Programy komputerowe- do medytacji..

filozofia, psychologia i nauka w kontekście buddyzmu
Awatar użytkownika
KROOLIK
Posty: 735
Rejestracja: wt lis 28, 2006 16:06
Tradycja: Zen (Kwan Um)

Re: Programy komputerowe- do medytacji..

Nieprzeczytany post autor: KROOLIK »

rozumiem ze masz taki punkt widzenia, ale jesli ma to byc wartosciowa wypowiedz w kontekscie uzywania hemi-sync to dobrze byloby ja rozwinac. cisnie sie szereg pytan.
dlaczego uwazasz ze 'nie istnieje zwiazek z medytacja'??
co zatem uwazasz za medytacje??

oczywiscie jesli nie masz 'ochoty' dywagowac - ja nie zmuszam, ale mam nadzieje ze widzisz ze na razie twoja wypowiedz jesli nie jest poparta jakims argumentem- jest bezwartosciowa.
pozdrawiam
Awatar użytkownika
karmapema
Posty: 440
Rejestracja: ndz paź 22, 2006 09:35
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Re: Programy komputerowe- do medytacji..

Nieprzeczytany post autor: karmapema »

Może się wydawać niewartościowa dla Ciebuie, ale może wcale taką nie być ;)

Odbierasz to zapewne jak atak na siebie, ponieważ używałeś/używasz tego i sądzisz jakbyś tym w jakiś sposób też był. Nie w tym rzecz. :)

Medytacja dla mnie to trzeźwość umysłu. Medytacja dla mnie to siąść i medytować, a nie włączać jakiś program. To tyle.

namaste
Mówienie o problemach osobistych nie jest dla mnie słabością. Słabością jest dla mnie ukrywanie ich ze strachu przed oceną.
Awatar użytkownika
KROOLIK
Posty: 735
Rejestracja: wt lis 28, 2006 16:06
Tradycja: Zen (Kwan Um)

Re: Programy komputerowe- do medytacji..

Nieprzeczytany post autor: KROOLIK »

karmapema pisze:Może się wydawać niewartościowa dla Ciebuie, ale może wcale taką nie być ;)

Odbierasz to zapewne jak atak na siebie, ponieważ używałeś/używasz tego i sądzisz jakbyś tym w jakiś sposób też był. Nie w tym rzecz. :)
jaki atak?
nie uzywam, ale staram sie prowadzic w miare racjonalna dyskusje. jesli ktos pisze, ze wg mnie to nie ma sensu i na tym konczy to chyba nie jest niczym dziwnym ze chce sprawidzic czy jest to przemyslane czy tylko taka automatyczna reakcja...
karmapema pisze: Medytacja dla mnie to trzeźwość umysłu. Medytacja dla mnie to siąść i medytować, a nie włączać jakiś program. To tyle.

namaste
ok, dla ciebie medytacja to siasc i medytowac- jak sie wyraziles.
a zatem czy poklony, spiewy, medytacja chodzona i uwaznosc w wykonywaniu wszelakich czynnosci- nie jest juz medytacja??
Awatar użytkownika
karmapema
Posty: 440
Rejestracja: ndz paź 22, 2006 09:35
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Re: Programy komputerowe- do medytacji..

Nieprzeczytany post autor: karmapema »

booker pisze:
Kroolik pisze:nie wykluczone ze za 50 lat beda nauczyciele ktorzy beda z tego korzystac- czemu by nie?
Spekulacje, my friend ;)

/ed./ Znalazłem coś w kontekście Lamy Ole i Hemi Sync (pamiętam, że Ole bardzo lubi być na bierząco ze wszystkim co się tyczy techniki i umysłu). Niestety nie znam tego języka, może masz kogoś, kto zna czeski.
Otázka:
V súčasnosti existujú technológie ako napr. Hemi-sync, ktoré prostredníctvom zvuku umožňujú zvýšiť kvalitu meditácie a dosahovať úrovne, ktoré dosahujú len ľudia s veľmi dlhou meditačnou praxou. Zaujíma ma
1/ či máte s týmito technológiami skúsenosti
2/ váš názor na použitie týchto technológii pri budhistických meditáciách (samatha-vippasana) Ľudo

Odpověď:
Už jen zbývá jen počkat, až nám Karmapa doporučí elektronické osvícení :-))) Nepoužíváme to, protože v buddhistické meditaci nejde o příjemné prožitky, ale o rozpoznání absolutní podstaty mysli a všech jevů. S těmito metodami se nedostaneš za hranici pouhých příjemných pocitů, ony nevedou k rozvoji mysli, jen k prožívání dalších příjemných obrázků V MYSLI, ne o prožitek SAMOTNÉ MYSLI. V tom se podobají spíše účinkům drog, než buddhistické meditaci. Radek

Ze strony: http://www.buddhismus-diamantovacesta.cz/www/index.php
Może napisz do nich, żeby przesłali to po angielsku.

Pozdrawiam
/M

Odpověď:
Už jen zbývá jen počkat, až nám Karmapa doporučí elektronické osvícení )) Nepoužíváme to, protože v buddhistické meditaci nejde o příjemné prožitky, ale o rozpoznání absolutní podstaty mysli a všech jevů. S těmito metodami se nedostaneš za hranici pouhých příjemných pocitů, ony nevedou k rozvoji mysli, jen k prožívání dalších příjemných obrázků V MYSLI, ne o prožitek SAMOTNÉ MYSLI. V tom se podobají spíše účinkům drog, než buddhistické meditaci. Radek

Mniejwięcej:W buddyzmie nie używamy tego (BWG). W buddyjskiej medytacji nie chodzi o przyjemne jakieś tam stany(?), ale o rozpoznanie absolutnej podstawy myśli. Z tymi metodami nie dojdziesz do tego, one nie idą w tym kierunku, tylko w kierunku rozwoju przyjemnych obrazów i myśli. To jest coś innego niżeli buddyjska medytacja.
Ole wspomina również, że Karmapa to nazwał elektronicznym oświeceniem :D

Przełożyła jak mogła: Pemi.

namaste

Ps. Jestem kobietą. :wink:
Mówienie o problemach osobistych nie jest dla mnie słabością. Słabością jest dla mnie ukrywanie ich ze strachu przed oceną.
Awatar użytkownika
KROOLIK
Posty: 735
Rejestracja: wt lis 28, 2006 16:06
Tradycja: Zen (Kwan Um)

Re: Programy komputerowe- do medytacji..

Nieprzeczytany post autor: KROOLIK »

karmapema pisze: Mniejwięcej:W buddyzmie nie używamy tego (BWG). W buddyjskiej medytacji nie chodzi o przyjemne jakieś tam stany(?), ale o rozpoznanie absolutnej podstawy myśli. Z tymi metodami nie dojdziesz do tego, one nie idą w tym kierunku, tylko w kierunku rozwoju przyjemnych obrazów i myśli. To jest coś innego niżeli buddyjska medytacja.
Ole wspomina również, że Karmapa to nazwał elektronicznym oświeceniem :D

Przełożyła jak mogła: Pemi.

namaste

Ps. Jestem kobietą. :wink:
zgadza sie, ale do tego juz sami doszlismy.
jesli uznamy przyjemne stany umyslu za owoc praktyki- to bedzie problem.
w zwyklej medytacji- wystepuje ten sam problem.

temat jest gleboki i szeroki, mysle ze nie ma jednoznacznej odpowiedzi typu:
hemi sync- pomaga czy nie pomaga ......

czy jest to powod aby go sprawdzac??
nie wiemmmm:)

edit:
dla mnie pytaniem byloby raczej czy uzywajac h-s jestesmy w stanie pozostawac w nieporuszonej obserwacji owych stanow. jesli tak- to nie widze zagrozenia.
gorzej jak h-s dziala na zasadzie, ze 'wylacza' taka zdolnosc- a tego nie wiemy.
Ostatnio zmieniony czw lut 22, 2007 10:31 przez KROOLIK, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
karmapema
Posty: 440
Rejestracja: ndz paź 22, 2006 09:35
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Re: Programy komputerowe- do medytacji..

Nieprzeczytany post autor: karmapema »

KROOLIK pisze:
karmapema pisze: Mniejwięcej:W buddyzmie nie używamy tego (BWG). W buddyjskiej medytacji nie chodzi o przyjemne jakieś tam stany(?), ale o rozpoznanie absolutnej podstawy myśli. Z tymi metodami nie dojdziesz do tego, one nie idą w tym kierunku, tylko w kierunku rozwoju przyjemnych obrazów i myśli. To jest coś innego niżeli buddyjska medytacja.
Ole wspomina również, że Karmapa to nazwał elektronicznym oświeceniem :D

Przełożyła jak mogła: Pemi.

namaste

Ps. Jestem kobietą. :wink:
zgadza sie, ale do tego juz sami doszlismy.
jesli uznamy przyjemne stany umyslu za owoc praktyki- to bedzie problem.
w zwyklej medytacji- wystepuje ten sam problem.

temat jest gleboki i szeroki, mysle ze nie ma jednoznacznej odpowiedzi typu:
hemi sync- pomaga czy nie pomaga ......

czy jest to powod aby go sprawdzac??
nie wiemmmm:)
Może zatem zostaniemy przy "nie wiem" :) :wink:

pozdrawiam

namaste
Mówienie o problemach osobistych nie jest dla mnie słabością. Słabością jest dla mnie ukrywanie ich ze strachu przed oceną.
Awatar użytkownika
KROOLIK
Posty: 735
Rejestracja: wt lis 28, 2006 16:06
Tradycja: Zen (Kwan Um)

Re: Programy komputerowe- do medytacji..

Nieprzeczytany post autor: KROOLIK »

karmapema pisze: Może zatem zostaniemy przy "nie wiem" :) :wink:

pozdrawiam

namaste
tak jak od poczatku..
pzdr
Awatar użytkownika
karmapema
Posty: 440
Rejestracja: ndz paź 22, 2006 09:35
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Re: Programy komputerowe- do medytacji..

Nieprzeczytany post autor: karmapema »

KROOLIK pisze:
karmapema pisze: Może zatem zostaniemy przy "nie wiem" :) :wink:

pozdrawiam

namaste
tak jak od poczatku..
pzdr
Więc ok, ja i tak będę obstawiała wersję Lamy Ole i również własną :mrgreen:

pozdrawiam ciepło

namaste
Mówienie o problemach osobistych nie jest dla mnie słabością. Słabością jest dla mnie ukrywanie ich ze strachu przed oceną.
Awatar użytkownika
KROOLIK
Posty: 735
Rejestracja: wt lis 28, 2006 16:06
Tradycja: Zen (Kwan Um)

Re: Programy komputerowe- do medytacji..

Nieprzeczytany post autor: KROOLIK »

rozumiem cie karmapemo i nie zamierzam przekonywac do innej wersji (nie mam argumentow) jednak wskazuje tylko na to, ze ich wypowiedz w gruncie rzeczy nic nie wyjasnia.

jak dla mnie to wyjasnienie dla ludzi ktorzy np zaczynaja przygode z medytacja i aby latwo nie zboczyli- powstalo to wyjasnienie. tak mysle- i jest to tylko moja (moze bledna) opinia.

wyjasnienie takie tworzy wiecej pytan niz odpowiedzi.
np- w jakim kontekscie Ole odpowiadal? Moze w kontekscie tego czy h-s jest lepsze od medytacji w ogole? czyli mamy dwoch praktykantow- jeden robi tylko h-s drugi tylko medytacje buddyjska. Wtedy jest oczywiste, ze pierwszy ma raczej mniejsza szanse (hehe) osiagniecia rezultatow tego drugiego

- jak odpowiedzialby Ole gdyby rozwazyc mozliwosc "wspomagania" hs-em samej medytacji i np owoce h-s dobrze spozytkowac. Mam na mysli to, aby uzyskane 'dobre stany umyslu' oddawac innym- mam nadzieje ze sie rozumiemy....nic nie pozostawiac dla siebie, nie przywiazywac sie do tych stanow.....

- jak sie ma przywiazanie do 'dobrych stanow umyslu' po h-s do 'dobrych stanow umyslu' po medytacji ??

to sa wszystko dywagacje - ale jak widac- to krotkie wyjasnienie Olego nic nie rozwiazuje w istocie
..
Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 13123
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: zantyr

Re: Programy komputerowe- do medytacji..

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
KROOLIK pisze:czy jest to powod aby go sprawdzac??
nie wiemmmm:)
Eksperymentowałem dziś rano podczas siedzenia z muzyką: neurosonics, ''harmonic brainwave synergy''.
Że tak powiem, pchała mnie ta muzyka nie w tą stronę. Na dzień dobry zaczęła wyzwalać wizje ewidentnie oparte na jej klimacie. Następnie zacząłem wchodzić w san relaksu, ale taki stan, za którym nie przepadam. Nazywam ten stan ''ciepłe kluchy''. Ewidentny brak przejrzystości. Miło i uroczo, ale jak dla mnie to, wchodzenie w stan na haju, jeżeli sobie pofolgować.
Kiedyś już eksperymentowałem z tą muzyką podczas zasypiania. Próbowałem wesprzeć nią procedurę jogi snu. Zrezygnowałem, bo natłok uroczych wizji był zbyt duży, bym mógł uczestniczyć w procesie zasypiania.
Z mej strony wygląda to, tak: jest generowane za dużo niepotrzebnych wizji /łatwo w nie popaść/, a gdy przechodzi się wobec nich mimo, zaczyna sie popadać w stan relaksu, któremu brak przejrzystości. Także dla mnie /być może, tylko dla mnie/ to utrudnienie a nie wsparcie podczas praktyki.

Pozdrawiam
kunzang

PS
W ''sen, śnienie, umieranie'' nic na ten temat nie odnalazłem.
Awatar użytkownika
KROOLIK
Posty: 735
Rejestracja: wt lis 28, 2006 16:06
Tradycja: Zen (Kwan Um)

Re: Programy komputerowe- do medytacji..

Nieprzeczytany post autor: KROOLIK »

kunzang- to madre co piszesz i ja wlasnie wczoraj wyprobowalem tego BWG (13 minut) i moge powiedzec ze bylo podobnie.

Stad wlasnie w powyzszym moim poscie (kilka wyzej) pisalem, ze jesli bedzie mozna klarownie obserwowac ten stan 'haju' to wszystko ok, a jesli h-s wylacza ta mozliwosc no to kicha.

ja postanowilem ze przez jakis czas bede sprawdzal ten BWG (program- meditation deep).
Sprobuj tez z tym- zobaczymy.

Na razie ciezko mi sie wypowiadac o BWG ale wlasnie wczoraj bylo tak:
nie bylo zadnych wizjii itd. ale stan byl dziwny- ciezko mi to zweryfikowac samemu ale na razie sklaniam sie ku temu- ze to jakis jakby narkotyczny stan w ktorym ciezko zachowac jasnosc.....a z drugiej stony to moze informacja ze nalezy owy stan przyswoic i klarownosc bedzie sie pojawiala......zobaczymy dalej
Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 13123
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: zantyr

Re: Programy komputerowe- do medytacji..

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
Witam
KROOLIK pisze:Stad wlasnie w powyzszym moim poscie (kilka wyzej) pisalem, ze jesli bedzie mozna klarownie obserwowac ten stan 'haju' to wszystko ok, a jesli h-s wylacza ta mozliwosc no to kicha.
Pewnie można go obserwować. Pojawia się jednak pytanie: po co fundować sobie ów stan i ''przebijać się'' przez niego? To raczej nie jest wsparcie dla praktyki, a utrudnianie jej sobie.

Pozdrawiam
kunzang
Awatar użytkownika
karmapema
Posty: 440
Rejestracja: ndz paź 22, 2006 09:35
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Re: Programy komputerowe- do medytacji..

Nieprzeczytany post autor: karmapema »

kunzang pisze:Witam
Witam
KROOLIK pisze:Stad wlasnie w powyzszym moim poscie (kilka wyzej) pisalem, ze jesli bedzie mozna klarownie obserwowac ten stan 'haju' to wszystko ok, a jesli h-s wylacza ta mozliwosc no to kicha.
Pewnie można go obserwować. Pojawia się jednak pytanie: po co fundować sobie ów stan i ''przebijać się'' przez niego? To raczej nie jest wsparcie dla praktyki, a utrudnianie jej sobie.

Pozdrawiam
kunzang
To samo twierdzę.

namaste
Mówienie o problemach osobistych nie jest dla mnie słabością. Słabością jest dla mnie ukrywanie ich ze strachu przed oceną.
Awatar użytkownika
KROOLIK
Posty: 735
Rejestracja: wt lis 28, 2006 16:06
Tradycja: Zen (Kwan Um)

Re: Programy komputerowe- do medytacji..

Nieprzeczytany post autor: KROOLIK »

kunzang pisze: Pewnie można go obserwować. Pojawia się jednak pytanie: po co fundować sobie ów stan i ''przebijać się'' przez niego? To raczej nie jest wsparcie dla praktyki, a utrudnianie jej sobie.

Pozdrawiam
kunzang
nie wiem po co.
teoretyczne zalozenie jest takie, ze fundowanie sobie owych stanow to przyspieszenie procesu medytacji.
jeden czlowiek medytujac w normalny sposob natrafi na takie stany po 7 lat praktyki (i tez bedzie musial sie przez nie przebic przez samą obserwacje) a przy uzyciu h-s stany takie pojawia sie wczesniej. to hipoteza.
Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 13123
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: zantyr

Re: Programy komputerowe- do medytacji..

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
KROOLIK pisze:nie wiem po co.
Jak dla mnie to, istotne.
KROOLIK pisze:teoretyczne zalozenie jest takie, ze fundowanie sobie owych stanow to przyspieszenie procesu medytacji.
Teoretycznie.
KROOLIK pisze:jeden czlowiek medytujac w normalny sposob natrafi na takie stany po 7 lat praktyki (...)
Skąd ta pewność? :roll: Wpadałem w ten stan ''już'' po m/w miesiącu praktyki szine i jakimś wyjątkiem z pewnością nie jestem.
KROOLIK pisze:to hipoteza.
No właśnie...

Tak, czy inaczej - udanych eksperymentów, Krooliku :)

Pozdrawiam
kunzang
Awatar użytkownika
KROOLIK
Posty: 735
Rejestracja: wt lis 28, 2006 16:06
Tradycja: Zen (Kwan Um)

Re: Programy komputerowe- do medytacji..

Nieprzeczytany post autor: KROOLIK »

kunzang pisze: Tak, czy inaczej - udanych eksperymentów, Krooliku :)

Pozdrawiam
kunzang
bedac ze soba szczery nie bede nigdy w stanie powiedziec ze s-h przyspieszylo rozwoj.
bo jak to sprawdzic?? jedyna mozliwoscia jest wieloletnie testowanie na duzej liczbie medytujacych buddystow tych ktorzy sie tym wspomagaja i tym ktorzy tego nie robia- a potem sprawdzenie odsetku 'oswieconych' ;)
raczej szukam rzeczy ktore przecza temu jakoby h-s bylo pomocne.
kr
Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 13123
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: zantyr

Re: Programy komputerowe- do medytacji..

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witaj Krooliku

Pojawia się też pytanie: czy w buddyzmie o ten stan chodzi? Nie sądzę. Jak dla mnie to, kolejna wizja i zbyt łatwo można w nią popaść uznając siebie za oświeconego/przebudzonego.

Pozdrawiam
kunzang
Awatar użytkownika
KROOLIK
Posty: 735
Rejestracja: wt lis 28, 2006 16:06
Tradycja: Zen (Kwan Um)

Re: Programy komputerowe- do medytacji..

Nieprzeczytany post autor: KROOLIK »

kunzang pisze:Witaj Krooliku

Pojawia się też pytanie: czy w buddyzmie o ten stan chodzi? Nie sądzę. Jak dla mnie to, kolejna wizja i zbyt łatwo można w nią popaść uznając siebie za oświeconego/przebudzonego.

Pozdrawiam
kunzang
nie twierdze, ze chodzi o 'ten stan', pytanie czy uzywajac h-s mozna dotrzec dalej- to jest prawdziwe pytanie.

mysle sobie, ze jesli czlowiek ktory nie ma umiejetnosci stabilnej obserwacji/koncentracji wezmie sie od razu za h-s to momentalnie popadnie w 'ten stan' i ulegnie jemu. pomysli, ze 'to jest TO" i tam juz zostanie...
ale co z takim ktory ma umiejetnosci stabilnej koncentracji/obserwacji....moze sprawa ma sie inaczej.
Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 13123
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: zantyr

Re: Programy komputerowe- do medytacji..

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
KROOLIK pisze:ale co z takim ktory ma umiejetnosci stabilnej koncentracji/obserwacji....moze sprawa ma sie inaczej.
Takiej istocie... to, już nie będzie potrzebne 8) :)

Pozdrawiam
kunzang
Awatar użytkownika
KROOLIK
Posty: 735
Rejestracja: wt lis 28, 2006 16:06
Tradycja: Zen (Kwan Um)

Re: Programy komputerowe- do medytacji..

Nieprzeczytany post autor: KROOLIK »

kunzang pisze:Witam

Takiej istocie... to, już nie będzie potrzebne 8) :)

Pozdrawiam
kunzang
moze moze....
ale na jakiej podstawie tak twierdzisz? czy zakladasz ze stabilna koncentracja jest juz tuz tuz przed oswieceniem:)?

ale w istocie to dobry argument, bo w gruncie rzeczy kluczem jest obserwacja a nie to co sie pojawia..........przydalyby sie nowe watki w tym sledztwie, ale ja sie wyczepralem:)

edit:
chyba mamy istote.
czy h-s prowadzi do poprawy umiejetnosci obserwacji? przebywania w umysle przed mysleniem?
Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 13123
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: zantyr

Re: Programy komputerowe- do medytacji..

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
KROOLIK pisze:ale na jakiej podstawie tak twierdzisz? czy zakladasz ze stabilna koncentracja jest juz tuz tuz przed oswieceniem:)?
Stabilna koncentracja bywa/jest podstawą dla dalszej praktyki i jak dla mnie, niema potrzeby jej zaśmiecać jakimiś ''wspieraczami''. Sama w sobie jest ona wsparciem - bywa, że potężnym.
EDIT
Pytanie usunięte.

Pozdrawiam
kunzang
Awatar użytkownika
KROOLIK
Posty: 735
Rejestracja: wt lis 28, 2006 16:06
Tradycja: Zen (Kwan Um)

Re: Programy komputerowe- do medytacji..

Nieprzeczytany post autor: KROOLIK »

dzieki za dyskusje....juz coraz mniej mi sie chce dalej eksperymentowac z tym h-s:)
..
Awatar użytkownika
kunzang
Admin
Posty: 13123
Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: zantyr

Re: Programy komputerowe- do medytacji..

Nieprzeczytany post autor: kunzang »

Witam
KROOLIK pisze:juz coraz mniej mi sie chce dalej eksperymentowac z tym h-s :)
Żywię nadzieję, że mimo to, chce się Tobie dalej ''eksperymentować'' z buddyzmem.
Także dziękuję za dyskusję :)

Pozdrawiam
kunzang
Awatar użytkownika
LordD
Posty: 2542
Rejestracja: czw sie 31, 2006 09:12
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Karma Kamtsang
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

Re: Programy komputerowe- do medytacji..

Nieprzeczytany post autor: LordD »

Kiedyś gdy miałem jeszcze do czynienia z M$ Windows bawiłem się takim fajnym programikiem, który bardzo realistycznie generował dźwięki przyrody. Nie było tam żadnych bajerów w postaci dudnień różnicowych i innych fajerwerków, po prostu dźwięki przyrody. Bardzo fajnie można było się przy tym programiku zrelaksować. Jeśli ktoś ma orient czy jest może coś podobnego na linuxa to niech da znać. :)
Awatar użytkownika
nataliablanka
Posty: 287
Rejestracja: ndz kwie 17, 2022 16:50
Płeć: kobieta
Tradycja: Bon

Re: Programy komputerowe- do medytacji..

Nieprzeczytany post autor: nataliablanka »

Dźwięki działają na mnie dosyć mocno, od czasów organów w kościele, które czułam palcami przez ławkę, więc poeksperymentowałam z binauralami i nagraniami mis tybetańskich. Binaurale dają efekty różne, od migreny i niepokoju do poprawy koncentracji. Czyste nagrania mis tybetańskich (bez ptaszków i wodospadów) dają lepszy efekt.
Śpiew alikwotowy w różnym wykonaniu (patrz Tanya Tagaq) leci przez bebechy.
Ale rozumiem, co macie na myśli, pisząc o ciepłych kluchach przy wspomagaczach. Próbuje człowiek, a czegoś brak.

Sztucznych wizualizacji nie używam, bo mi się śmiać chce za bardzo, podobnie jak typowych sugestii hipnotycznych (ten sam efekt).
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ateneum - rozważania”