Sens wizji

Wasze pierwsze pytania tyczące się buddyzmu

Moderator: forum e-budda team

alicjaa
Posty: 33
Rejestracja: czw lut 11, 2021 19:07
Płeć: kobieta
Tradycja: brak

Sens wizji

Nieprzeczytany post autor: alicjaa »

Cześć wszystkim, forum trochę wymarło, ale mam nadzieję że ktoś odpowie.

Pisałam tutaj kiedyś o swoich psychotycznych jazdach i wielu z Was radziło mi by znaleźć kwalifikowanego nauczyciela. Głupio mi teraz pisać ale żadnych ruchów w tej kwestii nie poczyniłam. Wciągnął mnie wir zwykłego życia i tak sobie parę lat dryfowałam. Moje poszukiwania duchowe trwały nadal ale na własną rękę i w różnych kierunkach, był moment że pod wpływem doznań psychotycznych chciałam nawet "nawrócić się" na chrześcijaństwo. Ale przeszło.

Ostatnio miałam krótki kilkugodzinny epizod. I w pamięć mi zapadło to co kiedyś opisał tu kunzag mianowicie że nie są problemem wizje a nasz stosunek do nich.
W trakcie tego epizodu odnalazłam w czeluściach internetu wątek na reddicie że alicja z alicji w krainie czarów burtona (ten film bodajże z 2010 roku) to paralela jezusa chrystusa no i "odpięło mi na chwilę wrotki" w tym sensie że zaczęłam oczywiście się z tym identyfikować - że koniec świata bliski a ja jestem jakimś mesjaszem (dobra, wiem to już prawie Tworki) ale po jakimś czasie włączyło mi się trochę krytyczne myślenie a to za sprawą intensywnych poszukiwań w internecie i natrafiłam na książkę yoganandy (on hindiusta chyba bardziej) o drugim przyjściu chrystusa - że to "przyjście" ma być indywidualnie w sercu ludzkim, takie bardziej "przebudzenie świadomości chrystusowej" a nie dosłowne. I cała jazda na bycie wcieleniem boga odeszła. W ogóle ten dziwaczny stan świadomości wtedy się skończył. I czułam się jakbym zrobiła jakiś milowy krok bo bycie kimś wybranym wyjątkowym itd to mój i pewnie nie tylko mój częsty motyw w tego typu stanach.
Nie, nie przyszłam po oklaski. Tylko, do rzeczy.

Czemu służą te wszystkie wizje? Według teorii buddyjskiej. Dlaczego one się przytafiają? Co mają uświadomić? Czy to tylko majaki niewprawionego umysłu? Czy mają jednak jakiś sens? I czy powinno się tego sensu w nich szukać?

Pozdrawiam:)
Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12764
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Yungdrung Bon
Lokalizacja: Zantyr

Re: Sens wizji

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

witaj,
alicjaa pisze: ndz cze 23, 2024 20:42(...)Ostatnio miałam krótki kilkugodzinny epizod. I w pamięć mi zapadło to co kiedyś opisał tu kunzag mianowicie że nie są problemem wizje a nasz stosunek do nich.
uważam, że ten slogan dzogczen, a i tantr trafia w punkt, odnośnie podejścia do pięciu skandh - jednak jest w tym sloganie pewien haczyk, mianowicie, ów: ''stosunek do'', też jest wizją :]
alicjaa pisze: ndz cze 23, 2024 20:42Czemu służą te wszystkie wizje? Według teorii buddyjskiej. Dlaczego one się przytafiają? Co mają uświadomić? Czy to tylko majaki niewprawionego umysłu? Czy mają jednak jakiś sens? I czy powinno się tego sensu w nich szukać?
...ale, które wizje :oczami: te karmiczne (powstałe na wskutek tendencji nawykowych), zwane nieczystymi, czy te czyste, manifestujące się podczas wglądów/?/ :) to pytanie retoryczne z mej strony - zakładam, że rozumiem o co Ci chodzi i mam w związku tym do Ciebie prośbę :) ...o cierpliwość i wysłuchanie z Twej strony podcastu, który niesie w sobie też kwestię wizji. tu mamy to od strony zen podane, ale tyczy się to każdej ścieżki buddyjskiej.
polecam: Medytacja to nie terapia - o duchowym bypassingu z Wojciechem Eichelbergerem

pozdrawiam
:14:
alicjaa
Posty: 33
Rejestracja: czw lut 11, 2021 19:07
Płeć: kobieta
Tradycja: brak

Re: Sens wizji

Nieprzeczytany post autor: alicjaa »

Odczytałam dopiero teraz bo niespodziewałam się już w sumie że ktoś odpowie... bardzo serdeczne dzięki!
alicjaa
Posty: 33
Rejestracja: czw lut 11, 2021 19:07
Płeć: kobieta
Tradycja: brak

Re: Sens wizji

Nieprzeczytany post autor: alicjaa »

Wysłuchałam i jeszcze "trawię" ale tak na gorąco: jasne że gdy to pisałam byłam w stanie gdy "góry nie były górami", ten stan utrzymywał się jeszcze kilka tygodni. Kompulsywne kupowanie książek o tematyce duchowości, z których żadnej nie doczytałam, doszukiwanie się znaków i przekazów. Dużo by pisać. Teraz jest lepiej. Biorę leki już od lat ale czasem te stany mimo to przebijają. Dlatego też trochę obawiam się medytacji, ale przyznam że nie medytuję też regularnie ze zwykłego braku dyscypliny. Do dziś jednak nie rozumiem czemu te stany mają służyć skoro są bardziej ślepą uliczką niż drogowskazem.
Chodziłam na psychoterapię ale niecały rok (wiem, krótko) jedna terapeutka twierdziła że mam traumę która mnie blokuje, druga zdiagnozowała mnie jako schizoidalnego bordera. Mam też duży dystans i ograniczone zaufanie do psychoterapeutów bo sama zajmuję się zawodowo zdrowiem psychicznym i wiem jak to wygląda od podszewki. Znaleźć dobrego terapeutę jest naprawdę trudno. A szperanie w dzieciństwie... wydaje mi się że przerobiłam już temat swojej dysfunkcyjnej rodziny i nie wiem co jeszcze mogłabym z tego wyłuskać. Wybaczyłam. Na codzień radzę sobie dobrze mimo choroby (bo zdaję sobie sprawę z tego że to choroba) - po pewnym czasie od epizodu oczywiście. Mam męża, funkcjonuję w społeczeństwie, chociaż nie mam zbyt wielu znajomych czy przyjaciół. Chyba z tym mam na codzień największy problem - z utrzymywaniem jakiś satysfakcjonujących relacji, to jest ewentualnie coś co mogłabym jeszcze poruszyć w terapii. No i mimo wszystko - pociąga mnie duchowość, szeroko rozumiana chyba bardziej niż jakakolwiek rozrywka, co w sumie bywa też problematyczne bo nie potrafię czerpać radości ze zwykłego oglądania seriali na netflixie.

Piszę to bardziej dla siebie niż do Ciebie, ale dzięki że odpowiedziałeś na mój bełkot mimo wszystko :)
Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12764
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Yungdrung Bon
Lokalizacja: Zantyr

Re: Sens wizji

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

witaj
alicjaa pisze: pt wrz 13, 2024 20:07(...) No i mimo wszystko - pociąga mnie duchowość, szeroko rozumiana chyba bardziej niż jakakolwiek rozrywka, co w sumie bywa też problematyczne bo nie potrafię czerpać radości ze zwykłego oglądania seriali na netflixie.
...jesteśmy około półtorej roku później. jak u Ciebie z tym co powyżej, znaczy, jak obecnie odnajdujesz się w duchowości? :)

Pozdrawiam
:14:
alicjaa
Posty: 33
Rejestracja: czw lut 11, 2021 19:07
Płeć: kobieta
Tradycja: brak

Re: Sens wizji

Nieprzeczytany post autor: alicjaa »

Cześć :) dzięki za pytanie :)
Przede wszystkim w końcu zdecydowałam się dołączyć do małej grupy Theravady na wspólne medytacje. Medytujemy raz w tygodniu po 40 minut i to był dla mnie przełom "czasowy". Pozytywnie zaskoczyli mnie też sami buddyści, kiedyś byłam trochę uprzedzona, bałam się "sekciarstwa" a teraz widzę że to normalni ludzie :D co za zaskoczenie :D

Jeśli chodzi o postrzeganie duchowości to wiem, wiem, że ucieczka w duchowość, ten cały "spiritual bypassing" to nie to do czego należy dążyć :) jednak jestem zdania że na pewnym etapie większość z nas wpada w takie pułapki jak "duchowe ego" czy właśnie ten bypassing.
Grunt żeby to u siebie w porę rozpoznać.
Teraz staram się być bardziej obecna w chwili obecnej (trochę masło maślane) ale też jest tak, i chyba taka już moja natura, że nie potrzebuje niewiadomo jakich form rozrywki. Jasne, że dobry film się czasem obejrzy, ale nie jestem typem osoby która zanurza się w serialach i fabułach.
Co mnie w sobie samej wkurza to że niestety sporo scrolluję głupich rolek, choć czasem też trochę mądrzejszych rolek, no ale wiem że to rozprasza i generalnie do niczego nie prowadzi zazwyczaj. Cel jest taki żeby ograniczyć sociale.

Nie mam już odlotów niewiadomo jakich :D i chyba dobrze bo nie o to chodzi. Chciałabym coraz bardziej zakorzeniać się w tu i teraz:) ale na spokojnie, nie forsuję tego, czasem to poprostu przychodzi samo :)

Pozdro!
alicjaa
Posty: 33
Rejestracja: czw lut 11, 2021 19:07
Płeć: kobieta
Tradycja: brak

Re: Sens wizji

Nieprzeczytany post autor: alicjaa »

A i jeszcze :D nie do końca odpuściłam oświecenie. W tym sensie że dalej jest to dla mnie jakaś forma dążenia do tego, że dalej traktuję to jak cel duchowej wędrówki, nawet jeśli oszukuję się że już mi nie zależy :D wiem, najlepiej niczego nie oczekiwać ale we mnie wciąż jest trochę chcenia choć na pewno też więcej luzu :))
Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12764
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Yungdrung Bon
Lokalizacja: Zantyr

Re: Sens wizji

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

witaj

dzięki za odpowiedź :)
alicjaa pisze: pn mar 30, 2026 12:41Przede wszystkim w końcu zdecydowałam się dołączyć do małej grupy Theravady na wspólne medytacje. (...)
:cooll:
alicjaa pisze: pn mar 30, 2026 12:41Jeśli chodzi o postrzeganie duchowości to wiem, wiem, że ucieczka w duchowość, ten cały "spiritual bypassing" to nie to do czego należy dążyć :) jednak jestem zdania że na pewnym etapie większość z nas wpada w takie pułapki jak "duchowe ego" czy właśnie ten bypassing.
Grunt żeby to u siebie w porę rozpoznać.
Jest świetna książka, która bardzo w tym pomaga w rozpoznaniu czym jest ucieczka w duchowość tak w istocie i jak sobie z tym radzić. polecałem ją wielokrotnie na forum (np w tym temacie cytuję fragment) i Tobie ją polecam: ''Wolność od duchowego materializmu'' Chogyam Trunkpa Rinpocze.
alicjaa pisze: pn mar 30, 2026 12:41Nie mam już odlotów niewiadomo jakich :D i chyba dobrze bo nie o to chodzi. Chciałabym coraz bardziej zakorzeniać się w tu i teraz:) ale na spokojnie, nie forsuję tego, czasem to poprostu przychodzi samo :)
:ok:
alicjaa pisze: pn mar 30, 2026 13:10 A i jeszcze :D nie do końca odpuściłam oświecenie. W tym sensie że dalej jest to dla mnie jakaś forma dążenia do tego, że dalej traktuję to jak cel duchowej wędrówki, nawet jeśli oszukuję się że już mi nie zależy :D
i dąż do tego - trzeba mieć cel, tylko nie należy być na nim zafiksowanym, tak by stał się on np. swego rodzaju duchową obsesją - na tym polega odpuszczenie. kierunek należy utrzymać, a jest nim ustanie cierpienia, czyli przebudzenie i spoczywanie w nim.

pozdrawiam
:14:
alicjaa
Posty: 33
Rejestracja: czw lut 11, 2021 19:07
Płeć: kobieta
Tradycja: brak

Re: Sens wizji

Nieprzeczytany post autor: alicjaa »

Dzięki za polecajkę. Skoro polecasz tą książkę to pewnie warto :) jest jakiś jeden egzemplarz na allegro, chyba na mnie czeka :)
Mi już nawet mąż zaczął delikatnie zwracać uwagę na to że trochę uciekam od życia w duchowość. Do tego stopnia że on negował w ogóle sens tej mojej ścieżki. Ja nie neguję sensu, ale faktycznie ta granicą między duchowym materializmem a zdrową formą praktyki jest trudna do uchwycenia i może czasem wyraźniej widzą to bliscy niż my sami.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Wasze pierwsze pytania”