Czym są bóstwa medytacyjne? Jak się je powinno postrzegać? Problem w tym temacie.

dyskusje i rozmowy

Moderator: GreenTea

Awatar użytkownika
karuna
Posty: 1089
Rejestracja: wt kwie 09, 2013 18:46
Płeć: mężczyzna
Tradycja: buddyzm
Lokalizacja: Ziemia teraz

Czym są bóstwa medytacyjne? Jak się je powinno postrzegać? Problem w tym temacie.

Nieprzeczytany post autor: karuna »

Hejka :padam:

Mam problem z tym jak powinno się postrzegać bóstwa medytacyjne.
Rozwinę pytanie swoimi spostrzeżeniami ubranymi w pytania.

Czy bóstwa pojawiające się w sadhanach to istoty, które się manifestują w danej postaci, czy też może na stałe mają takie a nie inne atrybuty?
Już sam Avalokita niejedną ma formę, więc nawet druga część pytania odpada raczej...

Rozumiem zatem, że nie jest to taka osoba o stałej formie, jak na przykład ja jako człowiek?

Jednak już mały zamęt tworzy to, że Avalokita powstaje z promieniowania miłości Amitaby...
Czy ci dwaj Buddowie po prostu ze sobą współpracują? Mają związki karmiczne. Wspólne wskazania. ...
Czy może to jest odwołanie do tego jak manifestuje się Oświecenie?
Może nie tylko?

Dodam cytat nt świetlistego bardo ostatecznej rzeczywistości (książeczka Z Głębi Serca - Duddziom Rinpocze)
Kiedy powstają manifestacje łagodnych i gniewnych bóstw, jest się otoczonym przez straszne dźwięki i światła, oraz przerażające otchłanie.
Dodam, że to ma się *chyba* odnosić do modlitwy, wypowiadania imion Buddów w chwili śmierci, czyli nie każdy tego doświadcza. Chociaż jeszcze wcześniej Rinpocze mówił o tym, że wszyscy mają wizje np. 8 manifestacji Guru Rinpocze, tzn jest to też zawsze obecne w naszej świadomości. Chyba akurat Guru Rinpocze, z tego co pamiętam, zasiał ziarno swojego urzeczywistnienia w każdej istocie, mogę się mylić.
No i to przerażenie u osób, które nie praktykowały jest bardzo wtedy silne, w czasie tych wizji.

Przepraszam jeśli to jest niejasne co napisałem, ale jakoś mi coś świta w tym temacie, jednak właściwie to takie nachodzą mnie myśli, że już nie wiem jak do tego się odnosić.

Jeśli to niestosowne miejsce, proszę o przeniesienie postu do off-topic na przykład, czy też "pierwszych pytań".

pozdrawiam
karuna
koniec wojen
tylko liście do zamiatania

Awatar użytkownika
GreenTea
Global Moderator
Posty: 4657
Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)

Re: Czym są bóstwa medytacyjne? Jak się je powinno postrzegać? Problem w tym temacie.

Nieprzeczytany post autor: GreenTea »

karuna pisze:.Czy ci dwaj Buddowie po prostu ze sobą współpracują? Mają związki karmiczne. Wspólne wskazania. ...
Czy może to jest odwołanie do tego jak manifestuje się Oświecenie?
Może nie tylko?
Cześć :)

przeczytaj ten wątek, może coś Ci rozjaśni, ja tylko króciutko zacytuję z postu Paolo:
paolo pisze:jidamy zawsze były i są w esencji jednym. Dharmakaja jest poza rozróżnianiem i podziałem.
Można spostrzegać bóstwa medytacyjne jako pewien rodzaj "bram" (wejść), poprzez które dociera się do urzeczywistnionej natury buddy (do stanu buddy). Jest tych "bram" wiele, ale każda z nich, choć reprezentuje ściśle określony aspekt oświeconego umysłu, prowadzi do tego samego celu: do osiągnięcia wszystkich oświeconych właściwości. Twój przykład z Czenrezikiem i Amitabhą pokazuje manifestowanie się różnorodności przy jednoczesnym zachowaniu w obu przypadkach tej samej doskonałej natury - dharmakaji - która, należy dodać, jest także naturą mojego czy Twojego umysłu, choć jeszcze nieurzeczywistnioną. ;)


Pozdrawiam, gt

Awatar użytkownika
karuna
Posty: 1089
Rejestracja: wt kwie 09, 2013 18:46
Płeć: mężczyzna
Tradycja: buddyzm
Lokalizacja: Ziemia teraz

Re: Czym są bóstwa medytacyjne? Jak się je powinno postrzegać? Problem w tym temacie.

Nieprzeczytany post autor: karuna »

Dziękuję.

Czytałem, przeglądałem wskazany wątek, choć nie do końca zrozumiałem, miałem wrażenie, że do mnie się nie odnosi.

Podobno Budda kiedyś "wyemanował" postać Białej Tary spontanicznie, i to znowu dla mnie zagwozdka.

Z resztą podobno Wadżrajanę przekazał ludziom dopiero Siakjamuni, być może była taka potrzeba, możliwość, zręczny środek.

Dziękuję jeszcze raz. :namaste:

pozdrawiam
k
koniec wojen
tylko liście do zamiatania

ODPOWIEDZ

Wróć do „Buddyzm Tybetański”