Dakinie - pytanie

dyskusje i rozmowy
paolo
Senior User
Posty: 398
Rejestracja: sob sie 11, 2007 15:20
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Karma Kamtsang
Lokalizacja: częstochowa
Kontakt:

Re: Dakinie - pytanie

Nieprzeczytany post autor: paolo »

jw pisze:Czenrezi to Współczucie Oświecenia, a nie "ktoś".
Zastosowałeś zbyt duży(moim zdaniem) skrót myślowy intencja słuszna, ale efekt niejasny.
Otóż w pewnym sensie Atomuse ma rację używając w stosunku do Awalokiteśwary zwrot „Ktoś” na poziomie relatywnym Awalokiteśwara ma formę, atrybuty, można się do niego modlić, składać ofiary, recytować mantry, dharani itd. Czyli traktować go jak by On był Tam a My Tu. I z pewnego punku widzenia nie ma w tym żadnego błędu. Wielu buddystów tak go postrzega, szczególnie w tradycyjnych buddyjskich krajach. Jest to tylko jedna z możliwości zamanifestowania się współczującej aktywności Buddów i odniesienia sie do niej. Ostatecznie Awalokiteśwara jest nierozdzielnością pustki i współczucia. Podobnie na przykład Dordże Phagmo na poziomie relatywnym manifestuje się jako „ktoś” ma formę, atrybuty itd., choć ostatecznie jest mądrością wszystkich Buddów.
odczuwaj dobro
paolo
Senior User
Posty: 398
Rejestracja: sob sie 11, 2007 15:20
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Karma Kamtsang
Lokalizacja: częstochowa
Kontakt:

Re: Dakinie - pytanie

Nieprzeczytany post autor: paolo »

Miluszko wydaje mi się, że wspominałaś gdzieś, że jesteś na etapie tłumaczenia tekstu i/lub komentarza do Uttaratantry. jeśli tak to czy ten tekst będzie dostępny. I pytanie Kiedy?
Muszę powiedzieć, że fragment, który nam przedstawiałaś w swoim ostatnim poście bardzo mnie zainteresował. Nie piszę na priv. ponieważ być może temat ten również innych zainteresuje.
odczuwaj dobro
paolo
Senior User
Posty: 398
Rejestracja: sob sie 11, 2007 15:20
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Karma Kamtsang
Lokalizacja: częstochowa
Kontakt:

Re: Dakinie - pytanie

Nieprzeczytany post autor: paolo »

Ext pisze:Zastanowiło mnie podobieństwo Jeszie Khandro i Dordże Phagmo. Obie są czerwone i trzymają podobne atrybuty, obie stoją w podobnych pozycjach, na lewej nodze, z prawą uniesioną.

I obydwie związane są z najwyższą mądrością / przestrzenią.

Czym sie właściwie różnią, że tak to niezręcznie ujmę? Czy zachodnie określenie "Czerwona Dakini" odnosi się do obydwu form? Co je wyróżnia w przedstawieniach ikonograficznych?

I co oznacza ich szczególna pozycja z podkurczoną prawą nogą i uniesiona prawa ręką? Czy pochodzi z hinduskiej ikonografii?
Ogólnie Jeszie khandro i Dordże Phagmo odnosi się do tej samej formy. Chociaż istnieje żeński aspekt Buddy nazywający się Jeszie Khandro sanskr. Dźniana Dakini. Jest ona niebieska ma sześć rąk. Przedstawiana jest w pozycji siedzącej itd.
Istnieją różne rodzaje Dakiń: oświecone Dakinie Mądrości (jeszie kandro - dźniana Dakini) należące do pięciu rodzin Buddy, Dakinie Aktywności (lekji kandro - karma Dakini) będące emanacjami Dakiń Mądrości czy Światowe Dakinie (dzikten kandro - loka Dakini). Wiele światowych żeńskich bóstw i duchów także określa się mianem Dakini. Ogólnie wszystkich żeńskich Buddów takich jak na przykład Tara, czy Wadżrawarahi określa się mianem, Dakini. Ogólnie żeńskie postacie są ucieleśnieniem mądrości, wglądu.
Jak już w poprzednich postach wspominałem w zależności od praktyki wygląd Dordże Phagmo będzie się nieco różnił. Dlatego podam ci ogólne znaczenie symboli, o które pytasz. Jeszie kandro/Dordże Phagmo ma czerwony kolor, który symbolizuje przekształcenie niewiedzy i pożądania. Inne ogólne znaczenie kolor czerwony symbolizuje aktywność magnetyzującą to znaczy, że gromadzi Ona w sobie najlepsze właściwości nirwany i samsary. Taneczna pozycja oznacza swobodną grę wolnej, przebudzonej świadomości, która pokonała wszelkie iluzje tworzone przez Ego.
Ogólne znaczenie zakrzywionego noża i kapali – nóż symbolizuje zręczne metody(aspekt męski) a kapala mądrość(aspekt zeński). Razem oznaczają nierozdzielność metod i mądrości. W kontekście praktyk takich jak medytacja VIII Karmapy czy na przykład medytacja przejrzystego światła kapala wypełniona jest niebieskim nektarem, co symbolizuje nierozdzielność błogości i pustki. Pozycja taneczna prawdopodobnie została zaczerpnięta z tradycyjnego tańca indyjskiego.
Ot, tyle w wielkim skrócie. Można oczywiście wyjaśnić, co symbolizuje prawa noga podkurczona a co lewa – wyprostowana itd. ale, że mamy do czynienia z forum otwartym nie byłoby dobrze wchodzić w różne szczegóły.
Na koniec dodam, że Dordże Phagmo jest głównym żeńskim jidamem w szkole Kagyu. Szczególnie pomyślne jest wyobrażanie siebie jako Dordże Phagmo podczas praktykowania guru jogi, ponieważ była ona tajemnym jidamem, Marpy, Milarepy, Gampopy i innych wielkich mistrzów Kagyu. Forma, w jakiej przejawia się Dordże Phagmo, jest jej symboliczną formą. Ostatecznie Dordże Phagmo jest przestrzenią zjawisk, najwyższą transcendentną mądrością, matką wszystkich Buddów.
odczuwaj dobro
Awatar użytkownika
miluszka
ex Global Moderator
Posty: 1520
Rejestracja: śr sie 04, 2004 15:27
Tradycja: buddyzm tybetański Kagju
Lokalizacja: Kraków

Re: Dakinie - pytanie

Nieprzeczytany post autor: miluszka »

Tłumaczenie Uttaratantry oficjalne na pewno nie ukaże się wcześniej niz za rok, póltora. teraz mam przetlumaczony rdzenny tekst ( tłumaczenie robocze) oraz komentarz Dziamgona Kongtrula do czwartego wadżra punktu włącznie. Zostaje mi jeszcze tłumaczenie komentarza do punltów pieć do siedem + komenatrz Khenpo Cultrima.
Cierpliwości!
Awatar użytkownika
jw
Senior User
Posty: 2151
Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Kontakt:

Re: Dakinie - pytanie

Nieprzeczytany post autor: jw »

atomuse pisze:
jw pisze:Czenrezi to Współczucie Oświecenia, a nie "ktoś". Z nauk Dilgo Czientse wynika, że można je odkryć we wszystkich istotach. I to wg mnie rozwiązuje problem tego, czy mamy do czynienia z buddą czy z bodhisattwą :)
W jakim sensie rozwiazuje to ten problem?
To trochę tak, jak z głodnym proszącym o jedzenie. Nie ma znaczenia czy krzyknie on "Jeść!" czy "Jedzenia!". Jeżeli zanadto zaczniesz się zastanawiać nad tym, czy użył on czasownika, czy rzeczownika, to kiedy go nakarmisz? :niepewny:

Jeśli widzisz na jakie aspekty stanu oświecenia wskazują poszczególne formy, to nie ma problemu z klasyfikowaniem: czy jest to forma buddy, czy bodhisattwy? Formy te spełniają pewną użyteczną funkcję przydatną dla praktykującego (jak to przedstawił lama Ole cytowany wyżej przez Ext), ale nie są czymś ostatecznym. W wadżrajanie chodzi o urzeczywistnienie stanu oświecenia, z którego wyłaniają się doskonałe właściwości, a nie o to, żeby wyrosły nam cztery ręce albo trzecie oko na czole :szok: albo o zajęcie odpowiedniej pozycji w hierarchii oświeconych istot :cwaniak: :szok: :szok: :szok: ;)


atomuse pisze: I co to znaczy "odkrywanie wspolczucia we wszystkich istotach"? - Czy jak Budda(?) mowi, ze wszystkie istoty sa juz wyzwolone, to wspolczucie jest juz we wszystkich istotach odkryte? Czy takie odkrywanie polega raczej na tym, zeby w kazdej istocie odkryc cos dobrego?
W moim przypadku (bo buddą nie jestem) mogę brać pod uwagę tylko tą drugą opcję :ok:


paolo pisze:Otóż w pewnym sensie Atomuse ma rację używając w stosunku do Awalokiteśwary zwrot „Ktoś” na poziomie relatywnym
Dzięki za zwrócenie uwagi :) Całkowicie się z tym zgadzam. Jeżeli jednak pominiemy aspekt ostateczny, pozostając tylko przy relatywnym, to być może zaczniemy pakować się powolutku w pułapkę dualizmu? :przestraszony: A przecież "użyteczność" form buddów i bodhisattwów polega na czymś przeciwnym: zaczynając z poziomu dualizmu, wyjść poza niego.
http://www.rogatybudda.pl
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.
Awatar użytkownika
atomuse
Posty: 2817
Rejestracja: pn maja 14, 2007 11:24
Płeć: kobieta
Tradycja: Bön, Kagyu

Re: Dakinie - pytanie

Nieprzeczytany post autor: atomuse »

jw pisze:A przecież "użyteczność" form buddów i bodhisattwów polega na czymś przeciwnym: zaczynając z poziomu dualizmu, wyjść poza niego.
Na czyms przeciwnym? Nie wiem, czy dobrze rozumiem... Pisales, ze "w wadżrajanie chodzi o urzeczywistnienie stanu oświecenia, z którego wyłaniają się doskonałe właściwości". Czym sa te doskonale wlasciwosci na poziomie niedualnym? Jaka jest ich "uzytecznosc" na poziomie niedualnym?

jw pisze:a nie (...) o zajęcie odpowiedniej pozycji w hierarchii oświeconych istot :cwaniak: :szok: :szok: :szok: ;)

Przychodzi mi akurat na mysl Drzewo Oswiecenia w Wadzrajanie...
Awatar użytkownika
jw
Senior User
Posty: 2151
Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Kontakt:

Re: Dakinie - pytanie

Nieprzeczytany post autor: jw »

atomuse pisze:
jw pisze:A przecież "użyteczność" form buddów i bodhisattwów polega na czymś przeciwnym: zaczynając z poziomu dualizmu, wyjść poza niego.
Na czyms przeciwnym? Nie wiem, czy dobrze rozumiem...
Chodzi tu o charakter poszczególnych klas tantr. Ktoś napisał o nich wcześniej. Te najniższe mają charakter bardziej "dualistyczny" od wyższych.


atomuse pisze:Pisales, ze "w wadżrajanie chodzi o urzeczywistnienie stanu oświecenia, z którego wyłaniają się doskonałe właściwości". Czym sa te doskonale wlasciwosci na poziomie niedualnym? Jaka jest ich "uzytecznosc" na poziomie niedualnym?
O poziom niedualny zapytaj lepiej kogoś innego :) Kogoś, kto nie fałszuje śpiewając ;)

Natomiast co do poziomu dualnego, można sobie rozważyć różne aspekty oświeconego umysłu np. w odniesieniu do jego czterech ponadosobistych aktywności: uspokajającej, pomnażającej, inspirującej i ochraniającej. W Internecie znajdziesz wiele nauk na temat tego, w jaki sposób aktywności te funkcjonują, np.:
Lama Ole Nydahl pisze: Budda wypromieniowywał z siebie różne formy z energii i światła, tak naprawdę symbolizowały one zwykłe uczucia, ale wyniesione na poziom ponadosobisty i w ten sposób wyrażające mądrość. Te formy działały na świadomość jego uczniów na zasadzie sprzężenia zwrotnego. Umysł posiada dwie główne zdolności: potrafi rozpoznawać i działać. Jest jednocześnie świadomością i energią, dlatego nastawienie psychiczne znajduje wyraz w zachowaniu. Chcąc się z innymi dzielić, zrobimy określony gest, inny, żeby ochraniać, żeby uczyć – jeszcze inny. Kiedy o coś prosimy, w ciepłych krajach składamy ręce razem, a w zimnych jeszcze dodatkowo je zaciskamy. Ten gest, dzięki skupieniu energii wokół serca, wzmacnia naszą koncentrację. W ten sposób zewnętrzne formy wywierają wpływ na naszą wewnętrzną rzeczywistość. Gdy medytujemy na formy buddów, rozpuszczamy je w światło, a następnie stapiamy się z nimi, zaczynamy przejmować właściwości, jakie dany aspekt wyraża. To powoduje, że mamy coraz większe zaufanie do własnej natury buddy.
(...)
Istnieją różne aktywności, przynoszące istotom pożytek, które możemy przejąć od buddów. Gdy ludzie nie czują się zbyt mocni, budda przejawia aktywność uspokajającą. Jest wtedy raczej przyjazny i miły, zamiast być fascynującym czy porywającym. Istnieją męskie łagodne aspekty, takie jak Kochające Oczy, lub też żeńskie, jak Wyzwolicielki w kolorze białym albo zielonym.

Gdy ludzie stają się bardziej stabilni i nie można ich tak łatwo zranić, zyskują zdolność do cieszenia się bogactwem zjawisk. Wówczas budda ukazuje swój aspekt pomnażający. Te formy są zwykle żółte i pokazują różnorodność rzeczy. Mamy tu żółtą Wyzwolicielkę, która daje nam to, czego potrzebujemy, a także męskie formy jak Dzambala czy Namtyse. Buddowie ci dają nam bogactwo, sypią na nas deszczem klejnotów. Tę aktywność wyraża również biały Mahakala.

Jeżeli ludzie odnieśli już pewne sukcesy na tym poziomie i rozwinęli pewną moc, mają zdolność otwierania serc. Mam tu na myśli budzenie miłości, inspiracji, zainteresowania. Buddowie wyrażają to poprzez aktywność fascynującą. Formy te mają intensywne kolory jak niebieski albo czerwony i są w zjednoczeniu.

Kiedy w pełni rozwiniemy swoją moc, można uczynić z nas strażników. Jesteśmy wówczas w stanie ochraniać innych i pokazywać im ich własną siłę. Formy ochronne są zwykle w czarnych, brązowych lub granatowych barwach. Męskie wyglądają bardziej gniewnie, żeńskie natomiast są w swoim wyrazie bardziej łagodne i ochraniają na poziomie psychologicznym, odnosząc się do tajemnych stanów umysłu.


atomuse pisze:
jw pisze:a nie (...) o zajęcie odpowiedniej pozycji w hierarchii oświeconych istot :cwaniak: :szok: :szok: :szok: ;)

Przychodzi mi akurat na mysl Drzewo Oswiecenia w Wadzrajanie...
A mi przychodzi akurat na myśl nauka, że natura buddy jednej oświeconej istoty nie jest różna od natury buddy wszystkich innych oświeconych istot. Albo nauka, że rdzenny lama "zawiera w sobie" wszystkie formy buddów i nie jest oddzielony od innych oświeconych lamów. Wszystko zależy od tego z poziomu jakich nauk patrzysz na temat.
http://www.rogatybudda.pl
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Buddyzm Tybetański”