Islam a buddyzm - buddyzm a islam

relacje pomiędzy buddyzmem a innymi religiami

Moderator: iwanxxx

booker
ex Admin
Posty: 9911
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen / Tantra / Dzogchen
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Kontakt:

Islam a buddyzm - buddyzm a islam

Nieprzeczytany post autor: booker »

tytuł wątku zmieniony przez kunzaga
ten temat jest tematem zbiorczym dla wszelkich rozmów o relacjach buddyzmu i islamu. pokrewny temat to: ''Islam - islam na świecie'', gdzie toczą się rozmowy o islamie i świecie islamu.

Natknąłem się na ten film chwilę temu.
Jeszcze nie oglądałem.

Chyba jest o tym jak Islam widzi buddyzm. [?]

http://www.harunyahya.com/m_video_detai ... pi_id=3059

Pozdrawiam
/M
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"

abgal
ex Moderator
Posty: 1857
Rejestracja: czw lis 02, 2006 23:45

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: abgal »

booker pisze:Chyba jest o tym jak Islam widzi buddyzm. [?]
Z tego co piszą na tej stronie:
This web site has been developed with the aim of promoting and publicizing the works of Harun Yahya, a prominent Turkish thinker and author.
niekoniecznie muszą byc to poglądy islamu 'w ogóle' (o ile takie istnieją).

booker
ex Admin
Posty: 9911
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen / Tantra / Dzogchen
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Kontakt:

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: booker »

niekoniecznie muszą byc to poglądy islamu 'w ogóle' (o ile takie istnieją).
Racja.
Akurat ta publikacja, przynajmniej czytając z mini książeczki próbuje naświetlić czym jest buddyzm w świetle Koranu.
http://www.harunyahya.com/buddhism01.php

I jak czytam w przedostatnim rozdziale "Czy buddyzm był prawdziwą religią, która została zniekształcona ?":
Mimo to, iż do tego momentu wykazaliśmy iż Buddyzm jest zabobonny i fałszywy, w tym samym czasie musimy powiedzieć, że zawiera nieco pozytywnych wskazań. Teksty buddyjskie przestrzegają ludzi przed tym by nie kraść, zachęcają by pomagać innym oraz oczyszczać się z samolubstwa i światowych ambicji. Wszystko to sugeruje, że Buddyzm mógł powstać jako religia objawiona przez Boga, tylko z biegiem czasu stała się zdeprawowana.
...nie polemizuje z tym. Ciekawa interpretacja.

Pozdrawiam
/M
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"

Awatar użytkownika
jw
Senior User
Posty: 2151
Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Kontakt:

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: jw »

booker pisze:Natknąłem się na ten film chwilę temu.
Jeszcze nie oglądałem.
Mają fajne efekty 3D. Trochę jak z Quake'a :mrgreen:
http://www.rogatybudda.pl
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12768
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Gierki przeniesione tutaj.

Awatar użytkownika
jw
Senior User
Posty: 2151
Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Kontakt:

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: jw »

Mimo to, iż do tego momentu wykazaliśmy iż Buddyzm jest zabobonny i fałszywy
To jest dobre, kiedy w jakimś ograniczonym systemie próbujemy wykazać, że inny system jest fałszywy lub prawdziwy. Najczęściej jednak zapominy, że jego fałszywość bądź prawdziwość zamknięta jest jedynie w obrębie owego ograniczającego systemu, na którym pierwotnie się opieramy :mrgreen:

Poza tym, na gruncie którego nurtu islamu przeprowadzone zostało owo "wykazywanie"? W oparciu o podejście al-Ghazaliego czy Awicenny? Dla niekojarzących różnic link:
http://www.eurojihad.org/Article7123.html
http://www.rogatybudda.pl
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.

Awatar użytkownika
czego_szukasz
Posty: 127
Rejestracja: czw gru 21, 2006 22:16
Tradycja: Sŏn (Szkoła Zen Kwan Um)

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: czego_szukasz »

Film już od dłuższego czasu krąży po sieci (jest m.in. na youtube i video.google.com). Jeśli dobrze pamiętam, to dwa główne argumenty za fajniejszością :mrgreen: islamu od buddyzmu można tak streścić:

1. Buddyzm jest niezgodny z Koranem, a Islam jest zgodny z Koranem :mrgreen: (nawet nie spróbowano przeprowadzić wewnętrznej krytyki buddyzmu, same cytaty z Koranu).
2. Buddyzm jest zgodny z teorią ewolucji (tak, tak. to jest argument przeciwko przesądnemu buddyzmowi LOL :lol:)

Ktoś chciał zrobić film antybuddyjski, wyszła z tego komedia - wychodzi na to, że naprawdę nie jest łatwo zrobić antybuddyjski film. Teraz wyobraźcie sobie jak łatwo można by zrobić podobny, antyislamski film, jakie sceny można by pokazać w miejsce scen przedstawiających praktykujących mnichów (o rany, jak ci mnisi marnują sobie życie pielęgnując przesądy).

Film gorąco polecam :mrgreen:

abgal
ex Moderator
Posty: 1857
Rejestracja: czw lis 02, 2006 23:45

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: abgal »

czego_szukasz pisze:wyobraźcie sobie jak łatwo można by zrobić podobny, antyislamski film
Ale po co?

Awatar użytkownika
czego_szukasz
Posty: 127
Rejestracja: czw gru 21, 2006 22:16
Tradycja: Sŏn (Szkoła Zen Kwan Um)

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: czego_szukasz »

abgal pisze:Ale po co?
Szanuję islam. Chodziło mi o zwrócenie uwagi, że autorzy filmu wybrali samobójczą taktykę przedstawiania "konkurencji" w złym świetle przez pokazywanie, jak tam u tych buddystów "źle się dzieje", jakie tam są u nich "patologie" (tj. np. dzieci zostają mnichami). Jeśli te "porażające", "budzące grozę" sceny z filmu świadczą o demoniczności buddyzmu, to jak stosując te same kryteria ("czy u muzułmanów są patologie") oceniać islam?

Oglądałeś film?

Edit:
Jeszcze dodam, żeby była jasność, że moim zdaniem, gdyby ktoś zrobił podobny, antyislamski film byłoby to równie żenujące.

abgal
ex Moderator
Posty: 1857
Rejestracja: czw lis 02, 2006 23:45

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: abgal »

czego_szukasz pisze: Oglądałeś film?
Nie, ale chyba sobie daruję...

Rozumiem o co Ci chodzi. Po prostu myślę, że lepiej skupić się na innych prądach - tych opartych na wzajemnym szacunku, które istnieją we wszystkich religiach, dzięki czemu możliwe są np. takie spotkania:
Obrazek
Po prawej Imam Dr A. Rashid Omar a po lewej Yoshiharu Tomatsu z Jodo Shu (żeby było śmieszniej z krzyżem w tle :wink:)

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
czego_szukasz
Posty: 127
Rejestracja: czw gru 21, 2006 22:16
Tradycja: Sŏn (Szkoła Zen Kwan Um)

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: czego_szukasz »

Tylko raz w życiu byłem w meczecie. To był tatarski meczet na Krymie. Bardzo mi się podobał nastrój, jaki tam panował.

Kiedy byłem na warsztacie wprowadzającym do zen, Andrzej Piotrowski JDPSN mówił m.in. o chrześcijańskim zen i o muzułmańskim zen. Czy ktoś rzeczywiście nazywa tak swoją praktykę, czy to był tylko taki skrót myślowy? Google na hasło "muslim zen" nie wyrzuca żadnych konkretów.

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Czołem

Myślę, że jakby sie tak bardzo uprzeć (ale tak bardzo) to sufizm byłby czymś takim jak muslim zen - aczkolwiek trzebaby serio chcieć to tak nazwać :)))) Bo to oczywiscie zupełnie inna bajka...

metta&peace
p.

Awatar użytkownika
czego_szukasz
Posty: 127
Rejestracja: czw gru 21, 2006 22:16
Tradycja: Sŏn (Szkoła Zen Kwan Um)

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: czego_szukasz »

Odniosłem wrażenie, że chodziło o jakieś współczesne zjawisko, analogiczne do chrześcijańskiego zen.

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Czołem

Hmm a jest cos takiego (co istnieje realnie!) jak chrześcijański zen? Tak samo (albo nawet nieco gorzej) bedzie zapewne z islamem zen.

Aczkolwiek na obronę muzułmanów mogę powiedzieć, że w krajach muzułmańskich odbywają sie kursy vipassany, są ludzie którzy przeżyli takie cuś :))) A jak wiadomo wg vipassany Goenki nie jest istotne wyznanie jakie sie "ma" a to jak sie realizuje wgląd w Prawdę. Natomiast nikt nie stara się łączyc niczego :)))

metta&peace
p.

booker
ex Admin
Posty: 9911
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen / Tantra / Dzogchen
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Kontakt:

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: booker »

czego_szukasz pisze:Czy ktoś rzeczywiście nazywa tak swoją praktykę, czy to był tylko taki skrót myślowy?
Może o to chodzi: Prawdziwy Bóg, Prawdziwy Budda

Pozdr
/M
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"

Awatar użytkownika
iwanxxx
Admin
Posty: 5432
Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Buddhadharma
Lokalizacja: Toruń

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: iwanxxx »

Har-Dao pisze:są ludzie którzy przeżyli takie cuś :)))
Pewnie w tym jest największy haczyk :mrgreen:

Pzdr
Piotr

Awatar użytkownika
czego_szukasz
Posty: 127
Rejestracja: czw gru 21, 2006 22:16
Tradycja: Sŏn (Szkoła Zen Kwan Um)

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: czego_szukasz »

Har-Dao pisze:a jest cos takiego (co istnieje realnie!) jak chrześcijański zen?
To jest bardzo hardcore'owe pytanie. W każdym razie istnieją jacyś ludzie, którzy uważają się za chrześcijan, są przekonani, że praktykują zen i nazywają swoją praktykę "chrześcijańskim zen". Trochę mnie zainteresowało, czy istnieją ludzie uważający się za muzułmanów, przekonani, że praktykują zen i nazywający swoją praktykę "muzułmańskim zen".

Awatar użytkownika
LordD
Posty: 2542
Rejestracja: czw sie 31, 2006 09:12
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Karma Kamtsang
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: LordD »


Awatar użytkownika
Damian907
Posty: 783
Rejestracja: pn paź 13, 2008 15:44
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravada
Lokalizacja: Kielce

do ''Islam i Buddyzm''

Nieprzeczytany post autor: Damian907 »

List grupy wolnomyślicieli i humanistów muzułmańskiego pochodzenia do muzułmanów z całego świata

http://zwolinarodu.cba.pl/index.php?opt ... atest-news

Awatar użytkownika
jw
Senior User
Posty: 2151
Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Kontakt:

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: jw »

czego_szukasz pisze:czy istnieją ludzie uważający się za muzułmanów, przekonani, że praktykują zen i nazywający swoją praktykę "muzułmańskim zen".
Polecam książkę Maxa Cegielskiego "Pijani Bogiem":

http://www.wab.com.pl/?ECProduct=505&ec=terra-incognita

Wypisz wymaluj tantryczni jogini są tam przedstawieni. Najzabawniejsze, że chociaż sami się za muzułmanow uznają, to są wysadzani w powietrze przez swoich "muzułmańskich braci" sponsorowanych przeez wahabitów.

Hymna na dobranoc (albo na dzień dobry - jak komu wyjdzie):

http://www.youtube.com/watch?v=jo0EqAWH ... re=related
http://www.rogatybudda.pl
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12768
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

temat ten tyczy się relacji islamu i buddyzmu, a nie jest tematem poświęcony samemu islamowi jako takiemu - off Damian907 zostały przeniesiony do archiwum x

Awatar użytkownika
Damian907
Posty: 783
Rejestracja: pn paź 13, 2008 15:44
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravada
Lokalizacja: Kielce

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: Damian907 »


Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12768
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Bry :14:

Porównania islamu do nazizmu zostały przeniesione do śmietnika.

Taki język konfrontacji jak te ''zabawy'' tutaj w porównanie islamu do nazizmu na tym forum nie przejdą i proszę :)
nawet nie próbować czarować mnie zaklęciem: że oto ma tu miejsce z mej strony ''poprawność polityczna'' - na mnie to zaklęcie nie działa :meditate:

Pozdrawiam
kunzang

Awatar użytkownika
Moktak
Posty: 106
Rejestracja: ndz maja 13, 2007 21:43
Kontakt:

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: Moktak »

Moim zdaniem metody stosowane tutaj przez Kunzanga są podobne do tych, które stosowali bolszewicy, i bardzo zaniżają poziom tego forum.

Chaon wyczerpująco moim zdaniem wytłumaczył dlaczego islam przypomina nazizm, ale Kunzang musiał niewygodny post usunąć.

Pozostaje pytanie, czy Kunzang stosuje je z powodu politycznej poprawności o której wspomniał, czy może dlatego że sympatyzuje z nazizmem czy nazizmopodobnymi ideologiami?

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12768
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Bry :14:
Moktak pisze:Pozostaje pytanie, czy Kunzang stosuje je z powodu politycznej poprawności o której wspomniał, czy może dlatego że sympatyzuje z nazizmem czy nazizmopodobnymi ideologiami?
Ani jedno, ani drugie.

Pozdrawiam
kunzang

ps
Moktak pisze:Chaon wyczerpująco moim zdaniem wytłumaczył dlaczego islam przypomina nazizm, ale Kunzang musiał niewygodny post usunąć.
wypowiedzi Chaona i Czepi nie zostały usunięte, a zostały przeniesione do śmietnika i każdy kto ma ochotę może się z nimi zapoznać, swobodnie :) /jest podany link do nich/
To co napisał Chaon, to jest:
Regulamin Forum.Budda.PL pisze: 1. Tolerujemy wszystko, za wyjątkiem:
(...)
- Prowokowania do waśni między religiami i szkołami.

Awatar użytkownika
GreenTea
Global Moderator
Posty: 4642
Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: GreenTea »

Moktak pisze:Chaon wyczerpująco moim zdaniem wytłumaczył dlaczego islam przypomina nazizm, ale Kunzang musiał niewygodny post usunąć.
Cześć,

temat islamu budzi tak wiele emocji, że piszący często zapominają, w jakim panelu zabierają głos. W tym panelu można wykazywać brak konstruktywnego dialogu pomiędzy wyznawcami buddyzmu i wyznawcami islamu, można szukać przyczyn takiego stanu rzeczy i opowiadać się za lub przeciw jednej ze stron. Ale nie jest to panel służący porównaniom z innego obszaru niż islam - buddyzm. Tymczasem w miejsce tych porównań pojawiły się porównania islam – nazim, Mahomet – Hitler. Jeśli takie są zainteresowania, nic nie stoi na przeszkodzie, by przejść do ‘Kafejki’.
Moktak pisze:Pozostaje pytanie, czy Kunzang stosuje je z powodu politycznej poprawności o której wspomniał, czy może dlatego że sympatyzuje z nazizmem czy nazizmopodobnymi ideologiami?
Według Prawa Godwina, użyłeś w tym momencie chwytu erystycznego, prawdopodobnie po to, by uniknąć argumentów bardziej osobistych. Więc tak naprawdę to, o co, Moktak, chodzi z tym 'nazizmem' Kunzanga? Mógłbyś jaśniej wyłuszczyć sprawę w panelu administracyjnym?

Zgadzam się z Godwinem, tak właśnie jest ze słowem 'nazizm', przestaje oznaczać, co oznacza i przeważnie służy jako rodzaj przykrywki, pod którą aż wrze od osobistych emocji. Nieprzyjemnej przykrywki, bo i emocje są tej natury.

Pozdrawiam, gt

Awatar użytkownika
LewKanapowy
Posty: 595
Rejestracja: sob lis 21, 2009 10:16
Tradycja: Dzogczen
Lokalizacja: Warszawa

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: LewKanapowy »

Moktak pisze:Moim zdaniem metody stosowane tutaj przez Kunzanga są podobne do tych, które stosowali bolszewicy, i bardzo zaniżają poziom tego forum.
Takie posty jak ten, albo takie posty, które baz zahamowań jadą całościowo po innej religii, i w ogóle takie posty, w których bazuje się na wygodnych, bo z biegu ostracyzujących terminach jak "nazizm" albo "bolszewizm", sprawiają natomiast, że zastanawiam się czasem, czy nie pomyliłem Forum e-Budda PL z jakimś całkiem innym miejscem w sieci.
Moktak pisze:Chaon wyczerpująco moim zdaniem wytłumaczył dlaczego islam przypomina nazizm, ale Kunzang musiał niewygodny post usunąć.
Tak, tłumaczenie było z całą pewnością stuprocentowo wyczerpujące dla wszystkich, którzy już trzymają kamienie w rękach i świetnie widzą swój cel. Ba, jaki power dają takie słowa! Jak dobrze i łatwo wtedy bać się i nienawidzić!
Moktak pisze:Pozostaje pytanie, czy Kunzang stosuje je z powodu politycznej poprawności o której wspomniał, czy może dlatego że sympatyzuje z nazizmem czy nazizmopodobnymi ideologiami?
Oczywiście, że sympatyzuje. Spotkałem go - to czysty żywy islamofaszysta o oczywistych bolszewickich ciągotkach - znaczek Al Kaidy w klapie, koszulka z Che, łysa pała, arafatka, białe sznurówki, czerwona gwiazda na berecie, Koran pod pachą.
Za sceną rozległ się gwałtowny tupot i wreszcie wszedł lew.
Składał się z dwóch bobrów przykrytych kapą.

Awatar użytkownika
chaon
Posty: 799
Rejestracja: czw wrz 06, 2007 00:36
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Soto Zen
Lokalizacja: Szczecin

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: chaon »

LewKanapowy pisze:Tak, tłumaczenie było z całą pewnością stuprocentowo wyczerpujące dla wszystkich, którzy już trzymają kamienie w rękach i świetnie widzą swój cel. Ba, jaki power dają takie słowa! Jak dobrze i łatwo wtedy bać się i nienawidzić!
Ależ oczywiście, powinniśmy w imię politycznej poprawności zapomnieć, że ideałem człowieka w islamie jest człowiek który własnoręcznie dekapitował jeńców, że islam rozprzestrzeniając się niszczył inne kultury i religie, m.in. cywilizację greko-buddyjską i uniwersytet w Nalandzie. Z szacunku dla tej pięknej religii której doktryna zakłada karę śmierci za apostazję powinniśmy zaprzestać rasistowskich komentarzy o tym jak nagminnie łamane są prawa człowieka w krajach islamu, o tym że w wielu z nich status prawny kobiety jest niewiele wyższy od zwierzęcia a kłamstwo w krajach arabskich jest powszechne i co więcej jest moralnie dopuszczane przez muzułmańską religię. Jak powiedział nasz prezydent, zgoda buduje, więc zaprzestańmy nienawistnej mowy o muzułmańskich imigrantach którzy przyjechawszy do cywilizowanych krajów europy stali się najczęściej popełniającą przestępstwa grupą społeczną, że strzelają z kałasznikowów do policji, a służby medyczne potrafią obrzucić kamieniami za to, że zabierają wpierw nie araba, ale ofiarę którą ów arab zaatakował nożem.
Jak przecież powszechnie wiadomo, powinniśmy z tolerancją zaakceptować te egzotyczne wybryki jako nowy koloryt europejskiej multikulturowości i broń Buddo nie stresować ani nie krytykować biednych muslimów, bo przecież to by była mowa nienawiści, a nawet przebrzydła islamofobia! W końcu czemu mielibyśmy się bać ideologii, która aprobuje przemoc i kłamstwo wobec ludzi spoza jej kręgu, a jej cała magnetyczność i siła wynika z pobudzania najniższych ludzkich instynktów, np. poprzez obietnicę 40 nałożnic w zaświatach, którym co noc odrastają błony dziewicze, oraz z pielęgnacji w ludzi barbarzyńskiej mentalności podporządkowywania sobie innych ludzi przemocą, czy to przebrzydłego niewiernego, czy to skulonej w domu kobiety.
Ja nie nienawidzę muzułmanów. Ja się brzydzę islamem ponieważ jest to barbarzyńska, toksyczna ideologia zatrzymująca ludzi na poziomie agresywnego prymitywa którym kieruje gniew, pożądanie i ignorancja. Boję się islamu tak samo jak boję się wściekłego psa i co więcej uważam, że trzeba być niespełna rozumu, żeby nie czuć obawy widząc spustoszenia jakich islamiści dopuścili się na kartach historii oraz to jaki wkład muzułmańskie mniejszości wnoszą w społeczności europejskie.

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12768
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Bry :14:
chaon pisze:(...) że islam rozprzestrzeniając się niszczył inne kultury i religie, m.in. cywilizację greko-buddyjską i uniwersytet w Nalandzie.

To jest mit, mit szerzony przez nieobeznanych dokładniej z historią buddystów. Gdy islam pojawił sie w tym rejonie intensywnie, Nalanda była już mało znaczącym podupadającym uniwersytetem w morzu hinduskich wierzeń i uniwersytetów. Podobnie rzecz się ma z ową ''greko-buddyjską'' cywilizacją. Islam nie zniszczył świetności buddyzmu w tym rejonie świata, ani owej ''greko-buddyjskie'' cywilizacji /cokolwiek to znaczy/ bo jej już tam po prostu nie było, dogorywała. Jeśli już, to islam ją dobił, specjalnie się nie wysilając - pojawią się tu też pytanie, który islam przyłożył do tego rękę?
Uproszczenie sytuacji, które proponujesz - odnośnie tamtych czasów i tamtego regionu świat - jest nieporozumieniem.

Pozdrawiam
kunzang

Awatar użytkownika
chaon
Posty: 799
Rejestracja: czw wrz 06, 2007 00:36
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Soto Zen
Lokalizacja: Szczecin

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: chaon »

Co z tego, że cywilizacja buddyjska nie była w swojej pełnej świetności? Koptowie w Turcji też obecnie nie są u szczytu swojej chwały, tylko czy to jakoś usprawiedliwia albo umniejsza ciężar zbrodni muzułmanów, którzy im niszczą klasztory i ośrodki kultu?
Który islam przyłożył rękę do dorżnięcia buddyzmu na bliskim wschodzie? Mahometański. Prorok Allaha za swojego życia w taki sam sposób szerzył swoją religię za pomocą podbojów, urozmaicanych kasacją krytykujących jego ideologię uczonych.

Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 12768
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Bry :14:
chaon pisze:Co z tego, że cywilizacja buddyjska nie była w swojej pełnej świetności?
To, że czyby pojawił się islam, czy nie i tak by pewnie padła.
chaon pisze:Który islam przyłożył rękę do dorżnięcia buddyzmu na bliskim wschodzie? Mahometański. (...)
A jest niemahometański/?/ Islam nie był i nie jest jednorodnym tworem, podobnie jak buddyzm, czy chrześcijaństwo.
chaon pisze:Prorok Allaha za swojego życia w taki sam sposób szerzył swoją religię za pomocą podbojów, urozmaicanych kasacją krytykujących jego ideologię uczonych.
Cesarz Asioka zabijał i palił a gdy już zakończył podboje, to stał się buddystą /dobre zagranie polityczne, gdy już się opanowało co chciało zacząć głosić pokój w imię religii/ i zaczął bić monety z Buddą /był jednak rozsądny i nie tylko z Jego podobizną bił monety/ - takie to były czasy. Gdybym chciał upraszczać, to rzekłbym, że owa ''cywilizacja greko-buddyjska'', powstała na zgliszczach i krwi.
Upraszczasz Chaon, a to wszystko w istocie takim prostym nie jest.

Pozdrawiam
kunzang

ps
chaon pisze:Ja nie nienawidzę muzułmanów. Ja się brzydzę islamem ponieważ jest to barbarzyńska, toksyczna ideologia zatrzymująca ludzi na poziomie agresywnego prymitywa którym kieruje gniew, pożądanie i ignorancja. (...)
Jeżeli jest tak, że będziesz traktował ten temat - a tak wg mnie właśnie czynisz - jak pretekst do wypowiedzi jak to wg Ciebie z islamem jest, a nie skupiał się na relacjach buddyzmu z islamem, to będę takie wypowiedzi usuwał - Twoje, czy innych. Tą wypowiedź jeszcze zostawiam, ale...
Przez trzy lata dyskutowano na tym forum o islamie - nie dowiedziałem się nic nowego z tych tematów, które były mu poświęcone. W kółko jest powtarzane to samo - Twą wypowiedź można by równie dobrze zastąpić jakimś kopiuj/wklej z owych tematów, które zostały zamknięte jako wyczerpane.

booker
ex Admin
Posty: 9911
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen / Tantra / Dzogchen
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Kontakt:

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: booker »

Kochani :) wątek stricte Islam to nie ten rejon. Zamykam... dla ochłody... choć zima tuż tuż.
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"

booker
ex Admin
Posty: 9911
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen / Tantra / Dzogchen
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Kontakt:

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: booker »

Witajcie (ponownie z tym komunikatem)

Zima odpuszcza, wątek odblokowuję.

Pozdrawiam
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"

Awatar użytkownika
jw
Senior User
Posty: 2151
Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Kontakt:

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: jw »

kunzang pisze:
chaon pisze:Prorok Allaha za swojego życia w taki sam sposób szerzył swoją religię za pomocą podbojów, urozmaicanych kasacją krytykujących jego ideologię uczonych.
Cesarz Asioka zabijał i palił a gdy już zakończył podboje, to stał się buddystą /dobre zagranie polityczne, gdy już się opanowało co chciało zacząć głosić pokój w imię religii/ i zaczął bić monety z Buddą /był jednak rozsądny i nie tylko z Jego podobizną bił monety/ - takie to były czasy.
Na temat imperatywu używania przemocy w islamie pojawił się interesujący artykuł tutaj:

http://www.poznajpana.pl/?p=2603

Poniżej wklejam istotny fragment tego tekstu, którego autorem jest Raymond Ibrahim ( http://www.raymondibrahim.com/about/ ):
Raymond Ibrahim pisze: (...) Armstron, Espoisito, Jenkins i wielu innych argumentują, dlaczego by Żydzi i chrześcijanie mieli wskazywać na Koran jako dowód islamskiej przemocy, ignorując równocześnie swoje własne pisma?

Biblia naprzeciw Koranu

Odpowiedź leży w tym fakcie, że takie obserwacje mieszają historię z teologią przez mieszanie chwilowego działania ludzi z tym, co jest rozumiane jako niezmienne Słowo Boże.

Fundamentalnym błędem jest to, że judeochrześcijańska historia – która jest pełna przemocy – jest łączona razem z islamską teologią – która przemoc nakazuje. Oczywiście, trzy główne monoteistyczne religie mają wspólny udział w przemocy i nietolerancji wobec „innych”. Czy jest to przemoc zarządzona przez Boga czy wojowniczy człowiek po prostu chcący tego, jest tutaj kluczowym pytaniem.

Starotestamentowa przemoc jest tutaj interesującym przypadkiem. Bóg wyraźnie zarządził, aby Hebrajczycy unicestwili Kananitów i otaczających ich ludzi. Taka przemoc jest więc wyrazem Bożej woli, ku dobremu czy nie. Bez względu na to, wszelka historyczna przemoc popełniana przez Hebrajczyków i zapisana w Starym Testamencie tym właśnie jest – historią. To się zdarzyło; Bóg nakazał to. Lecz obracało się to się wokół specyficznego okresu czasu i miejsca, i było kierowane przeciwko szczególnej grupie ludzi. Nigdy więcej taka przemoc nie została zestandaryzowana czy skodyfikowana w Żydowskim prawie. W skrócie: biblijne zapisy przemocy są opisowe, a nie nakazowe.

W tym właśnie islamska przemoc jest unikalna. Pomimo podobieństw do przemocy Starego Testamentu – nakazanych przez Boga i ukazanych w historii – pewne szczególne aspekty islamskiej przemocy i nietolerancji zostały zestandaryzowane w islamskie prawo i stosowane są przez cały czas. Tak więc, o ile przemoc, którą znajdujemy w Koranie ma swój historyczny kontekst, ostatecznie ma teologiczne znaczenie.

(...)

Podobnie jak starotestamentowe wersy, gdzie Bóg nakazał Hebrajczykom zaatakować i zgładzić ich sąsiadów, „wersy miecza” [w Koranie] mają swój historyczny kontekst. Bóg najpierw wydał te nakazy, a po tem, gdy muzułmanie pod wodzą Mahometa wzrośli w siłę na tyle, aby najechać na swych chrześcijańskich i pogańskich sąsiadów, lecz w przeciwieństwie do bojowych wersów i anegdot Starego Testamentu, „wersy miecza” stały się fundamentalne dla późniejszych islamskich relacji zarówno z „ludźmi księgi” (tj. Żydami i chrześcijanami) jak i „poganami” (tj. hindusami, buddystami, animistami itd.) i tak naprawdę rozpaliły islamskie podboje, które zmieniły oblicze ziemi na zawsze. Na przykład, opierając się na wersie 9:5 Koranu, islamskie prawo zaleca, aby poganie i politeiści albo nawrócili się na islam, albo zostali zabici; równocześnie Koran 9:29 jest głównym źródłem dobrze znanych islamskich praktyk dyskryminacji przeciwko pokonanym chrześcijanom i Żydom, żyjącym pod islamskim zwierzchnictwem feudalnym.

Opierając się na „wersy miecza” jak też na niezliczonych innych koranicznych wersach oraz ustanej tradycji przypisywanej Mahometowi, wykształceni islamscy urzędnicy, szeikowie, mufti i imamowie przez wieki osiągnęli konsensus – obowiązujący całą muzułmańską społeczność – że Islam ma trwać w nieustannej wojnie z niemuzułmańskim światem aż do czasu, gdy podda go sobie. Rzeczywiście, powszechnie jest utrzymywane przez muzułmańskich naukowców, że te „wersy miecza” znajdują się pośród końcowych objawień na temat relacji islamu do nie muzułmanów, tak, że znoszą one około 200 wcześniejszych i bardziej tolerancyjnych wersów Koranu, takich jak to, że „w religii nie ma przymusu” [Koran 2:256].

(...)

Wersy Koranu zestawione z odpowiednimi wersami Starego Testamentu różnią się tym, że korzystają ze szczególnego języka, który przekracza czas i przestrzeń, pobudzając wierzących do atakowania i zabijania niewierzących dziś, wcale nie mniej niż wczoraj. Bóg nakazał Hebrajczykom, aby zabili Kananejczyków, Chetejczyków, Amorejczyków, Perezyjczyków, Chiwwijczyków, Jebuzejczyków, szczególnych ludzi zakorzenionych w szczególnym czasie i miejscu. Nigdy Bóg nie dał Hebrajczykom otwartego (nieograniczoneg) nakazu, obowiązującego wszystkich żydowskich potomków, aby walczyli i zabijali pogan.

Z drugiej strony, choć pierwotni wrogowie islamu, podobnie jak judaizmu, byli postaciami historycznymi (tj. chrześcijanie bizantyjscy i perscy zoroastrianie), Koran rzadko ich wymienia z właściwej nazwy. Zamiast tego nakazano (i nakazuje się) muzułmanom, aby walczyli z ludźmi księgi „dopóki oni nie zapłacą daniny własną ręką i nie zostaną upokorzeni” [Koran 9:29.] i „zabijajcie bałwochwalców, tam gdzie ich znajdziecie” [Koran 9:5]. Dwa arabskie łączniki „dopóki” (hata) oraz „wszędzie/tam gdzie” (haythu) demonstrują wieczną i wszechobecną naturę tych przykazań: nadal są „ludzie księgi”, którzy jeszcze „nie zostali upokorzeni” (w szczególności w Ameryce, Europie i Izraelu), oraz „poganie”, którzy mają być zabijani „wszędzie”, gdzie się ich znajdzie (w szczególności w Azji, Afryce na południe od Sahary). W istocie, najbardziej istotną cechą niemal wszystkich przykazań przemocy w islamskich pismach jest ich otwartość i ogólna natura: „Zwalczajcie ich [nie muzułman], aż nie będzie już buntu i religia w całości będzie należeć do Boga” [Koran 8:39].
http://www.rogatybudda.pl
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.

Awatar użytkownika
LewKanapowy
Posty: 595
Rejestracja: sob lis 21, 2009 10:16
Tradycja: Dzogczen
Lokalizacja: Warszawa

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: LewKanapowy »

Raymond I. bredzi okrutnie. A ja mam pytanie: wątek nazywa się "Islam i buddyzm", dział forum dotyczy dialogu. CO słowa Raymonda I. wnoszą do kwestii dialogu między buddyzmem i islamem?

Ten wątek - i dział w ogóle, jak posty Zamira pokazują - stał się miejscem ofensyw przeciwko nie-buddyjskim religiom. Może czas zmienić nazwę?
Za sceną rozległ się gwałtowny tupot i wreszcie wszedł lew.
Składał się z dwóch bobrów przykrytych kapą.

Awatar użytkownika
TeZeT
Posty: 809
Rejestracja: pn sty 08, 2007 21:20
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Brak

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: TeZeT »

Lew - dialog ma prowadzić do zrozumienia jednej strony przez drugą i vice versa, ewentualnie zrozumienia wielostronnego.

Jednak zrozumienie nie oznacza z definicji zgody, ja wiem, że się tak utarło, ale równie dobrze w wyniku dialogu i tego zrozumienia może dojść do zaostrzenia stanowisk i sytuacji.
Przez zakopane ścieżki, gdzie marzy senny zmierzch, czas lata zdąża do końca. John Keats

Awatar użytkownika
Niedooswiecony
Posty: 143
Rejestracja: ndz gru 05, 2010 14:44
Tradycja: DD

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: Niedooswiecony »

LewKanapowy pisze:dział forum dotyczy dialogu. CO słowa Raymonda I. wnoszą do kwestii dialogu między buddyzmem i islamem?
tak z ciekawości - czy możliwy jest dialog bez przedstawicieli drugiej religii/strony/kwestii?

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3155
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Czołem

Cytat jak widać niczego nie wnosi - bo czy będzie to przemoc wobec konkretnych wrogów, czy wobec "rozszerzonych" lub "zglobalizowanych" wrogów to tylko zmiana perspektywy, a funkcja pozostaje taka sama. Ciekawe, że Bóg pozwalał także chrześcijanom na krucjaty. Czy takie rzeczy trzeba mówić? Wiadomo, że to wszystko jest raczej polityką, albo próbą zagarnięcia czy dominacji jednej kultury. Czym to się różni od wojującej demokracji, która teraz walczy z muzułmanami? Buddyzm też ma swoją krwawą historię, ponieważ każde państwo buddyjskie chciało narzucić innym swoją kulturę, dlatego Birma robiła wypady na Tajlandię a Tybet chciał zdobyć Bangladesz. Nie ma przyzwolenia na przemoc, jest przyzwolenie na podbój całego świata przez kulturę muzułmańską. Przyzwolenie na przemoc jest w głowach a nie w książkach....

metta&peace
H-D

Awatar użytkownika
jw
Senior User
Posty: 2151
Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Kontakt:

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: jw »

W ramach dorzucenia kamyczka do dialogowego ogródka zapis dyskusji pomiędzy Zuhdim Jasserem, muzułmańskim reformistą i prezesem American Islamic Forum for Democracy, oraz Robertem Spencerem, szefem organizacji Stop Islamisation of America i autorem bloga Jihad Watch:

http://www.euroislam.pl/index.php/2011/ ... eformowac/
http://www.rogatybudda.pl
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.

Awatar użytkownika
Ryu
ex Global Moderator
Posty: 1952
Rejestracja: sob kwie 05, 2008 23:04
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Zgierz
Kontakt:

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: Ryu »

Cześć

Poważnie? Nie masz lepszych rzeczy do roboty niż przeglądanie tak żalosnych serwisów jak euroislam? O lewicy też czytasz na redwatchu?

pozdrawiam,
Tomek
Jestem właścicielem mojej kammy, spadkobiercą mojej kammy, zrodzony z mojej kammy, związany z moją kammą, istnieję wspierany przez moją kammę. Jakąkolwiek kammę stworzę, czy dobrą czy złą, będę jej spadkobiercą.
Obrazek

Awatar użytkownika
jw
Senior User
Posty: 2151
Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Kontakt:

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: jw »

Ryuu pisze:Nie masz lepszych rzeczy do roboty niż przeglądanie tak żalosnych serwisów jak euroislam?
Czy mam przez to rozumieć, że uważasz, iż zlinkowana przeze mnie dyskusja jest żałosna ponieważ opublikował ją Euroislam? Czy raczej dlatego, że islam był w niej reprezentowany przez Zuhdima Jassera, człowieka uznawanego za muzułmańskiego modernistę?
http://www.rogatybudda.pl
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.

Awatar użytkownika
Ryu
ex Global Moderator
Posty: 1952
Rejestracja: sob kwie 05, 2008 23:04
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Zgierz
Kontakt:

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: Ryu »

Cześć

Najlepiej jakbyś to rozumial tak jak to napisalem. O grzechach lewicy nie czytam na redwatchu, o grzechach Izraela na jewwatchu, a o islamie na euroislam, czy religiapokoju.

pozdrawiam,
Tomek
Jestem właścicielem mojej kammy, spadkobiercą mojej kammy, zrodzony z mojej kammy, związany z moją kammą, istnieję wspierany przez moją kammę. Jakąkolwiek kammę stworzę, czy dobrą czy złą, będę jej spadkobiercą.
Obrazek

Awatar użytkownika
jw
Senior User
Posty: 2151
Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Kontakt:

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: jw »

Ryuu pisze: Najlepiej jakbyś to rozumial tak jak to napisalem. O grzechach lewicy nie czytam na redwatchu, o grzechach Izraela na jewwatchu, a o islamie na euroislam, czy religiapokoju.
A czy mogę wiedzieć, gdzie czytasz o grzechach islamu?
http://www.rogatybudda.pl
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.

Awatar użytkownika
LewKanapowy
Posty: 595
Rejestracja: sob lis 21, 2009 10:16
Tradycja: Dzogczen
Lokalizacja: Warszawa

Re: Islam i buddyzm

Nieprzeczytany post autor: LewKanapowy »

Dobrze jest w tym celu zajrzeć na przykład na portale feministyczne albo środowisk LGBT. Tam przynajmniej atakuje się dość precyzyjnie i konkretnie - i unika całego beznadziejnie głupiego schematu pt. islam-czyli-zła-religia vs inne-dobre-religie.
Za sceną rozległ się gwałtowny tupot i wreszcie wszedł lew.
Składał się z dwóch bobrów przykrytych kapą.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Buddyzm - dialog”