Palenie książek

dyskusje i rozmowy

Moderator: GreenTea

Awatar użytkownika
moi
Posty: 4753
Rejestracja: śr sie 09, 2006 17:01
Płeć: kobieta
Tradycja: Zen Soto (sangha Kanzeon)
Lokalizacja: Dolny Ślask

Re: Palenie książek

Nieprzeczytany post autor: moi »

drikung pisze:Nie szkoda Wam czasu na praktykowanie paprania sobie karmy?
Właśnie, czas "odpracować" te błędy - zrzutka po książce na akcję "Zen in prison".
I proszę się nie ociągać, jak zwykle :wink:

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
karmapema
Posty: 440
Rejestracja: ndz paź 22, 2006 09:35
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Kontakt:

Re: Palenie książek

Nieprzeczytany post autor: karmapema »

drikung pisze:Kolejna popularna, chwytliwa, pełna krytykanctwa dyskusja o Ole Nydahlu. Stereotypowa ,pełna uprzedzeń, karmiąca zachamowania i problemy emocjonalne dyskutantów.
Dziwię się że z podobną swadą i zacięciem nie dyskutujecie o innych czy też Waszych nauczycielach.
Nie szkoda Wam czasu na praktykowanie paprania sobie karmy?
Brawo.

Awatar użytkownika
miluszka
ex Global Moderator
Posty: 1520
Rejestracja: śr sie 04, 2004 15:27
Tradycja: buddyzm tybetański Kagju
Lokalizacja: Kraków

Re: Palenie książek

Nieprzeczytany post autor: miluszka »

Do szanownych dyskutantów -
skoro razi was temperatura i jakość dyskusji, miarkujcie także swoje wypowiedzi względem tzw " drugiej strony"
Oto przykłady:
jw napisał:
część buddystów powiązanych mniej lub bardziej z ośrodkiem w Grabniku wyraża się z pogardą i kpiną nie tylko o lamie Ole, jego sposobie nauczania i jego uczniach, ale także próbuje podważać kompetencje lamów tybetańskich, którzy utrzymują bardzo dobre kontakty z lamą Ole m.in. Szamarpy, Lopona Tseczu Rinpocze, Dzigme Rinpocze.

reflection napisał:
Z tym ze moim zdaniem Tai Situ jest na tyle podejrzana osoba i to bynajmniej nie tylko w sandze Olego, zeby niektorzy mogli miec podejrzenia ze nie jest to zbyt dobre towarzystwo

[Z drugiej strony mamy wypowiedź Nezza - o paleniu ksiazek za czasów Hitlera.
Prosze o więcej spokoju , a w dykusji stosowanie argumentów i faktów za nimi stojących
Ostatnio zmieniony wt gru 05, 2006 14:44 przez miluszka, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
jw
Senior User
Posty: 2151
Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Kontakt:

Re: Palenie książek

Nieprzeczytany post autor: jw »

miluszka pisze:Do szanownych dyskutantów -
skoro razi was temperatura i jakość dyskusji, miarkujcie także swoje wypowiedzi względem tzw " drugiej strony"
Oto przykłady:
jw napisał:
część buddystów powiązanych mniej lub bardziej z ośrodkiem w Grabniku wyraża się z pogardą i kpiną nie tylko o lamie Ole, jego sposobie nauczania i jego uczniach, ale także próbuje podważać kompetencje lamów tybetańskich, którzy utrzymują bardzo dobre kontakty z lamą Ole m.in. Szamarpy, Lopona Tseczu Rinpocze, Dzigme Rinpocze.
Mimo obietnicy, że nic w tym wątku już nie napisze pozwolę sobie jednak odnieść się do Twojego zarzutu.

Co w tym jest do miarkowania? Po pierwsze napisałem CZĘŚĆ, nie WSZYSCY. Po drugie nie są to wyssane z palca plotki lecz fakty, których świadkiem sam byłem. Jeżeli chcesz, to mogę podać nazwiska tych osób i dokładnie opisać, czym przyczynili się do mojej powyższej opinii. To bardzo znane i zasłużone nazwiska w "środowisku" w Polsce.
http://www.rogatybudda.pl
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.

abgal
ex Moderator
Posty: 1857
Rejestracja: czw lis 02, 2006 23:45

Re: Palenie książek

Nieprzeczytany post autor: abgal »

drikung pisze:Kolejna popularna, chwytliwa, pełna krytykanctwa dyskusja o Ole Nydahlu. Stereotypowa ,pełna uprzedzeń, karmiąca zachamowania i problemy emocjonalne dyskutantów.
Dziwię się że z podobną swadą i zacięciem nie dyskutujecie o innych czy też Waszych nauczycielach.
Nie szkoda Wam czasu na praktykowanie paprania sobie karmy?
Jak już stwierdziłem - to nie moja sprawa.
Z pozycji jednak osoby 'neutralnej' wyrażam zdziwienie tą wypowiedzią. Czyżby p. Ole Nydahl pozostawał poza jakąkolwiek dyskusją? Skoro w jego środowisku wyraża się opinię na temat innych środowisk (jeśli wierzyć zamieszczonym tu wypowiedziom) to nie powinna dziwic rozmowa nt. p. Ole Nydahla i jego sanghi.

Każda krytyka Olego Nydahla i jego środowiska ma tylko 'karmic zahamowania i problemy emocjonalne dyskutantów'? Muszę przyznać, że to bardzo daleko idące przekonanie do bezdyskusyjności swego stanowiska. Natomiast jeśli ktoś nie akceptuje Waszych żartów, kpinek itp., to... No właśnie - to co?

Najlepiej chyba byłoby gdyby 'obie strony' przestały zawracać sobie głowę tymi rozmowami i zamiast tego 'robiły swoje', bo przykro patrzeć gdy wszyscy udają, że podchodzą do czegoś z dystansem a tak naprawdę gołym okiem widać kipiące emocje i głębokie urazy.

Sorry, ze się wtrąciłem... (ale na pewno nikt się nie gniewa :D)

Awatar użytkownika
Har-Dao
Global Moderator
Posty: 3156
Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Palenie książek

Nieprzeczytany post autor: Har-Dao »

Czołęm

Ja nie wypowiadam sie w sprawie Olego, mnie ta dyskusja nie dotyczy.

Piszę w sprawie palenia ksiażek i innych rzeczy "sakralnych".

Otóż jest taka ludowa tradycja w chrześcijaństwie (i nie tylko, ogólnoludzka) by wszystkie swiętości (sacrum), które zostały pokropione wodą święconą (akurat w katolicyzmie) - na pewno ich nie wyrzucać na śmieci, a właśnie palić. Swego czasu jako mały brzdąc paliłem kilka różnych "świętych" rzeczy katolickich - jak obrazki matki bożej, kolorowa palmę z niedzieli palmowej i inne - tylko po to, by ich nie wyrzucać, a właśnie spalić - był to gest szacunku (ze strony mojej babci - ja wtedy cieszyłem się, że na ogródku mogę coś spalić :))

Więc stare, nieczytelne książki z Dhammą, takze zapewne spaliłbym właśnie na podobnej zasadzie - mając szacunek do Dhammy wolę spopielić nośnik, niżby ksiażkę miały zjadać mole, by się rozpadała a szczątki poniewierały sie wszędzie. Porównanie z Hitlerem - bezzasadne i bezsensowne, moim zdaniem. Co do oczerniania Olego bez obiektywizmu, jak wspominałem, nie wypowiadam sie, to nie mój lama, nie przyjąłem w nim schronienia, choć uważam go za równego sobie brata w Dhammie.

Reasumując: palenie książek, które faktycznie są nieczytelne i zawieraja jakąś cześć Dhammy - to dobra rzecz. O ile motywacja byłą właśnie taka - szacunek, a nie zawiść przed Dhamma "innych" - jeśli dobra motywacja - wszystko ok, jeśli inna motywacja - cóz, każdy czyn odzwierciedli sie w tym, lub w przyszłym życiu - co przyjdzie z ujadania na złodzieja jak ma się na szyi pętlę? Zdejmij najpierw pętlę, wtedy ewentualnie mozesz ugryźć kogo zechcesz - ale zdejmij pętlę najsampierw (to tak ogólnie - do nikogo konkretnie :))

metta&peace
p.

Awatar użytkownika
drikung
Posty: 80
Rejestracja: sob paź 07, 2006 20:04
Lokalizacja: Małopolska

Re: Palenie książek

Nieprzeczytany post autor: drikung »

Abgal, Ole nie jest poza wszelką dyskusją, tylko jak przeczytasz treść wątków na jego temat, to laikowi może się wydac iż Ole jest jakąś demoniczną istotą sprowadzającą uczniów na manowce .Najczesciej osoby nie będące uczniami Ole Nydahla, w dyskusji na jego temat, poddają się stereotypom krążącym o o Ole i jego uczniach tak jakby ich odmóżdżono.
A kto wprowadza te stereotypy, plotki, kłamstwa w obieg które tak podniecają buddyjski tłum?
Nietrudno to wydedukować.Najwięcej na uczciwości Olego w kwestii 17 Karmapy i odrzuceniu tybetańskiego politykierstwa, które w efekcie skończyło się utratą samodzielności Tybetu, straciło lobby mnisie w Kagyu."Rinczen Lama", Situ, Tenga itd. Rinpocze.Gelugpie też wymknęła się okazja aby wreszcie podporządkować sobie Karmapów.Dlaczego?Poczytaj sobie historię Tybetu.Ja nigdy nie mówię o Ole - Lama.Wali mnie zdanie zazdrosnych o osiągnięcia Olego klientów o jego "lamości" , kimkolwiek by byli.
Duża kasa.Bo dużo praktykujących. O to chodzi jak nie wiadomo o co. O wpływy.
O "dusze".
A jeżeli chodzi o fakty?Ha :!: ha :!: ha :!:
Ole ma najwięcej uczniów, najwięcej ośrodków, sanga rozwija się jak na drożdżach, żyje, jest pełna energii i mocy.Błogosławieństwa 16 Karmapy.
Oby rozwijała się dalej.
HUNG :!:

Dalej, znacie fakty, daty, adresy, nazwiska to je podajcie. Bo jak nie to to są tylko plotki i bzdety itp.Jw, proszę, jak powiedziałeś A to B, C, D ......Z
drikung

Awatar użytkownika
jw
Senior User
Posty: 2151
Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Kontakt:

Re: Palenie książek

Nieprzeczytany post autor: jw »

drikung pisze:Dalej, znacie fakty, daty, adresy, nazwiska to je podajcie. Bo jak nie to to są tylko plotki i bzdety itp.Jw, proszę, jak powiedziałeś A to B, C, D ......Z
Po tym, co napisał Abgal, żeby 'robić swoje' odechciało mi się, tym bardziej, że są to fakty raczej znane: z artykułem Adama Kozieła wydrukowanym w "Machinie" sprzed paru laty na czele.

O tych nieznanych wypowiadać się nie będę tym bardziej, że przed dwiema sekundami poczułem się do obowiązku zachowania dla siebie pewnych informacji pochodzących z prywatnej korespondencji z przedstawicielem pewnego wydawnictwa, neutralnym wobec wszelkich buddyjskich utarczek, który był bardzo zaskoczony cholerycznym zachowaniem pewnej znanej osoby związanej ze stroną niesprzyjającą Olemu. Chociaż... może wszystko to kiedyś spiszę, zalakuję w kopercie i po mojej śmierci będziecie mogli sobie przeczytać kto, co, kiedy, komu i dlaczego :lol:

Niech praktykującym w Grabniku wiedzie się dobrze, a nasza karawana niech idzie dalej nie oglądając się na tych, którym taki środek transportu nie pasuje. I tak naszczekałem się już za dużo, a koszulka z psem Płaskiego BIG DOGS DON'T BARK do czegoś zobowiązuje. Nawet jeśli zrobiła się przyciasna po praniu, nie nadaje się do noszenia i zakładam ją tylko do snu :lol:
http://www.rogatybudda.pl
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.

Awatar użytkownika
karmapema
Posty: 440
Rejestracja: ndz paź 22, 2006 09:35
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Kontakt:

Re: Palenie książek

Nieprzeczytany post autor: karmapema »

Ja napiszę w tym temacie tylko tyle: popieram drikunga.
Jestem pełna zaufania do XVI Karmapy i skoro to właśnie on wybrał Olego... to jestem przekonana, że wiedział co robi. A takie szczekanie nic nie wnosi, tylko miesza.
Mówienie o problemach osobistych nie jest dla mnie słabością. Słabością jest dla mnie ukrywanie ich ze strachu przed oceną.

nagual
użytkownik zbanowany
Posty: 58
Rejestracja: śr paź 04, 2006 10:08

Re: Palenie książek

Nieprzeczytany post autor: nagual »

Zapewniam, że książki WSZYSTKICH NAUCZYCIELI i WSZYSTKICH SZKÓŁ będą mile widziane i należycie traktowane.
Nauczyciele, nie zostawiają żadnych książek. Właściwie, to nie zostawiają nic.
Zastanawiające jest tylko, po co temu lamie jego książki.

Pozdrawiam
nauczyciel
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY - administracja forum

booker
ex Admin
Posty: 9911
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen / Tantra / Dzogchen
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Kontakt:

Re: Palenie książek

Nieprzeczytany post autor: booker »

nagual pisze:Zastanawiające jest tylko, po co temu lamie jego książki.
He, nie żadnemu lamie tylko więźniom, którzy poczęli praktykować buddyzm w więzieniu.
moi pisze: A ja mam taką prośbę, coby tych "spornych", czy "zniszczonych" książek nie wynosić na strych, czy palić, ale przekazać tym, którzy ich bardzo potrzebują, co?
Zapewniam, że książki WSZYSTKICH NAUCZYCIELI i WSZYSTKICH SZKÓŁ będą mile widziane i należycie traktowane.
Podaję stosowny adres:
Magdalena Wronecka (opiekun programu "Zen in prison")
http://www.zen-in-prison.prv.pl/

Pozdrawiam
/M
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"

Awatar użytkownika
miluszka
ex Global Moderator
Posty: 1520
Rejestracja: śr sie 04, 2004 15:27
Tradycja: buddyzm tybetański Kagju
Lokalizacja: Kraków

Re: Palenie książek

Nieprzeczytany post autor: miluszka »

Drikung napisał:
Najwięcej na uczciwości Olego w kwestii 17 Karmapy i odrzuceniu tybetańskiego politykierstwa, które w efekcie skończyło się utratą samodzielności Tybetu, straciło lobby mnisie w Kagyu."Rinczen Lama", Situ, Tenga itd. Rinpocze.Gelugpie też wymknęła się okazja aby wreszcie podporządkować sobie Karmapów.
Drikung, o czym ty piszesz? Na uczciwości Olego nabardziej straciło lobby mnisie?
Ja w tej wypowiedzi nie widzę ani jednego sensownego argumentu.
A jeśli chodzi o ilość uczniów - no cóż, gdyby brać pod uwagę ,że ilość jest decydująca, to wszyscy musielibyśmy przejść na jakiś tam rodzaj chrześcijaństwa, a potem może na islam.
ps Znam Olego od 83 roku

booker
ex Admin
Posty: 9911
Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen / Tantra / Dzogchen
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Kontakt:

Re: Palenie książek

Nieprzeczytany post autor: booker »

Słuchajcie, nie kłóćcie się, bo to głupio wygląda. :|

Zróbmy co najlepszego potrafimy, żeby się ten konflikt nie eskalował.

"Use the Force, Luke" - Yoda.
...w sensie, pokażmy, że nasza praktyka działa, że nie jest ona tylko jakąś "popierdółką" i potrafimy dać sobie z tym problemem radę.

Pozdrawiam
/M
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"

Awatar użytkownika
drikung
Posty: 80
Rejestracja: sob paź 07, 2006 20:04
Lokalizacja: Małopolska

Re: Palenie książek

Nieprzeczytany post autor: drikung »

miluszka pisze:Drikung, o czym ty piszesz? Na uczciwości Olego nabardziej straciło lobby mnisie?
Ja w tej wypowiedzi nie widzę ani jednego sensownego argumentu.
A jeśli chodzi o ilość uczniów - no cóż, gdyby brać pod uwagę ,że ilość jest decydująca, to wszyscy musielibyśmy przejść na jakiś tam rodzaj chrześcijaństwa, a potem może na islam.
ps Znam Olego od 83 roku
Miluszko, jesteśmy z tego samego miasta, znam Cię i wiem od kiedy masz kontakt z Dharmą i z Ole i dlatego .....mam Ci współczuć?
nie pisałem tylko o ilości ale i o jakości , mocy ,błogosławieństwie, rozwoju.
No ale cóż, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
drikung

Zablokowany

Wróć do „Buddyzm Tybetański”