Dlaczego Buddyzm?

Nasze pytania do Was

Moderator: forum e-budda team

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 13051
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: Dlaczego Buddyzm?

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

witam

amogh pisze: sob maja 01, 2021 11:59Z mej strony rzecz tyczy się właśnie etykietowania, czyli tego czy etykiety to tylko etykiety i bez nich można się obejść czy też nie, czy niosą ze sobą ... znaczące znaczenie.
i tak i nie - to zależy od Ciebie :oczami:
idąc za etykietkami /tak w ostatecznym rozrachunku/, to my sami nadajemy im kardynalne dla nas znaczenie, które co ważne, nie wiąże się tylko z definicjami jakie niesie w sobie intelektualne rozumienie danej etykietki, ale też to, kiedy się pojawiła, w jakich okolicznościach, jakie emocje były i jakie są obecnie z nią wleczone /i nie chodzi tylko o wyraźne emocje ale i te subtelne, subtelniejsze od bryzy o poranku/, jakie skojarzenia zostały z nią powiązane, i... np. jak zachowuje się ciało, gdy o niej się rozmawia. itp... :89:
w dzogczen slogan jest /wielokrotnie przeze mnie przywoływany/ i ten jego fragment:
''nie polegaj na słowach, a na ich znaczeniu''
- summa summarum, jeżeli chce się dogadać, to znaczenie albo powinno być wspólne dla interlokutorów, albo znaczenia stronom powinno być społem znane. dalej pojawia się cały ten zgiełki minionej przestrzeni zdarzeń, emocji, uczuć, fantazji... powstałych na bazie etykietki, no i - w zależności od okoliczności, bywa, że jednak da się dogadać, ale... w świecie tzw duchowości, to skomplikowana sprawa jest i to bardzo.

znaczy, buddyzm to etykietka powstała w XIXw, i nic poza tym :oczami: fiszka do katalogowania dla archiwisty :]

reasumując - jest triada:
pogląd
ścieżka
owoc

wszystkie są ważne, trza je zintegrować - wyrwany z triady fragment np. ścieżka - staje się intelektualnie mieloną koncepcją czy emocjonalnym zapętleniem lub wizyjnym uniesieniem. a te, są nieporozumieniem.
amogh pisze: sob maja 01, 2021 11:59A podejście to niezmiennie pogląd, sutry i umysł konceptualny...
...niekoniecznie, to także tantry, a więc emocje i działanie nienapotykające przeszkód, pomijające koncepcje, a bazujące na przeżywaniu, poza osądem, dla którego wyjściem jest umysł konceptualny /na nim opierają się wizje tantrycznych map/, to także on buduje w tantrach wszystkie te czakry i kanały, jednak bez emocji, to tylko puste rury konceptualne i nic poza tym.
taka bajka /przy okazji/.... gdy ciało pada, pada konceptualny aspekt umysłu, traci swą podporę, postrzegające ciało /pięć zmysłów zewnętrznych i ich świadomości - padły bo nie mają podpory/, padają też wtedy wszelkie kanały energetyczne, jednak emocje pozostają, no i tu jest pies pogrzebany. to nie koncepcje są ścieżką, a nasz stosunek do nich. itd...
podobnie, swe podejście i pogląd konceptualny ma dzogczen.

upraszczam. kwestią nie jest tylko to, co pod sklepieniem czaszki mielimy i jak jesteśmy w tym sprawni /pogląd/, ale jak w związku z tym działamy /ścieżka/ i czego w związku z tym doświadczamy /owoc/.

pozdrawiam
:14:

ps
amogh pisze: sob maja 01, 2021 11:59Miłego majowego :peace:
dziękuję, wzajem :)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pytania do Was”