Szkoły Nichiren

Awatar użytkownika
arahat
Posty: 29
Rejestracja: wt gru 30, 2003 19:49
Kontakt:

Re: ...

Nieprzeczytany post autor: arahat »

sokka gakai. swiecka organizacja skupiajaca praktykujacych buddyzm nichirena bez wspolpracy z kaplanami po oderwaniu sie w latach 90 od nichiren shoshu...w jpolskim sa informacje tylko ze strony organizacji walczych z sektami..trzeba kliknac na google sokka gakai i poleca linki...co do praktki: bardzo swiecka i prosta jak drut ...daimoku, czytanie pism ikedy (nie nichirena) i ladowanie pozytywnych mysli o terazniejszosci i przyszlosci: chce to chce tamto....czasami odnosi sie wrazenie ze ciagle kraza wokol mamony!
itd....
http://buddha.blog.onet.pl/
codziennie inny buddyzm a koniec ten sam...
Partyzant

Re: Szkoły Nichiren

Nieprzeczytany post autor: Partyzant »

W jakiej czy jakich grupach Pan "arahat" sie obraca(praktykuje)? :/
Wiem ze w kazdym stadzie znajda sie przyciemniane owce,ale te opisane doswiadczenia MAMONA zakrawa naprawde na jakis sekciarski odlam.
Szukanie,poznawamie,doswiadczanie i poziom swiadomosci to dobra podpora by nie zbladzic lub o zgrozo !Nie popasc w fanatyzm.Nie wnikam kto o co sie modli ,a juz napewno nie bende tego ocenial,w Twoim otoczeniu dominuje temat mamony ,to raczj przygladnij sie otoczeniu :gitara:
Awatar użytkownika
arahat
Posty: 29
Rejestracja: wt gru 30, 2003 19:49
Kontakt:

Re: Szkoły Nichiren

Nieprzeczytany post autor: arahat »

arahat klika:do ostatniego postu partyzanta: nic z tego postu nie zrozumialem...
codziennie inny buddyzm a koniec ten sam...
Michal Wysocki

Re: Szkoły Nichiren

Nieprzeczytany post autor: Michal Wysocki »

KROOLIK pisze: jak mozna sie skontaktowac?? np teraz przeze mnie:) chcesz- dam ci jakiegos maila, umowisz sie na spotkanie:) tak dziala. raczej wlasnie w ten sposob nowi ludzie tam trafiaja- przez znajomych, rodziny itd...
czesc, czy jestes w stanie podac mi adres emailowy kogos z Poznania lub okolic, praktykuje w USA, ale juz niedlugo wracam do kraju i chcialbym kontynuowac. wiem, ze czasami mozna trafic na osoby, ktore traktuja wszystko za bardzo serio i ocieraja sie o fanatyzm, mam nadzieje, ze w Polsce tak nie jest

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
arahat
Posty: 29
Rejestracja: wt gru 30, 2003 19:49
Kontakt:

Re: Szkoły Nichiren

Nieprzeczytany post autor: arahat »

ktore traktuja wszystko za bardzo serio i ocieraja sie o fanatyzm, mam nadzieje, ze w Polsce tak nie jest

arahat klika: hahaa nie wiem co w tym sgi jest takiego, ze swiecki odlam nichirenshoshu wpada w 99% ( w polsce tez) w fanatyzm, kult ikedy...w kolka wzajemnej adoracji itd...zycze powodzenia ale to powodzenie ulecialo ze mnie po 15 latach dreptania po tej sciezce.....walka z wiatrakami....w polsce jest to problem powstawania kolek wzajemnje adoracji, dzielenia na mlodych , starych, liderww, jakies wewnetrzne alki taki polski bigos ale bywalem naspotkaniach w london i to samo. o o mocniejszym pigmencie osobno, wyblakil osobno,olor posredni kreci sie za intereseami, mlodzi obok starszyzny, jeszcze gdzies tam kolka rozancowe dla dzieci.... wesolo jest i dlaeko do nauk nichirena a do buddy to juz "kaplica"....ale zycze powodzenia... :hurra:
codziennie inny buddyzm a koniec ten sam...
szarikczarna

Re: Szkoły Nichiren

Nieprzeczytany post autor: szarikczarna »

chciałem sie odniesc do postów arahata, ktore uwazam za troche dziwne powinienes wiedziec ze budda powiedzial
"Dobrego przyjaciela, który wskazuje nasze błędy lub wady, należy cenić tak, jakby odkrywał przed nami sekret ukrytego skarbu. " wiec od
i ze prawdziwy buddysta slucha swojej intuicji i nie musi sluchac Ikedy. osobiscie praktykuje ta mantre i widze jak zmienia sie moje zycie i czytam zapiskow Ikedy tylko to co budda przekazal, nie twierdze ze zaden odlam jest lepszy wrecz przeciwnie ze kazdy sposob pracy z umyslem moze pomoc, a jesli byles w londynie to mogles zwrocic uwage na dzielnice moze byla murzynska na brixton jest sgi czasem tam zagladam - to wlasnie murzynska dzielnica i jest ich duzo, ogladnij sobie film na youtube.com ktory sam ogladam czaesto "nauka o stanie umyslu" i jest tam mniszka ktora odeszla z klasztory i praktykuje om mani peme hung tylko bo twierdzi ta mantra zawiera wszystko.
I co zakladmy szkole mniszki jak powtuzymy nichirena?

tylko tyle chcialem ci napisac.
Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 13051
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: Szkoły Nichiren

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witamy na forum Szarikczarna :)
szarikczarna pisze:tylko tyle chcialem ci napisac.
Powodowany ciekawością kota zapytam - znaczy: rzekłeś... i tyle Cię na tym forum widzieli?
Awatar użytkownika
arahat
Posty: 29
Rejestracja: wt gru 30, 2003 19:49
Kontakt:

Re: Szkoły Nichiren

Nieprzeczytany post autor: arahat »

i ze prawdziwy buddysta slucha swojej intuicji i nie musi sluchac Ikedy. osobiscie praktykuje


arahat klika: to dobrze ze buddysta slucha swojego "umyslu" ale jezeli buddysta wszedl do sali gdzie nauczana jest dana sciezka i ja akceptuje to wiedz buddysto ze akceptujesz nauczyciela ktory w tej sali wyklada..a jezeli buddysta nie slucha nauczyciela (tu ikeday) to lepiej niech buddysta idzie posprzetac pomieszczenia sanitarne bo to wiekszy pozytek niz negowanie nauczyciela sciezki po ktorej sie idzie ....
sgi to nie nichirenschoshu czy inna sekta nichirenowcow ale jak wiesz swiecki odlam i najwyzszym liderem jest ikeda. czy w london czy we wiedniu czy w wawa na wszytskich spotkaniach cytuje sie ikede..tylko ikede!!! wiekszosc praktykujacych ma min pojecie o naukach siakjamuniego!!!! dla nich budda to ikeda, nawet nie daishonin. taka jest prawda...posluguja sie slownictwem buddyjskim ale odpowiednio uksztaltowanym pod nichirenowcow... spytaj sie czy slyszeli o slowniku a dictionay of buddhist terms and concepte (nichiren shoshu internaional center tokyo...)jak pytalem sie to robili wielkie oczy jak u bodhisattwy ktory wpadl do piekla...a jak slyszeli ze shoshu to prawie chcieli odprawaic egzorcyzmy.. :padam:
arahat klika itd az do nastepnego wcielenia...
:cisza:
codziennie inny buddyzm a koniec ten sam...
zlotybozek
konto zablokowane
Posty: 2
Rejestracja: wt wrz 15, 2009 10:36

Re: Szkoły Nichiren

Nieprzeczytany post autor: zlotybozek »

A teraz coś na temat SGI a właściwie Buddyzmu Nichirena Daishonin-na
Mając wiedzę na temat buddyzmu i jego historii, można się zastanowić czy to jest buddyzm hmmmm?
Myślę, że jeżeli nadamy Mu nazwę Nichirenizm to będzie najlepsze rozwiązanie i połozy kres niejasnościom wynikającym z porównywania .
Buddyzm to nauka o umyśle, nawet jak będzie to hinajana często utożsamiana z SGI to również dotyczy to umysłu,
- powiem szczerze nie widzę tam tych nauk :(
Oczywiście nie mówię niczego złego na temat Nichirenizmu oraz działalności SGI, na pewno pomogło to wielu osobom, szczególnie w rewolucji osobistej (główny cel) oraz co się z tym wiąże wiary w siebie. Słowo wiara, takie czysto katolickie występuje dosyć często w materiałach oraz na tzw kursach czy spotkaniach .
Czyli dużo plusów, praca nad sobą, czantowanie (jest formą medytacji), spotkania w ładnych i czystych mieszkaniach, organizowanie kursów z udziałem wielu członków, rozwój osobisty, można tak dalej jeszcze wymieniać.. Na pewno SGI nie jest sektą, jak ktoś chce może praktykować oraz może dostać tzw. gohonzon, który nazywany jest obiektem kultu, oraz dopatruje się w nim tzw. moc związaną z prawem mistycznym, którym to jest podstawowa zasada istniejąca w buddyźmie czyli prawo przyczyny i skutku.

Teraz wątpliwości
Mieszanie buddyzmu do polityki - partia Komeito
Nie wygląda to na Buddyzm, jeśli to Nichirenizm no to ok.
Członkowie nie mają wiedzy na temat buddyzmu i raczej się tym nie zajmują, skupiając się na Nichirenie oraz D.Ikedzie
Największym minusem jest fakt, że to tylko jedyna i słuszna droga do tzw oświecenia, i tylko tu można ją osiągnąć za tzw jednego życia, tak mawiają
Brakuje nauczycieli
Nauki wydają się pomieszane, oraz wyraźnie widać złe tłumaczenia, które wprowadzają zamęt.
Podział buddyzmu który podają to
Theravāda "hināyāna" ("Mały Wóz")
mahāyāna ("Wielki Woz").
oraz buddyzm Sutry Lotosu, najwyższa droga czyli SGI

Jak wiadomo buddyzm do Japonii dotarł późno ok 500 ne
wiadomo też, że nie dotarły tam najwyższe nauki (3 obrót Kołem Dharmy )
czyli tantry czyli Wadżrajana (mały wóz, duży wóz, wielki wóz)
są to nauki o umyśle

Uważają dokładnie tak jak powie każdy szanujący się ksiądz katolicki
nie wierzysz ?? to (módl się) czyli czantuj a uwierzysz, mowa o dogmatach
czyli wiara, moc gohonzonu,

Mawiają też, że gohonzon "sprawia", że coś się zmienia, dzieje
Niektórzy czują się oświeceni bo czują coś w sobie, euforię, radość, moc itp.

Teraz trzeba powiedzieć, ze to wszystko dotyczy czysto egoistycznego początku, pracujemy nad sobą, robimy rewolucję osobistą, poprawiamy wszystko wokoło siebie, czyli spotkali się egoiści i chcą poprawić swoją sytuację, duchową, materialną, życiową - słowo duchową dotyczy prawa mistycznego ...

to kwintesencja ze strony SGI
"Sedno filozofii SGI moze być zdefiniowane poprzez pojęcie "rewolucji osobistej". Idea ta głosi, ze wewnętrzna przemiana choćby jednego człowieka, która jest motywowana przez niego samego, pozytywnie wpływa na szersze aspekty życia. Jest to dynamiczny proces reformowania samego siebie - od strachu do wiary w siebie, od destrukcji do kreatywnosci, od nienawisci do współodczuwania - dajacy rezultat w postaci odmłodzonego społeczeństwa, co tworzy podstawowa wizję SGI o pokojowym świecie.

jeżeli nazwiemy to buddyzmem to wygląda to na hinajanę w wersji Japońskiej
ale bardzo dobrze, ludzie są zadowoleni, rozwijają się, opanowują problemy w życiu i pracy, znajdują partnerów,
czntują by zmieniać na plus

każdy bierze takie nauki jakich potrzebuje..
najważniejsze by działać dla pożytku wszelkich istot
pozdrawiam
Awatar użytkownika
iwanxxx
Admin
Posty: 5482
Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Buddhadharma
Lokalizacja: Toruń

Re: Szkoły Nichiren

Nieprzeczytany post autor: iwanxxx »

zlotybozek pisze:Jak wiadomo buddyzm do Japonii dotarł późno ok 500 ne
wiadomo też, że nie dotarły tam najwyższe nauki (3 obrót Kołem Dharmy )
czyli tantry czyli Wadżrajana (mały wóz, duży wóz, wielki wóz)
są to nauki o umyśle
Witamy na forum :)
Co do 3 obrotów i tantry - po pierwsze, jest to pogląd przyjmowany tylko i wyłącznie przez buddyzm tybetański (trzy obroty w tej formie) albo ogólno-tantryczny (tantra jako najwyższe nauki), więc to żaden zarzut. Po drugie, w Japonii jest przekaz Vajrayany pod postacią szkoły Shingon. No a wywyższenie Sutry Lotosu to klasyczny pogląd wschodnioazjatycki wywodzący się ze szkoły Tiantai, więc tyż nic dziwnego (Sutra Lotosu konkurowała tam o prymat najważniejszego pisma głównie z Awatamsaką i Przebudzeniem Wiary).

Pzdr
Piotr
zlotybozek
konto zablokowane
Posty: 2
Rejestracja: wt wrz 15, 2009 10:36

Re: Szkoły Nichiren

Nieprzeczytany post autor: zlotybozek »

Witam :)
Byłem parę lat w SGi :) wiele zobaczyłem, nie mam zarzutów co buddyzmu japońskiego ;) to tylko moje obserwacje oraz obserwacje nauczycieli buddyjskich z innych szkół.
W SGI podbija i wzmacnia się ego, członkowie uważają swoje nauki za najwyższe, jest to religia wiary, wiary w coś czego nie potrafią i nie chcą wyjaśnić. Uważają nauki Sutry Lotosu za ostateczne ale nie znają klasycznych podstaw buddyzmu (ośmioraka ścieżka, 10 negatywnych-pozytywnych działań, nie mówiąc o 6ciu paramitach czy o naukach o formie i pustce)
Deprecjonują wartość innych ścieżek twierdząc, że tylko droga SGI prowadzi do oświecenia. Zapytani czym jest oświecenie nie potrafią powiedzieć nic konkretnego, zaprzeczają wzajemnie sobie.

Jestem zainteresowany informacjami na temat buddyzmu Shingon
pozdrawiam i dziękuję Karol
Igo
Posty: 962
Rejestracja: czw kwie 26, 2007 17:37
Tradycja: Bon i buddyzm tybetański

Re: Szkoły Nichiren

Nieprzeczytany post autor: Igo »

Fukyo

Re: Szkoły Nichiren

Nieprzeczytany post autor: Fukyo »

[quote="zlotybozek"]A teraz coś na temat SGI a właściwie Buddyzmu Nichirena Daishonin-na
Mając wiedzę na temat buddyzmu i jego historii, można się zastanowić czy to jest buddyzm hmmmm?
Myślę, że jeżeli nadamy Mu nazwę Nichirenizm to będzie najlepsze rozwiązanie i połozy kres niejasnościom wynikającym z porównywania .
Buddyzm to nauka o umyśle, nawet jak będzie to hinajana często utożsamiana z SGI to również dotyczy to umysłu,...
[quote]


Ohooo...”najważniejsze nauki, Wadżrajana, nauki o umyśle”...jeszcze kilka słów o iluzji, absolucie, pustce, przeszkadzających uczuciach i mamy gotowy obraz przedstawiciela diamentowej drogi, ..hm, jakże pełen szacunku do innych tradycji buddyjskich... W SGI bardzo cenimy sobie szczerość i prawdę, i jeśli wybraliśmy Sutrę Lotosu i mamy konkretny dowód działania mistycznego Prawa (nie utożsamiać z prawem przyczyny i skutku jak to błędnie przedstawia Karol) w naszym życiu, tu i teraz, to nie uprawiamy politykowania w „białych rękawiczkach” po to, by zaraz wrócić do swoich praktyk, które uważamy za dużo lepsze (po cichu.. :vahidrk: ) Nie ma to nic wspólnego z brakiem szacunku – buddyści SGI nie atakują innych szkół i nie próbują pokazać wyższości własnych nauk, co nawet widać po licznych forach internetowych...Niektóre szkoły mają chyba etatowych „postwriterów” albo przyznają wyróżnienia za aktywność w sieci....Szkoda tylko, że te posty na temat SGI są pisane przez osoby, które Buddyzmu Nichirena Daishonina nie zrozumiały. Wskazują na to liczne, powierzchowne uproszczenia, z twojego postu, że podam tylko kilka:
- „rewolucja osobista” jest głównym celem – głównym celem jest Stan Buddy;
- Gohonzon „sprawia”, że coś się zmienia – Gohonzon NIC nie może „sprawić” bo jest jedynie lustrem praktykującego, które przez czantowanie poleruje się i dlatego coraz więcej można dostrzec...Nie chodzi jednak o widzenie ułomności innych ludzi ale WŁASNYCH. Koncepcji Gohonzonu poświęconych jest kilka wielogodzinnych wykładów i książek ale tego typu info. jak Twoja tam nie znajdziesz...Takie określenie mogłoby być jedynie parafrazą głębszego procesu przyczynowo-skutkowego, który w WIELKIM skrócie można by tak pokazać: czantowanie Nam-Myo-Ho-Renge-Kyo przed Gohonzonem (przyczyna) – działanie mistycznego Prawa – uaktywnienie naszej natury Buddy (skutek).
- „spotkali się egoiści” – jedną z kluczowych zagadnień jest współodczuwanie. Zamianie trucizny (np.egoizmu) w lekarstwo (np. we współodczuwanie) poświęcamy czasem całe nasze życie - robimy wspaniałą przyczynę dla nas samych. Elementów autentycznego, buddyjskiego nauczania szukamy w życiu nas – ludzi, a nie w ideologicznych hasłach czy podziałach.
- podział buddyzmu, który podawany jest we wszystkich materiałach SGI to: Hinajana ("Mały Wóz, Pojazd") i Mahajana ("Wielki Wóz, Pojazd"). W skład tej drugiej(czyli mahajany, a nie dodatkowo jak piszesz) wchodzą m.in. zen, buddyzm tybetański czy właśnie Buddyzm Nichirena Daishonina i wiele innych dróg. Nie miejsce to aby wymieniać różnice (od tego jest encyklopedia albo...Schopenhauer). Zresztą post na forum to nie wykład...nawet tak zwany wykład. Jednak taki sam, ogólny „podział” występuje niezależnych przewodnikach. Podział „stopniowalny” który podajesz mówiąc o wadźrajanie, czyli „mały wóz, duży wóz, wielki wóz” to dla mnie coś nowego. Koncepcja trzech pojazdów w mahajanie jest mi znana tylko w odniesieniu do trzech rodzajów, (lub stopni) przebudzenia czyli grupy sharavaka, przysłuchujących się, pratyekabuddha czyli wcielających w życie, i bodhisattva czyli prowadzących do oświecenia.
- słowo duchową [w sensie poprawić sytuację] dotyczy prawa mistycznego ...- na duchowość składa się tysiące pięknych, logicznych koncepcji buddyjskich i nie może ona dotyczyć Prawa mistycznego. „Poprawiamy”, a bardziej rozwijamy, naszą duchowość np. przez walkę z własnymi demonami, i nie chodzi tu o demona widzianego oczami katolika ( np. czarny, z widłami i z ogonem J ) ale w znaczeniu negatywnych funkcji.
- brakuje nauczycieli – mamy wielu wspaniałych nauczycieli zwanych „dobrymi przyjaciółmi”,, praktykujących i studiujących Sutry od min. 10-50 lat. Nikt nie uważa się za mądrzejszych czy lepszych tylko dlatego, że jest „guru” ,"żoną guru”, „bratem guru”... Kiedyś przychodziła na nasze spotkania dziewczyna z innej drogi buddyjskiej, która prychała i wznosiła oczy do nieba gdy ktoś proponował jej książkę do przeczytania...to dla nas to wielki demon zwany arogancją. O tym czy mamy dobrego nauczyciela (mistrza, przyjaciela) będzie świadczyło nasze postępowanie i nasze życie.
Każdy może usiąść i wypisywać cięgiem na forum tysiące pojęć (buddyjski słownik SGI ma ponad 1000 stron) ale popisywanie się wiedzą i ocenianie innych (raz plusy, teraz minusy..:) do niczego nie prowadzi. Jeżeli piszesz, że wiara w coś jest dogmatem to takim samym dogmatem jest wiara w to, że wszystko jest iluzją, że świat jest rzeczywisty, albo że wszystko jest absolutem albo nic...
Skoro tyle piszesz o nauce o umyśle, to dlaczego na wstępie nie pozbędziesz się katolickich skojarzeń – ksiądz, wiara itp. Wiara to zaufanie, robienie sange, wdzięczność, odwaga, optymizm itp. A dla mnie, i myślę, że dla wielu osób na tym forum buddyzm to znacznie więcej niż nauka o umyśle....Buddyzm, szczególnie mam na myśli mahajanistyczny, bo hinajany nie znam, to przede wszystkim ludzka i wielkoduszna religia, skłonna do wyrozumiałej akceptacji, szacunku i pokory.
Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 13051
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki

Re: Szkoły Nichiren

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witamy na forum, Fukyo :) ...i dziękuję za Twe wyjaśnienia :)

Pozdrawiam
kunzang
Igo
Posty: 962
Rejestracja: czw kwie 26, 2007 17:37
Tradycja: Bon i buddyzm tybetański

Re: Szkoły Nichiren

Nieprzeczytany post autor: Igo »

arahat pisze:czy mozna to nazwac nauka mahajany? jest to jedna z wielu szkol mahajany i jka sam napisales odlam odlamowegej szkoly tendai ktora nie jako jedyna powoluje sie na sutr lotosu mistycznego prawa (jak klikja nichirenowcy). a prosta jest jak drut prosto wyjety z maszyny: trzeba tylko klepac daimoku a samo sie stanie swiatlo...takie czary mary a ostatnio nichirenizm ze wzgledu na swpja prostote jest tak modny wsrod kolorowych (nic z rasimzu -))). Zastepuja sobie praktyki woododu ktore sa tak skompilkowane ze sami na siebie rzucali czary... w zeszlym roku jak bylem w london i poszedlem na spotkanie sgi to o malo co nie dostalem zawalu a pozniej nie moglrm powstrzymac smiechu: 18 osob i sami murzyni...to samo ponoc w niektorych stanach usa...prostota przyciaga: malo dac a duzo obiecuja...
Artykuly w tym temacie:
http://www.icsahome.com/logon/elibdocvi ... can+Blacks
http://www.tricycle.com/columns/buddhis ... iased-view
Another problem with dviding Buddhists into these two groups is that by doing so African-Americans are completely ignored, although they make up (in large numbers) the Nichiren Shoshu sect. White practitioners of Tibetan and Zen and Vipassana Buddhism think that Nichiren Shoshu is not real Buddhismand disdain its messianic proselyting and its appeal to the masses. Is it just coincidental that the one Buddhism that attracts black Americans is the only Buddhism that doesn't attract educated white people? Even if it is mere coincidence, it is incumbent on the ruling class - whites - to understand that black people cannot accept that.
Ciekawe, ze ta odmiana buddyzmu, ktora jest tak atrakcyjna dla Afroamerykanow, dla Bialych nie jest interesujaca.
Zob. tez http://www.shambhalasun.com/index.php?o ... ew&id=1741
http://www.proudblackbuddhist.org/Japan ... Three.html
Igo
Posty: 962
Rejestracja: czw kwie 26, 2007 17:37
Tradycja: Bon i buddyzm tybetański

Re: Szkoły Nichiren

Nieprzeczytany post autor: Igo »

http://www.tricycle.com/special-section ... e?page=0,1
Now you are getting to something about Nichiren Buddhism that is extremely puzzling to so many. The first time I heard a talk by a Nichiren Buddhist, the speaker focused on two points: first, the daimoku was the only valid form of Buddhist practice; second, chanting was an effective way to get what you wanted, be it a new car, a lot of money, a girlfriend, or whatever. It seemed so, well, crude. Even after many years, and seeing that the matter is far more complex than I first thought, a certain suspicion has lingered. But what you say casts it in a different light. The point is not that chanting is good for getting this or that, but that it leads to the fulfillment of all good ends. That's right. Keep in mind that praying for worldly benefits—healing, prosperity, the protection of the country—has been common throughout the Buddhist tradition, and it has a strong basis in Buddhist scripture. The Lotus Sutra , which is only one example, promises its practitioners ultimate Buddhahood, but also gives assurance that they won't lack necessities such as food and clothing. Historically, most Buddhists have simply regarded worldly benefits as existing on a continuum with spiritual benefits, including the ultimate benefit of Buddhahood. Nichiren Buddhism is no exception in this regard. And because it's a single-practice teaching, all types of benefit are said to be encompassed in the daimoku.
W powyzszym fragmencie jest mowa o kontrowersyjnej praktyce recytacji daimoku w celu uzyskania dobr materialnych.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Buddyzm Mahajana”