Filmy dokumentalne na SASANA.PL

książki i opublikowane wykłady nauczyciel oraz periodyki

Moderator: Har-Dao

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Czołem

Zrobiłem nowy dział na stronie Sasany - Filmy dokumentalne

Na początek zrobiłem opis filmu Moj Brat - Buddyjski Mnich

Obrazek
Gdy Santeri Ahola postanowił opuścić Finlandię i wyruszyć do Tajlandii, aby zostać po raz drugi w swoim krótkim życiu buddyjskim mnichem jego starsza siostra Anja postanowiła wyruszyć z nim do jego przyszłego klasztoru i nagrać cały proces.

Pierwsza część filmu pokazuje ich rodzinną historię, oraz ostatnie pożegnania z najbliższą rodziną w Finlandii.

Matka wyraźnie wspiera Santeriego mówiąc, że "jest to również dla reszty rodziny szansa do praktykowania buddyzmu". Natomiast jego druga siostra podchodzi do tego z mniejszym zapałem i najchętniej widziałaby go znowu w objęciach dziewczyny.

Po długiej podróży docierają do klasztoru Wat Marp Jan w Tajlandii, gdzie przyjmują ich bhikkhu z Australii Phra Kevin, oraz przyszły opat Ajahn Anan Akiñcano. Pomogą mu zaaklimatyzować się w nowym miejscu i przyjąć wskazania nowicjusza (pakhow).

Anja musi wyjechać zanim Santeri zostaje w pełni wyświęcony na buddyjskiego mnicha. Jednak ktoś na miejscu nagrywa to i cała rodzina może obejrzeć ceremonię w domu.

Bardzo ujmujący film. Santeri (obecnie Phra Thanavuddho) opuszcza swoją rodzinę i znajomych, aby wyjechać do lasu w obcym kraju. Jednak fakt, że znajduje on radość w nowym życiu jest czymś budującym i inspirującym.


Wcześniejsze filmy także będą miały swoje podstrony, wkrótce.

metta&peace
H-D

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Czołem

Polecam obejrzenie filmu "Życie Buddhy"

Obrazek

Ponad 2,500 lat temu jeden człowiek pokazał światu drogę do oświecenia. Ten przepięknie stworzony film starannie przedstawia fascynującą historię księcia Siddhatthy oraz jego duchowej przemiany, dzięki której stał się Buddhą.

Film w koprodukcji BBC i Discovery Channel opisujący życie Siddhatthy Gotamy, oraz proces w którym, bazując na własnym doświadczeniu, odkrywa podstawy buddyzmu. Liczne dowody archeologiczne jak też relacje współczesnych nauczycieli buddyjskich przybliżają nas do człowieka jakim był Buddha.

Film przybliża nam historyczne tło i podstawy buddyzmu w przystępny i przemyślany sposób. Młody książę Siddhattha Gotama wyrusza w podróż, ponieważ chce znaleźć przyczynę cierpienia. Przez kolejne 6 lat szukając odpowiedzi znajdzie tylko umartwienie. Dopiero gdy zda sobie sprawę, że droga do oświecenia wiedzie po środku, miedzy dwoma skrajnościami, wtedy też jest w stanie pokonać Marę i stać się Przebudzonym.


metta&peace
H-D

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Czołem

Polecam film "Buddha Przychodzi Do Sussex"

Obrazek

Reportaż o wizycie Ajahn Chah'a w Angli pod koniec lat 70-tych gdy Ajahn Sumedho i jego uczniowie stworzyli pierwszy klasztor leśnej tradycji w Chithurst.

Mała miejscowość w hrabstwie West Sussex ma do czynienia ze zwiększona liczebnością mnichów buddyjskich w szafranowych szatach. Pojawili się tam by utworzyć swój pierwszy klasztor na Zachodzie, który szkoliłby według ścisłej tradycji leśnej. Jedną z podstaw ich tradycji jest poleganie na lokalnych mieszkańcach, gdy chodzi o pożywienie z jałmużny. W jaki sposób mieszkańcy Sussex zareagują, gdy kolumna mnichów złoży im wizytę z ich pustymi miskami na jałmużnę. Sprawozdanie to próbuje wyjaśnić, co się działo i dlaczego oraz jaka była reakcja lokalnych mieszkańców wsi na swoich nowych sąsiadów.

Film ten wprowadza podstawowe założenia tradycji Theravady, przedstawiając i wyjaśniając je lokalnej społeczności w Sussex. Świetny pomysł i znakomita treść, z narracją stylizowaną na dokumenty BBC. Oprócz pojawienia się nieżyjącego już Ajahn Chah'a w filmie widać także młodego Ajahn Sumedho, jak też kilka ciekawych postaci i konwersacji (np z lokalnym kaznodzieją, etc).


metta&peace
H-D

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Czołem

Polecam film "Opowieść mnicha"

Obrazek

Dzień z życia młodego mnicha buddyjskiego. Tapassī Bhikkhu opowiada w filmie swoje codzienne obowiązki jak również podstawy doktryny buddyjskiej.

David Briggs stał się Bhikkhu Tapassī 11 lipca 2007 po trzech latach spędzonych w klasztorze. W wieku 19 lat Tapassī stał się najmłodszym mnichem wyświeconym w leśnej tradycji szkoły Theravāda w malowniczo położonym klasztorze Santi Forest między Sydney i Canaberrą w Australii. Ten krótki film opowiada jak wygląda życie i obowiązki mnichów od świtu do zmierzchu. Mnich dzieli się refleksjami, komentując zarówno rzeczywistość świeckiego życia jak też ostateczną prawdę zawartą w Dhammie Buddhy.

Film ten zdobył nagrodę jury podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmów Buddyjskich jaki odbywa się na Sri Lance. Kręcony był w klasztorze Satni Forest w Bundanoon NSW (Australia). Premiera odbyła się podczas Mitra Buddhist Conference w 2008 roku, jako część trylogii "Życie poza miska żebraczą" ("Life Beyond the Begging Bowl" )

"Ludzie myślą, że bycie mnichem to uciekanie od świata, lecz jeśli zaczną żyć w klasztorze przez pewien czas zdadzą sobie sprawę że nie ma dokąd uciekać ponieważ zawsze musimy pracować z naszym umysłem."

Planowana była następna część filmu. Jednak 6 kwietnia 2009 roku Bhikkhu Tapassi zdjął mnisie szaty, wracając do świeckiego imienia i nazwiska David Martin Briggs.

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Czołem

Polecam film "Droga uważności"

Obrazek

Fragmenty dłuższego filmu BBC pod tytułem "Droga uważności". W filmie udokumentowano mowy Luang Por Chah'a (Ajahn Chah'a), jak również młodego Ajahn Liam'a który wskazany został na następcę i przeora klasztoru Wat Pah Pong.

Ajahn Chah Subhatto (Chao Khun Bodhinyanathera) (ur. 17 czerwca 1918, zm. 16 stycznia 1992) – mnich buddyjski w tradycji Theravādy, linii tajskiej tradycji leśnej. Uznano go za jednego z wielkich mistrzów medytacji w XX wieku. Był znany ze swego swobodnego i bezpośredniego stylu, znacząco wpłynął na buddyzm Theravādy na świecie.

Ajahn Chah założył klasztory (wat) Wat Nong Pah Pong i Wat Pah Nanachat w północnej Tajlandii. Oba znajdują się na obszarze, gdzie zachowała się dziewicza puszcza.

Ajahn Chah nie pozostawił po sobie tekstów pisanych, jego przemówienia zostały jednak nagrane, zapisane, przetłumaczone i opublikowane jako książki oraz poniższy film.

Ponad milion ludzi, włączając w to tajską rodzinę królewską, uczestniczyło w pogrzebie Ajahn Chah, który odbył się w 1992 roku.

Uczniami Ajahn Chaha są tacy nauczyciele buddyjscy jak Ajahn Sumedho, Ajahn Brahm, Ajahn Viradhammo, Jack Kornfield i inni.


metta&peace
H-D

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Czołem

Polecam film "Dhammasara - klasztor mniszek"

Obrazek

W 1983 roku Ajahn Brahm został wysłany przez swojego nauczyciela Ajahn Chah Bodinyanę z Tajlandii do Perth. W początkowych latach w Perth, Ajahn Brahm założył klasztor Bodinyana. Był to pierwszy klasztor buddyjski założony na południowej półkuli, do dnia dzisiejszego gromadzi najliczniejszą społeczność mnichów buddyjskich w Australii.

W 1998 r. ustanowiono klasztor mniszek Dhammasara dzięki wsparciu Buddyjskiej Społeczności Zachodniej Australii [Buddhist Society of Western Australia]. W 2009 odbyła się ceremonia wyświęcenia czterech mniszek, która odbyła się w Perth. Brały w niej udział m.in. Czcigodna Nirodha, Hāsapañña i Seri, jak również Czcigodna Ajahn Vayama.

Film opowiada o wyjątkowym przedsięwzięciu jakim jest klasztor mniszek Dhammasara. Teren na którym istnieje klasztor jest nadzwyczajnym kawałkiem ziemi, obszarem bardzo unikatowej australijskiej fauny i flory. Jest to prawdziwie dzikie sanktuarium życia w sensie przyrodniczym, ale jest również sanktuarium dla kobiet poszukujących święceń, dla kobiet poszukujących życia duchowego. Jest to jedyny klasztor szkoleniowy, mniszki przechodzą tam trening w tradycji Theravādy. Ponieważ jest wyłącznie dla mniszek, de facto jest jedyny w swoim rodzaju.

Dokument pokazuje także ceremonię uczczenia sześćdziesiątych urodzin Ajahna Brahma. Wtedy to klasztor Bodinyana otrzymał dar w postaci złotej statuy Buddhy od króla Tajlandii.

W wyniku wyświecenia mniszek bhikkhuni Ajahn Brahm i Buddyjska Społeczność Zachodniej Australii zostali ekskomunikowani z Sanghi Tajskiej tradycji leśnej. Ajahn Brahm pozostaje kierownikiem duchowym Buddyjskiej Społeczności Zachodniej Australii.


metta&peace
H-D

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Czołem

Polecam film "Doing time, doing Vipassana"

Obrazek

Zwycięzca Golden Spire Award w 1998 roku – nagrody przyznawanej na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w San Francisco. Ten niezwykły dokument zabiera widzów do wnętrza największego więzienia w Indiach – uznawanego jednocześnie za jedno z najcięższych więzień na świecie - pokazując ogromną zmianę, wywołaną wprowadzeniem medytacji Vipassany. Dając wyraz uznania dla filmu "Doing time, doing Vipassana", jury konkursowe oświadczyło:


To wnikliwe i poruszające przedstawienie kursu medytacji Vipassany wywarło na nas ogromne wrażenie. Nauka tej medytacji, jako narzędzia do przemiany jednostki, może być użyteczna dla wszystkich ludzi, o ile instytucje kulturowe, społeczne i polityczne będą potrafiły przyjąć i wesprzeć jej wyzwalające możliwości." "…Vipassana, która oznacza „widzieć rzeczy takimi, jakimi są,” jest jedną z najstarszych indyjskich technik medytacyjnych. Buddha odkrył ją na nowo ponad 2500 lat temu i nauczał jej jako Sztuki życia – uniwersalnego lekarstwa na powszechne dolegliwości.

Technika ta, która nie ma nic wspólnego z żadną zorganizowaną religią ani ruchem religijnym, umożliwia całkowite usunięcie wszelkich zakłóceń i zanieczyszczeń z umysłu, czego rezultatem jest najwyższe szczęście pełnego wyzwolenia. Nie chodzi w niej o zwykłe wyleczenie chorób, ale o uzdrowienie – całkowite uzdrowienie istoty ludzkiej z wszystkich jej cierpień. To jest jej celem.


Vipassana jest sposobem autotransformacji poprzez samoobserwację. Skupia się na głębokim związku umysłu i ciała, którego można doświadczyć bezpośrednio dzięki zdyscyplinowanej obserwacji doznań fizycznych. Doznania te są podstawą życia ciała, ale są nieustannie połączone z życiem umysłu i stale na umysł wpływają. Ta właśnie samodzielna, oparta o obserwację, eksploracyjna podróż do wspólnego korzenia ciała i umysłu pozwala usunąć mentalne zanieczyszczenia i osiągnąć równowagę umysłu, który jest w rezultacie pełen miłości i współczucia.

Stają się dla nas jasne naukowe prawa rządzące naszymi myślami, uczuciami, osądami i doznaniami. Bezpośrednie doświadczenie pozwala zrozumieć jak się rozwijamy i jak się cofamy, jak tworzymy cierpienie i jak się od niego uwalniamy. Zaczynamy żyć z coraz większą świadomością, uwolnieni od iluzji, pełni samokontroli i spokoju…


"Doing time, doing Vipassana" to opowieść o tym, jak w cieszącym się jak najgorszą sławą więzieniu Tihar w Delhi pojawiła się nadzieja. To opowieść o pierwszej kobiecie na stanowisku naczelnika więzienia, Kiran Bedi, która miała odwagę podjąć walkę o skuteczną resocjalizację tysięcy więźniów. Przede wszystkim jest to jednak historia ich samych - osób, które przeszły głęboką przemianę wewnętrzną i zdały sobie sprawę, że wyrok pozbawienia wolności może nie być końcem, lecz początkiem nowego życia.

Przedstawiona w filmie pradawna technika medytacji przekroczyła już granice Indii. Na jej wprowadzenie zdecydowały się więzienia w USA, Australii, Nowej Zelandii, Wielkiej Brytanii, Izraelu, Meksyku, Mongolii, Tajwanie i Tajlandii, osiągając znakomite rezultaty.

Produkcja i reżyseria: Eilona Ariel i Ayelet Menahemi
Vipassana Research Institute 1997

Autorskie tłumaczenie: Har-Dao


metta&peace
H-D

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Czołem

Polecam film "Ostateczny test"

Obrazek

Buddyjski mnich, Czcigodny Ajaan Tippakorn Sukhito, przeor klasztoru i ośrodka medytacyjnego Ban Sawang Jai, w Pak Chong, w Tajlandii, sam będący słabego zdrowia uczy o tym jak powinno podchodzić się do śmierci.

Czcigodny Ajaan Tippakorn Sukhito urodził się 5 stycznia 1962 roku w Bangkoku.

Studiował ekonomię i był także gitarzystą oraz wokalistą w zespole rockowym. W 1982 ukończył studia i wstąpił do wojska. Wysłany został na granicę kambodżańską w trakcie wojny między tymi dwoma państwami. Po roku, odznaczony medalami wyszedłz wojska i zaczął pracować dla firmy swojej siostry.

Tradycyjnie w Tajlandii młody mężczyzna powinien założyć mnisie szaty na rok, chociaż raz w życiu, by w ten sposób odpłacić swoim rodzicom za ich trudy i opiekę. Wtedy to właśnie, w 1989 roku Acharn Tippakorn został mnichem. Przyjął świecenia w Wat Sanghathan, w Nonthaburi, jego nauczycielem był Czcigodny Phra Acharn Sanong Katapunyo.

Wiecej informacji o Czcigodnym Sukhito można znaleźć TUTAJ

Film kręcony w kilku Tajskich klasztorach, w niespiesznym a jednocześnie wysoce estetycznym stylu przekazuje podstawowe nauki buddyzmu dotyczące śmierci i umierania w formie mowy Dhammy Czcigodnego Sukhito.

Produkcja i reżyseria: Jörg Dittmar mdesign int'l media

Czas trwania: 10.45

Tłumaczenie: Rohatsu
Redakcja i napisy: Portal Sasana.pl


metta&peace
H-D

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

czołem

Polecam film "O medytacji"

Obrazek

Krótki wywiad z Acharnem:

Czym jest medytacja (w skrócie)?

Należy uspokoić umysł przez ustanawianie swojej uwagi na pojedynczym obiekcie (tzn. oddechu). Gdy umysł jest spokojny, można rozwijać medytację wglądu aby zrozumieć prawdziwą naturę własnego ciała i umysłu.

Kto może medytować?

Każdy może medytować - ale zależy to od poszczególnych zdolności człowieka. Dzieci od 7 do 10 lat - rozpoczynają od 10 minut medytacji, te od 10 do 15 lat - medytują 20 minut, więcej niż 15 lat i reszta dorosłych - 30 minut.

Dlaczego warto medytować?

Aby uzyskać głębszą wiedzę na temat własnego ciała i umysłu. Zyskujemy większą kontrolę nad swoim umysłem i jesteśmy w stanie zapobiec, by nie poszedł w niewłaściwym kierunku, co prowadziłoby do cierpienia. Zaczynamy rozumieć w jaki sposób stwarzać szczęście dla samego siebie - bez wydawania pieniędzy. Rozwijamy mettę (miłującą dobroć) i nie ma się już wątpliwości co do tego "czym to życie jest." W skrócie - medytacja rozwija najwyższe jakości umysłu.

Jak praktykować medytację?

Buddha nauczał 40 rodzajów technik medytacyjnych, które są dopasowane do charakteru medytującego. W skrócie: najpierw należy zacząć od rozwijania medytacji skupienia (samatha), następnie medytacji wglądu (vipassana). Kontemplując ciało i umysł, stajemy się świadomi trzech charakterystyk: nietrwałości, krzywdy i braku istoty (anicca, dukkha, anattā).

Jak medytacja wpływa na umysł osoby praktykującej?

Taki ktoś zdobywa wiedzę na temat przyczyn i skutków, a zatem będzie bardziej ostrożny w swoim zachowaniu i mowie, wiedząc, że jest to istotne, aby obserwować jedynie własne błędy - nie błędy innych. Wynikiem tego będzie więcej szczęścia i spokój w każdej sytuacji.

Jak medytacja wpływa na życie osoby praktykującej?

Doznaje się więcej szczęścia dzięki zdolności odpuszczania, gdy pojawiają się trudności. Jest się także mniej zaangażowanym emocjonalnie, a zatem jest się w stanie cieszyć tym co jest, nie pozwalając by stało się to przyczyną kolejnego cierpienia (poprzez przywiązywanie się do rzeczy i zjawisk).

Co można zobaczyć podczas medytacji?

Zazwyczaj mówimy - widzenie to tylko widzenie, rozumiesz to i odpuszczasz, nie wchodzisz za głęboko w obiekt. To, co należy widzieć w odpowiedni sposób to nietrwałość, krzywda i brak istoty.

Co można usłyszeć podczas medytacji?

Słuchanie jest tylko słuchaniem, rozumiesz to i odpuszczasz, nie wchodzisz za głęboko w obiekt.

Co można poczuć podczas medytacji?

Jeśli pojawi się skupienie poczujesz lekkość ciała i umysłu. Ale zazwyczaj mówimy, jakiekolwiek uczucie powstaje, to jest tylko uczucie, rozumiesz to i odpuszczasz, nie wchodzisz za głęboko w obiekt.

Co jest najważniejsze podczas medytacji?

Wiedzieć, co pojawia się w ciele i umyśle, a następnie puszczać to.

Jaki jest cel medytacji?

Wolność od cierpienia (Nibbāna) to najwyższy cel. Ale przede wszystkim medytacja przyniesie więcej spokoju i szczęścia w życiu. Wszystko toczy się swoim rytmem, ale nie pozwalamy na stwarzanie sobie samemu więcej cierpienia. Stwarzamy miejsce gdzie można się udać - ostoję - dla umysłu.

Co jest takiego wyjątkowego w siedzącej medytacji?

Medytacja siedząca daje więcej spokoju dla umysłu.

Co z medytacją chodzoną?

Medytacja chodzona daje więcej energii, ponieważ jesteśmy świadomi ruchu - ale w obu pozycjach trzeba rozwijać to samo - uważność.

Czy medytacja jest ciężka dla ciała i umysłu?

Jeśli chcesz robić biznes, musisz zainwestować w coś pieniądze - inaczej nie uzyska się wyników, tak samo jest podczas medytacji.

Powiedz coś o cierpliwości podczas medytacji.

Cierpliwość jest bardzo ważna. Na początku, trzeba powracać do podstawowego obiektu (czyli oddechu) raz za razem, bez zwracania uwagi na to, co myślisz - czy są to dobre czy złe myśli. Ilekroć zdajesz sobie sprawę że umysł błądzi, puszczaj myśli i wracaj do podstawowego obiektu medytacyjnego.

Powiedz coś o skupieniu podczas medytacji.

Skupienie to zdolność utrzymywania obiektu medytacji - rozwija się stopniowo.

Powiedz coś o uważności podczas medytacji.

Uważność to najważniejszy czynnik. Jeśli ma się uważność, można dostrzegać pojawianie się i zanikanie wszystkiego co się przejawia.

Powiedz coś o bólu podczas medytacji.

Ból pojawia się i znika, obserwuj go, a jeśli nie możesz go znieść, uważnie zmień swoją pozycję. Ważne jest to, że wiesz, dlaczego zmieniasz pozycję - z powodu cierpienia i wiesz że cierpienie ustaje po zmianie. Jeśli masz problemy zdrowotne możesz usiąść na krześle. Czasami ból może być kammicznym wynikiem czyichś niezdrowych czynów w przeszłości, ale nie jest konieczne, by się o to martwić.

Powiedz coś o obecności podczas medytacji.

Uważność zawsze jest w chwili obecnej. Wiedzieć co się dzieje znaczy być obecnym w teraźniejszości.

Czy chcesz coś dodać?

Każdy może medytować, nie trzeba być buddystą by to robić. Warto tego spróbować, gdyż zwiększa to uważność, spokój i szczęście w życiu. Gdyby każdy stworzył najpierw w sobie samym ten wewnętrzny spokój, na świecie byłoby więcej pokoju.

Rozmawiał: Jörg Dittmar
Oryginał angielski: http://www.meditationthailand.com/whatismeditation.htm
Tłumaczenie: Har-Dao

Produkcja i reżyseria: Jörg Dittmar (mdesign int'l media)

Czas trwania: 9:56


metta&peace
H-D

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

czołem

Polecam film "O karmie"

Obrazek

Buddyjski mnich, Czcigodny Ajaan Tippakorn Sukhito, przeor klasztoru i ośrodka medytacyjnego Ban Sawang Jai, w Pak Chong, w Tajlandii, mówi o karmie.

Wiecej informacji o Czcigodnym Sukhito można znaleźć TUTAJ

Produkcja i reżyseria: Jörg Dittmar (mdesign int'l media)

Kręcone w formacie 1080 50p używając kamery Panasonic SD707 postprodukcja w Final Cut Pro.

Czas trwania: 13:31


metta&peace
H-D

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Czołem

Tłumaczenie trailera filmu "Bracia w Dhammie"

Obrazek

Wschód spotyka się z Zachodem na Dalekim Południu USA. Przeludnione więzienie o zaostrzonym rygorze w Alabamie - wśród najgroźniejszych przestępców tego zakładu następuje dramatyczna przemiana, spowodowana starożytną techniką medytacyjną.

Wysokie wieże strażnicze, podwójne rzędy drutów kolczastych i płot pod napięciem powstrzymuje rzeszę skazańców, którzy nigdy nie ujrzą światła dziennego. Nieliczni z nich zobaczą jego przebłysk, gdy więzienie stanie się pierwszym zakładem karnym o zaostrzonym rygorze w Ameryce Północnej, które zorganizuje długotrwałe odosobnienia Vipassany. Są to kursy dziesięciodniowych medytacji, odbywających się w całkowitym milczeniu, podczas których wymagane jest zaangażowanie zarówno emocjonalne, jak i fizyczne.

Bracia w Dhammie ("The Dhamma Brothers") to emocjonująca opowieść o ludzkich możliwościach i przemianie, towarzysząc i dokumentując historie więźniów w Donaldson Correction Facility, którzy biorą udział w tym ciężkim i intensywnym programie. Film ten, przełamuje stereotypy na temat ludzi za kratami, oraz - jak o nim mówi zakonnica, Siostra Helen Prejean (Przed Egzekucją)- "daje nadzieję ludzkiej rasie."

DVD do kupienia na stronie : http://www.dhammabrothers.com/BuyDVD.htm

Napisy w 29 językach (w tym polski)

Można także obejrzeć on-line odpłatnie tu: http://gowatchit.com/movies/49675

Reżyseria: Jenny Phillips (http://www.dhammabrothers.com/)


metta&peace
H-D

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Czołem

Tłumaczenie wywiadu Ayya Dhammanandy: Momenty z życia Czcigodnej Bhikkhuni Dhammanandy

Obrazek

Wywiad z Czcigodną Dhammanandą o jej wczesnym wychowaniu w tradycyjnej rodzinie buddyjskiej w Tajlandii i o tym jak poczuła, że ma "dość" przyziemnego życia i postanowiła wyjść z domu, stając się swego rodzaju "rebeliantką".

metta&peace
H-D

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Czołem

Tłumaczenie krótkiego filmu dokumentalnego o bhikkhuni: Nowy początek

Obrazek

Saranaloka jest organizacją non profit, założoną w 2005 roku przez grupę świeckich praktykujących w celu sprowadzenia mniszek do Stanów Zjednoczonych. Obecnie w Aloka Vihara (San Francisco) przebywają mniszki, które uczą i szkolą kobiety, by mogły stać się bhikkhuni.

Film jest opowieścią o tworzeniu miejsca i szans dla mniszek (bhikkhuni), które zwykle dostępne są tylko dla mnichów (bhikkhu).

Więcej informacji można znaleźć tutaj: http://saranaloka.org/

Czas trwania: 14:28

Transkrypcja: Aleksandra Łobacz
Tłumaczenie: Magdalena Kamińska
Redakcja polska: Marta Makówka
Napisy: Portal Sasana.pl


metta&peace
H-D

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Czołem

Film instruktażowy: Jednominutowa medytacja

Obrazek

Film uczący techniki medytacyjnej w danej chwili, przedstawionej w animacji jak też opisanej w książce autora, Martin Boroson'a: "One-Moment Meditation" (Medytacja w jednej chwili), dzięki której można zredukować stres, poprawić koncentrację i odnaleźć spokój… właśnie teraz.

Zobacz stronę autora (jęz. ang.) - http://www.onemomentmeditation.com

Czas trwania: 5:35
Tłumaczenie i napisy: Portal Sasana.pl


metta&peace
H-D

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Czołem

Trailer filmu "Dźwięki Ciszy"

Obrazek

Film opowiadający o medytacji więźniów w polskich zakładach karnych. Jest on jest realizacją projektu „Więzienie jako źródło kultury". Inspiracją do stworzenia tego filmu były dźwięki towarzyszące medytacji buddyjskiej odbywającej się w więzieniu na ul. Kleczkowskiej we Wrocławiu. Więcej o filmie jak też o programie buddyjskiego wolontariatu wspierającego osoby osadzone w zakładach karnych można znaleźć na stronie Stowarzyszenia Przebudzeni (Przebudzeni.org)

metta&peace
H-D

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Czołem

CAŁY FILM / FULL MOVIE - "DŹWIĘKI CISZY" / "SOUNDS OF SILENCE"

http://youtu.be/AqR8n_XCuB8

WIĘCEJ O FILMIE TU: http://sasana.wikidot.com/dzwieki-ciszy

metta&peace
H-D

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Czołem

Film o Nanavirze: Nanavira Hamuduru

Obrazek

W 1949 roku oficer brytyjskiego wywiadu wypłynął na Cejlon, by stać się buddyjskim mnichem. Wyświęcony jako Czcigodny Ñāṇavīra, żył w lasach w pobliżu nadmorskiej miejscowości Bundala aż do samobójstwa w 1965 roku. Film opowiada o jednym z najznamienitszych mnichów buddyjskich naszych czasów, rebelianta, samotnika, pełnego wewnętrznych konfliktów, nosorożca, który w pojedynkę przemierzał dżunglę.

metta&peace
H-D

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Czołem

Scalony film "Życie Buddhy"

Obrazek

Nauki Buddhy dotyczące doskonałego spokoju i jasności umysłu postrzegane są przez niektórych jako religia, przez innych jako filozofia czy nawet psychoterapia. Niektórzy ludzie opisują buddyzm nie jako religię, ale jako naukę zajmującą się umysłem. Przesłaniem Buddhy jest tak samo aktualne dziś, jak było 2500 lat temu. To co sprawia, że buddyzm stał się tak popularny, to fakt, że jest on przepełniony wglądem i prawdziwy w tym sensie, że Buddha odkrył niezmiernie istotne kwestie. W przeciwieństwie do innych religii buddyzm, skupiając się na umyśle, nie posiada idei najwyższego Boga. Jest natomiast znakomity nauczyciel – Buddha lub Przebudzony.

metta&peace
H-D

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Czołem

Pełny film "Droga uważności"

Obrazek

Mnich uczy się stawiać czoło swoim nastrojom. Naszym celem jest bycie uważnym wszystkiego co przechodzi przez umysł, rozpoznając pragnienie, niechęć i ułudę. Obserwujemy te uczucia, ale nie przywiązujemy się do nich i nie podążamy za nimi. Widzimy tylko jak pojawiają się i zanikają.

Więcej o filmie tutaj: http://sasana.wikidot.com/droga-uwaznosci

metta&peace
H-D

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Czołem

Polecam film: "Inny głos"

Obrazek

Czcigodna Dhammananda opowiada historię Yasodhary, żony Siddhatthy, który stał się Buddhą. Historia życia Buddhy z perspektywy kobiecej, widziana oczami jego porzuconej małżonki, oraz tego co czuła i jakie trudy musiała przejść w związku z odejściem męża z pałacu.

Więcej o filmie tu: http://sasana.wikidot.com/inny-glos

metta&peace
H-D

Awatar użytkownika
Flandra
Posty: 676
Rejestracja: pt lip 01, 2011 22:04
Płeć: kobieta
Tradycja: Theravada
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Flandra »

Har-Dao pisze:Czcigodna Dhammananda opowiada historię Yasodhary, żony Siddhatthy, który stał się Buddhą. Historia życia Buddhy z perspektywy kobiecej, widziana oczami jego porzuconej małżonki, oraz tego co czuła i jakie trudy musiała przejść w związku z odejściem męża z pałacu.
no to ... klops

Gdybym widziała historię Yasodhary oczami czcigodnej Dhammananady nie byłabym buddystką ani chwili dłużej.
Jaki jest sens iść drogą człowieka, który nie dość, że zostawił swoją żonę w połogu (nie mając odwagi nawet się z nią pożegnać), to jeszcze kiedy wreszcie łaskawie się pojawił, zabrał jej ich 7-letniego synka? Jeśli więc pierwszy "uczynek" można potraktować jako swego rodzaju błąd nieoświeconego, to jak potraktować ten drugi fakt? Czy mądry, współczujący Budda naprawdę byłby tak okrutny dla swojej żony i swoich rodziców (a przy okazji dla własnego syna), że tak po prostu odebrałby im jedyny skarb?

pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Flandra pisze:
Gdybym widziała historię Yasodhary oczami czcigodnej Dhammananady nie byłabym buddystką ani chwili dłużej.
Srsly?

Well, brahmini też mówili - że Buddha to zakała społeczeństwa - odbiera najlepszych synów, każe im być impotentami, naród wyginie, etc.

A poważniej - na ile bierze się legendy na serio (niektórzy biorą literalnie wszystko) to chciałbym tylko wspomnieć, że kiedyś cała ta sytuacja była źródłem inspiracji dla mężczyzn i kobiet by wstępować do Sanghi i ogólnie mieli dzięki temu większy szacunek. Taka piękna tragedia - można rzec. Ciekawe jak zmieniają się gusta z czasem. Nie staram się usprawiedliwić Buddhy, bo Błogosławiony nie potrzebuje adwokata, natomiast jest to interesujące. Dziwię się też, że nie znałaś tego wcześniej - to najpopularniejsze legendy o Siddhatcie...

metta&peace
H-D

Awatar użytkownika
Flandra
Posty: 676
Rejestracja: pt lip 01, 2011 22:04
Płeć: kobieta
Tradycja: Theravada
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Flandra »

Har-Dao pisze:Dziwię się też, że nie znałaś tego wcześniej - to najpopularniejsze legendy o Siddhatcie...
nie przywiązuję zbyt dużej wagi do legend o Buddzie
oczywiście słyszałam o tym, że opuścił żonę i dziecko, i słyszałam, że Rahula został jego uczniem, ale nie zdawałam sobie sprawy z tego, że zostało to zrobione w tak nieprzemyślany, okrutny sposób
Har-Dao pisze:kiedyś cała ta sytuacja była źródłem inspiracji dla mężczyzn i kobiet by wstępować do Sanghi i ogólnie mieli dzięki temu większy szacunek
no ok
ale minęło trochę czasu, wiele zmieniło się kulturowo i oto Czcigodna Dhammananada przekazuje owe legendy na swój własny, chyba najbardziej okrutny z możliwych, sposób. A Wy (tzn. Sasana.pl) tłumaczycie ten tekst i polecacie jako inny punkt widzenia.
Bardzo chciałabym zrozumieć ten punkt widzenia. Czy ta historia jest dla Was w jakiś sposób inspirująca? Pomocna w praktyce?

pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Czołem

OK, spokojnie... po pierwsze jak wspomniałem historia ta jest znana, więc Dhammananda Ameryki nie odkrywa. To jest Twoja ocena - że jest to takie okrutne - personalnie mam zupełnie inne zdanie (oczywiście zapytasz mnie o to zdanie, ale co da Ci mój punkt widzenia ?) - uważam, że właśnie choćby dla osób takich jak Ty ta historia jest w pewien sposób oddziałująca na postrzeganie historii Buddhy.

Teraz - jeśli chcesz skończyć z buddyzmem, powiedzieć - dość, nie będę szła za kimś kto jest tak okrutny - nikt i nic Cię nie powstrzyma. Powiedziałbym więcej - rzuć buddyzm, zdenerwuj się na Buddhę, zapomnij o przygodzie zwanej medytacją... może za jakiś czas wrócisz, a może nie, jeśli wrócisz to będziesz wiedziała dlaczego Buddha porzucił swoją rodzinę.

Tak na marginesie - bardzo ciekawy punkt widzenia - kobiecy - zwłaszcza, że pomijany. Natomiast skoro jesteś kobietą - to może nie rozumiesz męskiego punktu widzenia. Bo nie wiem czy wiesz, ale związek ojca z synem i ogólnie przedłużenie rodu, to nie jakieś kulturowe naleciałości - to bardzo prymarna siła, a samce mają tu spore parcie na rozprzestrzenianie swojego DNA. Jeśli więc nie widzisz tu męskiego punktu widzenia, tylko samą krzywdę jaką Buddha wyrządził rodzinie - to też trochę zawężona perspektywa - Buddha wyświecił Rahulę, tym samym pieczętując, że jego linia męskich potomków wygaśnie (mnisi nie mogą mieć dzieci). Dla mężczyzny świadomie doprowadzić do wygaśnięcia jego chromosomów Y w puli genowej to niemal tożsame z kastracją. Podstawowe pytanie jakie należy sobie zadać (zanim zacznie się obwiniać Buddhę) to dlaczego w ogóle wyświęcał Rahulę?

Dlatego nie mam zamiaru usprawiedliwiać ani Buddhy, ani Sasany, ponieważ uważam ten wykład jako dobry, dający inną perspektywę wydarzeń z legendy o Siddhatcie - na pewno trafiający do kobiecych serc i właśnie być może nieco kontrowersyjny. BTW - na Sasanie było (nadal są) mnóstwo kontrowersyjnych tekstów, odnośnie doktryny, praktyki. Portal nie ma zamiaru przemilczać spraw trudnych, nie zamiatamy pod dywan, ale z drugiej strony poruszamy się cały czas w obrębie tradycji, nie idąc w ekstrema (a są - z jednej ślepa wiara, z drugiej ślepe kwestionowanie wszystkiego) - czyli pokazujemy wszystko co jest warte pokazania. Ten wykład moim zdaniem ma dużą wartość - choćby właśnie w takich reakcjach jak Twoja - co z tą reakcją zrobisz, będzie Twoje...

metta&peace
H-D

Awatar użytkownika
Flandra
Posty: 676
Rejestracja: pt lip 01, 2011 22:04
Płeć: kobieta
Tradycja: Theravada
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Flandra »

witaj :)
Har-Dao pisze:to będziesz wiedziała dlaczego Buddha porzucił swoją rodzinę.
śmiem twierdzić, że to może nie być historia prawdziwego Buddhy. Być może do Buddhy dołączył jakiś książę, który właśnie w ten sposób postąpił, a którego historia została później nazwana historią samego Buddhy.
(Parafrazując czcigodną Dhammanandę: nie mam na to dowodów, ale proszę udowodnić, że się mylę :D )
Dla mnie osobiście, ogromnie ważne jest przesłanie Ajahna Brahma "make peace/let go, be kind, be gentle". Wierzę, że tymi zasadami kierował się sam Buddha, a więc nie jest możliwe, żeby zabrał matce ich 7-letnie dziecko, nie pytając jej nawet o zgodę.
Har-Dao pisze: zapomnij o przygodzie zwanej medytacją
Medytacja to nie buddyzm. Zdaje się, że medytowano już przed Buddhą, być może w trochę inny sposób ... niemniej jednak na świecie medytuje mnóstwo osób, które buddystami nie jest :)
Har-Dao pisze:Dla mężczyzny świadomie doprowadzić do wygaśnięcia jego chromosomów Y w puli genowej to niemal tożsame z kastracją. Podstawowe pytanie jakie należy sobie zadać (zanim zacznie się obwiniać Buddhę) to dlaczego w ogóle wyświęcał Rahulę?
zauważ, że ja nie kwestionuję samego wyświęcenia Rahuli tylko sposób w jaki to zostało zrobione. Był ewidentnie zły, skoro od tamtego czasu wprowadzono regułę, że opiekunowie muszą wyrazić zgodę na wyświęcenie dziecka.


Niezbyt podoba mi się fakt, że usiłujesz na jednej szali postawić korzyści płynące z medytacji a na drugiej "brudy", które jak rozumiem potrafisz usprawiedliwić.

pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Flandra pisze: zauważ, że ja nie kwestionuję samego wyświęcenia Rahuli tylko sposób w jaki to zostało zrobione. Był ewidentnie zły, skoro od tamtego czasu wprowadzono regułę, że opiekunowie muszą wyrazić zgodę na wyświęcenie dziecka.


Niezbyt podoba mi się fakt, że usiłujesz na jednej szali postawić korzyści płynące z medytacji a na drugiej "brudy", które jak rozumiem potrafisz usprawiedliwić.

pozdrawiam :)
Czołem

Tak, argument z regułą jest trafny, ważne, że Sariputta wyświecił Rahulę, a nie Buddha, oraz kilka innych rzeczy, o których nie mamy pojęcia, więc trudno jest nam stwierdzić jak było naprawdę. Na nasz obecny stan wiedzy może to wyglądać "źle" - natomiast ciekawe, że Yasodhara nie oponowała, nie stała się główną przeciwniczką Buddhy (a przecież mogłaby wspierać Devadattę, a nawet niektórych królów, którzy spiskowali przeciwko Buddzie). To też coś znaczy i nie jest bez znaczenia. Wspominasz o odpuszczaniu, a jednak nie widzisz tu wielkiego odpuszczenia przejawiającego się i u Buddhy i u Yasodhary. Istnieją teksty, które chwalą matkę i ojca, których dziecko zmarło a oni nie płaczą, dziecko przyszło i poszło - w dzisiejszych czasach kobiety idą czasem do szpitali psychiatrycznych po stracie dziecka kilkuletniego. Znów - możesz to uznać za okrutny, "bezduszny" i sterylny emocjonalnie stan tych ludzi - jeśli jednak posłuchasz Brahma, to dostrzeżesz, że to "let go" to nie tylko sprawy przyziemne jak "ojejku, odpuszczam sobie złego szefa i nie będę już obgadywać go za plecami, bo 'jestę' buddystą/ką" tylko "let go" samo życie jako takie, cały proces stawania się, w tym przywiązanie do świata i tego jaki ten świat zostawię. W tym rozumieniu Nibbana nie jest jakąś harmonią ze światem, jakby niektórzy chcieli, a właśnie całkowite nieuwiązanie do świata, bezkompromisowe, dla osób postronnych wyglądające jak coś czasem okrutnego i nieludzkiego. W kontekście wyzwolenia natomiast jest to bardzo naturalne, potrzebne wręcz by odpuścić sobie świat.

Nie wiem w jaki sposób stawiam korzyści z medytacji na jednej szali z brudami... Jak wyżej, dla mnie to nie są brudy - albo zdefiniuj co jest brudem. Dla mnie to co Buddha zrobił swojej żonie to nie współczucie czy metta, tylko dowód na to, że faktycznie odpuścił sobie życie świeckie. Nie żywił żadnej specjalnej miłości do Yasodhary i bardzo dobrze, gdyby zaczął w jakikolwiek sposób przejawiać do niej przywiązanie - wszyscy tylko czekaliby na to by go przysłowiowo "zjeść" - bo świat za Buddhy nie był sielanką, każdy tylko czekał aż się potknie, aż zrobi coś, za co mogliby go skrytykować, wytknąć i powiedzieć - "bzdury, asceta Gotama to hipokryta!" - czyli mniej więcej tak jak dziś to jest. Buddha kochał Yasodharę tak samo jak każdą inną matkę swych dzieci. Buddha zabierał synów, potem córki i włączał je do Sanghi. Czy inne matki kochały swoje dzieci mniej niż Yasodhara? Czy gdyby Yasodharę jednak spytano, powiedziałaby "nie"? I jakby to o niej i jej odpuszczeniu świadczyło? Wiedząc jak bardzo zawistna mogła być Yasodhara (są chyba przysłowia nt zawiści kobiet) to całość potoczyła się idealnie gładko. A jeśli nie wierzysz w legendy to też nie musisz wiedzieć, że Buddha miał nadprzyrodzone moce i wyszukiwał osoby do wyświęcenia, więc mógł wiedzieć, że wszystko się właśnie tak potoczy.

Co do brudów - jestem jak najbardziej za tym by myśleć pozytywne myśli, rozwijać je i pielęgnować - tak czy inaczej przyjdzie czas, że trzeba się będzie zmierzyć z mroczną stroną swojego "ja" - zwanym Marą. Wątpię by dało się przed tym uciec przed przebudzeniem. Więc brudy podświadomości wyjdą w trakcie medytacji, im mocniej je się ściska w sobie tym większy impet potem mają. A wystarczy je tylko zaakceptować, przyznać rację - tak, to są moje brudy, skazy, a droga do ich anihilacji jest spisana w suttach. Życie jest prostsze bez nich, a nie żyć by ciągle je kontrolować, uciskać i spinać. Buddha uczył uwolnienia się od skaz, a nie kontroli nad nimi, subtelna różnica dla niektórych - dla mnie ewidentna i wielka. A skazy i brudy nienawidzą gdy je się sobie uświadamia - uwielbiają być w mroku i stamtąd rządzić istotami. Ewidentny przykład z Marą, gdy się go rozpozna - znika.

metta&peace
H-D

Awatar użytkownika
Flandra
Posty: 676
Rejestracja: pt lip 01, 2011 22:04
Płeć: kobieta
Tradycja: Theravada
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Flandra »

Har-Dao pisze:Na nasz obecny stan wiedzy może to wyglądać "źle" - natomiast ciekawe, że Yasodhara nie oponowała, nie stała się główną przeciwniczką Buddhy (a przecież mogłaby wspierać Devadattę, a nawet niektórych królów, którzy spiskowali przeciwko Buddzie). To też coś znaczy i nie jest bez znaczenia. Wspominasz o odpuszczaniu, a jednak nie widzisz tu wielkiego odpuszczenia przejawiającego się i u Buddhy i u Yasodhary
u Buddhy nie widzę odpuszczenia - bierze co chce, i choć nie przekazuje swojego DNA, o którym pisałeś w poprzednim poście, to jednak przekazuje synowi, to, co dla Gotamy naprawdę istotne: swoją wizję świata, sposób myślenia, religię itp. Na niczym innym w ogóle mu przecież nie zależy.
Paradoksalnie Yasodhara i rodzice Buddhy wydają się być bardziej racjonalni i kochający, kierują się miłością i współczuciem zarówno do Gotamy, jak i Rahuli - walka o dziecko być może skończyłaby się jeszcze gorzej dla samego dziecka.
Generalnie można by odnieść wrażenie, że Yasodhara jest w historii Dhammanandy wzorem buddyjskiej kobiety, która nie tylko nie walczy z przeciwnościami, ale potrafi obrócić je na swoją korzyść.
Być może dla wielu jest to inspirujące, ja natomiast widzę 2 duże problemy:
1.: tym tyranem, którym rani żonę jest sam Buddha (co jak napisałam wcześniej jest kompletnie nielogiczne)
2.: Yasadhara jest tu wzorcem kobiety, której uczucia i potrzeby można bezkarnie deptać: jest prawie całkowicie uległa wobec męża (sprzeciwia mu się nie witając go, ale gdy tylko puka do jej drzwi - oddaje mu hołd i "wyciera mu stopy swoimi długimi włosami"), a jedyny sukces jaki osiąga jest związany z uległością wobec męża.
Jako kobieta: nie mam ochoty słuchać takich historii.

Żeby było jasne: ja nie chcę tu dyskutować o prawdziwej historii tego co się wydarzyło. Kwestionuję sensowność samej opowieści czcigodnej Dhammanandy.
Har-Dao pisze:Nie wiem w jaki sposób stawiam korzyści z medytacji na jednej szali z brudami...
pisałeś o "nie zamiataniu pod dywan" a to skojarzyło mi się z brudami właśnie, powinnam była użyć wyrażenia "trudne sprawy" zamiast "brudy".
Nie na jednej szali, tylko na przeciwko siebie.
Chodziło mi o to, że napisałeś coś w rodzaju "jeśli nie odpowiada Ci jak Buddha potraktował swoją rodzinę [=trudne sprawy], to rzuć buddyzm, zapomnij o przygodzie zwanej medytacją". Innymi słowy powinnam na jednej szali wagi postawić "trudne sprawy", a na drugiej korzyści z medytacji i rozważyć czy moje obiekcje są opłacalne.


pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Czołem

OK, rozumiem, że zdajesz sobie sprawę, że porównujesz praktycznie dwa światy - oraz role kobiet w tych dwóch światach? Rozumiem, że jesteś tego świadoma? Stąd też stworzenie zakonu mniszek było w tamtym czasie czymś prawie że niewyobrażalnym.

Rozumiem, że możesz czuć się w jakiś sposób obrażona jako kobieta, moim zdaniem bezpodstawnie, ale masz do tego pełne prawo, mogę tylko przeprosić, jednak film - pozwól - pozostanie na Sasanie.

metta&peace
H-D

Awatar użytkownika
Rafus
Posty: 847
Rejestracja: śr maja 02, 2007 15:51
Płeć: mężczyzna
Tradycja: wrodzony umysł (Tibet)

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Rafus »

Mi się takie historie z Sasany bardzo podobają i czytam z zaciekawieniem, gdy tylko mam na to trochę czasu :)

Najbardziej mi się spodobał ten tekst:
Sasana pisze:W wieku 78 lat pomyślała: „Skoro jestem w tym samym wieku, co Buddha, mój nauczyciel, powinnam umrzeć przed nim”. Jest to oznaką szacunku. Nie powinno się umierać po Buddzie lub w tym samym czasie, ale przed nim. Przyszła zatem do niego, skłoniła się i poprosiła, by pozwolił jej odejść, umrzeć. I wiecie, co Buddha odrzekł? Buddha pozwolił jej umrzeć, lecz poprosił, by uczyniła cuda.
Szkoda, że w obecnych czasach kobiety nie mają takiego szacunku i nie są tak posłuszne do swoich mężów :oczami:

Awatar użytkownika
Flandra
Posty: 676
Rejestracja: pt lip 01, 2011 22:04
Płeć: kobieta
Tradycja: Theravada
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Flandra »

Har-Dao pisze:OK, rozumiem, że zdajesz sobie sprawę, że porównujesz praktycznie dwa światy - oraz role kobiet w tych dwóch światach? Rozumiem, że jesteś tego świadoma? Stąd też stworzenie zakonu mniszek było w tamtym czasie czymś prawie że niewyobrażalnym.
jednym z zaleceń Buddhy było, zdaje się, to, żeby rozmawiać z ludźmi w ich własnym języku. Można to rozszerzyć o ich własny system skojarzeń. Nie rozumiem kultury sprzed 2,5 tysiąca lat, jestem silnie uwarunkowana naszym XX i XXI wiekiem i śmiem twierdzić, że Wy też tego nie rozumiecie. A używanie słów, których się nie rozumie naraża na śmieszność.
Har-Dao pisze: Rozumiem, że możesz czuć się w jakiś sposób obrażona jako kobieta, moim zdaniem bezpodstawnie, ale masz do tego pełne prawo, mogę tylko przeprosić, jednak film - pozwól - pozostanie na Sasanie.
nie, nie czuję się obrażona
Czuję się raczej zawiedziona a za to nie trzeba mnie przepraszać.
Wybrałam Theravadę, bo to tradycja, w której nie widziałam czarów, mistycyzmu itp Wydawało mi się, że opiera się na racjonalności i że buddyzm jest poszukiwaniem mądrości. Możliwe, że się pomyliłam.

Dodam tylko, bo chciałabym żeby to było jasne, że krytykuję Was tutaj, bo zazwyczaj lubię Was czytać i cieszy mnie, że publikujecie polskie tłumaczenia do ciekawych wykładów, bo dzięki temu może z nich korzystać więcej osób.

pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Flandra pisze: Dodam tylko, bo chciałabym żeby to było jasne, że krytykuję Was tutaj, bo zazwyczaj lubię Was czytać i cieszy mnie, że publikujecie polskie tłumaczenia do ciekawych wykładów, bo dzięki temu może z nich korzystać więcej osób.
Czołem

Ciekawy sposób wyrażania uznania ;)

Tak przy okazji - mi się ogólnie podoba Twoja krytyka, bo tym bardziej widać, nawet w tym przykładzie (i nie żebym obstawał jakoś przy wersji Dhammanandy), że cała legenda o Buddzie jest właśnie legendą i dla mnie to jest bardzo OK. Jest sutta, w której Buddha mówi, że tylko wyszedł z domu a jego matka i ojciec z tego powodu płakali - koniec.

Jak już idziemy w demitologizację, to legenda Buddhy bardzo przypomina dżinijskie legendy - warto porównać historię Mahaviry z Buddhą. Dowód? Bogini wiki:
As a son of the king, Mahavira had all luxuries of life at his command. The name Mahavira is a Sanskrit word meaning Great Warrior. During his boyhood Mahavira brought under control a terrifying serpent and it is one of the reasons for the Mahavira.[13] Mahavira has many other titles and epithets, including Vira, Sanmati and Ñataputta. The ancient texts refer to Mahavira as Ñataputta[14] (son of Natas). This referred to his clan of origin, the Ñatta.
Jain traditions are not unanimous about his marital state. According to one tradition he was celibate and according to another he was married young to Yashoda and had one daughter, Priyadarshana.


Czy żona Yashoda nie brzmi jakoś znajomo? Yas(h)odara? Hmmm. Takich kwiatków jest znacznie więcej - a trzeba wiedzieć, że akurat dżinizm był wcześniej (może tylko nieco ale zawsze) niż buddyzm.

Więc jak widzisz - nie ma co się "obruszać" (jakkolwiek to nazwiesz), wystarczy poznać kulisy, wiedzieć też mniej więcej jak tworzą się mity i legendy (tu opracowania naukowe, socjologia i inne antropologiczne, etc.) a wtedy słysząc Dhammanandę zobaczysz bardzo ładny obrazek, kobiety, która w dobrej wierze (bazując na wierze) mówi coś co w XXI faktycznie może nie jest zbyt popularne. I przyznaję bez bicia, że wiedziałem od samego początku o Mahavirze i jego (być może) żonie, ciekaw byłem do jakich wniosków dojdziesz. Wiem też, że jest to forum ogólnobuddyjskie i niektórzy nie chcą słuchać takich porównań, np do dżinizmu (ewidentnie buddyści przejęli legendy dżinijskie) bo to chwieje ich całym systemem. A co ważne, szanuję wierzenia zarówno Theravadinów wierzących w legendy jak też pozostałych buddystów, wierzących w dość niezwykłe rzeczy, które zrobił Buddha. Nie wierzę w to, ale nie muszę - mam nadzieję, że pozostali buddyści tak samo odnoszą się z szacunkiem do mojej postawy.

metta&peace
H-D

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Czołem

Polecam film "Buddyzm w Indiach - Potęga idei"

Obrazek

Dokument BBC, dłuższy i różniący się znacznie od wersji z TVP, z autorskim tłumaczeniem. Opowiada historię Indii w czasach starożytnych, koncentrując się na Buddzie i jego wpływie jaki miał na tę część świata. Pełen zapierających dech w piersiach krajobrazach jak też wnikliwych wnioskach - film stara się przybliżyć historię Indii z perspektywy duchowości, tradycji jak też polityki owych czasów.

Więcej o filmie tu: http://sasana.wikidot.com/buddyzm-w-indiach-potega-idei

metta&peace
H-D

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Filmy dokumentalne na SASANA.PL

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Czołem

Polecam film: "Witaj w prawdziwym świecie: Dostrzeganie bez umysłu."

Obrazek

Większość ludzi ma różne pojęcie odnośnie tego czym jest oświecenie. Niektórzy wyobrażają je sobie jako promieniste światło, inni jako przejaw mądrości i wglądu, a jeszcze inni jako boski stanu egzystencji. Czy taka jest prawda? Po prawdzie jest to znacznie prostsze.

Więcej tutaj: http://sasana.wikidot.com/dostrzeganie-bez-umyslu

metta&peace
H-D

ODPOWIEDZ

Wróć do „Publikacje”