medytacja z intencja

Wasze pierwsze pytania tyczące się buddyzmu

Moderator: forum e-budda team

Alan
Posty: 22
Rejestracja: pn lut 22, 2016 20:38
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen

medytacja z intencja

Nieprzeczytany post autor: Alan »

Hej,

wybaczcie takie pewnie błahe dla was pytanie, ale nie za bardzo rozumiem pewną kwestię :

Czy medytowanie aby wyzwolić wszystkie czujące istoty to znaczy siedzieć i utrzymywać taką myśl w umyśle ?


z góry dziękuję za odpowiedź :namaste:

Awatar użytkownika
GreenTea
Global Moderator
Posty: 4642
Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)

Re: medytacja z intencja

Nieprzeczytany post autor: GreenTea »

Alan pisze:
sob kwie 13, 2019 05:48
Czy medytowanie aby wyzwolić wszystkie czujące istoty to znaczy siedzieć i utrzymywać taką myśl w umyśle ?

Cześć :)

nie wiem dokładnie, jakie formy przyjmują medytacje w innych szkołach, w mojej jest miejsce na przypomnienie sobie o celu praktyki i życzenia w intencji czujących istot, także w intencji ich wyzwolenia, jednak centralna część medytacji nie polega na utrzymywaniu tego typu myśli w umyśle - centralna część (w największym skrócie) przygotowuje do czegoś, co można nazwać "spoczywaniem umysłu, tu i teraz, w samym sobie". Bardzo trudno jest wyjaśnić słowami, o co tutaj chodzi, bo zwykliśmy umysłem nazywać jego "produkty", tymczasem w buddyzmie tybetańskim uważa się, że owe "produkty" manifestują swoją obecność w pewnej szerszej przestrzeni, która również należy do umysłu. Czy nauka kiedykolwiek odkryje tę przestrzeń, nie wiem, jednak jej uwzględnienie zmienia sens słowa "umysł", gdyż procesy umysłowe ("produkty") nie są wtedy wszystkim, co może się w umyśle wydarzyć. Stan poza (ponad?) procesami jest w takim wypadku także możliwy do pomyślenia.

pozdrawiam, gt

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12767
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: medytacja z intencja

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

witam

Alan pisze:
sob kwie 13, 2019 05:48
Czy medytowanie aby wyzwolić wszystkie czujące istoty to znaczy siedzieć i utrzymywać taką myśl w umyśle ?
nie - to znaczy praktykować z taką intencją, jednak intencja, to nie myśli, choć właśnie poprzez myśli można ją wzbudzić i ustanowić, i to się robi. praktyka, to jest to, co przedstawiła GreenTea, a w tle tej praktyki jest wzbudzona intencja, która nie jest myślą, a nastawieniem czyli stosunkiem do tego, co się właśnie robi.

pozdrawiam
:14:

Alan
Posty: 22
Rejestracja: pn lut 22, 2016 20:38
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen

Re: medytacja z intencja

Nieprzeczytany post autor: Alan »

Dziekuje, to mi troche rozjaśniło kwestie :ok:

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12767
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: medytacja z intencja

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

witaj

Alan pisze:
czw kwie 18, 2019 15:54
(...) to mi troche rozjaśniło kwestie :ok:
zatem... jak ją rozumiesz? :)

pozdrawiam
:14:

Kejter
Posty: 12
Rejestracja: śr maja 01, 2019 12:50
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Lokalizacja: Wronki

Re: medytacja z intencja

Nieprzeczytany post autor: Kejter »

Czyli jeśli dobrze rozumiem, przed rozpoczęciem myślę o intencji (próbuję się nastawić?) w jakiej zamierzam medytować?

Sama medytacja ma za zadanie oczyścić umysł z myśli, więc trzymanie się myśli byłoby jej zaprzeczeniem, tak?

:meditate:

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12767
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: medytacja z intencja

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

witaj

Kejter pisze:
wt maja 07, 2019 07:30
Czyli jeśli dobrze rozumiem, przed rozpoczęciem myślę o intencji (próbuję się nastawić?) w jakiej zamierzam medytować?
tu nie tyle chodzi o myślenie na temat intencji, co o jej wzbudzenie. nie poprzez myślenie o niej /jako takiej/, a poprzez myślenie /rozważania, kontemplowania/ na temat stanu wszystkich istot /włącznie z nami samymi - co istotnym jest/, i wzbudzenie w sobie /poprzez właściwe zrozumienie/ współczucia, które jest wynikiem zrozumienia sytuacji innych i nas samych /sansara/. to rodzi w nas nastawienie /intencję/, które wraz z mijającą przestrzenią /czyli: praktyka poprzez lata/ ugruntowuje się w nas i staje się stopniowo kierunkiem wszelkich działań.

Kejter pisze:
wt maja 07, 2019 07:30
Sama medytacja ma za zadanie oczyścić umysł z myśli, (...)
nie.

Kejter pisze:
wt maja 07, 2019 07:30
(...) więc trzymanie się myśli byłoby jej zaprzeczeniem, tak?
heh... to nie tak :)
zadaniem medytacji nie jest oczyszczenie umysłu z myśli.
tak na dzień dobry, to bd medytacja ma za zadanie doprowadzenie do stanu w którym odkrywa się, że nie: myślę; a: myśli się. po prostu - myślenie się wydarza... samo /w pewnym sensie/. a odkrywa się to podczas stanów spokoju, gdy pozwala się myślom dryfować - czyli myśli się pojawiają ale nas nie absorbują. pojawiają się niczym bańki mydlane, po czym pękają /znikają/. fakt, iż istotnym bywają kolejne interwały pomiędzy manifestującymi się myślami - jest to pewna umowna brama. /a w ramach odchyłek od ścieżki, należy tu uważać, by nie popaść w ''stan obserwatora''./

oczywiście, można swobodnie /owo: swobodnie - jest umowne/ popaść w stan bez myśli i może on trwać godzinami, dniami, latami, eonami, jednak tu nie chodzi o ten stan umysłu. znaczy: myśli manifestują się - dobrze, myśli nie manifestują się - dobrze. lecz... to są stany umysłu i nie w nich rzecz.

pozdrawiam
:14:

Kejter
Posty: 12
Rejestracja: śr maja 01, 2019 12:50
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Lokalizacja: Wronki

Re: medytacja z intencja

Nieprzeczytany post autor: Kejter »

Dziękuję za obszerną odpowiedź. Jak widać to był mój pierwszy post.
Temat jest ciężki, bo interesuję się buddyzmem dość krótko i mimo czytania różnych źródeł nie mogę tego sobie ułożyć.

Wałkując temat dalej...
Cytuj:
Sama medytacja ma za zadanie oczyścić umysł z myśli, (...)
nie.
Rozumiem...
tak na dzień dobry, to bd medytacja ma za zadanie doprowadzenie do stanu w którym odkrywa się, że nie: myślę; a: myśli się. po prostu - myślenie się wydarza... samo /w pewnym sensie/. a odkrywa się to podczas stanów spokoju, gdy pozwala się myślom dryfować - czyli myśli się pojawiają ale nas nie absorbują. pojawiają się niczym bańki mydlane, po czym pękają /znikają/.
Czyli zamieniamy się w uważnego obserwatora? Myśli się pojawiają, ale nie analizujemy ich ani nie podtrzymujemy?

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12767
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: medytacja z intencja

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

witaj

Kejter pisze:
czw maja 09, 2019 07:21
Czyli zamieniamy się w uważnego obserwatora?
tak, tak można ten stan nazwać, nie jest to jednak uważność jako taka, ponieważ nie jest bezpodmiotowa /jest obserwator/. ten stan jest pewnym etapem.
Kejter pisze:
czw maja 09, 2019 07:21
Myśli się pojawiają, ale nie analizujemy ich ani nie podtrzymujemy?
tak.

pozdrawiam
:14:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wasze pierwsze pytania”