę wchodził w szczegóły, ale Karuna dla duchów a także wiara że rzeczywiście robię coś dobrego są silne. Poza tym wątpię żeby tu chodziło jedynie o przełyki, z nauk tybetańskich pamiętam że chodzi o przełyki a także to że cokolwiek znajdą duchy zmienia się w ekstrementy itp. Zresztą racjonalizowanie w tym wypadku na podstawie kilku niesprawdzonych informacji (jeśli masz dostęp mógłbyś je sprawdzić, fajnie by było się dowiedzieć bo temat mnie interesuje, choć i tak jestem na "tak" jeśli chodzi o zostawianie jedzenia) mija się z celem jakim jest pomoc istotom w cierpieniu i zbieranie zasługi zgodnie z Dhammą. Nie twierdzę rzecz jasna że racjonalność jest zła, ale "aromat tagary, jaśminu i drzewa sandałowego nie popłynie pod wiatr, aromat tego co cnotliwe pod wiatr popłynie" cytując Dhammapadę. Myślę że ofiarowanie jedzenia rozumiane jako symboliczne okazanie pamięci i współczucia które duchy widzą, w połączeniu z materialnym darem w postaci jedzenia które może być rzeczywiście, jeśli wierzyć Suttom, w jakiś sposób skonsumowane przez duchy, może działać. Osobiście- nie wyobrażam sobie że na regaliku u mnie miałoby jakiegoś dnia zabraknąć owoca, szklanki z piciem (o ile nie topią się w nim żyjątka [ja przykrywam, choć ostatnio trochę się obawiam co tam po dwóch dniach w wodzie pływa, czy kurz, czy wytrącone minerały z wody, czy... jajeczka jakiegoś żyjątka, ale to bardzo nieprawdopodobne że jajeczka] i słodycza jakiegoś.

Dobrym sposobem na dokarmianie rzeczonych przez Isidattę gołębi psów i ludzi jest również przelanie na kontko jakiejś charytatywnej organizacji pieniędzy. Myslę że to podobne działanie do wymienionego w Suttach ofiarowywania Sandze różnych rzeczy, można stać się od tego bogaczem!


pozdrawiam

truelove
"Dieta może wynieść cię bardzo wysoko, przez dietę możesz też upaść bardzo nisko"- Swami Jyothirmaya.

Nezz
Posty: 1362
Rejestracja: pn mar 27, 2006 19:58

Re: Devy

Nieprzeczytany post autor: Nezz »

truelove pisze:Myslę że to podobne działanie do wymienionego w Suttach ofiarowywania Sandze różnych rzeczy, można stać się od tego bogaczem!
Tak, tylko, że jeżeli ofiarowujesz sandze pieniądze po to by stać się bogaczem, to zasługa nie będzie tak duża. Jest to w ktorejś z sutt opisane, jak te same czyny, ale wykonywane z różną intencją mogą doprowadzić do odrodzenia w różnych światach. Która to sutta to nie pamiętam, ale warto poszukać na ATI.

Co do ofiarowywania pożywienia duchom, osobiście tego nie stosuję, jeśli już to bardzo rzadko. W moim przypadku przed spożyciem posiłku życzę wszystkim istotom (nie tylko duchom), aby nigdy nie zabrakło im pożywienia, aby nie cierpiały z powodu głodu czy pragnienia. Poza tym wyrażam wdzięczność do Matki Natury oraz stworzeń, za to że dzięki nim mogę się cieszyć tym posiłkiem.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Buddyzm Theravada”