Wyzwolenie z cierpienia

filozofia, psychologia i nauka w kontekście buddyzmu
japoniec
Posty: 234
Rejestracja: wt lis 29, 2011 22:01
Płeć: mężczyzna
Tradycja: shingon

Wyzwolenie z cierpienia

Nieprzeczytany post autor: japoniec »

Poglądy i działania współczesnego człowieka

1.kocham tylko siebie
2.nienawidzę obcych
3.wszystko co się rusza jest moim wrogiem
4.chodzę do kościoła na pokaz
5.jestem wiecznie spięty i zdenerwowany
6.jestem w stanie pokonać każdego napastnika
7.ludzi oceniam po tym jak bardzo są zamożni
8.kradnę jak mogę i jak nikt nie widzi
9.uważam się za najmądrzejszego w świecie

-Jak można mu pomóc?
Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 13171
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: zantyr

Re: Wyzwolenie z cierpienia

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

witaj
japoniec pisze: śr lis 16, 2022 13:52 Poglądy i działania współczesnego człowieka

1.kocham tylko siebie
2.nienawidzę obcych
3.wszystko co się rusza jest moim wrogiem
4.chodzę do kościoła na pokaz
5.jestem wiecznie spięty i zdenerwowany
6.jestem w stanie pokonać każdego napastnika
7.ludzi oceniam po tym jak bardzo są zamożni
8.kradnę jak mogę i jak nikt nie widzi
9.uważam się za najmądrzejszego w świecie
to co przedstawiasz, to nie są poglądy i działania współczesnego człowieka, tylko niektórych współczesnych ludzi z jednej strony, a z drugiej, to są one stare jak świat i można dorzucić tego jeszcze więcej - nic tu się nie zmienia... ot, sansara, na tym ona polega.
japoniec pisze: śr lis 16, 2022 13:52-Jak można mu pomóc?
...zaczynając od siebie i dając wolność innym od siebie - to już będzie dużo.

pozdrawiam
:14:
japoniec
Posty: 234
Rejestracja: wt lis 29, 2011 22:01
Płeć: mężczyzna
Tradycja: shingon

Re: Wyzwolenie z cierpienia

Nieprzeczytany post autor: japoniec »

Tak,to są poglądy "niektórych współczesnych ludzi".Ale trzeba przyznać,że jest ich bardzo dużo.
Sam się zastanawiam skąd się to bierze?Skąd się bierze zło?(Pomijając pogląd buddyjski czy chrześcijański).
Może winny jest konsumpcjonizm wspomagany darwinizmem?
Ludzie na Zachodzie obecnie są bardzo wygodni.Akceptują aborcję(zwłaszcza usuwanie tych płodów które mają wady genetyczne) i eutanazję.

"...zaczynając od siebie i dając wolność innym od siebie - to już będzie dużo." :padam:
Awatar użytkownika
TeZeT
Posty: 840
Rejestracja: pn sty 08, 2007 21:20
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Brak

Re: Wyzwolenie z cierpienia

Nieprzeczytany post autor: TeZeT »

Prawdopodobieństwo wystąpienia dokładnie takiej kombinacji tych punktów w jednym człowieku jest małe, to są raczej kombinacje/wariacje tych punktów.

Ja np. jestem dość krytyczny wobec siebie więc już pkt 1 odpada.

Chodzi mi o to, o prośbę, żeby nie projektować na innych ludzi swoich poglądów.

Skąd wiesz jaki kto jest, a jeszcze lepsze jest to, że ludzie potrafią się zmieniać w różnych sytuacjach, i nagle są inni, a za chwilę jeszcze inni.

Uproszczenia to błąd, dobrze jest być uważnym. Moim skromny zdaniem.
japoniec
Posty: 234
Rejestracja: wt lis 29, 2011 22:01
Płeć: mężczyzna
Tradycja: shingon

Re: Wyzwolenie z cierpienia

Nieprzeczytany post autor: japoniec »

Oczywiście większość ludzkości nie jest taka :ma w sobie trochę dobra,trochę zła.
Zdarzają się jednak osobnicy których można nazwać wcieleniami Złego Ducha jak np.Hitler,Stalin,Mao,Pol Pot.

Ogólnie zgadzam się z Twoim poglądem.
Znam ludzi którzy oficjalnie i szczerze popierają Naukę Kościoła.A potem spotykam ich w lesie na tym jak kradną drzewo.

Osoba którą przedstawiłem jest skrajnie egocentryczna i zarażona darwinizmem.
Najczęściej jednak nawet egoiści kochają swoje dzieci.
japoniec
Posty: 234
Rejestracja: wt lis 29, 2011 22:01
Płeć: mężczyzna
Tradycja: shingon

Re: Wyzwolenie z cierpienia

Nieprzeczytany post autor: japoniec »

Czy mogą być dobrzy ludzie którzy uważają,że zwierzęta nie mają duszy?
Chłop polski był strasznie prymitywny.Gardził żyjącymi istotami.Źle się o nich wyrażał i źle z nimi postępował.
A przezież takie zwierzęta jak:świnia,kura,krowa,pies,kot,koń były i są bardzo pożyteczne.Powinniśmy być im wdzięczni.
(Teraz pod wpływem buddyzmu i hinduizmu poprawiła się relacja między człowiekiem i przyrodą).

Jako małe dziecko byłem zły.Zabijałem robaki i pająki.Kiedyś siedziałem na murku i zabijałem małe,czerwone robaczki.Zobaczyła to moja mama i z przejęciem powiedziała:"Januszek co ty robisz?Przecież te robaki są żywe".Zszokowały mnie te słowa bo wcześniej nie zdawałem sobie sprawy,że one żyją.

Pamiętam jak chłopcy wspinali się na kasztany i wyjmowali z dziupli wroniaki a potem zrzucali je na ziemię zabijając.Byłem mocno zasmucony bo współczułem tym młodym ptakom.
Innym razem próbowałem bronić jajek słowika które chłopaki rozbili i wyrzucili.

Jak każdy chłopiec lubiłem bawić się w wojnę.Dopiero w wieku 16 lat przestałem myśleć o zabijaniu.Wtedy stałem się dorosły.

Niestety ludzie w dalszym ciągu próbują zabijać się .My buddyści uważamy,że pokój jest najważniejszy.
Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 13171
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: zantyr

Re: Wyzwolenie z cierpienia

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

witaj
japoniec pisze: wt gru 06, 2022 19:10Czy mogą być dobrzy ludzie którzy uważają,że zwierzęta nie mają duszy?
mogą. /np buddyści/


japoniec pisze: wt gru 06, 2022 19:10Chłop polski był strasznie prymitywny. Gardził żyjącymi istotami.Źle się o nich wyrażał i źle z nimi postępował.
jak napisałeś: ''był''. a od siebie dodam, że był i jest bardzo różny, natomiast tzw prymitywizm, nie jest wyznacznikiem stosunku do zwierząt.
i jak na razie, wg mnie, Twe generalizacje, to wartościujące uproszczenia, które nie mówią jak z innymi rzeczy się mają, ale za kogo innych się uważa.

japoniec pisze: wt gru 06, 2022 19:10Niestety ludzie w dalszym ciągu próbują zabijać się .My buddyści uważamy,że pokój jest najważniejszy.
dla mnie najważniejsza jest ścieżka ku ustaniu cierpienia.


pozdrawiam
:14:
japoniec
Posty: 234
Rejestracja: wt lis 29, 2011 22:01
Płeć: mężczyzna
Tradycja: shingon

Re: Wyzwolenie z cierpienia

Nieprzeczytany post autor: japoniec »

Tak całkowicie nie da się żyć nie krzywdząc innych stworzeń.Nawet wegetarianie jedzą przecież rośliny które 'zostały zabite" dla konsumpcji.
Ważne żeby szkodzić jak najmniej.

Ja mam złe wspomnienia z dzieciństwa,z lat 60-70-ych.Wtedy zwierzęta nie miały jeszcze swoich praw i dlatego dość często było spotykane złe obchodzenie się z nimi.Teraz jest dużo lepiej w tym względzie.

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 13171
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: zantyr

Re: Wyzwolenie z cierpienia

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

witaj
japoniec pisze: czw gru 15, 2022 20:42Ja mam złe wspomnienia z dzieciństwa,z lat 60-70-ych.Wtedy zwierzęta nie miały jeszcze swoich praw i dlatego dość często było spotykane złe obchodzenie się z nimi. (...)
z mej strony wspomnienia z tych lat pokazują różny stosunek, różnych ludzi, do różnych zwierząt na wsi - wspomnienia mam tu in plus, nie uważam tego jednak za jakąś wykładnię.
jak dla mnie, różnica polega współcześnie na tym, że takie przypadki, gdy ma miejsce upadlanie zwierzą, są od razu w obiegu informacyjnym, widać to powszechniej i wyraźniej - można też szybciej zadziałać :)
każdy ma swą opowieść /mniej lub bardziej wzniosłą, upodloną, czy neutralną/, i jak dla mnie, buddyzm zaczyna się od tego, by swą narrację na temat rzeczywistości odpuścić innym i sobie, by dać sobie przestrzeń na świeże postrzeganie świata, bez wleczenie jego trupów...

pozdrawiam
:14:
japoniec
Posty: 234
Rejestracja: wt lis 29, 2011 22:01
Płeć: mężczyzna
Tradycja: shingon

Re: Wyzwolenie z cierpienia

Nieprzeczytany post autor: japoniec »

Temat skręcił bardziej w istnienie zła na świecie.
-Skąd się ono bierze?
Dlaczego są wojny?(Ta straszna wojna na Ukrainie).
-Jak mają żyć buddyści by nie krzywdzić istot czujących?

Pozdrawiam

:namaste:
Awatar użytkownika
karuna
Posty: 1204
Rejestracja: wt kwie 09, 2013 18:46
Płeć: mężczyzna
Tradycja: buddyzm
Lokalizacja: Ziemia teraz

Re: Wyzwolenie z cierpienia

Nieprzeczytany post autor: karuna »

Spróbuję odpowiedzieć.

Zło na świecie bierze się na świecie ze splamień umysłu, które są zamieniane w działanie. I tak w kółko od niemającego początku czasu.

Wojny są dlatego, że żyjemy w czasach upadku etyczności i moralności. Są to czasy zanikania dharmy. A mają być w przyszłości wojny o dostęp do wody choćby (to zasłyszane z YT, mówił to naukowiec).

Buddyści by nie krzywdzić innych mogliby zastosować nauki dharmy.
koniec wojen
tylko liście do zamiatania
japoniec
Posty: 234
Rejestracja: wt lis 29, 2011 22:01
Płeć: mężczyzna
Tradycja: shingon

Re: Wyzwolenie z cierpienia

Nieprzeczytany post autor: japoniec »

Większość współczesnych wojen wywołują muzułmanie.
Wojna na Ukrainie bierze się z tego,że Ukraina chce wstąpić do NATO i Unii Europejskiej a Rosja odbiera to jako atak na jej niezależność.

Ja nie uważam,że teraz ludzie są gorsi niż dawniej.Przecież kiedyś byli niewolnicy i chłopi pańszczyźniani pracujący na swych panów i Kościół.
Może nawet są lepsi bo bardziej tolerancyjni,troszczący się o zwierzęta i ogólnie o przyrodę.
Awatar użytkownika
TeZeT
Posty: 840
Rejestracja: pn sty 08, 2007 21:20
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Brak

Re: Wyzwolenie z cierpienia

Nieprzeczytany post autor: TeZeT »

Wydaje mi się, że wg. Buddyzmu rzeczy się wydarzają, a dopiero ludzie / generalnie świadome istoty, nadają im etykietę złe/dobre - będąc niejako do tego zmuszonymi, bo bez takich rozróżnień trudno funkcjonować.

No ale może mi się tylko wydaje, bo zagłębiając się w przyczynę i skutek tak mi wychodzi.

Chociaż to chyba niebezpieczne tak myśleć, bo w końcu powinno się dążyć do dobra, a jeżeli rzeczy się tylko wydarzają, i nie ma dobra i zła, to jest niebezpieczeństwo utraty współczucia - a w końcu w buddyzmie istnieje cierpienie, które można utożsamić ze złem.

Wobec tego, będąc ludźmi, a nie jakimiś istotami w nirwanie, mamy obowiązek takiego rozróżniania, aby iść właściwą ścieżką(?).

Takie trochę masło maślane, ale mnie naszło, żeby to napisać.
yoerme
Posty: 9
Rejestracja: śr gru 21, 2022 19:14
Płeć: kobieta
Tradycja: Wdzięczność, medytacja

Re: Wyzwolenie z cierpienia

Nieprzeczytany post autor: yoerme »

A myślałaś o Afirmacjach? Bardzo dobrze to nas wyzwala i leczy wewnętrznie.
Pozdrawiam - namaste!
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ateneum - rozważania”